Sie patrzy...sie widzi...

18.06.04, 09:54
Po kalenicy łazi kot
chce zdybać głośne sroki
zaskoczy lub zeskoczy, choć...
lepsze ma stąd widoki.
I niechby ów lazł po dachu
stawiając łapki pewnie
one lub on trafią do piachu
a my wpsomnimy rzewnie.
Był taki czas co żaden dach
niestraszny był nikomu
i nawet groźba znaczy: piach
to też kawałek domu.
(Należy słowo składać w rym
wygodniej się nim włada
a cały problem lezy w tym
że dziś w rym nikt nie składa.)
trudny
    • vacare1 Re: Sie patrzy...sie widzi... 18.06.04, 10:29
      ...koty lubią po krawędzi chadzać...
      :)
      vacare
      • trudny2002 Re: Sie patrzy...sie widzi... 18.06.04, 10:50
        Oj tak...koty lubią.
        Są, ktorzy lubią koty i zwyczaje kocie. i krawędź jkoś im niestraszna, a
        moznaby wrecz ...
        oj koty, coty, o Ty , co Ty.
        trudny
        • vacare1 Re: Sie patrzy...sie widzi... 18.06.04, 10:54
          ... moznaby wrecz ...dołaczyc,
          i to ich przeciąganie...poranne...
          :)
          vacare
    • Gość: ałtor Re: Sie patrzy...sie widzi... IP: 195.136.30.* 18.06.04, 11:01
      Koty przegryzają gardła śpiącym facetom.
      Myślą, że jabłko Adama to ruszająca się mysz.
      Czterech moich znajomych zostało tak załatwionych przez ich kiciusie.
      Piąty się uratował, bo wydłubał kotu oczy.
      • ciupazka Re: Sie patrzy...sie widzi... 18.06.04, 15:36
        Toś podstraszył trudnego, hehe... zaśmiewam się...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja