Gość: raj
IP: 140.101.84.*
23.04.12, 11:52
Pan Rusinek nie zdaje sobie sprawy z jednego - z tego co powiedział Marshall McLuhan, że "środek przekazu jest przekazem". E-mail nie jest papierowym listem, stylistyka jednego i drugiego jest zupełnie inna i nie można ich ze sobą porównywać. E-maile pisane "na obraz i podobieństwo" papierowych listów - czego chciałby pan Rusinek - wyglądają dla większości doświadczonych użytkowników Internetu po prostu śmiesznie, tak jakby ktoś na nieformalnym towarzyskim spotkaniu zaczął mówić stylem z oficjalnych przemówień. Niestety, ale to Pan musi sie dostosować do Internetu i panujących w nim zwyczajów, a nie Internet do Pana.