Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe [...

IP: 140.101.84.* 23.04.12, 11:52
Pan Rusinek nie zdaje sobie sprawy z jednego - z tego co powiedział Marshall McLuhan, że "środek przekazu jest przekazem". E-mail nie jest papierowym listem, stylistyka jednego i drugiego jest zupełnie inna i nie można ich ze sobą porównywać. E-maile pisane "na obraz i podobieństwo" papierowych listów - czego chciałby pan Rusinek - wyglądają dla większości doświadczonych użytkowników Internetu po prostu śmiesznie, tak jakby ktoś na nieformalnym towarzyskim spotkaniu zaczął mówić stylem z oficjalnych przemówień. Niestety, ale to Pan musi sie dostosować do Internetu i panujących w nim zwyczajów, a nie Internet do Pana.
    • bartosz.klimek Re: Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe 23.04.12, 13:07
      Ja bym dodał, że e-mail jest po prostu bardziej uniwersalny niż ś.p. tradycyjny list. Może być bardzo formalny, ze wszystkimi możliwymi ozdobnikami, ale często jest elementem komunikacji nieformalnej. E-mail przeważnie ma charakter mniej formalny, raczej techniczny; e-maile formalne zarezerwowane są na specjalne okazje. Trudno wymagać, żeby na co dzień pisać korespondencję okraszoną piękną dekoracją. Czy naturalnie wyglądałby taki oto e-mail:

      Szanowny Panie Profesorze,

      Czy mogę jutro wpaść na konsultacje?

      Łączę wyrazy szacunku,
      Ingacy Iksiński
      • Gość: Poetria Re: Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 15:34
        Jak to wpaść? O tempora, o mores!

        Szanowny Panie Profesorze,

        Czy zechciałby Pan znaleźć dla mnie chwilę czasu w porze Pańskiego jutrzejszego dyżuru? W trakcie intensywnych studiów nad metafizyką Heideggera napotkałam problem o przerastającym mnie stopniu trudności.
        Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc ze strony Pana Profesora.

        Z poważaniem

        Hermenegilda Kociubińska
        • harrison_bergeron Re: Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe 23.04.12, 15:51
          Problem w tym, że profesor takie coś by zrozumiał.
          Nie przejdzie natomiast:

          Elo,

          Wpadnę jutro na dyż.

          p,
          Hermi233

          A co w połowie drogi?
          • Gość: mrau Re: Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe IP: *.scansafe.net 23.04.12, 16:53
            siemka

            a o co biega?

            pzdr, <<================ to mnie najbardizej wnerwia w mailach
            m
            • lukilukk Re: Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe 23.04.12, 18:40
              Można się sprzeczać ale cos w tym jest. Dlaczego?

              Dziś dzwoniły do mnie dwie panie z dużego banku i to ni z gruszki ni z pietruszki w dosłownie drugim(!) zdaniu obydwie (bo pierwsza nie odnotowała sobie że nie jestem zainteresowany) jadą mi po imieniu per "panie P....".

              A ja z tą panią jedną ani drugą:
              - nigdy nie rozmawiałem
              - nigdy jej nie widziałem
              - nie wiem jak się nazywa
              - nigdy nie widziałem nawet w okienku bankowym
              - ba, nawet nigdy w życiu nie byłem w tym banku!

              Zatkało mnie i zanim zdążyłem w drugiej rozmowie zapytać dlaczego mówi mi po imieniu rozłączyła się bo to "Wyższa kultura bankowości"





    • Gość: mebe problem z dupy.... IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 17:27
      o jejku!! kolejny problem z dupy.... nie ma chlop sie czego czepiac. ja bede uzywac Witam, gdyz jest uniwersalne, ani spoufalone, ani nadete. chlop chcial zaistniec medialnie no i czesciowo mu sie to udalo.
      • Gość: ert Re: problem z dupy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 11:19
        Jest po prostu niegrzeczne i fatalnie o tobie świadczy.
    • Gość: achen Pan przesadza, słowo Rusinek Wam płaci? IP: *.nsystem.pl 23.04.12, 18:43
      za pisanie o nim? Czy robicie to gratisowo budując nowego świętego: Szymborską.
      Bo jak wszyscy wiedzą Rusinek to jej sekretarz.
    • Gość: darq mejl IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.12, 19:09
      Stosunek do słowa "witam" to raczej kwestia indywidualnego gustu niż stosowności bądź niestosowności. Mnie np. drażni słowo mejl używane dla określenia korespondencji elektronicznej w odróżnieniu od papierowego listu. To zupełnie nielogiczna kalka z angielskiego, choć panu Rusinkowi nie przeszkadza. Mi nie przyszłoby jednak do głowy, by z powodu użycia tego słowa kasować czyjś list.
    • Gość: Kasia Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe [... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 20:41
      Przeraża mnie to... Autentycznie przeraża mnie, że ludzie nie mają większych problemów.

      Ale niech będzie i tak. Wmieszam się.

      Piszę do urzędu, banku, firmy (obcej, jako klient) itp. i co? Szanowna Pani firmo? Szanowny ktokolwieku, który to czytasz (ewentualnie, Pani/Panie ktokolwieku)? Hej Wy tam? No może i "Dzień dobry", ale jest środek nocy i nie wiem, czy szanowny Pan/Pani przeczyta o 8:00, czy o 23:00. I to jest jedno zastosowanie. Bo witam jest grzeczne i kulturalne i UWAGA: uniwersalne.

      A drugie zastosowanie: Do "prywatnego" znajomego używam "Hey". Do spersonalizowanego obcego, Panie/Pani, ale już np. do ulubionego Pana Profesora, który jest mi emocjonalnie bliski, bo go znam parę lat, lubię i przy każdym spotkaniu miło plotkuję, to tylko "Witam", bo "Szanowność" jest strasznie oschła, sztuczna i zimna. Zaczynać maila od "Szanowny", to tak jak kończyć "z poważaniem" - tak naprawdę myślisz "Mam Cię w głębokim poważaniu", lub, cytując za Disney'em "Witajcie w leśnej chałupie, wiedzcie iż mamy was głęboko... Na względzie".

      A tak abstrahując - Gdzie ja mam ludzi witać? Jak znajomi przyjdą w odwiedziny? "Witajcie w moim mieszkaniu"? No proszę... Litości. Witam w moim sklepie/firmie? No może ta firma by i pasowała, ale tylko w sytuacji zatrudniania nowego pracownika. No i jeszcze może "witaj w rodzinie" do zięcia, czy synowej i to tyle. Nie mamy już posiadłości ziemskich, na których wita się przyjezdnych, którzy zatrzymają się na kilka tygodni. Nie ma balów na których wita się zebranych gości. Nie mamy gdzie i kiedy witać, więc witamy w mailach. Bo "witam", to własnie nie jest takie "Mam Cię Szanowny Panie głęboko w poważaniu, ale muszę do Ciebie coś napisać" i nie jest to też "cześć stary co u Ciebie". "Witam" to takie, "Cieszę się że Cię widzę" lub dosłowniej "Bardzo mi miło, że mnie czytasz". "Witaj w moim małym magicznym świecie".

      A co do "Pani Grażynko", czy "Panie Piotrze" - Razi mnie niesamowicie jak ludzie mówią do mnie po nazwisku. Nie jestem w podstawówce, żeby mnie do ławki wsadzać. A samo "Pan/Pani"? Ktoś mówi do mnie, czy puszcza mi uniwersalne nagranie? No i bez przesady. Czy to takie strasznie bolesne, że ktoś stara się być miły? Nie jestem potworem, żeby się mnie bać i nie mam miliona lat, żeby się do mnie zwracać jak do najstarszej starowinki. Nie jestem wybitnie wierząca, ale nawet do Boga mówi się Panie Boże, opcjonalnie Panie Jezu (co kto lubi), a nie Proszę Pana, albo Szanowny Panie.

      Jeżeli Jezus się nie obraża, że się do niego mówi "Panie Jezu", to ja mam się obrażać? Ważniejsza jestem? Do mnie już "Pani Kasiu" nie można, bo to uwłacza mojej godności?
    • Gość: Witam Michał Rusinek jest niedouczony. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 20:58
      Michał Rusinek jest niedouczony. Co on robił u Szymborskiej? Musiał mieć dobre plecy i znajomości, że go zatrudniła. Nic dziwnego, że polskie uczelnie wyższe są na jednym z najniższych miejsc w rankingu, skoro pracują tam tacy "eksperci" jak on. Niech kto mu przekaże, że zamiast wiązać sobie fantazyjnie szaliczek niech poczyta sobie parę książek, zapozna się z życiem i pisaniem maili.
      • Gość: gość Re: Michał Rusinek jest niedouczony. IP: 193.105.221.* 23.04.12, 22:48
        > Nic dziwnego, że polskie uczelnie wyższe
        > są na jednym z najniższych miejsc w rankingu, skoro pracują tam tacy "eksperci"

        Oczywiście, a Harvard najlepiej wykłada polska jenzyk, of course!
        Pan Michał ma rację, wystarczy przeczytać dowolną książkę o prowadzeniu korespondencji po polsku.
        Są tylko dwa problemy - trzeba umieć czytać oraz czytać ze zrozumieniem.
    • Gość: . Bardzo proszę, napiszcie jeszcze kilka artykułów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 22:51
      na ten temat!
    • Gość: funKee kompromis? IP: *.play-internet.pl 24.04.12, 00:47
      Jeśli chcemy, żeby cała ta dyskusja miała jakiś sens, to może po prostu postarajmy się uszanować to, jak wiele różnych jest tu stanowisk i spróbujmy przyjąć dwie proste zasady:

      1. Nadawca rozpoczynając pisanie maila poświęca chwilę na zastanowienie się, jakiego zwrotu powinien użyć, w szczególności czy "witam" nie zostanie źle odebrane przez odbiorcę.
      2. Jeśli odbiorca w pierwszym wersie maila widzi zwrot, który uznaje za niestosowny, to nie zakłada z góry braku taktu u nadawcy lub tym bardziej jego złej woli.

      Uważam, że życie jest zbyt krótkie aby być małostkowym, ale dostatecznie długie aby czasem zastanowić się nad tym, co się robi.

      PS Nie wiem, czy pan Rusinek korzysta z Allegro, ale jeśli tak, to jestem bardzo ciekaw jak wygląda jego korespondencja z kontrahentami ;) .
    • Gość: zzz Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe [... IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.12, 10:15
      Rzeknę tak - denna dyskuja o niczym. Robicie problem z niczego. Aż się tych głupot Rusinków i Anty-Rusinków nie chce czytać. Wzieliby się do pracy i nie zasmiecali ludziom mózgów wydumanymi problemami pseudointeligentów.

    • Gość: ferton Witam - tak mówi się wtedy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 11:16
      gdy ktoś przychodzi do mojego domu. On mówi dzień dobry, a ja go witam u siebie. Nikt pierwszy nie mówi witam - ani słownie, ani w liście czy mailu.
      • Gość: szopen Re: Witam - tak mówi się wtedy, IP: *.play-internet.pl 24.04.12, 19:20
        Pier*lenie o Szopenie! Niech nie czyta i kij bucowi w oko!
    • Gość: Roma Pan przesadza, słowo WITAM nie jest takie złe [... IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 21:59
      Szanowni Państwo!
      Odnoszę wrażenie, że wiele wypowiadających się tutaj osób uważa, że przekaz internetowy może być bardziej swobodny niż list lub oficjalne pismo. Ponieważ jest uniwersalny!
      Otóż nie jest uniwersalny, bo niby dlaczego miałby być.
      Wszystko zależy od tego jaki charakter ma nasz mail i do kogo jest kierowany. Jeśli piszę go do przyjaciółki, siostry, Mamy, to piszę: Moja Kochana, Moja Miła, Najdroższa,itp. Mogę też napisać swobodniej, np. do koleżanek lub kolegów: Cześć, Hej, Witaj lub Witam.
      Ale jeśli jest to pismo oficjalne, to jednak uważam, że oficjalne formy grzecznościowe winny być zachowane. Tego wymaga kindersztuba i to wszystko.
      Trudno jest mi sobie wyobrazić, że student lub studentka: Wita Profesora. Tym trudniej, jeśli Profesor odpowiada im: Szanowny Panie lub Szanowna Koleżanko. Aluzja jest tak wymowna, że trudno jej nie pojąć.
      Kultura, Szanowni Państwo jest naprawdę nie do przecenia i witajmy się i owszem, serdecznie i uprzejmie, ale zawsze stosownie do danej sytuacji.
      Łączę wyrazy szacunku :)
    • Gość: tradycjonalista A jednak... IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.12, 17:28
      Ależ pięknie pan, który nie szanuje tytułów, potwierdził tezę pana Rusinka, że "witam" jest wyrazem braku szacunku. Można oczywiście nie szanować profesorów, doktorów i w ogóle innych ludzi, ale też proszę się nie dziwić, jeśli prośba czy oferta przekazana w takim mailu zostanie odrzucona. Nikt nie musi mnie szanować, ale też nie i ode mnie szacunku nie oczekuje - to działa w obie strony. A od akwizytorów, którzy zaczynają rozmowę od słów pani Zosiu / panie Krzysiu po prostu nie kupuję - no bo jak kupować od kogoś, kto mnie lekceważy?
      • frusto Amen! 29.04.12, 10:48
        Gość portalu: tradycjonalista napisał(a):
        > A o
        > d akwizytorów, którzy zaczynają rozmowę od słów pani Zosiu / panie Krzysiu po p
        > rostu nie kupuję - no bo jak kupować od kogoś, kto mnie lekceważy?

        Amen! Nic do dodania. Jestem uczulony na taką formę, niezależnie od tego, czy imię jest zdrobnione, czy tez nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja