Gość: balusz
IP: *.ists.pl
25.04.12, 00:35
1) Właśnie że nie warto o tym pomyśleć. Projekt tak kosztowny że nieopłacalny.
Księżycowy pomysł.
2) Dużo jeżdżę po mieście i nie widzę tego stada rowerzystów o którym pieje każdy artykuł. Może jeżdzą tylko w koło rynku, po bulwarach wislanych ewentualnie ścieżką do Tyńca. Ale wtedy im nie potrzeba ścieżki na alejach.
I nie twierdzę że nie widuję rowerów, twierdzę że te tłumy krakowian co rzekomo przesiadają się na rowery to bujda. Za to widzę dziesiątki tysięcy samochodów. Jakoś naród na te rowery się nie chce przesiadać, i ścieżki tego też nie zmienią.