Gość: Justyna Michalik
IP: 194.11.254.*
26.04.12, 17:59
Witam serdecznie,
Dziś rano obudziłam się z bólem żołądka spowodowanym brakiem biletu na planowany przejazd autobusem MPK. W mojej okolicy niestety nie ma kiosku gdzie mogłabym kupić bilet a w autobusach linii 292 nie ma biletomatu. Pośpiesznie wybrałam wszystkie drobne z mojego oraz z portfela mojego męża. Może się uda- pomyślałam.
Autobus nadjechał a ja pośpiesznie udałam się do kierowcy zakupić bilet.
„Dzień dobry, czy mogę kupić jeden bilet?”- zapytałam.
Pan kierowca popatrzył na trzymane przeze mnie monety i zdenerwowanym głosem wykrzyczał:
„Czy Pani zwariowała? Co to ma być? Drobniejszych Pani nie miała? Co ja mam z tym zrobić?”
Przyznam szczerze, zagotowało mnie od środka, ale postanowiłam zachować nerwy na wodzy. Grzecznie odpowiedziałam:
„To są monety, odliczona kwota. Proszę na mnie nie krzyczeć i nie denerwować się, bo nie ma Pan powodu.”
Pan Kierowca zatrzymał autobus i zaczął liczyć monety wypowiadając niecenzuralne słowa pod nosem. Zdenerwowany wrzucił je z powrotem do kieszeni w drzwiach i poinformował mnie:
„Co to ma być? Tu 3,20 jest. Niech lepiej przeczyta ile ma być.
Serce skoczyło mi do gardła, rzeczywiście odliczyłam 3,20 a bilety sprzedawane przez kierowcę są droższe. Zapomniałam o tym, ale faux pas. W pośpiechu zaczęłam szukać brakującej kwoty. Ręce trzęsły mi się z nerwów. Niestety nie uzbierałam 80 groszy. Zapytałam Pana Kierowcy czy mógłby mi wydać z 10 złotych ponieważ nie udało mi się znaleźć brakującej kwoty. On pouczająco odparł:
„Wydam Pani, ale wcale nie muszę tego robić! Żeby Pani o tym wiedziała!”
Odetchnęłam z ulgą i skasowałam bilet. Zapytałam jeszcze o imię i nazwisko Pana Kierowcy, ale on otworzył drzwi ze zdenerwowania i powiedział, że on nic nie słyszy i że ma „dość mojego cichego gadania”. Zrezygnowałam z ponownego zadawania pytania i odpisałam numer autobusu (BU 871).
Już za miesiąc i kilka dni zacznie się w Krakowie Euro. MPK uruchamia specjalne linie, kierowcy uczą się języka angielskiego. Pochwalam pomysł, ale szczerze mówiąc wypadałoby niektórych kierowców nauczyć odrobinę kultury. Takiej międzynarodowej opartej na spokojnej komunikacji i chęci wykonywania swojej pracy rzetelnie nie wspominając już o zwyczajnej ludzkiej życzliwości – rozumiem, że takowa nie jest warunkiem wykonywania pracy na stanowisku Kierowcy. Ja też mam czasem gorszy dzień czy ból zęba, też stoję w korkach a moja praca polega na współpracy z innymi ludźmi. Granice mojej wytrzymałości też bywają często zachwiane, jestem tylko człowiekiem, który czasem się denerwuje. Nie wyobrażam sobie jednak zachowywania się w sposób wyżej opisany. MPK jest społką, która buduje wizerunek miasta. Jest mi wstyd, że tacy ludzie jak Kierowca autobusu linii 292 sprawiają, że Polska rzeczywiście wyróżnia sie na tle innych państ europejskich. Wyróżnia się chamstwem niestety.