Gość: gosc rada dla pani Justysi IP: *.aster.pl 30.04.12, 10:38 Pani Justysiu, więcej seksu, a nie będzie się Pani nudzić i wysyłać anonimów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: rada dla pani Justysi IP: 194.11.254.* 30.04.12, 10:42 Jakby to był anonim, to nie mógłbyś, gościu, zwracać się po imieniu... Poziom wykształcenia Polaczków jest załamujący! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: rada dla pani Justysi IP: *.aster.pl 30.04.12, 10:50 Gość portalu: anonim napisał(a): > Jakby to był anonim, to nie mógłbyś, gościu, zwracać się po imieniu... Poziom w > ykształcenia Polaczków jest załamujący! Czemu nie napisała po prostu skargi do MPK z podaniem swojego pełnego adresu? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: rada dla pani Justysi 30.04.12, 14:47 Jak składam reklamację u sprzedawcy lub w restauracji nikt nie wymaga podania przeze mnie adresu. Może jeszcze PESEL i nr buta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc do męża pani Justysi IP: *.aster.pl 30.04.12, 10:39 Mężu Pani Justysi, chłop, który nie ma w domu 4 zł w portmonetce , to doopa , nie chłop. Odpowiedz Link Zgłoś
idiomka.blog.pl Re: do męża pani Justysi 30.04.12, 14:19 Chłop, który używa "portmonetki" to jest ci..a, a nie chłop. Chłop używa portfela. A w portfelu trzyma banknoty o nominale od 50 PLN w górę i karty płatnicze. Prawdziwy chłop drobnymi poniżej 50 PLN nie zawraca sobie głowy i nie zaśmieca portfela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: do męża pani Justysi IP: *.aster.pl 30.04.12, 20:06 idiomka.blog.pl napisała: > Chłop używa portfela. A w portfelu trzyma banknoty o nominale od 50 PLN w górę > i karty płatnicze. Prawdziwy chłop drobnymi poniżej 50 PLN nie zawraca sobie gł Prawdziwy chłop z tego opisu zamówiłby dla swojej Królowej taksówkę. Proponuję panią Justynę do tańca z gwiazdami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krk Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.multi-play.net.pl 30.04.12, 10:53 Zawsze nie cierpiałem ludzi, którzy kupują bilety u kierowców. No ale, każdemu może się czasem zdarzyć. Jednak niedopuszczalne jest, żeby kierowca kogoś tu OPIEPRZAŁ! Swoje może pomyśleć i tylko tyle. Pani Justyna zrobiła co najmniej jeszcze jeden błąd. Była za grzeczna. Bo podstawowe pytanie w tej sytuacji jest takie: komunikacja jest dla pasażera, czy pasażer dla komunikacji. W tym kraju trzeba umieć odpyskowywać. Kierowca mi tak, to ja mu tak. Jak się jest miłym i kulturalnym, to każdemu się wydaje, że może drugiego zgnoić. Każdy zna słowa na k, ch, s, itp., jednak część ludzi nie chce się zniżać do takiego poziomu, a wyjścia chyba nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.12, 11:46 > Pani Justyna zrobiła co najmniej jeszcze jeden błąd. Była za grzeczna. Byłeś przy tym? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 30.04.12, 14:46 A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Texas Ranger Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.12, 16:53 A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halifax Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 11:43 Żałosna , rozkojarzona , "biedna" , skrzywdzona pasażerko. Więcej takich niedojdów jak Ty i komunikacja w Krakowie musiałaby już chyba całkiem stać a nie jeździć. Kierowca za to , że wydał Ci resztę powinien zostac ukarany, tak jak to nakazuje regulamin. Chamstwo tutaj jest widoczne , ale niestety tylko z twojej strony. Czy tak trudno jest pojąć Tobie i tobie podobnym - przeważnie młodym panienkom, że świat nie kręci się tylko wokół was? Masz podejść z odliczoną kwotą 4PLN-ów (najlepiej nie w postaci groszówek i innych zardzewiałych monet, które usilnie zawsze starasz się wcisnąć szoferowi) wziąć bilet i spadać. Nikt o to do ciebie nie będzie miał pretensji,że opóźniasz kurs i szukasz kwadratowych jajek. Czy to jest takie trudne do zrozumienia? Kabina kierowcy to nie jest hipermarket. Nie kupisz z powodu swojej opieszałości biletu na jednym przystanku, niestety jedziesz z odliczoną kwotą na przystanek następny - i nie jest to żadne chamstwo szofera - tylko przykra konieczność. Nie może on przecież stać i wkurzać innych pasażerów, bo tobie właśnie zabrakło grosiwa i musisz liczyć wszystko od początku. Jeśli zaś chodzi o bóle żołądka, to wierz mi - wystarczyłoby ci popracować tak ze trzy dni - nie więcej, za kierowczynię miejskiej komunikacji, wtedy naprawdę dowiedziałabyś się jak one wyglądają. Obudź się kobieto! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 30.04.12, 14:45 Czasy komuny odeszły już jakiś czas temu. Teraz dewizą jest "Klient nasz Pan". Im więcej skarg (najlepiej oficjalnych) na chamowatych niedomytych kierowców tym więcej ludzi nadających się do tej pracy (pracy z ludźmi, a nie workiem kartofli). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamkrk Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.play-internet.pl 30.04.12, 17:35 Jak poniżej napisałem kierowca jest od kierowania. Trudno zrozumieć? Trzeba wytłumaczyć kto to kierowca? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 30.04.12, 20:39 To czemu oprócz kierowania palicie też papierosy w trakcie jazdy (sama widziałam niejednokrotnie, także jako przechodzień, nie pasażer) oraz rozmawiacie w trakcie jazdy przez komórkę? Nigdy nie zapomnę jak usadził jednego z kierowców (kto wie może to był ten przypał kierowca co zatłukł kijem młodą pasażerkę autobusu nocnego) pewnie młody mężczyzna. Był niesamowity korek na odcinku do Nowego Kleparza. Ludzie mocno się niecierpliwili bo autobus stał nawet do 10 minut na jednym odcinku ruszając się co metr lub dwa. W końcu jeden z pasażerów nieśmiało zapytał kierowcy czy nie można by było otworzyć drzwi ( miejsce potencjalnie bezpieczne, przy chodniku), kierowca dosłownie z ryjem że absolutnie nie, to niezgodne z regulaminem (powiedziane w bardzo chamski i nieprzyjemny sposób), na to odezwał się młody pasażer : " A czy rozmawianie przez telefon w trakcie jazdy przez Pana jest zgodne z regulaminem, a skoro nie jest to może by jednak wypuścił tu ludzi", kierowca się pluł (a ów młody człowiek był naprawdę spokojny i powiedział to spokojnym tonem), że on mu grozi :-) Młody człowiek na to, że nie grozi tylko go informuje, że rozmawianie przez telefon w trakcie prowadzenia pojazdu co miało miejsce 10 minut temu też nie jest zgodne z regulaminem, więc może jednak wypuściłby wcześniej ludzi. Kierowca się zamknął za to otworzył drzwi mamrocząc, żeby szybko wychodzili bo drugi raz nie otworzy :-) Kilka osób skorzystało z okazji, pasażer nieźle mu utarł nosa i to w spokojnym naprawdę tonie ( w odróżnieniu od nieprzyjemnego mamroczącego kierowcy). Im mniej chamów za kółkiem stosującym wybiórczo regulamin (pod siebie, nie pod pasażerów) tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasazer do pracy w mpk IP: *.play-internet.pl 30.04.12, 19:09 taaak sami z wyższym wykształceniem i po wyższych studiach najlepiej zarządzanie... jako motorniczy i kierowca :> a może pasażerowie sami się U M Y J M Y :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gvalch'ca Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.12, 12:00 Jeżeli o mnie chodzi to mpk robi wszystko abym zrezygnowała całkowicie z ich wspaniałych usług na najwyższym poziomie. Gdy zaczynałam, dwa lata temu, pracować tam gdzie obecnie autobus, którym dojeżdżam do pracy kursował 4 razy na godzinę, przy czym w okresie wakacyjnym 3 razy na godzinę. Obecnie ilość kursów została ograniczona do 3 razy na godzinę (i to wyłącznie w godzinach szczytu, poza tymi godzinami rzadziej). Dodatkowo od pewnego czasu kursowanie linii jest zawieszane z okazji np. ferii świątecznych dla młodzieży szkolnej. Wtedy jestem zmuszona do korzystania z innych linii i zakupu biletów jednorazowych, mimo że mam bilet miesięczny (teraz akurat zawieszenie kursowania trwa tydzień= 0.25 miesiąca=0.25 wartości biletu miesięcznego). Dodam jeszcze, że w okresie wielkanocnym pasażerowie o tym, że dana linia jest zawieszona dowiedzieli się rano na przystanku, wcześniej na przystankach nie pojawiło się żadne zawiadomienie. W świetle tych faktów obawiam się, że w okresie wakacyjnym linia nie będzie kursować w ogóle, tak więc pozostanie mi dojeżdżanie do pracy autem. Reasumując usługi świadczone przez mpk zamiast być lepsze, szybsze, bardziej dostępne są coraz mniej atrakcyjne. Osobna kwestia to bilety jednorazowe, godzinne itd., ich cena jest bardzo często podnoszona, jeżeli ktoś jeździ rzadko to na prawdę może nie nadążyć za tymi zmianami. W nie wszystkich autobusach jest automat, a jak już jest to nie można w nim płacić banknotem ani kartą, a kierowcy bardzo często robią łaskę, że w ogóle sprzedają bilet. Naprawdę, klient który przywykł do "witam cię serdecznie Drogi Kliencie, co mogę dla Ciebie zrobić, abyś był zadowolony i skorzystał z usług mojej firmy ponownie", może po zetknięciu z mpk być bardzo negatywnie zaskoczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamkrk Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.play-internet.pl 30.04.12, 17:24 Jak się mieszka w wiosce bez kiosków, sklepów z biletami i biletomatów to trzeba się zaopatrzyć w jakiś telefon i Mobilet. Dla osób mieszkających poza miastem powstała głównie ta usługa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamkrk Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.play-internet.pl 30.04.12, 17:25 Pan Kierowca jest jak nazwa wskazuje od kierowania pojazdem a nie od sprzedaży biletów. Jakby Pani poprosiła kierowcę autobusu czy motorniczego w POZNANIU to nawet by na Panią nie spojrzał, nie mówiąc już o odezwaniu się (takie mają tam zasady). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamkrk Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.play-internet.pl 30.04.12, 17:26 Pan kierowca jest jak nazwa wskazuje od kierowania pojazdem a nie od sprzedaży biletów. Jakby Pani poprosiła kierowcę autobusu czy motorniczego w POZNANIU to nawet by na Panią nie spojrzał, nie mówiąc już o odezwaniu się (takie mają tam zasady). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 30.04.12, 20:25 Nie jesteśmy w Poznaniu tylko w Krakowie, tutaj regulamin przewozów jest inny. Zacytuj proszę swoją drogą regulamin poznańskiego MPK w którym jest punkt zabraniający jakichkolwiek rozmów motorniczym czy kierowcom. A może poznaniacy zatrudniają osoby głuchonieme? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel319 Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.12, 17:37 "Już za miesiąc i kilka dni zacznie się w Krakowie Euro. " Jakie euro w Krakowie? Przecież tu nie będzie żadnego euro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.12, 17:48 Zaplanowana podróż,czyli pasażer powinien być przygotowany.Kierowca jest od prowadzenia autobusu a nie od sprzedaży. Informacje w pojazdach trzeba czytać,po to są a nie mieć pretensje do całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 30.04.12, 20:40 Kierowca w trakcie jazdy nie może też palić papierosów, a codzienny obrazek jest inny :-) Zaprzecz, że jest inaczej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.12, 19:53 Kochana Pani !! Ileż to razy pisałam na forum nawet raz udało mi sie osobiście dodzwonić do Dyrektora MPK. Dość długo i grzecznie ze mną rozmawiał. Mam nieprzyjemne doświadczenia z kierowcami chamami jadąc z osobą na wózku inwalidzkim. Dyrektorowi zasugerowałam szybkie szkolenie z zachowania i wychowania kierowców. Zgodził się ze mną z uwagą, że nie odpowiada za wychowanie wyniesione z domu. Moja odpowiedź, że takich chamów nie powinien zatrudniać tam, gdzie ma sie do czynienia z pasażerami. Widzę, że szkolenie nie odbyło się lub mają gdzieś zalecenia dyrekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 30.04.12, 20:29 Zgadzam się, niestety krakowscy kierowcy ( i motorniczowie ) to (poza nielicznymi wyjątkami) dno pod względem kultury, zatrudniają tam chyba ostatnie odpady (choćby ten psychol co zatłukł kijem młodą studentkę na Siewnej). Jeżdżę MPK bardzo sporadycznie w ostatnich czasach a i tak miałabym bardzo wiele do powiedzenia odnośnie braku kultury (często też idącej z brakiem higieny) krakowskich kierowców. Nagminne jest też palenie w trakcie jazdy bądź palenie na przystankach przy pętli i ciskania petów na trawnik przez motorniczych/kierowców MPK. Moim zdaniem tematyką kultury krakowskich kierowców ktoś powinien się zająć na poważnie inaczej dalej będą traktować pasażerów jak bydło lub worek kartofli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 20:53 A możesz podać przykłady gdzie miały miejsce zdarzenia że prowadzący palili w trakcie jazdy, bo ja korzystam z komunikacji miejskiej dzień w dzień i nie spotkałem się z tym od dawna. Palenie na pętli i wyrzucanie petów jak popadnie - to się zgodzę, ale palenie w trakcie jazdy - jakoś nie chce mi się w to wierzyć (no chyba że akcja działa się np w ndz poranek np na jakieś aglo linii gdzie kierowca dojeżdzał do końcówki a busie było np 2 pasażerów). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 01.05.12, 20:09 Wiele razy. Głównie jako przechodzień lub pasażer samochodu. Palący w trakcie jazdy kierowca autobusu jest bardziej widzialny właśnie przez przechodniów lub pasażerów/kierowców innych samochodów niż pasażerów. Rękę z papierosem trzymają za otwartym oknem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.ip.netia.com.pl 01.05.12, 22:20 > Wiele razy. > Głównie jako przechodzień lub pasażer samochodu. > Palący w trakcie jazdy kierowca autobusu jest bardziej widzialny właśnie przez > przechodniów lub pasażerów/kierowców innych samochodów niż pasażerów. W MPK albo Mobillisie??? Owszem, zdarzy się jeszcze czasami, że jakiś jeden z drugim pali NA PĘTLI - ale w czasie jazdy??? Jeszcze bym zrozumiał, gdybyś napisała o motorniczym który siedzi jak mu się wydaje w szczelnej kabinie - ale gdyby kierowca palił w autobusie to nawet wystawienie jak twierdzisz ręki za otwarte okno nie zmienia faktu, że jest to znacznie łatwiej zauważalne w autobusie - bo nie trzeba widzieć żeby czuć ten smród. No chyba że przez cała trasę od pętli do pętli tej ręki by do środka nie włożył. Takie bajki to my, ale nie nam... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 02.05.12, 09:00 W MPK, widziałam na własne oczy. Nie mam żadnej potrzeby aby zmyślać bo niby w jakim celu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 20:47 1. Każda osobą chcąca prowadzić pojazdy MPK powinna się liczyć z tym że musi być ZAWSZE cierpliwa i opanowana. I choćby miała najbardziej wkurzające zdarzenia co chwilę - taką pracę wybrała więc powinna pamiętać również o minusach tej pracy. Jeżeli rzeczywiście kierowca zachował się tak jak opisała to autorka - zachował się nagannie i nie ma dla Niego żadnego usprawiedliwienia. 2. "rano obudziłam się z bólem żołądka spowodowanym brakiem biletu na planowany przejazd autobusem MPK". A czemu ten ból brzucha u autorki ? Czyżby zachowywała się tak cyklicznie i wiedziała że może znów być chryja ? Może warto wyciągnąć wnioski z tego zdarzenia i pomyśleć o bilecie wcześniej, przeczytać info naklejoną na szybie obok kabiny prowadzącego pojazd o rodzaju, cenie biletu i o tym że "ODLICZONA KWOTA" nie wzięła się z powietrza, nie prowadzący sobie to wymyślili. 3. Sam miałem kilka takich sytuacji że przez owe sympatyczne osoby które dyskutowały z prowadzącymi pojazd (dlaczego odliczona kwota, dlaczego nie może wydać reszty) spóźniałem się na przesiadkę mimo że miałem zapasu ok 6-10 min. Oczywiście nie muszę mówić że sam byłem przez to megawkur...ny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zojka Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.ghnet.pl 30.04.12, 21:04 100%RACJI!!!! |Ja też padam ofiarą "zapominalskich",którzy ZABIERAJĄ CZAS kierowcy,który często PRZEZ NICH jest sporo spóźniony.Mam potem przesiadkę -i mimo dużej zakładki czasowej nie zdążam.......bo "niunia" nie kupiła sobie bileciku............SZLAG MNIE TRAFIA!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkre MPK nie jest zbyt uprzejme. IP: *.direct-adsl.nl 01.05.12, 02:16 Chciałem kiedyś kupić bilet w tramwaju bez automatu, ale nie miałem odliczonej kwoty. Pomyślałem, ze zapłacę więcej i nie muszę dostać reszty. Wole to niż kare. Poszedłem wiec do motorniczego, poprosiłem o bilet i położyłem 4 złote. Motorniczy powiedział, ze musi byc odliczona kwota i ze nie będzie wydawał. Odpowiedziałem, ze w pozadku i żeby zabrał 4 zlote i tylko dal mi bilet. Na to motorniczy warknął, ze musi byc odliczona kwota i koniec. Nie moglem tego zrozumieć, wiec jeszcze raz ponowiłem moja, naprawdę hojna, oferte zapłaty za przejazd 5 przystanków, ale zostałem niemiło spławiony i okrzyczany. Normalnie kupiłbym bilet w automacie za 2 złote, a tu daje dwa razy tyle, byle tylko legalnie przejechać tramwajem, ale spotykam sie z murbetonem, który traktuje mnie jak wroga. Naraziłem na straszny stres motorniczego tramwaju, który przecież, jak wiadomo, najbardziej pilnuje świętych przepisów (szczególnie drogowych) nie dostałem biletu i wysiadłem. Wielkie dzięki MPK. Następnym razem wezmę taksowke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Czytanie ze zrozumieniem się kłania. IP: *.ip.netia.com.pl 01.05.12, 15:49 Nie raz i nie dwa razy w tym wątku było napisane: kierowcy NIE WOLNO sprzedać biletu inaczej, niż za odliczoną kwotę. NIE WOLNO przyjąć Twojej jakże hojnej oferty - bo za te 80gr mógłby dostać karę z nią nieporównywalną. Ile razy jeszcze powinno się napisać o tym, żeby do Ciebie dotarło, że tego mu po prostu robić NIE WOLNO? I nie dziw się, że jak jeden po drugim pasażer jak w Twoim wypadku nie rozumie słowa pisanego (informacja o zasadach sprzedaży biletów wisząca na każdej kabinie) oraz mówionego normalnie i motorniczy zamiast skupić się na prowadzeniu tramwaju musi je powtarzać drugi, albo i trzeci raz - to w końcu powie coś tonem nieco mniej grzecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
pandoraxxx Re: Czytanie ze zrozumieniem się kłania. 02.05.12, 20:09 W każdej innej firmie za taka odezwę dostałby naganę/ wyleciał - kto niby płaci kierowcom pensję, jeśli nie pasażerowie (choćby w pewnej części)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Czytanie ze zrozumieniem się kłania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.12, 21:48 Niektórzy na tych forach to albo trolle albo osoby które które nie posiadły podstawowych umiejętności w szkole.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: MPK nie jest zbyt uprzejme. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.12, 21:43 Weź, weź - kierowcę taxi Twa hojność ucieszy, tylko bądź proporcjonalnie hojny dla taksiarza jak chciałeś być dla kierującego pojazdem. W busach/ tramwajach dzięki Tobie pojedziemy szybciej. Chyba każdy będzie zadowolony co nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.multi-play.net.pl 01.05.12, 09:54 Miasto narzuciło prowadzącym pojazdy sprzedaż biletów, a ci mogą, a raczej powinni żądać odliczonej kwoty, bo taki jest regulamin, lub odmówić sprzedaży biletów, jeśli ta operacja mogłaby trwać zbyt długo (np. pasażer z dziesięciogroszówkami), ale to, że bilety powinien mieć przygotowane pod ręką, leży już po jego stronie. Cały dialog z pasażerem winien być przeprowadzony w miły, kulturalny sposób - uśmiech nie jest wymagany. Kierowca nie jest tylko od kierowania, przynajmniej w Krakowie. Pretensje można mieć do miasta, że wprowadziło takie czy inne regulacje. Zresztą założę się, że ten sam kierowca, jeśli dorabia sobie jeżdżąc busem, to tam potrafi zupełnie inaczej odzywać się do pasażerów. Nie słyszałem też do tej pory, żeby w autobusach Mobilisa był taki problem z kierowcami i chyba nie tylko dlatego, że ich linie w Krakowie stanowią mały procent w stosunku do linii obsługiwanych przez krakowskie MPK. Problem chyba tkwi ogólnie w MPK jako pracodawcy. W każdym bądź razie nawet chamski pasażer nie usprawiedliwia chamskiego zachowania kierowcy, ponieważ ten ostatni jest w PRACY, a to już do czegoś zobowiązuje. W wielu branżach jak hotelarstwo czy turystyka (a tam najczęściej zarabia się gorzej) nikomu nie wolno odezwać się chamsko do klienta - za to można stracić pracę. Jednocześnie uczy się tam, jak załatwiać trudne sprawy i jakich słów czy sformułowań używać w stosunku do klienta. A krakowskie MPK wychodzi pewnie z założenia, że kierowca jest od kierowania, a wozić ludzi czy worki kartofli to żadna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Szczyt bezczelności pasażera? IP: *.ip.netia.com.pl 01.05.12, 15:51 Byłem raz świadkiem sytuacji, gdy gość podszedł do motorniczego, dobijał się do niego w trakcie jazdy, a na przystanku poprosił o rozmienienie pieniędzy bo automat przyjmuje tylko monety. I oburzony, że jak to nie rozmieni - to jak on ma kupić bilet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.aster.pl 01.05.12, 17:02 Gość portalu: bruner napisał(a): www.fotka.pl/profil/justyna6667 > Sympatyczne małżeństwo Ale sweet focia Jaka rozwaga bije z oblicza, i wczasy w Egipcie były, czy mają wyższe wykształcenie - ktoś wie ? Odpowiedz Link Zgłoś
pandoraxxx Jaki droższe u kierowcy??? 02.05.12, 20:07 Ale bzduuuura 'Serce skoczyło mi do gardła, rzeczywiście odliczyłam 3,20 a bilety sprzedawane przez kierowcę są droższe. Zapomniałam o tym, ale faux pas.' Przecież kierowcy sprzedają tylko 60minutowe i kosztują tyle samo, co w kiosku/ automacie, czyli po podwyżce z 16 kwietnia, 4 PLN. Ja mam tylko problem z tym brakiem wydawania reszty. Jeżdżę rzadko i jeśli już, to z tzw. końcaświata, gdzie automatów i kiosków brak, czasem wolałabym dać 5 PLN i nie obchodziłaby mnie reszta, a kierowcy nie chcą przyjąć. Jeśli już jest jeden rodzaj biletu, czyli nie trzeba się kłopotać z przeglądaniem różnych plików, to wydawanie nie zajęłoby wiele czasu. Tiaaaa... można kupić 'na zapas' - tak zrobiłam, i teraz mi się kiszą w portfelu bilety za kilkanaście zeta - jak znowu pojadę, to albo gdzieś będę szukać tych 'dopłatowych', o ile będą, albo kupię nowe - a za stare MPK kasę już wzięło :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.aster.pl 02.05.12, 23:39 forum.gazeta.pl/forum/w,409,135438580,,Nie_kulturalne_MPK_w_Krakowie.html?v=2 Babsko obsiadło całe forum Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: 91.223.13.* 04.05.12, 10:35 Tak sobie czytam opinie i zadziwia mnie jeden fakt: jak łatwo niektórym osądzać kogoś na podstawie kilku kwieciście napisanych zdań, nie znając wersji tej drugiej strony... a dla mnie ten list wygląda jak wypracowanie szkolne, czy opowiadanie na konkurs. A może prawda wygląda inaczej? Może to pani mamrotała i komentowała całe zdarzenie a nie kierowca? A on zrobił Pani grzeczność, bo zgodnie z zapisem Uchwały RMK może sprzedawać wyłącznie za odliczoną kwotę... I wykazał się większą kulturą nie szkalując Pani publicznie. I za to został pomówiony. Czy Kogoś z szanownych opiniujących dziwi, że trafiają się "egzemplarze" o agresywnym podejściu do pasażera? Jeśli za grzeczność można kierowcy napluć w twarz? Bo to może każdy, a tacy pasażerowie jak Pani (oczywiście obok nielicznych czarnych owiec wśród kierowców) swoją fantazją i niedojrzałością psują opinię MPK. A o euro proszę się nie martwić, jakoś damy radę. Dla wyjaśnienia dodam, że widziałem to zdarzenie. Dowód? Nie zapisała Pani numeru autobusu - strzeliła Pani fotkę komórką, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L 04.05.12, 15:18 I jak to wyglądało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariachi Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 11:30 Dopóki w każdym autobusie/tramwaju lub na każdym przystanku nie będzie działającego automatu biletowego, najlepiej przyjmującego również banknoty, kierowcy autobusów powinni kulturalnie obsługiwać pasażerów. Jeżeli ludzie w opisanym autobusie musieli czekać aż autobus ruszy, to nie przez autorkę tekstu, tylko przez nieudolność mpk. Tak samo jest w przypadku cen biletów u kierowcy - niech będą zaporowe, ale tylko pod warunkiem, że istnieje sensowna alternatywa. To, że ktoś chce kupić bilet u kierowcy najczęściej nie jest jego widzimisię, tylko losową sytuacją, ostatecznością, której nie da się uniknąć. Zachowania kierowcy absolutnie nic nie tłumaczy, podobnie jak nic nie tłumaczy chamskich komentarzy obrażających autorkę tekstu. Autorzy komentarzy, którzy piszą o jej "egocentryzmie" i "braku zachowań prospołecznych" powinni się nad sobą zastanowić, bo ewidentnie sami nie mają za grosz empatii - życzę Wam powodzenia w podobnej sytuacji, oby Wasi współpasażerowie wykazali chociaż odrobinę zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Bilet u kierowcy? Ból żołądka gwarantowany [L IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 21:59 > Zachowania > kierowcy absolutnie nic nie tłumaczy, podobnie jak nic nie tłumaczy chamskich > komentarzy obrażających autorkę tekstu. Autorzy komentarzy, którzy piszą o jej (...) A co powiesz o komentarzu osoby, która jechała tym autobusem i według której cała sytuacja wyglądała że tak napiszę: odwrotnie? Nie wiem, czy to było pod litem, czy w drugim wątku będącym kopią treści listu, ale taki komentarz się pojawił.Ze szczegółami, które mogła znać tylko osoba jadąca tym autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś