Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami

IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 20:03
Beata masz racje nie wchodz w grupona . ja i tak jestem Twoja stała klientka . Twoje uslugi sa super!! tak trzymaj!!! Wpande na fotoodmladzanie niebawem!!Cena nie gra roli liczy sie Twoja fachowosc w temacie .
    • Gość: Piotr oszczędność = pazerność? IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 20:23
      śmiała teza.
      • Gość: m Re: oszczędność = pazerność? IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 20:38
        Czym innym jest upolowanie sukienki za 1/5 pierwotnej ceny, bo kwota ta i tak z zakładką pokrywa koszty jej wyprodukowania, a czym innym jest pójście na obiad wart 50 zł płacąc 10 zł, do czego właściciel lokalu słono dopłaca, nie zostawić napiwku, strzelić focha i nigdy więcej nie wrócić i to wcale nie dlatego, że zupa była za słona, tylko dlatego, że więcej darmochy nie będzie.
        Jeżeli ktoś cynicznie wykorzystuje tylko i wyłącznie kupony bez zamiaru zostawienia chociaż raz normalnej kwoty w danym lokalu to jest to pazerność, nie oszczędność. Oszczędnością jest to wtedy, gdy chcesz sprawdzić nowe miejsce, ale nie wiesz, czy jest warte tej ceny.
        • Gość: mam.problem Re: oszczędność = pazerność? IP: *.centertel.pl 07.05.12, 22:48
          a moze brak szeroko pojetej kultury:
          - klienta, ktory woli zjesc domowego schabowego bo jest tanszy
          - sprzedawcy, ktory woli zarobic na mniejszej ilosci klientow przez wyzsze ceny

          szkoda :(

          ja z kuponow tez korzystam, glownie z gastronomi i niestety widac powyzsze przywary :( restauratorzy nie potrafia zrozumie na czym polega promocja, co wiecej sami robia sobie negatywna promocje obsluguj gorzej klientow z kuponami...

          w firmie, w ktorej pracuje jakos oplaca sie dowiezc obiad przez pol krakowa w cenie (10-12zl) w dobrej, STALEJ jakosci - firma dba o stosunek jakosc/cena, bo zalezy jej na kliencie

          dobra restauracja potrafi wykorzystac potencjal kuponow
          • tannat Re: oszczędność = pazerność? 11.09.12, 09:18
            > a moze brak szeroko pojetej kultury:
            > - klienta, ktory woli zjesc domowego schabowego bo jest tanszy

            Jednak odróżniłbym strzelanie focha od jedzenia w domu... Bo i taniej i często o wiele smaczniej.
    • Gość: gruperka To nie tylko kwestia sprawdzania miejsca IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 21:03
      ...ale także możliwość sprawdzenia usługi czy produktu, na który po normalnej cenie mało kto się zdecyduje. Ja np. kupiłam kupon na zabieg depilacji laserowej - połowa zabiegów z serii za mną, mam jeszcze dwa. Gdy je zakończę będę wiedziała, czy taki zabieg w ogóle ma sens, ale co innego zapłacić za kupon kilkaset złotych, a co innego 2,5 tysiąca, bo tyle taka seria kosztuje w lepszych salonach, a potem przekonać się, że jednak nie był zbyt skuteczny. Podobnie z pakietami kosmetycznymi czy fryzjerskimi, takie usługi są drogie, zabieg za 400 zł? Mnie na to nie stać i podejrzewam, że wielu osób również. Za 100-150 jeszcze tak. Jeśli wychodzę z mężem na kolację do dobrej restauracji i mam okazję zapłacić połowę mniej - to tym chętniej wyjdę. Kolacja za 200 zł już mnie ciągnie po kieszeni. To nie jest polowanie na okazję, to jest wolny rynek i dostępna alternatywa, chętnie pójdę na taki zabieg czy kolację, ale nie po tak wysokiej cenie. Jeśli moje zarobki w przyszłości wzrosną dwukrotnie, wzrosną i wydatki, ale niech przedsiębiorcy nie wymagają, że będę wracać do nich, jeśli nie stać mnie na ich usługi po normalnych cenach. I nie chodzi o to, że ludzie idą do byle dziury, byle tanio - ja np. poszukuję opinii o usługodawcy zanim kupię kupon.

      Chciałam się odnieść jeszcze do jednej kwestii - jakości usług. Wielokrotnie korzystałam z kuponów na różne produkty i usługi i jedyne do czego mam zastrzeżenia to brak dostępności dla klienta. Przykład - jeden z kuponów zakupiony w zeszłym roku na zabieg kosmetyczny, kupon ważny do lutego, rezerwację w grudniu robiłam na maj (!). Z drugiej strony często zdarza się, że usługodawcy kręcą nosem, gdy próbuję zrobić rezerwację np. dwa tygodnie przed upływem terminu, co jest wg mnie przesadą. Bo czemu tak późno? Przepraszam bardzo, niektóre kupony są ważne rok, inne miesiąc, więc w czym problem? Zdarzyło mi się również, że przez tydzień nie udało mi się dodzwonić do restauracji, mieli wyłączony telefon, a automatyczna sekretarka podawała informację, że skrzynka jest pełna. W ten sposób kupon przepadł, a ja pieniędzy nie odzyskałam, bo akurat nie miałam możliwości kontaktu z dostawcą kuponów. Zdarzyło mi się również, że restauracja splajtowała, telefon wyłączony, a ja dowiedziałam się o tym, gdy pojechałam na miejsce. Dostawca kuponów nie powiadomił o tym, nie zwrócił pieniędzy. Spotkałam się też z utrudnieniami przy rezerwacji w innych restauracjach - gdy się dowiadywano, że ja "z kuponem", to nagle terminy rezerwacji robiły się bardzo odległe i nie było miejsc, co było nieprawdą. Cóż, korzystanie z kuponów ma swoje minusy, ale ma także plusy, według mnie rachunek korzyści i strat i tak wychodzi nieźle, dlatego czasem korzystam.
      • Gość: foksterierka Re: To nie tylko kwestia sprawdzania miejsca IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 22:40
        No właśnie o to chodzi, że jak usuniesz sobie wąsy laserowo za ćwierć ceny to już do gabinetu nie wrócisz, bo nie będzie wąsów. Dziwię się, że takie coś wystawiają na grouponie. Druga strona medalu to przedsiębiorcy, którzy za kupon dają gorszej jakości usługę, bo nie zarobią jak zwykle. Ładna mi reklama, już lepiej sobie to darować i nie zrażać klientów samemu do tego dopłacając:-)
        • Gość: Zły Re: To nie tylko kwestia sprawdzania miejsca IP: 212.160.172.* 08.05.12, 07:38
          Ale jeżeli usunie wąsy i okaże się, że skutecznie to zdecyduje się na usuwanie kłaków w innym miejscu. I co? Łyso? :P
        • Gość: Milka Re: To nie tylko kwestia sprawdzania miejsca IP: 89.73.139.* 10.09.12, 23:24
          Jeśli dane studio kosmetyczne jest profesjonalne i pracuje na bardzo dobrym sprzecie to nie wierze, ze usluga z takiego groupona, na której przedsiebiorca zarabia prawie nic bedzie wysokiej jakości. Takie sprzety laserowe i inne cuda to nie koszt kilku tysiecy ale kilkudziesieciu a niektore kilkuset i nie jest mozliwoscia zrobienie takiej uslugi za prawie darmo.
    • Gość: Gucio Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 21:21
      jest taka zasada że pieniądz gorszy wypiera lepszy, dotyczy to też jakości. Ludzie kupują najtańszy syf a już nie bardzo ich interesuje co dostają. Pazerność nie dotyczy tylko klientów, rozkłada się w narodzie zarowno na konsumentów jak i przedsiębiorców. Polacy to bidny naród więc trudno się dziwić...
      • Gość: ja Re: Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami IP: *.home.aster.pl 07.05.12, 22:07
        Twoja tezę można też sprowadzić do tego, że przedsiębiorcy oferują produkt coraz gorszy za tą samą cenę. Abstrahuję tutaj od serwisów kuponowych. Weź na przykład branżę samochodową 20-30 lat temu, samochody produkowane na lata a dziś? 8-10 lat i powinny szukać drogi na złom. To samo dotyczy każdej innej branży.
        Czy może tylko mi się tak wydaje że chciwość i pazerność jednak pojawiły się wśród przedsiębiorców a "kuponowanie" stało się obroną klientów na zawyżone ceny?

        Czy obiadu nie da się już zjeść w restauracji za mniej niż 20 zł? Co tyle kosztuje w cenie porcji dla jednej osoby? Ziemniaki? Woda na zupę? Czy porcja mięsa? Jakoś zasada małą łyżeczką a częściej idzie w niepamięć, teraz trzeba czerpać całymi wiadrami.
        • czesiekkk Re: Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami 07.05.12, 23:00
          Nie jestem przedsiębiorcą, kilka razy próbowałem, kto wie może jeszcze spróbuję. W biznesie są koszty, aby mieć zysk najpierw musisz czymś zapłacić za koszty. Kilka razy zbliżałem się do granic opłacalności, śmieszna stawka, sztywny koszt np. ZUS i dobra oferta z mojej strony. Wychodziłbym na zero, podziękowałem może nie jestem dość obrotny, ale wolę umowę o pracę niż pracę na swoim za darmo, po zapłaceniu za koszty. Ja w kupony nie wszedłbym nigdy.
          Obiad za 20 zł zjesz z cateringu albo zrobisz sobie w domu, tylko nie w restauracji. Bo restaurator musi zapłacić za czynsz i musi jakoś opłacić swoich pracowników. To są koszty, w tym biznesie spore, poza tym musisz mieć kuchnie z wyposażeniem. Podobno upadają w ciągu roku upadają dwie na trzy nowe. Niektórzy trzymają restauracje jako generator kosztów, najłatwiej tym, co nie muszą płacić czynszu.
    • Gość: oszukany Kupon nasz pan. Czyli ceny idą w góre IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 23:04
      Czy jest sens wypuszczać kupony rabatowe np. na torebki, okulary, usługi fryzjerskie czy inne jeżeli wraz z wypuszczeniem kuponu ceny rosną dwukrotnie i posiadacze kruponów są zmuszeni kupić coś co w efekcie przynosi zysk jeszcze większy właścicielom, a oni ponoszą w efekcie wyższe koszty?
      • Gość: :P Re: Kupon nasz pan. Czyli ceny idą w góre IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.12, 00:27
        Też się zastanawiam czy te wszystkie peelingi i masaże błotem są warte 200, 400 zł czy ktoś ludzi nie robi w bambuko. Kupują to za 50 zł i się cieszą ile zaoszczędzili.
    • Gość: derv Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami IP: *.compower.pl 08.05.12, 08:00
      Kupony są dla buractwa i pazer, dla których nie liczy się nic poza "byle taniej byle taniej byle taniej".
    • stasieczek5 Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami 08.05.12, 08:39
      Problem stary jak świat ...
      Klient chce za darmo a sprzedający zarobić jak najwięcej.
      Z tym, że dochodzi w tej sytuacji - pośrednik (Groupon), który "legutko" robi w konia i jednych i drugich. W takiej sytuacji musi dojść do różnorakich konfliktów.
      Osobiście wolę mieć świadomość, że płacę racjonalną cenę a usługa jest na poziomie.
      Pośrednika nie potrzebuję...
    • Gość: ChmieLeg Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami IP: *.warszawa.dialog.net.pl 04.09.12, 11:08
      Co racja, to racja... Doskonale rozumiem przedsiębiorców, którzy zaniżają swoje ceny aby nadal pozostać w grze. Innowacyjny produkt wprowadza teraz firma BenefitSystems - ta od kart MultiSport. Uruchamia nie długo swoją platformę internetową, która działa podobnie do zakupów grupowych, ale nie gwarantuje sztucznie stworzonych rabatów do 80%, nie wysysa od partnerów pieniędzy co przekłada się na jakość kupionej usługi. Co prawda zaczyna od Warszawy - ale do Krakowa zawita jeszcze w tym roku!
      • Gość: Nati Re: Kupon nasz pan. Kłopot z grupowymi zakupami IP: 89.73.139.* 10.09.12, 23:28
        o nie - Benefit Systems widze kontynuuje psucie rynku. Z kartami Multisport popsuli branżę siftnessowo-taneczną i już się boję co będzie dalej. Co do zakupów grupowych to niestety także to psuje rynek. Prawdą jest, że mnóstwo osób tylko czai się na kupony i nawet jak będą zadowoleni z danej usługi to nie wrócą tam bo oni chcą taniej i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja