Gość: adam
IP: *.myslenice.net.pl
28.05.12, 08:00
Na testowym trzecioteście u mojego brata w podstawówce (taki próbny egzamin sprzed dwóch miesięcy) pojawiło się pytanie o przyporządkowanie do dat historycznych, Królów Polskich. Takie zadanie można rozwiązywać po 6 klasie, a i tak niepełne, bo w tekście pojawił się nawet Henryk VIII, który jak wiemy Polskim królem nie był...
Idea testów - wszelkiej maści - jest może i dobra, ale wykonanie w wersji polskiej - żenujące. Jako osoba, która pisała test szóstoklasistów, testy gimnazjalne oraz nową maturę (dwa lata temu) na każdym z tych egzaminów można było znaleźć błędy merytoryczne. A to wykracza pytanie poza to co się de facto uczy w szkole, a to pytanie zawiera błąd rzeczowy, a to jest nielogicznie sformułowane, bądź też zawiera źle dobrane liczby i aby je policzyć, należałoby skorzystać z algebry i analizy liniowej, której w szkole średniej - nawet z wiodącą matematyką - się nie uczy.
Słowem - polska edukacja schodzi stopniowo na psy, jeżeli ja uczyłem się w szkole dużo mniej od swoich rodziców, a mój brat uczy się jeszcze mniej ode mnie, to coś tu jest bardzo nie tak...