Gość: piokuk
IP: *.tktelekom.pl
29.05.12, 00:20
Niedouczony Bartłomieju Kurasiu - nie "zapis" tylko "przepis". Pojęcie "zapisu" ma swoje ugruntowane od baaaardzo dawna znaczenie w prawie spadkowym. Wiem, że dla nie-prawnika brzmi to ładnie (w myśl zasady: "zapis, przepis - jeden ch..."); w rzeczywistości oznacza jednak coś innego. Zamiast nieszczęsnego zapisu proponuję bądź przepis bądź postanowienie.