Gość: też mam konia IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 17:53 Czyli co, można konno jeździć po Rynku? I można konia do drzewa na plantach przywiązać? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: stefan Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.12, 18:05 Jeszcze jakby szanowny Pan Pustelnik zauważył, że Kraków to jednak nie Bieszczady i uprzejmie byłoby sprzątać po swoim koniu, to by było jeszcze fajniej. Dzisiaj trafiłem na ślady Pana Pustelnika m.in. na Bulwarach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hola hola Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 18:33 Ale mandaciku mu nie wlepią, bo... bo Pan Pustelnik. Zanieczyszczonej trawy na plantach na pewno też nie sprzątnął, krew, łożysko itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 21:10 Gosciu, to przeciez natura, a nie sztuczne tworzywa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hola Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 00:07 Sure, czyli jak się za przeproszeniem wypróżnię na Plantach to też nie ma problemu, bo natura? Daj spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esther Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.12, 22:46 Oj ,Stefanie, to raczej nie były ślady tej klaczki. W niedzielę pod wieczór jechali jacyś "ułani" na konikach przez bulwary, to one nabrudziły. A pana Pustelnika widziałam w sobotę, gdy przejeżdżał na oklep przez Sukiennice. Cholera, na brzemiennej klaczy, nie wiem, co o tym myśleć.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poiuyt Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.187.248.196.ip.abpl.pl 30.05.12, 07:33 Czy ten pustelnik miał dredy?Bo widziałem "takiego" z dredami i koniem szedł chodnikiem wzdłuż ulicy Wielickiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.12, 08:42 To przepraszam Pana Pustelnika, jego klacz, źrebaka i ułanów. Widziałem go wcześniej niedaleko na Plantach. Wyglądał, jakby przyjechał z tamtej strony ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.aster.pl 30.05.12, 13:34 Witam, a czy widziałaś kobiety w ciąży taszczące siatki z zakupami? I co, pomogłaś? Ciąża to nie choroba, tylko trzeba podejść rozsądnie i przykładowo nie jechać WKKW albo ciągnąć wozu z węglem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red_ek Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: 94.42.232.* 29.05.12, 20:55 Dzisiaj byli pod Wawelem na bulwarach. Źrebak leżał jak nieżywy, ludzie robili zdjęcia i dzwonili na policję. Ja też myślałem, że zdechł. A tu się okazuje, że wczoraj dopiero się malizna urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.multi-play.net.pl 29.05.12, 21:58 Ja widziałam jak już stał przez chwilę, ale faktycznie zaraz się położył, nie ma jeszcze siły. Ale to nie jest ten ze zdjęcia. I klacz i młode w zupełnie innym ubarwieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: error Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 21:10 No pewnie! Dzwonić na policje!!!!!!!!!!! ten gość po prostu przyczynił się do straszliwej zbrodni i za to powinien dostać srogą karę! On przecież jechał na koniu! Straszne!!!!!!!! walnijcie się ludzie w czoło i dzwońcie na policje jak ktoś kogoś okrada i jesteście tego świadkiem. Bo w takich sytuacjach pseudo stróże porządku nabieracie wody w usta. Ludzie zajmijcie się swoimi sprawami i przestańcie oglądać się na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina [...] IP: *.ghnet.pl 29.05.12, 21:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: *.multi-play.net.pl 29.05.12, 22:01 Jak leżał jak nieżywy to się przejęli, to chyba dobrze co?. Lepiej dmuchać na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosiek Klacz oźrebiła się nocą na krakowskich Plantach IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 22:01 A ten poród to kto odebrał ? Strażnicy ? Bo podobno jest tam u was jakiś taki specjalista od wszystkiego, dr House go nazywają czy coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bednarrka Klacz oźrebiła się nocą na krakowskich Plantach IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.12, 22:15 na ciężarnej klaczy się nie jeździ ładne kilka miesięcy przed porodem, sadysta z tego pustelnika i tyle, biedna klacz..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M na źrebnej klaczy można jeździć IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 10:47 Gość portalu: bednarrka napisał(a): > na ciężarnej klaczy się nie jeździ ładne kilka miesięcy przed porodem, sadysta > z tego pustelnika i tyle, biedna klacz..... Co za bzdura... Gdzie to wyczytałaś? Bo pewnie nawet nigdy nie siedziałaś na koniu :/ Nie można konia forsować, w wysokiej ciąży już się nie galopuje, nie skacze się etc. Ale sama jazda jest nawet wskazana. Słyszałaś, że za szerzenie nieprawdziwych informacji w sieci idzie się do piekła? Pustelnik kocha swoje konie i dba o nie zdecydowanie bardziej niż te wszystkie niby stadniny, gdzie co niedziela za grubą kasę paniusie zmieniają spódniczki na bryczesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach IP: 195.150.224.* 29.05.12, 22:53 > Czyli co, można konno jeździć po Rynku? I można konia do drzewa na plantach prz > ywiązać? A to mało koni codziennie na Rynku? Chyba że w życiu tam nie byłeś to możesz nie widzieć .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polka a ja go codzinnie spotykam na Plantach IP: *.adm.agh.edu.pl 30.05.12, 07:45 i jestem zachwycona i koniem i teraz źrebaczkiem. Pan Pustelnik dba o swoje zwierzęta jak niewielu z nas. Konie wyglądaja cudownie w porównaniu z tymi co ciągną dorozki - to jest dopiero wołanie o pomste do nieba - dlaczego, czcigodni internauci, nie przyczepicie sie do dorozkaży, któży prażą swoje kochane koniki w słońcu i każą stać 10 h na betonie - każdy z tych koni wolałby być ciężarny i dźwigać na swoim grzbiecie Pana Pustelnika i być przywiązanym do drzewa na plantach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polka Re: a ja go codzinnie spotykam na Plantach IP: *.adm.agh.edu.pl 30.05.12, 07:46 do dorożkarzy, którzy ... - poprawiam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: a ja go codzinnie spotykam na Plantach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 09:02 Zajdź w ciążę, w 9.miesiącu noś na plecach ciężar około 50 kg i ciesz się, że nie stoisz na słońcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: a ja go codzinnie spotykam na Plantach IP: *.aster.pl 30.05.12, 13:45 do Niki: chyba nie wiesz ile waży koń, dla przeciętnego 50 kg to jak dla Ciebie torebka damska:). W ciąży też chyba nie byłaś , zdrowe konie, tak jak kobiety, mogą a nwet powinny być aktywne fizycznie i wykonywać lekkie prace do samego rozwiązania. Wiem to z autopsji, bo jestem i matką i hodowcą koni. Zdecydowanie wolałabym 50kg pustelnika i drzewko niż dorożkę na betonie. Pozdrawiam, i bez urazy:) Odpowiedz Link Zgłoś
qrczaque Do litujących się dziewczynek: 30.05.12, 09:13 ... naoglądałyście się "o konikach" i teraz pewnie uważacie, że nawet palcatem popędzić jest beeeeee i straszny sadyzm :/ A może się dokształćcie najpierw? Nawet na wysoko źrebnych klaczach się jeździ, byle nie forsować, nie skakać, itd. Równie dobrze można powiedzieć, że to sadyzm i znęcanie się, jeżeli kobieta w ciąży wychodzi z domu. Bo powinna plackiem leżeć i dziecku nie szkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Trzeba pogrzebać w miejskich archiwach - 30.05.12, 09:19 - w CK Krakowie z cała pewnością obowiązywał zakaz jazdy wierzchem po Plantach i nie sądzę, by ktokolwiek pamiętał o jego anulowaniu. Choć spojrzawszy z drugiej strony, że koń jest bardziej rozsądny od przeciętnego rowerzysty cwałującego slalomem miedzy ludźmi, każdy widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qrczaque Re: Trzeba pogrzebać w miejskich archiwach - IP: *.devs.futuro.pl 30.05.12, 11:03 Andrzej Pilipiuk cytuje w którejś ze swoich książek fragment z "regulaminu" Plant z 1837, ale nie wiem, czy autentyczny, oto on: "Na terenie Plant krakowskich dozwolone jest odbywanie przejażdżek konnych w godzinach porannych i popołudniowych, pod warunkiem wszakże poruszania się ścieżkami oznaczonymi na załączonym planie." Wnioskować można, że za nieboszczki Austrii mieliśmy ścieżki końskie, a teraz nawet z rowerowymi jest cienko :P Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Re: Trzeba pogrzebać w miejskich archiwach - 31.05.12, 09:22 1837 to było Wolne Miasto. Później, za Austrii, regulamin się z całą pewnością zmienił na bardziej restrykcyjny, przy czym zakaz jazdy wierzchem nie dotyczył Rynku i ulic na zewnątrz od Plant. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan.grz Klacz oźrebiła się nocą na krakowskich Plantach IP: *.cust.tele2.se 30.05.12, 10:17 Zrebak powinien miec teraz prawo dozgonnego przechadzania sie po Plantach no i dozywiania sie plantową trawą. A moze miasto zafundowało by jakiś dyskretnie ustytuowany koński WC-cik? Niektórym zdziwionym donosze, ze jest w Krakowie co najmniej kilka osób mających konie i jezdzących po mieście do najblizszych terenów zielonych. I to jest fajne, bo urozmaica nasz szary i zaniedbany miejski krajobraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qrczaque Re: Klacz oźrebiła się nocą na krakowskich Planta IP: *.devs.futuro.pl 30.05.12, 12:52 Zmiotka i szufelka przy kulbace? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Re: Klacz oźrebiła się... na Plantach 30.05.12, 10:21 Gość portalu: też mam konia napisał(a): > Czyli co, można konno jeździć po Rynku? I można konia do drzewa na plantach prz > ywiązać? Można na pewno, ponieważ jest to możliwe, wykonalne. Pytanie brzmi: czy wolno (= czy istnieje zakaz, czy też nie). -- Scribere necesse est Odpowiedz Link Zgłoś