c.t.k 09.06.12, 06:52 Stasiek popiera Bertone?. To dziwne bo ten klecha walczy w Watykanie o rzeczywistą władzę z niejakim Josephem Ratzingerem-bardziej znannym jako B16.I nie jest to "czysta"walka,ale taka w kleszym stylu-pełna intryg i pomówień. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Koelner Re: Doktorat honoris causa dla papieskiego premie IP: *.146.85.229.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.06.12, 09:04 KRAKOW NAUKA KOSCIOŁA SŁYNIE O tej tzw. "Nauce Kosciola" prawisz? Nauka jest bowiem poznawanie swiata za pomoca metod naukowych. Nie bede juz wyjasnial co to sa metody naukowe, bo chocby w przyblizeniu nawet mohery zapewne wiedza. Albo . jezeli akurat o mohery chodzi. Tak czy siak owa "nauka Kosciola" zrobila furore przy okazji otrzymania nagrody Tempeltona przez ks. M.Hellera. Na czym wiec polega owa "nauka Kosciola" ? ... oto niektóre zagadnienia z nia zwiazane: 1.Angelologia - dzial "nauki" zajmujacy sie poznawaniem aniolów których nikt nigdy nie widzial (poza "napranymi" ksiezulkami). 2.Demonologia - podobny dzial tyle ze tych upijajacych sie na smutno ...pesymistów . O demonach, diablach i innych szatanskich pomocnikach. Dokladne opracowania pozwalaja na odróznienie poszczególnych osobników po intensywnosci smrodu siarki i ksztalcie rogów. Oba powyzsze dzialy sa czescia dogmatyki. Jest to wiec cos wiecej nawet niz nauka ! To nauka NIEKWESTIONOWANA- dawno dowiedziona i nie pozwalajaca na watpliwosci jak to ma miejsce w prawdziwej nauce. 3.Soteriologia- to nauka o zbawianiu ludzi (równiez dogmatyczna). Jest to wiec badanie wplywu sakramentów na zycie wieczne. Szczególnie interesujacy jest aspekt chrztu, czyli polewania niemowlecia woda jako niezbedny element Zbawienia i smarowania oliwa. 4.Hamartiologia-nauka o grzechu, grzeszeniu i pochodzeniu poza boskim grzechu. Dowodzi wiec, ze oprócz Boga moze cos istniec i nie zostac przez Niego stworzone. I to spedza sen z powiek hierarchom bowiem tylko Bóg moze cos stworzyc....a przeciez zlego nie mógl ( nie w jego stylu). 5.Kairologia - to rozpoznawanie czasów na podstawie znaków i biblijnych opisów. Przypomina troche dawne wrózenie z jelit baranich. itd ...itd.. Dzialów tych jest wiele o wiele wiecej niz w prawdziwej nauce. Miliony nierobów i darmozjadów na przestrzeni wieków pracowicie ja tworzyly ... a Kosciól skrupulatnie kolekcjonowal. Dziela nauki byly niszczone i palone przez Kosciól jako bezbozne i powstale wyniku diabelskich sztuczek. Setki tysiecy manuskryptów spalili ksieza choc byly to dziela niepowtarzalne i nie majace kopii. Zniszczono dziela Sokratesa, Sofoklesa, Ajschylosa i kto wie kogo jeszcze. Mogly tam byc dziela o budowie i przeznaczeniu piramid. Tego nie dowiemy sie juz nigdy. Taki to jest wklad naukowców koscielnych do kultury europejskiej. Ba ...swiatowej niestety. Nauka o diablach, Trójcach w jednym, niepokalanych poczeciach itp. naukowych opracowaniach. Znajdziemy tam doktoraty naukowców koscielnych z dziedziny "leczenia czarnej ospy modlitwa", "przyczyn umieralnosci bezboznych kobiet w pologu" itp. doniosle dziela. Kolejna wielka dziedzina "nauki koscielnej" jest... 6.Mariologia - przepotezna dzial wiedzy o dziewictwie mimo poczecia i "zawszedziewictwie". Setki doktoratów i profesor zbudowano na tym temacie, który jest ulubionym "dzieleniem wlosa na czworo" w celu unikniecia dyskusji o zydowskim pochodzeniu Jezusa i jego rodziny, oraz judaizmu który wyznawal. 7.Pneumatologia - nauka o "tchnieniu bozym" mówiac najkrócej, czyli relacji Boga a dusza czlowieka. 8.To nauka o kreacjonizmie. O tym jak to Bóg najpierw stworzyl zwierzeta, a potem dopiero rosliny. Najpierw stworzyl swiatlosc a dopiero potem Slonce i gwiazdy ...gdy sobie przypomnial o ich braku. Rewelacja rzec mozna. Owa koscielna nauka próbuje jakos "zamazac" biblijne nonsensy z Genesis. 9.Sakramentologia- niezwykle pozyteczna nauka zajmujaca sie wplywem sakramentów na zycie duchowe czlowieka i relacje ich wplywu na stosunek Boga do duszy. A zaiste jest co badac ! Bóg bowiem zapewne obszernie o tym opowiada pasterzom na haju ? 10.Najtrudniejszy dzial nauki katolickiej zajmujacy sie "naukowym" uzasadnieniem jak trzech moze byc jednym, a kazdy czyms osobnym. Ponadto trzeba jakos uzasadnic mozliwosc istnienia Trójcy skoro jeden z "doktorów Kosciola" bodaj sw. Augustyn twierdzil ze dany punkt przestrzeni moze zajmowac tylko jedna osoba duchowa. Starczy tego dobrego. Oczywiscie jest to tylko znikoma czesc dzialów nauki koscielnej. Ostatnio lubie dekalogi i wszystko sprowadzam do dziesieciu. Gdyby jednak ktos zechcial zebrac w jednym miejscu wszystkie istniejace ksiegi i traktaty to te koscielne by zajely wiekszosc miejsca. Po prostu koscielna "nauka o niczym" jest tak rozbudowana, ze Bóg jezeli istnieje musi pukac sie palcem w czolo nie mogac wyjsc z podziwu nad prymitywizmem koscielnych dywagacji i calkowitym brakiem wyobrazni hierarchów watykanskich. Jezeli ktos bowiem zaklada, ze Wszechmocny Bóg - Twórca nieskonczonego Wszechswiata i miliardów galaktyk z których kazda zawiera miliardy slonc takich jak nasze jest tak prymitywny jak opisuja to plebani to .... wypada mu tylko wspólczuc. Tak wiec wyglada ta "NAUKA" koscielna. Magnificencje, profesorowie, "wybitni naukowcy" Kosciola to wlasnie ten zalosny dorobek w belkocie. Gdyby ta energie zmarnowana na dywagacje "ilu diablów miesci sie na ostrzu szpilki" przeznaczyc na prawdziwa nauke to zapewne dzis bysmy byli na Marsie ...a moze siegneli gwiazd. Odpowiedz Link Zgłoś