Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemnie

IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 10:24
Proponuje aby szanowny Pan redaktor nastepnym razem dokladnie sprawdzil jak sie nazywa miasto o ktorym pisze (Osnabrueck). Mysle, ze nie cieszylby sie Pan gdyby niemieccy readoktorzy o Krakowie pisali na przyklad Karkov
    • Gość: Tekst za długi tekst długi i nudny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.12, 16:08
      jaw wyżej
    • Gość: josef Re: Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemni IP: *.aster.pl 10.06.12, 16:11
      Doprawdy, w Niemczech miasto to nazywa się Osnabrueck? A ja sądziłem, że zamiana ü na ue może mieć miejsce wtedy, gdy brak czcionki z umlautem... Tak więc, jeżeli faktycznie nazwa ma być dokładnie tak zapisana, jak to robią Niemcy, to jest to Osnabrück, nie żadne Osnabrueck.
      Osnabrueck to może sobie być w adresie strony www lub adresie e-mail.
    • Gość: josef Ciekawy fragment IP: *.aster.pl 10.06.12, 16:16
      "Atelier Amaro
      [...]
      Spróbowaliśmy całej karty lunchowej - o co nietrudno, bo krótka; za to się codziennie zmienia; wieczorna karta nieco dłuższa, ale też ulotna. Uderza - bo tu również nie zamierzam zamęczać opisem dań niedostępnych - styl gotowania".

      Dań niedostępnych z jakiego powodu? Skoro dania były z karty lunchowej, a klientów niewielu o tej porze, to niby na czym ma polegać owa niedostępność? Czyżby autor chciał powiedzieć, że czytelników na bywanie w takich lokalach zwyczajnie nie stać?
    • tom.son Panie Szanowny skończ Pan opisywać miejsca dla wyż 10.06.12, 16:28
      szych kast. Nie można czegoś tańszego opisać? I poza obrębem Plant.. niekoniecznie z Warszawy.
      Ja rozumiem że atelier ciekawe i w ogóle i będzie gwiazdka to zrobicie najazd tam za rok..

      Uderz Pan na Ruczaj - nowy krakowski salon.. ;) można sprawdzić czy Rialto się nie zepsuło, czy Oregano depcze im po piętach, czy kaziemirska enklawa w postaci Konfitury tak dobra jak gadają...

      pozdrawiam
    • Gość: balusz Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemnie IP: *.ists.pl 10.06.12, 17:57
      Czytelniku josefie, dania były niedostępne gdyż były z karty wieczorowej, a na wieczór stolików już nie było o czym pisze recenzent. Dania które spozywał Pan Wojciech były z karty lunchowej. Możliwe że wieczorową dali mu tylko poczytać.
      Czy teraz to jest jasne ?
      • Gość: josef Re: Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemni IP: *.aster.pl 10.06.12, 20:21
        Średnio. Tekst jest w tym miejscu niejasny.
        "Spróbowaliśmy całej karty lunchowej - o co nietrudno, bo krótka; za to się codziennie zmienia; wieczorna karta nieco dłuższa, ale też ulotna. Uderza - bo tu również nie zamierzam zamęczać opisem dań niedostępnych - styl gotowania".
        Poza tym Pan Wojciech chyba jadł coś konkretnego, zamawiał a la carte, nie sam styl gotowania, więc przydałoby się może trochę konkretniej napisać.
        Niemniej dziękuję za zainteresowanie moim skromnym komentarzem :)
    • Gość: Anna Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemnie IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.06.12, 02:38
      A tak konkretnie - to co Pan tam jadl?
      Panie Recenzencie, ostatnio nie da sie czytac Panskich artykulow. A tak je kiedys lubilam!
      • Gość: Agatkus Re: Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemni IP: *.ghnet.pl 11.06.12, 16:28
        Dopisuję się! Od jakiegoś czasu straszliwie denerwują mnie te felietony, a kiedyś tak je lubiłam.
        • Gość: gość portalu pisał o żarciu IP: *.bnk.lt 12.06.12, 23:37
          to się dało czytać
          • kissmygrass Re: pisał o żarciu 13.06.12, 00:21
            Tego najwyraźniej oczekuje statystyczny "czytacz". Żarcia. Tanio i jak na allegro - zgodnie z opisem. Broń boże pisać kwieciście i o czymś innym niż "domowe".

            Argh...
    • filakia Wielkie żarcie. Podziało się, że aż przyjemnie 12.06.12, 01:15
      No, no... to ta kolacja za 180 euro? Też bym chciała! ;-) No i przydałoby się więcej szczegółów!
Pełna wersja