Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem

15.06.12, 16:54
Ja mam do Pimiento (tego na Kazimierzu przynajmniej) nieustającą prośbę - nie serwujcie czerwonych win w temperaturze otoczenia. Po co podawać Malbeca Luigi Bosca w temperaturze, w której odbiorca niczego nie poczuje?

W
    • Gość: ludekpizaa Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.12, 02:57
      Byłeś ty kiedy nowicki małoludku w Argentynie? Po tym co przeczytałem to na pewno nie. O czym ty wiec piszesz swoje wypociny?
    • Gość: Gość Kibic Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.12, 09:03
      Panie Nowicki. Po pierwsze to nie Wisla była organizatorem treningu, a miasto i UEFA. Wisla grzecznie oddała im swój stadion i nic nie ma do gadania do momentu odpadniecia Holendrów z turnieju (dzięki Bogu lada chwila).

      Po drugie, pisze Pan, ze na stadiony Pan nie chodzi...cóż więc (jesli nawet Wisla byłaby organizatorem treningu-a nie była!!!!!) kto dla niej ma być ważniejszy ? Pan jako "Janusz", który na Wiśle nigdy nie przyjdzie bo nie gra tutaj Ronaldo, Messi czy inny Buffon, czy kibic fanatyk, który przyjdzie na każdy mecz, niezależnie czy Wisla gra w I,II lidze, wygrywa czy przegrywa.
      Moim zdaniem dla klubu ważniejsze są fanatycy, to stali klienci. To tak jak z restauracja czy jakakolwiek firmą.

      Po trzecie. Jakim trzeba być Januszem, żeby przychodzić na taki trening dla samego treningu. Ogladac skretosklony jakiejs OBCEJ reprezentacji, malować sie w obce barwy, zakładać obce barwy. Podmiecac sie piłkarzami, piszczec na ich widok i machniecie noga (dzieci co innego, ale widziałem wielu dorosłych co sie tak zachowywali).

      Po czwarte. Nie wszyscy muszą kochać tej komercji pod nazwa Euro 2012, rodziny UEFA, działaczy, sponsorów, leśnych dziadków, i tego Januszowego, Krystynowego pilkoszalu, gdzie piłka jest namalowany na jogurtach, a nasze barwy narodowe znajdują sie wszędzie, nawet na pupciach modelek i opakowaniach prezerwatyw.
      Jesli ktoś sie z tym mie zgadzał miał prawo Wykrzyczeć FuCK EURO, FuCK UEFA.

      Pana święte oburzenie jest po prostu śmieszne.
      • Gość: a może piknik Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs IP: *.ists.pl 17.06.12, 09:30
        >Moim zdaniem dla klubu ważniejsze są fanatycy, to stali klienci.

        To chyba tylko Twoim zdaniem, bo fakty są takie, że kluby utrzymują właśnie pikniki i nawet same kluby temu nie zaprzeczają.
        • Gość: Gosc kibic Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.12, 09:45
          Pikniki tez są ważne, ale nie Janusze, które przyjdą tylko na mecz gdy będzie Messi czy Ronaldo, Buffon czy Roben.

          Nie mylmy pilnika, który tez często przychodzi na każdy mecz (np. z Podbeskidziem), z tzw. typowym Januszem, Panem Nowickim.
          • Gość: Szzy taa wisla ma najlepszych kibiców IP: *.naszasiec.net 17.06.12, 11:14
            cześć emerytów i studentów z okolicznych miasteczek, miesza się z mieszkańcami około krakowskich wiosek i zarządzana jest przez bandytów z nowohuckich osiedli. pozazdrościć ....
      • Gość: nh Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs IP: *.multi-play.net.pl 17.06.12, 11:12
        przesada.
        Sam kwalifikuje sie do 'piknikow' i chodze na Wisle chociaz Nunez z Messim ma wspolna tylko narodowosc. Ale nie widze nic zlego w tym, ze ludzie chca na zywo ogladnac gwiazdy pilki, poprzebierac sie dla zabawy, porobic fale.
        Kibicowanie nie musi byc 100% na serio, trzeba miec troche luzu do siebie i do sytuacji.
        Nie bylem na tym treningu, sa sprzeczne opinie co sie wlasciwie stalo, bylem wtedy za granica i to jak przedstawiono Krakow i Polske po tym incydencje bylo upokarzajace.
        BBC i inne media tylko czekaly na okazje, zeby potwierdzic swoj przekaz o Polakach i dostaly je na tacy - żal ...
      • Gość: id Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs IP: *.home.aster.pl 17.06.12, 11:41
        Najważniejsze, że jesteś utwierdzony w tożasamości prawdziwego kibica i jesteś z niej dumny, nie daj się zdenerwować Nowickiemu. On nie zna się na piłce i nie potrafi tak często chodzić w jedno miejsce i tak często czegoś bardzo chcieć i tak często deklarować krzykiem poparcia dla prywatnej firmy i jej pracowników i pewnie na żadną dużą flagę się nie zrzucił ani raz w życiu. Bycie prawdziwym kibicem to bardzo trudna i złożona sprawa, pikniki nigdy nie zrozumieją tych wyrzeczeń, które trzeba ponieść żeby stać się taką niesamowitą postacią.
      • Gość: I love Janusz Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.12, 12:14
        Nie bój nic. W końcu kluby będę musiały zrozumieć, ze 100 "fanatyków" robi wiecej szkody niż pożytku. Gdyby nie ta banda, na stadiony przychodziliby normalni ludzie, którzy teraz sie boja chamstwa, agresji i mordobicie, bo przyszli nie w takich "barwach", jakie obowiązują zdaniem jakiegoś bezrobotnego przygłupa handlującego anabolikami i podrabiana wodka na siłowni.

        A na dyski pewnie sie wybiore
      • jop Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs 19.06.12, 07:17
        Rany, jak ja się cieszę, że odpadliśmy z tej imprezy i zmalało prawdopodobieństwo stykania się z bydłem stadionowym w miejscach, gdzie takowe występować nie powinno (np. na balkonie w sąsiednim bloku).
        • kissmygrass Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs 19.06.12, 09:59
          Się nie znasz :P
          Że zacytuję jednego z przepiśców, zapewne "autentycznego" kibica:
          Bycie prawdziwym kibicem to bardzo trudna i złożona sprawa, pikniki nigdy nie zrozumieją tych wyrzeczeń, które trzeba ponieść żeby stać się taką niesamowitą postacią.
    • Gość: Zdzislaw Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.12, 12:18
      I dlatego prosisz ich o to przy recenzji innego lokalu na forum gazety?
      No chyba, ze mamy przykleknac przed osobą, która tak swietnie zna sie na winach.
      • kissmygrass Re: Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięs 17.06.12, 14:12
        Gość portalu: Zdzislaw napisał(a):

        > I dlatego prosisz ich o to przy recenzji innego lokalu na forum gazety?

        Innego lokalu pod tym samym szyldem. Zrecenzowanego w sezonie letnim, gdzie najprawdopodobniej będzie się mordować dobre i na dokładkę nietanie wina podawaniem ich w idiotycznej temperaturze (nie sądzę, żeby jakimś cudownym zrządzeniem na Stolarskiej zapanowały inne zwyczaje niż na Kazimierzu).
    • Gość: xXx Re: zryte berety IP: 95.155.105.* 17.06.12, 12:46
      co wy w tej gazecie macie z tym "wielkim żarciem"? ktoś ma ładnie zryty beret,juz rzygać sie chce od tego tekstu (dennoego zresztą)
    • Gość: Gość Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem IP: 213.77.26.* 17.06.12, 13:54
      tiaa, to żeś Pan namieszał tym komentarzem do treningu..
      BTW, Gratulacje dla Szanownych Panów Właścicieli.
    • barnitka Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem 17.06.12, 13:56
      Okropnie drogie wydają się te mięsa w Pimiento. Jak już człowiek z Argentyny czy nawet RPA wróci, gdzie stek 300g kosztuje 40zł, to jakoś mina mu więdnie przy tych cenach. Ale zapewne jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Może kiedyś wołowiny w Polsce będzie więcej.
    • Gość: Jan Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem IP: *.opera-mini.net 17.06.12, 20:23
      Pan Nowicki dziwi się, czemu krakowianie nie chodzą do niektórych restauracji? Panie, spójrz Pan na ceny!
    • Gość: krakowianka Wielkie żarcie. Pimiento. Leczenie duszy mięsem IP: 194.69.32.* 09.07.12, 08:47
      Przepraszam Pana bardzo, ale jak mozna pisac recenzje kulinarne i umieszczac w niej takie zdania "Nazwy mięsa w Pimiento mogą sugerować argentyńskie (czy inne) pochodzenie, ale to, jak rozumiem, taka stylizacja".
      To nie raczyl Pan zapytac tych pomocnych kelnerow o to mieso? bo jest ono jak najbardziej importowane. I wlasnie ci pomocni kelnerzy sa przeszkoleni z tematu mies, aby klientowi pomoc wybrac i co nieco o nim opowiedziec.
      To chyba nie bylo az tak trudne do sprawdzenia, a rzuca cien na sensownosc takiej recenzji. Jak mozna traktowac powaznie Pana opinie nt jakiejkolwiek restauracji i jej dan, skoro nawet Pan nie wie, co Pan je..
Pełna wersja