Gość: świst
IP: 213.134.162.*
20.06.12, 11:52
Gdyby to była czyjakolwiek własność, to ten który zawinił zapłaciłby odszkodowanie każdemu kto przez niego postał w korku (rekompensata za utrudnienia). Oczywiście mógłby się od tego ubezpieczyć (rynek nie znosi próżni więc ubezpieczenie prędzej niż później by powstało). Dobrowolnie (jak ktoś mało i uważnie jeździ a nie ma na to pieniędzy to mógłby pominąć ubezpieczenie niewiele ryzykując).
W takim marnym kraju jak m. in. nasz takie rzeczy załatwia się symboliczną wręcz karą w stosunku do strat pozostałych.