Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.12, 23:45
Kraków miasto samochodów.
    • Gość: takisobiekrakus Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.ak7.petroinform.com 21.06.12, 23:50
      Straż miejska pracuje na to żeby jej idiotyzm stał się przysłowiowy.
      • Gość: xxx [...] IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 08:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: dodo Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.ists.pl 21.06.12, 23:58
      Masz rower to przestrzegaj przepisów!!!! Maisto dla samochodów!!!!
      • Gość: Jaccord Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 07:55
        Masz samochód, rzestrzegaj przepisów!!! Kraków dla wszystkich!!! (nie dla idiotów)
      • Gość: Paweł Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.nsystem.pl 22.06.12, 08:45
        Chesz zobaczyć miasto dla samochodów - pojedź do Moskwy. Najszersze ulice, największe korki, najdłuższy czas dojazdu do pracy.
        W życiu daleko nie zajdziesz, jak nie zmienisz myślenia.
      • misself Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere 22.06.12, 09:13
        Gość portalu: dodo napisał(a):

        > Masz rower to przestrzegaj przepisów!!!! Maisto dla samochodów!!!!

        Masz mózg, to go używaj! Miasto dla ludzi, nie dla krewetek!!!
    • Gość: WesołyRomek Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów... IP: *.ksi-system.net 22.06.12, 00:10
      ... w Krakowie, że poświęca miejsce na publikowanie takich bzdetów ??
      Od dawna wiadomo, że rowerzyści w Polsce to grupa roszczeniowych ignorantów widzących wyłącznie czubek własnego nosa. Stanowią oni grupę, przez którą dochodzi do wielu groźnych sytuacji zarówno na drodze jak i na chodnikach. Domagają się coraz to nowych ciągów komunikacyjnych, a sami (poza żądaniami) nic nie wnoszą w ich powstawanie.
      W cywilizowanych krajach Europy rowerzyści objęci są np. obowiązkowym ubezpieczeniem komunikacyjnym OC, co w przypadku zdarzenia drogowego zawinionego przez cyklistę znakomicie ułatwia rozwiązanie problemu i wypłatę odszkodowania. U nas niestety, gdy dojdzie do uszkodzenia pojazdu z winy rowerzysty człowiek nie ma szans na jakiekolwiek odszkodowanie, bo oczywistym jest że na piechotę rowerzysty nie da się złapać a ten przecież nie zatrzyma się dobrowolnie.
      Osobiście zdarzyło mi się "strąbić" kobietę, która będąc na wycieczce rowerowej z kilkuletnią dziewczynką (również poruszającą się na rowerze) wjechała mi na przejściu dla pieszych tuż przed maskę samochodu. Próba wyjaśnienia powodu mojego trąbienia zakończyła się całkowitym fiaskiem, kobieta była nieświadoma wykroczenia drogowego, jakiego się dopuściła, nie dotarło do niej że naraziła ona w ten sposób nie tylko siebie, ale i dziecko które dopiero co uczy się korzystać z dróg. Retorycznym pozostaje pytanie jaki przykład dała temu dziecku i jakie to może mieć w przyszłości dla niego konsekwencje - strach pomyśleć, gdy opiekunowie tego dziecka dojdą do wniosku, że jest ono na tyle dorosłe i że może poruszać się na rowerze po ulicy bez opieki osób dorosłych.
      Jeśli mamy takich rowerzystów to choć nie darzę sympatią Straży Miejskiej tę ich akcję popieram w całej rozciągłości.
      Tak trzymać Panowie !! Jestem absolutnie ZA !!
      • Gość: k Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.226.50.130.vaxcom.pl 22.06.12, 00:19
        myślę że "rowerzystka" ma rację - to bez sensu żeby nie można było jeżdzić na rowerze po przejściach dla pieszych; podobnie należy zezwolić rowerzystom na przejeżdżanie na czerwonym świetle - to w zasadzie byłoby tylko usankcjonowaniem stanu faktycznego
        • blekot Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów 22.06.12, 09:15
          słusznie!
          zakaz przejeżdżania przez pasy nie ma sensu, dodać przejazd na czerwonym świetle i nakaz jeżdżenia po chodnikach i piesi niech sp.erdalają łazić gdzieś indziej

          my biedni rowerzyści półgłówki
      • Gość: wini Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: 195.150.224.* 22.06.12, 00:36
        > W cywilizowanych krajach Europy rowerzyści objęci są np. obowiązkowym ubezpiecz
        > eniem komunikacyjnym OC

        Niby w jakich krajach? Wymień DWA kraje w europie z obowiązkowy OC dla rowerzystów lub zamilknij.

        > Osobiście zdarzyło mi się "strąbić" kobietę, która będąc na wycieczce rowerowej
        > z kilkuletnią dziewczynką (również poruszającą się na rowerze) wjechała mi na
        > przejściu dla pieszych tuż przed maskę samochodu.

        Złamałeś PoRD poprzez nieuprawnione użycie sygnałów dźwiękowych. Trąbienie nie służy do wyładowywania frustracji - sprawdź sobie przepisy kórych jak widać nie znasz.

        > Jeśli mamy takich rowerzystów to choć nie darzę sympatią Straży Miejskiej tę ic
        > h akcję popieram w całej rozciągłości.
        > Tak trzymać Panowie !! Jestem absolutnie ZA !!

        Ja jestem za tym żeby odbierać prawo jazdy min. na 5 lat wszystkim idiotom przekraczającym prędkość w zabudowanym. Będzie z tego dużo więcej korzyści (nie mówiąc o tym że korki znikną )
        • Gość: Paweł Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.nsystem.pl 22.06.12, 09:02
          Wygrzebane w necie:
          W żadnym kraju UE nie ma obowiązkowego OC dla rowerzystów. Jedynym krajem świata z obowiązkowym OC dla rowerzystów jest Szwajcaria, gdzie ubezpieczenie tradycyjnie od pół wieku wykupuje się na poczcie.

          No to teraz kierowcy samochodów będą się powoływać na Szwajcarię jako na niedościgniony wzór :)
          A tak nawiasem mówiąc, to większość ubezpieczycieli dodaje takie OC za free przy ubezpieczeniu mieszkania. Hmm, ciekawe dlaczego za free, to przecież niemożliwe, że rowerzyści powodują mniej wypadków czy uszkodzeń mienia?
          Wiem, wiem, teraz będzie teza, że rowery muszą mieć obowiązkowe rejestracje, no i przeglądy rejestracyjne, gdzie będzie między innymi sprawdzana zbieżność kół (jeszcze tylko nie wiadomo z czym te koła mają się zbiegać). Oprócz tego rower powinien być wyposażony w światła awaryjne, pasy bezpieczeństwa i poduszki powietrzne. No i w ogóle rower powinien wyglądać jak samochód :)
          • Gość: Krostyna z Krosna Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.betanet.pl 22.06.12, 09:57
            Mamy tu przykład typowej rozmowy polskiego kierowcy (WesołyRomek) i polskiego rowerzysty (Paweł) - jeden i drugi zawzięty jak na prawdziwego Polaka przystało.
            WesołyRomek napisał "W cywilizowanych krajach Europy..."
            Paweł przekleił z netu "W żadnym kraju UE nie ma obowiązkowego OC dla rowerzystów. Jedynym krajem świata z obowiązkowym OC dla rowerzystów jest Szwajcaria".
            Czyli z powyższego wynika, że Paweł ma rację a WesołyRomek nie zna się na geografii i nie ma pojęcia o podziale administracyjnym starego kontynentu, gdyż:
            1. nie wie, że Europa = UE,
            2. nie wie również, że Szwajcaria nie leży w Europie tylko gdzieś w świecie.
            Na dodatek, ten sam nieszczęsny WeołyRomek nie ma wiadomości o tym, że w krajach Beneluxu ubezpieczenia komunikacyjne obejmują "z automatu" również sytuacje w których kierowca porusza się rowerem i jeśli jadąc rowerem spowoduje wypadek to odszkodowanie wypłacane jest z tejże polisy.

            Paweł również stwierdza iż "będzie teza, że rowery muszą mieć obowiązkowe... światła..."
            Otóż wyjaśnię koledze, że nie - rowery nie muszą mieć świateł, wogólnie nie muszą być widoczne na drodze bo i po co. Dokładając do tego wspaniały pomysł krakowskich urzędników polegający na późniejszym o 1/2h włączaniu i wcześniejszym o 1/2h wyłączaniu latarni ulicznych w Krakowie mamy idealne warunki dla samoistnej i szybkiej selekcji naturalnej.
            Dla Pawła, jako typowewgo przedstawiciela cyklistów wydaje się nie do pojęcia pomysł obowiązkowych kamizelek odblaskowych dla rowerzystów, tak jak dla pojazdów obowiązkowe jest używanie świateł przez całą dobę.

            Wniosek: Choć kierowcy nie pozostają bez winy, to po raz kolejny rowerzyści dają dowód swojej krótkowzroczności i zabetonowania własnych przekonań na nieszczęście w większości niesłusznych.
            Chcecie się pozabijać - nie mam nic przeciwko temu, tylko niepotrzebnie nie narażajcie innych na nieprzyjemności - tak pieszych jak i zmotoryzowanych.

            BTW
            @wini - Ty mała prowokatorko (mały prowokatorze)*
            Czytaj ze zrozumieniem i zanim się wypalisz z następnym komentarzem - pomyśl.
            Przecież Romek sygnału dźwiękowego użył celem ostrzeżenia tej Głupiej Ci...
            narażającej życie nie tylko swoje, ale również i swojego dziecka, a Ty wyjeżdżasz z PoRD i nieupoważnionym użyciem klaksonu. Naprawdę mnie rozbawiłaś (-eś)*

            ----------------------------
            * - niepotrzebne skreślić
            • pendrek_wyrzutek Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów 22.06.12, 10:09
              Gość portalu: Krostyna z Krosna napisał(a):
              > 1. nie wie, że Europa = UE,
              > 2. nie wie również, że Szwajcaria nie leży w Europie tylko gdzieś w świecie.

              Szwajcaria to kraj azjatycki tak jak Rosja, Gruzja i Japonia.
            • Gość: Paweł Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.nsystem.pl 22.06.12, 10:31
              > Paweł również stwierdza iż "będzie teza, że rowery muszą mieć obowiązkowe... św
              > iatła..."
              Krostyno! Widzę, że czytanie wybiórcze opanowałaś do perfekcji. Popracuj jeszcze nad czytaniem ze zrozumieniem :)

            • Gość: wini Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: 195.150.224.* 22.06.12, 10:39
              > BTW
              > @wini - Ty mała prowokatorko (mały prowokatorze)*
              > Czytaj ze zrozumieniem i zanim się wypalisz z następnym komentarzem - pomyśl.
              > Przecież Romek sygnału dźwiękowego użył celem ostrzeżenia tej Głupiej Ci...
              > narażającej życie nie tylko swoje, ale również i swojego dziecka, a Ty wyjeżdża
              > sz z PoRD i nieupoważnionym użyciem klaksonu. Naprawdę mnie rozbawiłaś (-eś)*
              >
              > ----------------------------
              > * - niepotrzebne skreślić

              Nie, użył w celu odreagowana frustracji. Sygnału dźwiękowego można użyć żeby poinformować innego uczestnika ruchu drogowego o tym że jak nie zmieni tego co robi to dojdzie do niebezpiecznej sytuacji. Skoro był w stanie SAM zatrzymać się tak żeby jej nic nie zrobić to użycie kalksonu było BEZZASADNE bo nie było konieczności podjęcia przez nią działań w celu uniknięcia zderzenia (zresztą jakich? miała się rozpłynąć w powietrzu). To nie jest egipt gdzie klaksonu się używa zawsze do wszystkiego.

              btw: nie żebym popierał jeżdżenie (jeszcze z dzieckiem ) po pasach
              • Gość: ax Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 14:34
                Owszem, było jak najbardziej zasadne. Żeby dać do zrozumienia kretynce, że naraziła siebie i swoje dziecko na śmierć lub kalectwo, a niewinnego człowieka, czyli kierowcę - na poważne kłopoty.

                Bo następnym razem może już mu się nie udać zatrzymać, np. gdy ta sama kretynka wjedzie z rozpędu na przejście w takim miejscu, np. zasłoniętym krzakami, że żaden kierowca nie zauważy jej dostatecznie szybko, aby zdążyć się zatrzymać.
            • Gość: pieti Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.tktelekom.pl 05.07.12, 23:08
              Wyjaśnij mi, na podstawie czego doszłaś do tych wniosków: "WesołyRomek nie zna się na geografii i nie ma pojęcia o podziale administracyjnym starego kontynentu, gdyż:
              1. nie wie, że Europa = UE, ". Dla mnie to jest wymysł i nic w tych komentarzach nie wskazuje na to, żeby stwierdzić taką rewelację.
        • Gość: turysta Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 17:17
          > Złamałeś PoRD poprzez nieuprawnione użycie sygnałów dźwiękowych. Trąbienie nie
          > służy do wyładowywania frustracji - sprawdź sobie przepisy kórych jak widać nie
          > znasz.


          Mało tego, że złamał PORD, to jeszcze go nie zna. Dziecko do lat 10 na rowerze to pieszy zgodnie z przepisami, a więc nie musi zsiadać z roweru.
      • Gość: dada Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 00:57
        Czy Wy kierowcy nie rozumiecie, że dzięki temu, że my (rowerzyści) jeździmy na rowerach, macie więcej miesc do parkowania i mniej korków na ulicach? Powinniście sie cieszyć z każdej osoby, która dojeżdża do pracy na rowerze, a nie autem.
        • Gość: Ość Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.salbis.petroinform.com 22.06.12, 01:09
          Ja jeżdżę na rowerze i nie przejeżdżam na przejściu dla pieszych. Oczywiście nie zawsze. Czasami mi się nie chce, co wcale nie jest powodem do dumy. Ale jak mnie złapie policja lub Straż Miejska to nie mam zamiaru dyskutować. Jednak jak jeżdżę z moim synem to za każdym razem schodzę z roweru przed przejściem. To trochę jak z kierowcami samochodu albo pasażerami, którzy nie chcą zapinać pasów. Ja zapinam nawet w taksówce.

          A swoją drogą dużo też spaceruję. Także nad Wisłą i gdy widzę jak niektórzy rowerzyści jeżdżą to szlag mnie trafia. Ostatnio także dość często zdarza mi się, że muszę umykać przed jakimś kretynem na rowerze na Rynku Głównym, który pędzi jakby nikogo nie było dookoła. Bardzo mi przykro, ale są głupi bezmyślni rowerzyści i głupi bezmyślni piesi i kierowcy. Każdy może napisać równie roszczeniowy list. Bo uważam, że ten list jest roszczeniowy. Dura lex sed lex. Też kiedyś jeździłem jak idiota rowerem i też kiedyś potrącił mnie idiota kierowca (nie z mojej winy - po prostu skręcał w prawo jakby mnie nie było i nie miał ochoty się zatrzymać), ale właśnie dlatego uważam że bezpieczniej zejść z roweru przed przejściem dla pieszych. Bo to jak sama nazwa mówi przejście dla PIESZYCH, nie dla rowerzystów
          • Gość: do Ość Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 01:30
            gdyby wszyscy cykliści byli jak Ty - nie byłoby problemów. ale wtedy dziennikarzełki z GWKr nie miały by o czym pisać i nie mogłyby wymyślać listów oburzonych cyklistek ;)

            Widząc cyklistę który czeka na przejściu zszedłszy z roweru zatrzymuję się i go przepuszczam (Jeśli jednak wjeżdża mi przed maskę - to trąbię).

            Zastanawiam się czy nie zacząć robić takim łamiącym przepisy rowerzystom zdjęć komórką (zazwyczaj zawsze ktoś ze mną jedzie) i wrzucać na jakąs stronę www ;)
            • helmuts Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów 22.06.12, 07:48
              Przy budowanym Centrum Kongresowym na rondzie Grunwaldzkim była scieżka rowerowa . Teraz wiadomo, plac budowy, część chodnika zajęte przez ogrodzenie , to i ścieżkę zlikwidowali . Są znaki o zakazie poruszania się rowerem .
              Ale rowerzyści mają to głęboko w d , jadą, dzwonią, bo im się nalezy pierszeństwo
              • Gość: Dura lex sed lex Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.nsystem.pl 22.06.12, 09:06
                Jak już jesteś takim formalistą, to znaki te są usawione niezgodnie z przepisami, więc nie obowiązują :) Dura lex sed lex :)
            • Gość: rowerzysta Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 15:17
              Również uważam, że wielu rowerzystów jeździ jak kretyni. Jest jednak zasadnicza różnica między rowerzystą-kretynem, a kierowcą-kretynem. Kierowca-kretyn może nawet zabić kogoś, a rowerzysta-kretyn albo spowoduje stosunkowo niewielkie szkody, lub sam siebie zabije.

              Moim zdaniem powinniśmy przestać wzajemnie obrzucać się błotek, ale każdy powinien sam się uderzyć w pierś. Bo są zarówno rowerzyści kierowcy kretyni i nie kretyni.

              W kwestii zasadności przepisu (tak jak autor artykułu) się nie wypowiadam, z reszta bardzo rzadko z nich korzystam będąc na rowerze (niestety wybierając ulicę często spotykam się z wielkim hamstwem ze strony kierowców-kretynów, oczywiście moja wina - jadę za wolno).
              Mam jednak gorącą prośbę do Straży Miejskiej, jeśli tak gorliwie łapią rowerzystów na przejściach na pieszych, to niech równi często zatrzymują pieszych na przejazdach rowerowych (zwłaszcza na ul. Pawiej pod Politechniką i skrzyżowaniu Alei z ul. Reymonta)
          • Gość: marl57 Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.12, 01:36
            chodzi po prostu o to, z wjazd rowerem na przejście dla pieszych,
            jest dla kierowcy auta zdarzeniem nagłego wtargnięcia -tu rowerzysty,
            powodującym u kierowcy auta możliwe napięcie i zagrożenie w dalszym ruchu.
            • Gość: guess_who??? Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.comarch.com 22.06.12, 08:02
              Ludzie czy wy nie pojujecie tego że jak się skręca to się zmienia kierunek ruchu i przejazd przez przejście dla pieszych powinien być bezpieczny bo to kierowca ma zachwać ostrożność bo ZMIENIA KIERUNEK jazdy a nie pieszy np. w każdym cywilizowanym kraju do jasnej cho.... tak jest... tylko nie u nas. Trzeba zejsć z roweru przeprowadzić bo to w końcu mniej czasu kierowca zaczeka ja szybciej pokonam dystans i wszyscy będą szczęśliwi.
              • Gość: rowerzystka Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 14:09
                Teraz wyobraź sobie, że jesteś kierowcą, który skręca na strzałce warunkowej. Rozejrzał się w prawo, rozejrzał się w lewo, stwierdził, że nikogo nie ma, wcisnął gaz i zatrzymał się na rowerzyście. Dlaczego? Bo rozglądał się w poszukiwaniu pieszego. Dlaczego nie zauważył rowerzysty? Bo ten był w krzakach 20 metrów od przejścia.

                Napisała rowerzystka z papierami na samochód i alergią na idiotów za kierownicą. Dowolnego pojazdu.
              • Gość: ax Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 14:30
                guess_who???

                Jeżeli nie rozumiesz, dlaczego rowerzyści nie powinni przejeżdżać przez przejścia, to mam nadzieję, że zostaniesz jak najszybciej wyeliminowany/a ewolucyjnie w starciu z samochodem na takim przejściu i nie przekażesz swoich głupich genów następnym pokoleniom.
        • Gość: Ignorant Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: 31.187.12.* 22.06.12, 02:18
          Czy Wy rowerzyści nie rozumiecie, że następnym razem osoba nie ukarana może wjechać pod koła samochodu na pasach dla pieszych i będzie wielce zdziwiona o co chodzi, że wina jest po jej stronie. Bardzo mnie cieszy taka akcja uświadamiająca, bo ja znam przepisy i ich nie łamię, a rowerzyści mają je gdzieś więc niech becalują i wszytko.
          • Gość: buraczek Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.xdsl.centertel.pl 22.06.12, 07:55
            Każdy kierowca który twierdzi że, nie łamie przepisów - kłamie!
        • crises Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów 22.06.12, 11:17
          Jasne, na przykład jak się ciągnę przez pół Wrocławskiej za jadącym środkiem rowerzystą albo jak na każdych światłach muszę wyprzedzać palanta wyłażącego na czerwonym przed kolumnę samochodów, to odczuwam zajebiaszcze korzyści ze zwiększenia liczby rowerów w mieście.

          Rowerzyści wpływają fatalnie na płynność ruchu, to już wolę zamiast nich samochody, które przynajmniej poruszają się ze zbliżoną prędkością.
          • Gość: Frantz Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.home.aster.pl 23.06.12, 21:42
            Jak nie będzie dziur przy, to będę jedził przy prawej krawędzi. Jadę śrokiem abyś nie próbował mnie wyprzedzać na skrzyżowaniu i na przejściach, abyś nie zepchnął mnie na krawężnik. Jadę środkiem długiej, aby nie wjechać w środek szyny. Spowalniam ruch na długiej, bo i tak nie wolno tam jechać więcej niż 30 km/h
          • tymon99 Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów 10.02.13, 18:16
            co to znaczy "muszę wyprzedzać"?
      • Gość: a ja mam rower w . Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 01:23
        prawdopodobnie jakimś redaktorom GWK odebrano prawo jazdy (np. za promilke) i musieli się przesiąść na rower - stąd zaczęli promować i wspierać rowerowych frustratów, zwanych terrowerzystami.

        Jest ich 2% uzytkowników ruchu a chcieliby dla siebie 100% dróg i 200% przejść i chodników. Wszytko to oczywiście przy ZEROWYM poszanowaniu dla przepisów ruchu drogowego.

        Stąd tez wielkie ajwaj w zgodnym chórze z redaktorami gdy ktoś te przepisy od nich próbuje wyegzekwować.

        Brawo Straż Miejska. Zakładajcie jak najwięcej takich "pułapek" na debili, którzy myślą, że im wszystko wolno, i nie potrafią zrozumieć ze przez przejście rower się przeprowadza - nie dla czyjegoś widzimisię, ale dla bezpieczeństwa pieszych (w tym dzieci) przechodzących przez to przejście
        • Gość: śak. Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 22.06.12, 11:01
          Amen! :)
      • Gość: franz tak? IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.12, 05:57
        ja jestem i kierowcą i rowerzystą. i dziewczyna ma rację.
        • Gość: Krakus To jestesteś bardzo kiepskim kierowcą i rowerzystą IP: *.adm.agh.edu.pl 22.06.12, 08:55
          @franzu - NIE ZNASZ prawa o ruchu drogowym, jeśli twierdzisz, że "rowerzystka" ma rację.
          Otóż zapewniam Cię, że nie ma Ona racji.
          Rację ma SM, która uświadamia "rowerzystów", że łamią prawo i narażają się na utratę zdrowia i życia.
          • Gość: Zenek R. Re: To jestesteś bardzo kiepskim kierowcą i rower IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 16:24
            Świetnie, mam nadzieje, że SM zacznie też uświadamiać kierowców w zakresie:
            1) minimalnego dopuszczalnego odstępu przy wyprzedzaniu rowerzysty (hint: nie jest to 30-50 cm),
            2) obowiązku zwolnienia przed przejściem dla pieszych w celu nienarażania itd. (hint: to obowiązek, nie łaska)
            3) bezwzględnego zatrzymania przez "zieloną strzałką" (hint: Nie tylko wtedy, gdy ktoś idzie/jedzie)
            4) w zakresie obowiązującego ograniczenia prędkości na terenie zabudowanym (hint: NIE jest to 70kn/h).
        • kermitek1 Re: tak? 22.06.12, 09:02
          > ja jestem i kierowcą i rowerzystą. i dziewczyna ma rację.
          Oczywiście...
          Dziewczyna sama zauważyła, że przy przejściu jest ograniczona widoczność. To w przypadku uruchomienia tam przejazdu dla rowerów - jak kierowcy mieliby zobaczyć nadjeżdżającego rowerzystę?
          • Gość: autor Re: tak? IP: *.oke.krakow.pl 22.06.12, 09:53
            proste. STOP przed przejazdem.
            • idiomka.blog.pl Re: tak? 22.06.12, 15:45
              Dlaczego tylko stop? Idźmy dalej. Wprowadźmy zakaz przejeżdżania dla samochodów w godziny nieparzyste. Byle tylko rowerzysta nie musiał zsiadać z roweru.
              • Gość: Zenek R. Re: tak? IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 21:12
                "Dlaczego tylko stop? Idźmy dalej. "

                Zwróć uwagę na miejsce. Rowerzyści jakoś nie protestują, że nie mogą wjeżdżać np. na autostrady, choć niektórzy mogą bez problemu się poruszać z prędkością >40km/h.
                Ale tutaj mówimy o prawie ścisłym centrum. Tam nie muszą jeździć wszystkie samochody, dokładnie tak samo, jak rowerzyści nie muszą jeździć po autostradach (choćby chcieli).
                Niestety, wszyscy się nie pomieścimy i nie da się dłużej udawać, że problemu nie ma.
                Do miasta rower, poza miasto samochód.
      • Gość: Andrzej Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.ifj.edu.pl 22.06.12, 09:11
        Do dziesiątego roku życia można jeździć na rowerze tylko pod opieką dorosłych. Taki rowerzysta według polskich przepisów jest traktowany jak pieszy. Osoba opiekująca się małym rowerzystą może wraz z nim korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych.
        Jeździsz jak burak. Zbliżając do przejścia dla pieszych masz się zachować tak jak dojeżdżając do drogi z pierwszeństwem przejazdu. Ustąpić pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu jak również zbliżającym się do niego.
        • teczowa-szmata art. 33.5.1 22.06.12, 14:19
          tam nie jest napisane że jest pieszym
      • Gość: Andrzej Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.ifj.edu.pl 22.06.12, 09:36
        Wykroczenie drogowe popełnił Pan a nie ta kobieta. Proszę poszukać jak traktowana jest osoba na rowerze która ma pod opieka dziecko do lat 10.
      • Gość: Rowerzystka Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 11:05
        Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień... Jak się domyślam, Romek za kierownicą nigdy nie przekracza prędkości choćby o 5 km/h, nigdy nie przekracza podwójnej ciągłej, wyprzedzając jakąś idiotkę, której zachciało się jechać na rowerze, nigdy w życiu nie zaparkował w miejscu niedozwolonym lub wątpliwym, nie przejechał w pośpiechu na pomarańczowym świetle. I na pewno zawsze, ale to zawsze, zatrzymuje się przed dojazdem do zielonej strzałki.
        99,9% rowerzystów przejeżdża po pasach jadąc Plantami. Przez Szewską, św. Anny, Wiślną i kilkanaście innych ulic. Tak jak 99,9% kierowców nie zatrzymuje się przed zieloną strzałką, jeśli nie są do tego zmuszeni przez korek. Oba przepisy są martwe, a kierowcy i rowerzyści w obu przypadkach powołują się na zdrowy rozsądek.

        Nie namawiam do łamania przepisów. Nie jeżdżę jak wariatka. Jako kierowca z wieloletnim stażem nigdy nie dostałam nawet mandatu za nieprawidłowe parkowanie czy fotki z radaru. Ale uważam, że jeśli SM ma zamiar łapać kierowców i rowerzystów łamiących przepisy - niech skupi się na tych, którzy sprawiają prawdziwe zagrożenie.
      • Gość: Polka Re: Czy naprawdę GW nie widzi większych problemów IP: *.adm.agh.edu.pl 22.06.12, 12:07
        czubek własnego nosa zauważyłam w momncie, kiedy czekałam podczas burzy na nieprzyjeżdżające duszne i śmierdzące pasażerami tramwaje i jechałam nimi w nieskończoność do pracy, a mój mąż stał w korkach 2 x dłużej niż mógłby dojechać w normalnym tempie.
        Dzisiaj: obydwoje jeżdzimy w każdą pogode do pracy, ja zamiast tramwajem 40 min - jadę kwadransik, mąż to samo - a w kieszeni zostaje kasa, którą wydawaliśmy na benzynę i bilety. Dzieci uczą sie podobnego stylu poruszania, więc miejmy nadzieję, że kolejne pokolenie bedzie mądrzej postepować i zamias zachodzić do autoryzowanych salonów po smierdzące auta zakupi dobry rower :))))
    • Gość: Grzegorz So true! IP: 89.174.214.* 22.06.12, 00:49
      Poza tym, kontrole trzezwosci... na poczatku mojego sezonu rowerowego, w ciagu tygodnia zostalem sprawdzony trzy razy (BTW, tylko idiota nie wyciagnalby wtedy wniosku, ze bedac naprutym w 3d wsiadamy tylko do 2tonowego SUVa, bron boze na rower :P)
      To przeciez nekanie ludzi ktorzy zagrozeniem sa najwyzej dla siebie, a dzieki ktorym stoisz w krotszych korkach!
      Bo nawet taki holenderski dziennikarz z 0.6 promila, nawet jadac zygzakien (a przy 0.6 nie jedzie sie jeszcze zygzakiem), nikomu nie zagraza bardziej niz pijany pieszy... Howgh.
      • Gość: Ość Re: So true! IP: *.salbis.petroinform.com 22.06.12, 13:48
        No, nie. Na taki relatywizm nie mogę się zgodzić. Piłeś nie jedź. Niezależnie czy jedziesz rowerem czy samochodem. A jak spowodujesz wypadek, ale ktoś Cię potrąci to kłopot jest nie dla Ciebie, ale dla kierowcy. Poza tym, to jest mocno traumatyczne przeżycie, niezależnie czy potrącisz pijanego pieszego czy rowerzystę.

        Sorry, ale naprawdę nie przyszło mi do głowy by jeździć na bani rowerem. I w sumie uważam, że holenderski dziennikarz sam sobie jest winien. Choć oczywiście wiem, że są kraje, w których policja nie ściga wstawionych rowerzystów. Ale właśnie dlatego, że rowery stały się takim samym uczestnikiem ruchu drogowego (wszak nie można jeździć po chodnikach) to obowiązują nas rowerzystów takie same zasady.

        I jeszcze jedno, rozumiem, że jak policja stoi i łapie kierowców i sprawdza ich stan trzeźwości to już nie jest nękanie tylko łapanie idiotów.

        Osobiście uważam, że jednym z większych problemów jest to, że w Polsce wciąż istnieje ogromne przyzwolenie na jazdę na bani - obojętnie czy autem czy rowerem czy motorem
        • Gość: Grzegorz Re: So true! IP: *.centertel.pl 23.06.12, 11:12
          Chodzilo mi o to, ze samochodem jezdze duzo wiecej niz rowerem, a nikt nie sprawdzal mojej trzezwosci od lat! A na rowerze 3 razy na tydzien... A 0.6 jest w wielu krajach legalne, nie bez przyczyny - to zadna "bania".
          Wedlug mnie tutaj relatywizm jest jak najbardziej wskazany, relatywnie do zagrozenia. W krajach, gdzie ludzie mysla racjonalnie, jak w Niemczech, limit dla rowerzystow jest wiekszy.
          BTW: w Polsce prawie nie pije alkoholu poniewaz nie wyobrazam sobie tak bezsensownej utraty prawa jazdy. Po alkoholu (szklance wina) zdarzylo mi sie jezdzic autem tylko w Texasie (tam nie trzeba sie obawiac o pieszych ;).
    • 0harmony Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere 22.06.12, 06:57
      Adres email komendanta straży miejskiej (Janusz Wiaterek): komendant@strazmiejska.krakow.pl oraz janusz.wiaterek@strazmiejska.krakow.pl

      Rzecznik prasowy: rzecznik@strazmiejska.krakow.pl

      Może warto dać im MASOWO do zrozumienia, że takie akcje są bezsensu, a straż miejska traci szacunek sporej części mieszkańców?
      • Gość: kks. Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 22.06.12, 11:00
        Dzięki:) Już im napiszę żeby robili więcej takich akcji, bo bezmyślność rowerzystów trzeba tępić ile wlezie!
        • Gość: Rowerzystka Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 11:12
          O, ja też napiszę! Żeby postawili patrol pod AGH, patrole przy skrzyżowaniach na Alejach, blokowanych przez idiotów, którzy na pewno zmieszczą się po drugiej stronie. A najlepiej patrole, które będą karać wszystkich kierowców, którzy nie zatrzymują się przed zielonymi strzałkami.

          I wtedy to Wy będziecie pisać listy, oburzeni, że przecież wszyscy tak robią!, zawsze tak robili! i na pewno nie stwarzacie zagrożenia. I na pewno narzekający piesi, prawie przejeżdżani przez skręcających na strzałce kierowców są sami sobie winni, bo zachciało im się poruszać pieszo po mieście albo wymyśleni przez GW.
          • Gość: kks. Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 23.06.12, 22:39
            Okres masz czy PMS? Czy po prostu mierzysz wszystkich swoją miarką?
    • Gość: rowerzystka Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 07:07
      Jeżdżenie po Krakowie rowerem jest koszmarne. Mało ścieżek rowerowych , malo wydzielonych pasów, kierowcy są źle zazwyczaj nastawieni w stosunku do rowerzystów. Jak ja jadę główną i mam pierwszeństwo to przeciez pani z podporzadkowanej jest samochodem , jej sie pierwszeństwo należy ... kiedy skręcam prawidłowo sygnalizując i zjeżdżając na srodek pasa - też żle ... Za to z punktu widzenia złego zachowania rowerzystów wkurza mnie jak jadą całą szerokościa ściezki bo sobie muszą porozmawiać i wielkie oburzenie jak ktoś uwage zwróci ( nad Wisłą tragedia z tym) Ja jak z kimś jade jedziemy gęsięgo jedną strona ścieżki a jak cos trezba omówić można sie gdzieś zatrzymać ( i tez nie zajmować przy tym całej ścieżki ! ), w miejscu gdzie sa dzieci trzeba uważać zawsze i zwolnić, jak sie wyprzedza trzeba się rozejrzec i zasygnalizować... szkoda , że niektórzy rowerzysci o tym zapomnieli
      • Gość: Piotrek Warto Warto, tylko warto mieć wyobraźnię IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 07:53
        Więcej uprzejmości i nie byłoby problemu.

        A tak - w całej rozciągłości popieram Straż Miejską, jak się nie da uprzejmością - to za mordę,
        ale wszystkich. Rowerzystów za przejeżdżanie po pasach, pieszych za włażenie pod samochody na czerwonym, albo bez pasów, kierowców za nieustępowanie pierwszeństwa pieszym przy skręcie w prawo, itd. Za mordę i płacić i to nie 100 zł, a 500, 1000. Wtedy może nauczymy się uprzejmości...

        Przejeżdżam miesięcznie ok. 2000 km autem, 400 rowerem i chodzę trzy razy w tygodniu z Łobzowa na Rynek, więc jako że bywam uczestnikiem ruchu drogowego w każdej postaci,
        widzę jak wiele brakuje nam wszystkim. Bez wyjątku.

        A już szczególnie wkur.... mnie kierowcy, którzy kiedy idę po pasach mijają mnie na centymetry. Piesi zachowujący się jak święte krowy, którym wszystko wolno.
        Rowerzyści też - szczególnie na ścieżce to Tyńca, których z racji zachowań można podzielić na 4 grupy.
        - DJ'e jedzie taki w słuchawkach na uszy, większych niż jego łeb, nic nie słyszy, ma wszystko w dupie. Ktoś mi powie, że jeżdżenie w słuchawkach jest bezpieczne ? 500 zł od razu powinno być mandatu.
        - romantycy / romantyczki - jedzie, raczej wolniej niż szybciej, co z tego jeśli jedzie prosto a patrzy w lewo. Odrealniony, nieprzytomny, itd.....
        - psiapsiółki (w wersji męskiej również), jadą takie dwie, wybrały się na rower żeby poplotkować, ale do ku.... nędz.... jak można plotkować jadąc na rowerze, we dwie, całą szerokością ścieżki rowerowej. [Jako że bywam złośliwy i jeżdżę w kasku, ostatnio nastraszyłem jedną taką - w zasadzie nie zrobiłem nic poza jechaniem 22 km/h po prawej stronie ścieżki prosto na nią - bo ona oczywiście nie raczy patrzeć przed siebie tylko na koleżankę, a potem co ? Piski, ajajaaj "Jezus Maria!" i nie wie co zrobić z kierownicą - nie chciałbym się spotkać z taką Panią jak będzie jechała swoim autem i plotkowała]
        - do tego dodałbym jeszcze "PSEUDO-SPORTOWCÓW" i to jest chyba najgorsza grupa, bo o ile przy odrobinie dobrej woli i sympatii dla tych z "mniejszą wyobraźnią" można zwolnić, krzyknąć, itd. To pseudo-sportowiec sądzi, że ścieżka należy do niego. To nic, że jest niedzielne popołudnie, nad Wisłą masy ludzi, nie. On ćwiczy, zapie... 36-40 km/h pomiędzy rowerzystami, pieszymi, dziećmi. Taki debil załatwił moją koleżankę - jechali we dwójkę, na pewno grubo ponad 30 km/h jeden za drugim, w zasadzie w odstępie pewnie mniej niż metra, koleżanka chciała zatrzymać się przy ławce nad Wisłą (jechała z naprzeciwka). Jeden zdążył ją ominąć, drugi jako że jechał tuż za pierwszym debilem już jej nie widział...
      • Gość: śak. Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 22.06.12, 10:57
        To proste! Przesiądź się na MPK!
    • Gość: Iza Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.205.66.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.06.12, 07:23
      Trochę oleju w głowie to przydałoby się misiom co ustalają gdzie i jak tworzone są przejazdy dla rowerów. Osobiście moim zdaniem, tam gdzie jest sygnalizacja , tam powinno być wolno przejechać przez przejście dla pieszych. Nie widzę racjonalnego powodu, dla którego tak nie jest.

      A co do debilnego rozkładu przejazdów ... absolutny klasyk, estakada na Jana Pawła, Stella Sawickiego... ktoś z fantazją postanowił przeciągnąć rowerzystów przez wszystkie możliwe przejścia dla pieszych, oczywiście gdzie każdy przejazd trzeba zasygnalizować naciśnięciem guzika. Masakra jakas! Czyżby to zrobił kierowca frustrat, czy może zwyczajny debil?
    • Gość: sympatyczny_miś Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 07:35
      Ciekawe czym poruszali się po Królewskim Mieście Krakowie twoi rodzice i dziadkowie, kiedy w latach 70-tych na 1000 mieszkańców przypadało 15 samochodów.
      Podejrzewam, że piechotą (nie będę używał gwary małopolskiej), komunikacją albo właśnie na rowerach.

      Dla tych co podniosą larum o nieprawdziwe dane: Ekokalendarium PRL pod redakcją Natalii Sromek.

      Pozdrawiam

      kierowca-rowerzysta | rowerzysta-kierowca
    • Gość: cyklista Czego Szanowna Pani Gęś Rowerowa nie rozumie.... IP: *.play-internet.pl 22.06.12, 08:02
      Zakaz wjazdu na przejścia dla pieszych dla rowerów ma sens. Pomijając zagrożenie dla pieszych, rower porusza się szybciej - nagły wjazd na przejście, który i tak notorycznie się zdarza niedorozwiniętym Cyklogąskom jest trudniejszy do przewidzenia i zauważenia przez kierowców by zdążyli zauwazyć (zwłaszcza gdy prowadzi się większy pojazd).
      A poza tym MASA GĘSI ROWEROWYCH PODĄŻA POD PRĄD ULICAMI STAREGO MIAST MIMO, ŻE NIE MA TAM KONTRAPASÓW!!! Vide Jabłonowskich oraz Garncarska. Guza szukają czy rozumu, którego brak?
      • Gość: dtrtch Re: Czego Szanowna Pani Gęś Rowerowa nie rozumie. IP: *.home.aster.pl 22.06.12, 08:55
        Pomyśl logicznie, to co by zmieniło namalowanie tego kontrapasu? Nagle by się ulica rozszerzyła?

        Sam z premedytacją jeżdżę pod prąc, bo to dużo bezpieczniejsze niż jazda po ulicy dwukierunkowej. Przede wszystkim widzę, że ktoś z przeciwka nadjeżdża. Nie ma ryzyka, że znów będzie mnie ktoś wyprzedzał w odległości 20 cm od mojej kierownicy, co zdarza się mi po kilkanaście razy dziennie. Najzabawniejsze są te przypadki kiedy do świateł 50 metrów, świeci się czerwone, z naprzeciwka samochody jadą gęsiego, a kierowca wyprzedza mnie nie zmieniając pasa tak że prawie mi o kierownice zachacza. Za 10 sekund wyprzedzam go ja (z prawej strony), bo stoi na światłach.
        • Gość: ax Re: Czego Szanowna Pani Gęś Rowerowa nie rozumie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 14:40
          Krótko mówiąc, uważasz, ze wszystkie samochody powinny jeździć z taką prędkością, jak Ty.
          • Gość: pieti Re: Czego Szanowna Pani Gęś Rowerowa nie rozumie. IP: *.tktelekom.pl 05.07.12, 23:25
            nie kumasz o co mu chodziło a komentujesz
    • pendrek_wyrzutek Rowery zajmują za dużo miejsca i powodują korki 22.06.12, 08:17
      Jeśli tysiące zamienią rowery na samochody zaraz
      zrobi się luźniej na ulicach Krakowa.

      I o to chodzi, Polska to nie Holandia!
    • Gość: swt Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 08:20
      Zaczął się znów gazetowy terroryzm rowerowy. Będzie list za listem jacy to biedni rowerzyści, najbiedniejsi w Krakowie. I oczywiście im wolno wszystko. Wczoraj na środku skrzyżowania, (NA SAMYM ŚRODKU) stanęło sobie dwóch rowerzystów i tłumaczy jeden drugiemu jak gdzieś dojechać. A że inni mają zielone i może chcieliby z niego skorzystać i pojechać ? A co tam, ja mam rower i nie zawaham się go użyć. Staram się jeździć zgodnie z przepisami, czy to jestem kierowcą czy też rowerzystą (co się zdarza) ale jakby w końcu ktoś nauczył tych przepisów także rowerzystów to by może jednak nie zaszkodziło... Nie, kierowcy nie są święci, ale to nie oni wypisują co rusz listy, że im źle, dajcie mi, zróbcie, a przypadkiem nie karzcie bo mnie wolno.
    • kazimierz111 Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... 22.06.12, 08:37
      Mam rower i samochód. Ale wolę po mieście jeździć rowerem. Zdrowiej, szybciej, dużo taniej. Ruch samochodowy w Śródmieściu ograniczyłbym do minimum, tj. tylko mieszkańcy, zaopatrzenie i służby + goście hoteli. Na razie prawo stanowi że po przejściu dla pieszych nie wolno przejeżdżać. Dla mnie ten zakaz jest głupi, ale trzeba go stosować. Przepisy maja być życiowe i ułatwiać życie , a nie go utrudniać. Rzeczywiście Straż Miejska (jeśli już jest) powinna zająć sie bardziej palącymi problemami. Choćby egzekwowaniem by właściciele piesków po nich sprzątali, by mieszkańcy i przyjezdni nie śmiecili i wieloma innymi. Na razie idą droga najmniejszego oporu. Złapać rowerzystę na pasach, zablokować koła, wlepić mandat staruszce handlująca pietruszką.
      • Gość: Jajec Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.tktelekom.pl 22.06.12, 08:52
        A dlaczego przepisy maja ułatwiać życie Tobie (rowerzyście), a nie mnie ( pieszemu, albo kierowcy. Poza tym tu nie chodzi o WYGODĘ, ale o BEZPIECZEŃSTWO!!!!
      • Gość: 666 Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 09:37
        Z rzeczy które wymieniłeś największym zagrożeniem jest właśnie wjeżdżanie na przejście dla pieszych. Więc dobrze, że SM się tym zajmuje
        • Gość: rafal Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.net.autocom.pl 22.06.12, 11:28
          ... i na pewno pokażesz nam statystyki które to potwierdzają.

          Przecież nie zmyślasz chyba ?
          • Gość: 666 Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 11:40
            A jakie wyobrażasz sobie realne zagrożenie od kup psich i śmiecenia w obecnym czasie? poślizgnięcie się na kupie lub skórce banana?
            I żeby nie było kary za te przewinienia powinny być znacznie większe niż są i połączone z edukacją, ale w kwestii zagrożenia jednak wolę żeby SM zajmowała się rowerzystami na przejściach dla pieszych.
            Z resztą prawdziwi rowerzyści (a nie użytkownicy roweru) sami tępię jeżdżenie po chodnikach i po przejściach (szczególnie, że przy ciągach ścieżek rowerowych przejazdy są, więc jeżdżenie po przejściu jest jak przyznanie się do jazdy po chodniku).
      • Gość: rowerzystka Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: 194.93.124.* 22.06.12, 09:57
        to przejscie staje sie niebezpieczne dla pieszych gdy mkna po nim rowerzysci, i pradoksalnie niebezpieczne dla rowerzystów, wlasnie z powodu pieszych. wystarczy zeby mijany pieszy zrobil krok w bok chcac unikac dziury, ominac pieska, dziecko etc. i rowerzysta lezy, na torach , na jezdni a samochod ma droge hamowania baaaaaaardzo dluga. tramwaj jeszcze dluższa. i juz jest po rowerzyscie, który zlekcewazyl przepisy i nigdy nie wpadł na to, ze taka sytuacja moze miec miejsce.
        bo tylko rowerzysta, ktory nie mysli o tym jak jego zachowanie w obliczu róznych możliwosci (od niego nie zaleznych) moze wplynac na sytuacje, bedzie domagal sie przerzucenia sciezki na drugastronę ulicy. w imie swojego zle rozumianego 'prawa', lamal przepisy, ktore sa stworzone po to aby ochronic wszystkich uzytkowników dróg, od pieszcyh przez rowerzystow, motocyklistow po kierowcow samochodow.
    • Gość: kk Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.gemini.net.pl 22.06.12, 08:39
      A ja się pytam czemu kierowcy samochodów nie zatrzymują się przed "zieloną strzałką"? Tutaj krzyczą, żę rowerzyści nie znają przepisów, a sami nie są lepsi. Nawet radiowozy nie przestrzegają tego przepisu!.
      Jeszcze jak dorzucimy nagminne nie używanie kierunkowskazów (szczególnie na drogach z odwróconym pierszeństwem i zjazdach z rond) i oczywiście przekraczanie prękości to już mamy znaczne niebezpieczeństwo na drodze które, nie ukrywajmy stwarza większość kierowców samochodów.
      • Gość: Krakus od pokoleń Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.06.12, 08:53
        Moim zdaniem ta pani nie ma racji. Co to za stwierdzenie, że przed pasami i tak trzeba się "prawie zatrzymać". Na 20 rówerzystów najwyżej jeden zatrzymuje się i przechodzi przez pasy prowadząc obok rower. Sam ledwo zachamowałem, gdy przed autem nagle pojawił mi się na pasach rower. Było to na Alei Pokoju, stałem na lewym pasie w stronę centrum, dodatkowo z lewej strony miałem ograniczoną widoczność z powod osłon na słupkach ogradzających przystanek od jezdni. Pani słusznie otrzymała mandat
    • pan_sam_ochodzik Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... 22.06.12, 08:53
      Trzeba też podkreślić, że w tym miejscu przejeżdżający rowerzysta nie stwarza dla nikogo zagrożenia
      No tutaj panią rowerzystkę poniosło. Przejeżdżając koło rowerzysty nigdy nie mogę nawet przypuszczać, ze zna on jakiekolwiek przepisy i czy np. nie wjedzie mi prosto pod koła. Niestety zbyt duża przypadkowość panuje w tej grupie użytkowników dróg.
      • Gość: Bywalec Smoleńska Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: 149.156.79.* 22.06.12, 15:01
        1. Przejście nazywa się i jest dla PIESZYCH.
        2. Na tym przejściu i zaraz za nim wzdłuż ulicy Smoleńsk często tłum dzieci idzie do szkoły podstawowej lub z niej wraca. Po drugiej stronie, tuż obok ulicy, jest przedszkole sióstr felicjanek.
        To jest miejsce, gdzie trzeba zachować szczególną ostrożność.
        Tylko tyle, bez ironii i mądrzenia się.
        Bywalec okolicy
    • a-thomek Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... 22.06.12, 08:55
      Sam jeżdżę dużo na rowerze.
      Są miejsca, gdzie schodzę z roweru i przeprowadzam go przez pasy. Są takie, na ogół mało ruchliwe, gdzie przejeżdżam. Prawda jest taka, że schodzenie jest niewygodne, ale też, pamiętając, że najczęstszymi ofiarami wypadków są piesi potrąceni na pasach, wiem, że po prostu należy uważać.
      Nie lubię ani chamskich kierowców, którzy wymuszają pierwszeństwo, ani chamskich rowerzystów, którzy po terenach spacerowych (bulwary, rynek) zasuwają z dużą prędkością.
      Rozumiem, że w tym miejscu przy Straszewskiego, gdzie są tramwaje i ograniczona widoczność, nie ma ścieżki wzdłuż przejścia dla pieszych, i że po prostu trzeba zejść z roweru. Umówmy się, to znowu nie taka skomplikowana sprawa.
      Przestrzegajmy prawa, ale też nakłaniajmy miasto do budowania ścieżek, przejazdów itd.
    • wiesenblum Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere 22.06.12, 08:57
      "Pomijając już kwestię, czy zakaz przejeżdżania przez pasy w ogóle ma sens, można chyba przyjąć, że egzekwowanie go w tym miejscu jest wyjątkową złośliwością."

      Nie wierzę, po prostu nie wierzę w to co czytam.
      Czyli egzekwowanie prawa jest wyjątkową złośliwością w zależności o miejsca, czasu, może osoby popełniającej wykroczenie, czy przestępstwo? Skąd to podejście?
      (Nie mówię tu o sensowności samego prawa)

      • Gość: zs Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.ip.netia.com.pl 22.06.12, 09:34
        Ależ oczywiście, że egzekwowanie praw zależy do miejsca i okoliczności. Zdrowy rozsądek nakazuje ukarać rowerzystę, który wjeżdża rozpędzony na przejście załóżmy z prędkością 15-20 km/h - tu nie ma dyskusji. ale jeśli ktoś podjedzie do przejścia z prędkością pieszego i zamiast schodzić z roweru po prostu powolutku przejedzie, to twoim zdaniem należy mu się taka sama kara jak temu pierwszemu ?
        Wszystkim kierowcom, którzy tu tak wielce krytykują rowerzystów, proponuję lekturę kodeksu drogowego i zachowania przy korzystania z "zielonej strzałki" - skoro tak krytykujecie za przejeżdżanie przez przejście, to rozumiem, że nie jesteście zakłamanymi hipokrytami i ZAWSZE ZATRZYMUJECIE sie przed skrętem na zielonej strzałce ?
    • kamuta Dlatego że Polacy to buraki którym brak kultury 22.06.12, 09:03
      Jestem w Beneluxie już 7 lat. Sytuacja wygląda tak że rower tu jest pojazdem uprzywilejowanym więc siłą rzeczy kierowcy muszą jeździć ostrożniej w mieście.
      Policjanci i inne służby porządkowe jeżdżą na rowerach patrolując ulice miast. Najważniejsze w tym wszystkim jest to że oni nie są tu po to by wypisywać mandaty i karać. Ich głównym zadaniem jest pomoc pieszym i kierowcom, edukacja i udzielanie informacji. Jeśli się popełni wykroczenie np. wjazd pod zakaz samochodem to na 99% dostanie się pouczenie i po sprawie. Ludzie nie łamią nagminnie przepisów ruchu drogowego i jeżdżą zdecydowanie bardziej ostrożnie i kulturalnie. Rowery mogą jeździć pod prąd na ulicach jednokierunkowych w strefie miasta i nie ma problemów. W Polsce to może za 30 lat tak będzie.
      Rowery mogą jeździć pod prąd na ulicach jednokierunkowych i nie ma
      • wiesenblum Re: Dlatego że Polacy to buraki którym brak kultu 22.06.12, 09:10
        No właśnie. Sedno sprawy jest tu:
        "Ludzie nie łamią nagminnie przepisów ruchu drogowego i jeżdżą zdecydowanie bardziej ostrożnie i kulturalnie"

        Przecież u nas i kierowcy i rowerzyści i ci na motorach uważają że z definicji są uprzywilejowani
        (ogólnie Polak lubi być ponad prawem, prawo jest dla innych). Wyobrażam sobie, co by się dopiero działo, gdyby np rowerzyści byli naprawdę, zgodnie z KD, uprzywilejowani.
        • Gość: zs Re: Dlatego że Polacy to buraki którym brak kultu IP: *.ip.netia.com.pl 22.06.12, 09:18
          Tu masz racje - nam brak po prostu kultury i wzajemnego szacunku (co widać po wielu komentarzach do tego artykułu).

          Ale bardzo ważna kwestia - o ile nie najważniejsza to, to stwierdzenie dotyczące służb:
          "Najważniejsze w tym wszystkim jest to że oni nie są tu po to by wypisywać mandaty i karać. Ich głównym zadaniem jest pomoc pieszym i kierowcom, edukacja i udzielanie informacji."

          I to jest problem, że nasze służby (i przodująca w tym SM) to nie są służby pomagające ludziom, tylko penetrujące ich portfele dla dobra własnego i kasy gminnej.

      • Gość: wella Re: Dlatego że Polacy to buraki którym brak kultu IP: *.ip-point.pl 27.09.13, 22:22
        a na jakiej podstawie buraki???? takiej że mamy inne przepisy???
    • Gość: piotrrr Dobry list ... IP: 89.174.106.* 22.06.12, 09:42
      ...piszcie więcej,może cos się zmieni w tym mieście ;)
    • yougurth Dlaczego po krakowie warto jeździć przepisowo 22.06.12, 09:53
      Drogi rowerzysto nie wiem czy wiesz, ale jesteś takim samym użytkownikiem drogi jak samochód, autobus, motocykl i koparka i obowiązują Cię te same przepisy! Jeżeli przepis nie dopuszcza żadnym użytkownikom oprócz pieszych korzystania z pasów to jest to niedozwolone. Równie dobrze możemy powiedzieć, że skoro rowerzysta może to czemu nie może kierowca skutera. Jak skuter może to motor też. Straż Miejska kara Was za Waszą zuchwałość i totalny brak przestrzegania jakichkolwiek przepisów. Niejednokrotnie zdażyło mi się, że przed maską bez żadnego zwalniania przeciął mi droge rowerzysta, czy to na pasach w kierunku ul. smoleńsk, czy od plan w ul.Piłsudskiego. To samo tyczy się kontra pasów, jeżeli nie ma go na jezdni to nikt nie ma prawa jeżdzić pod prąd. Czemu grupy i społeczności rowerowe rządają by policja i straż miejska pozwalała im na łamanie prawa. W przypadku potrącenia rowerzysty wina w większości wypadków będzie po stronie kierowcy. Nawet jeżeli uda się dowieść, że winny jest rowerzysta nie ma on obowiązkowego OC! Jeżeli rowerzysta rozbije mi lampe, wgniecie błotnik, czy porysuje karoserie, a będzie sprawcą jedyną moją drogą do pokrycia strat jest wyjście na drogę sądową i z kodeksu cywilnego domaganie się pokrycia strat.
      I kto tu jest na przegranej pozycji? A tym którym udało się złapać rowerzyste gratuluje sprawności.
      • Gość: śak. Re: Dlaczego po krakowie warto jeździć przepisowo IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 22.06.12, 11:05
        Bo sporo rowerzystów nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa i swoimi potrzebami.

        Mnie chyba najbardziej rozwala ich wojowanie o zniesienie karania jazdy po pijaku. Ja postuluję, żeby też nie karać jeżdżących na skuterach pod wpływem. Bo nie potrzeba na nie prawka, ergo nie mogą być aż takie groźne. A stąd już krok do motocykli.
      • Gość: gość Re: Dlaczego po krakowie warto jeździć przepisowo IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 12:32
        Przesiądź się na rower bo przez tak rozumujących ludzi są korki i nie ma współistnienia na drodze. Czasy się zmieniły więc Ty też się zmień. Dinozaury wyginęły bo nie potrafiły się przystosować. Nie chodzi tu o Twój wiek bo ja mam ponad 50:)
      • Gość: Małgośka Re: Dlaczego po krakowie warto jeździć przepisowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.12, 13:39
        Uff, chociaz jeden normalny...
        Dodałabym jeszcze, że nie wiedziec dlaczego pani "rowerzystka" uzurpuje sobie prawio do nieprestrzegania wybranych przez siebie przepisów, bo uważa je za absurdalne, ale innym tej możliwości odmawia - właścicelom psów, pieszym na ścoeżce rowej i innym wymienionym w liście.
        Muszę dodać, że na codzień jestem kierowcą, natomiast w weekendy raczej rowerzystką i mam problem; w tygodniu z rowerzystami pojawiającymi sie z nikąd na przejściu dla pieszych, a w weekend z wyjaśnieniem dzieciom dlaczego one muszą zsiadać z roweru żeby przejśc przez przejście DLA PIESZYCH, a inni sobie przejeżdżają...
    • Gość: steff Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: 192.166.203.* 22.06.12, 10:00
      Zgodnie z przepisami rowerzysta tylko w ściśle określonych przypadkach może jechać chodnikiem. Skąd więc rowerzyści na przejściu dla pieszych? jeżeli z reguły przejście " prowadzi" z chodnika na chodnik.
      • Gość: proste Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.net.autocom.pl 22.06.12, 11:34
        w wielu miejscach ciągi pieszo rowerowe (czyli takie gdzie rowerzyści mogą sie poruszać)
        nie mają osobnych przejazdów rowerowych na skrzyżowaniach.
        • Gość: steff Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: 192.166.203.* 22.06.12, 16:08
          W centrum miasta raczej rzadko masz ciągi rowerowo-piesze (na na bulwarach wiślanych na górze tak jest). Chodzi mi o to co poza określonymi w przepisach warunkami rowerzyści robią na chodnikach a co za tym idzie na przejściach dla pieszych.
    • Gość: mumik Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.aster.pl 22.06.12, 10:01
      skąd tyle jadu od użytkowników aut? zazdrościcie nam rowerzystom, że nie stoimy z wami w korkach? tego, że ruszamy się codziennie i jesteśmy od Was bardziej sprawni bez wizyt na siłce? spróbujcie jazdy rowerem to zobaczycie co krytykujecie. Drogi są budowane dla Was. My musimy sobie radzić by nie zginąć w tym zamęcie. Możecie też oczywiście bardziej zakorkować centrum - co kto lubi. Ja wolę śpiew ptaków, czyste miasto i pęd powietrza w uszach.
      • Gość: Jaaa Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.tktelekom.pl 22.06.12, 10:24
        O tym nie pomyślałam. Można jechać w centrum Krakowa, napawać się czystością tego miasta i słyszeć śpiew ptaków!!!!Coś podobnego!!!!
        • Gość: Paweł Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.nsystem.pl 22.06.12, 10:43
          Jak wyłączysz silnik w samochodzie, to jest szansza, że usłyszych :)
      • Gość: waclaw 13 Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.multi-play.net.pl 22.06.12, 10:33
        W mieście poruszam się na piechotę i komunikacją zbiorową i przestrzegam prawa dotyczącego pieszego. Nie mam też przeciwko poruszaniu się na rowerze, ale niech mnie rowerzysta szanuje i nie ogranicza moich praw (mojego bezpieczeństwa) do chodnika i przejścia dla pieszych. Niestety, ale części rowerzystów anarchia myli się z wolnością.
    • Gość: krakowski cham Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.multi-play.net.pl 22.06.12, 10:43
      Won z przejść dla pieszych. I piszę to jako rowerzysta do rowerzystów. Mógłbym napisać: proszę nie jeździć po przejściach dla pieszych, ale jako krakowski cham (kto z kim przestaje, taki się staje), uważam, że pierwsze sformułowanie jest bardziej wyraziste.

      Istnieje proste rozwiązanie, które powoduje, że przepisów się WŁAŚCIWIE nie łamie, ale przede wszystkim nie wkurzamy pieszych. Wystarczy jechać obok przejścia dla pieszych, jednak w tym przypadku trzeba wszystkim ustąpić pierwszeństwa i oczywiście przejechać wolno z zachowaniem szczególnej ostrożności i nie najeżdżać na linie ciągłe. Jest jeszcze sposób na hulajnogę, co prezentował Marek Dworak w jednym z programów "jedź bezpiecznie", czyli przejazd polegający na częściowym zejściu z roweru i odpychaniu się jedną nogą, ale też obok przejścia dla pieszych. Jednak to też nie gwarantuje tak do końca, że SM się nie doczepi, albo przynajmniej nie będzie próbować.

      A co do przejazdu od plant do ulicy Smoleńsk i w innych podobnych miejscach, to nie rzucałbym się na zakaz jazdy po przejściu dla pieszych, tylko na tych "myślących inaczej", którzy odpowiadają za organizację ruchu w mieście i w tym miejscu nie wytyczyli przejazdu dla rowerów. Gdzie indziej się dało, tu też by się dało, ewentualnie z ustawieniem znaku STOP dla rowerzystów. Jak się chce, to się da, tylko urzędnik myśli: a po co?
    • a-thomek Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... 22.06.12, 10:45
      W sumie ktoś zasugerował fajną rzecz tym wszystkim, którzy są kierowcami i tak usilnie nawołują do przestrzegania prawa przez rowerzystów. Sprawdzić, czy zatrzymują się przed każdą zieloną strzałką, zgodnie z przepisami kierowca ma zatrzymać auto i dopiero ruszyć, żeby skręcić. Tego bowiem prawa nie przestrzega chyba nikt.
    • Gość: Frantz Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 10:59
      Problem z rowerzystami, kierowcami i pieszymi polega przede wszystkim na braku kultury. Kierowcy nadmiernie przekraczają prędkość, ignorują przejścia dla pieszych oraz przejazdy dla rowerów. Nie zwracają uwagi na przejścia, gdzie wyprzedzają oraz omijają pojazdy, które zatrzymują się w celu przepuszczenia pieszych. Mało tego, bezmyślnie jadą przed siebie mając przejścia, przejazdy. Przejście dla pieszych, czy przejazd dla rowerów jest właśnie po to aby kierowca wiedział, że tu może się spodziewać pieszego i jego psim obowiązkiem jest przed przejściem zwolnić, a w razie potrzeby nawet się zatrzymać i pieszego przepuścić, tak aby mógł w bezpiecznym miejscu przez przejście przejść. W warunkowym skręcie w prawo już nie piszę, bo większość "kierowców" traktuje ten sygnał jak światło zielone.

      Co do pieszych to największym grzechem jest przebieganie na czerwonym świetle, albo 20 metrów przed przejściem, wyłażenie zza przeszkody. Łażenie po ścieżkach dla rowerów. Nie ma tu wytłumaczenia - to jest zwykłe lenistwo, niedbalstwo i powodowania zagrożenia.

      Z przykrością trzeba przyznać, że rowerzyści to najbardziej niechlujna grupa uczestników ruchu. Największe problemem jest właśnie poruszanie się po chodniku. Często obserwuje takie zjawisko w miejscach, gdzie nie ma to żadnego uzasadnienia (Długa, Krowoderska) czyli w strefach uspokojonego ruchu. Jaki jest sens jazdy po chodniku w tym miejscu? Nie kupuje argumentu, że ktoś nie czuje się bezpiecznie na ulicy. Jeżeli ktoś nie umie się poruszać w ruchu, stosując się do przepisów, to nie powinien wsiadać na rower ani inny pojazd. Nie trafia do mnie argument, że rowerzysta miałby być ponad tymi regulacjami. Przejście dla pieszych to nie miejsce dla jazdy rowerem z dwóch powodów:
      - Kierowca może tego roweru w porę nie zauważyć.
      - Rower na lawirujący na przejściu między pieszymi stwarza takie samo zagrożenie jak na poruszający się po chodniku, a na przejściu mamy jeszcze pewną koncentracje ruchu pieszych.

      Co do samej akcji SM samo karanie jest uzasadnione, bo jest to przecież wykroczenie. Jednak ja bym widział to w trochę inny sposób. Potrzebna jest kampania edukacyjna. Może warto włączyć stowarzyszenia rowerowe, które promują rower jako środek transportu do działań edukacyjnych. Może warto stworzyć wspólne patrole ze straż miejską na kierowane na edukację, a nie karanie. W przypadku wykroczenia - pouczenie oraz broszurę edukacyjną. Taka akcja mogłaby potrwać np. przez tydzień. Kolejny etap to już ścisłe egzekwowanie przepisów z mandatami. Tylko aby taka akcja miała sens powinna być prowadzona razem z policją, aby karać kierowców, bo w ten sposób, kontrolowana jest tylko jedna grupa uczestników ruchu. Zwłaszcza w rejonie przejść i przejazdów o ruchu nie kierowanym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja