Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ...

    • Gość: 666 Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 10:59
      Pomijając już kwestię, czy zakaz przejeżdżania przez pasy w ogóle ma sens, można chyba przyjąć, że egzekwowanie go w tym miejscu jest wyjątkową złośliwością.


      Tak w ogóle działania policji i SM to czysta złośliwość. Ustawianie znaków z limitem prędkości na autostradach i radarów tam, gdzie nie ma możliwości, żeby na drodze znaleźli się inni użytkownicy drogi, czy w ogóle wszędzie. Karanie kiboli, którzy między sobą chcieli się pobić...
      I pilnowanie nie śmiecenia, porządku itp. Po co przecież to zawsze upierdliwe dla kogoś, zlikwidujmy wszelkie ograniczenia.

      Tylko żadna grupa nie jest tak roszczeniowa jak rowerzyści. Jak ktoś się boi jeździć samochodem to nie robi prawa jazdy. Jak się boisz jeździć rowerem po jezdni to jeździj tylko na niedzielnych wycieczkach wzdłuż Wisły i poza miastem w lesie, to proste. Nie każdy musi być kierowcą. Dla jeżdżących po jezdni rowerzystów powinny być jakieś testy tupu sprawdzenie zachowania w trakcie jazdy drogą szybkiego ruchu z dużym poboczem. Jedziecie poboczem, a bezkolizyjnie wyprzedzają Was i osobówki i Tiry. Dlaczego? Bo część rowerzystów jak się ich wyprzedza wygląda na zupełnie sparaliżowanych i wydaje im się, że samochód ich wyprzedza na centymetry, jak w rzeczywistości została zachowana odpowiednia odległość. A w takim wypadku ich zachowanie jest zupełnie nieprzewidywalne.

      Ostatnio przy błoniach, przy jednym w przejazdów rowerowych. Samochód z naprzeciwka staje, ja staje, żeby przepuścić rowerzystę, a ten się przestraszył i zaczyna się cofać...

      Poza tym każdemu rowerzyście wydaje się, że jak on wszystko widzi to samochód widzi to samo i przecież wjeżdżając na przejście kierowca samochodu nie może go nie widzieć... trwajcie w swoim przekonaniu... wyjeżdżając z zacienionych plant na mocno oświetlona ulicę szczególnie, widać lekcje z właściwości wzroku ludzkiego ominęliście...
      Poza tym już w podstawówce uczy się dzieci, że przed przejściem należy stanąć i popatrzeć w obie strony (pierwszeństwo nie upoważnia do wtargnięcia na jezdnię nawet na przejściu), więc skarżenie się, że chcesz popełnić wykroczenie, musisz się prawie zatrzymać przed przejściem jest co najmniej śmieszne.

      Poza tym opisz więcej: gdzie wbiegło pod koła to dziecko? Bo na razie z tego opisu nie wynika czy to wina dziecka i czy ojciec Cie niesłusznie opieprzył (jak to było na plantach, albo na chodniku to wcale się nie dziwię).

    • wiwjana Nikomu korona z głowy nie spadnie 22.06.12, 12:02
      Nikomu korona z głowy nie spadnie, jeśli zsiądzie z roweru na przejściu dla pieszych! Także jestem rowerzystką i to dość intensywnie jeżdżącą po Krakowie, ale wolę przejechać trochę dalej do przejazdu, bądź po prostu zsiadam z roweru na PRZEJŚCIU dla pieszych, którego nazwa wyraźnie wskazuje, jak go używać! Fakt - bardzo boli mnie to, że Kraków rzeczywiście nie jest miastem przyjaznym dla rowerów: ścieżki nagle się urywają, wiecznie parkują na nich samochody (nawet SM i innych służb...), ludzie robią sobie na nich spacerniak... mimo, że jeżdżę przepisowo, nie raz samochody na mnie trąbiły (za wolno jadę po ulicy, a oni tak się spieszą), albo wprost starały się zepchnąć do rynsztoka (np. z kontrapasu na Smoleńsku, daleko nie szukając). Kontrast jest tym większy, że wiele, wiele kilometrów rowerem przejechałam w Belgii, gdzie kultura jazdy jest tak różna od polskiej. I nie mówię tu tylko o kierowcach, ale właśnie także o rowerzystach, którzy nierzadko wykonują bardzo bezmyślne i niebezpieczne dla siebie i innych manewry, że się włos na głowie jeży!
      A SM proponuję zjawić się chociażby w pobliżu ścieżki koło Biprocemwapu i Novotelu, tam posypałyby się mandaty, ale dla pieszych na ścieżce i samochodów nań parkujących.
    • Gość: bart Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.ip.netia.com.pl 22.06.12, 12:28
      www.alert24.pl/alert24/1,84880,11983229,_Kolo_naszego_sklepu_lapia_rowerzystow___ostrzezenie.html
    • teczowa-szmata Na ulicy Ptaszyckiego 22.06.12, 13:35
      upierdliwa policja łapie na radar kierowców przekraczajacych prędkość (50 km/h), tak fajnie sie jedzie z górki drogą dwupasmową, cos z tym trzeba zrobić, przecież nikomu nie przeszkadza jazda np 90 km/h
    • Gość: ukarana Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 13:39
      w tym samym miejscu też dostałam mandat: 100 zł plus 1 pkt. karny! Obława trwa, moja znajoma dostała 50 zł za wjazd na pasy i chodnik. Stawki uznaniowe. Pasy pasom jak widac nierówne.
      Owszem, jeżdżę po przejściach dla pieszych i na bardziej ruchliwych ulicach, z braku ścieżki, wybieram chodnik. Nie uśmiecha mi się stanie w spalinach ani narażanie życia. Ani też prowadzenie roweru przez miasto. Nie temu ma służyć.
    • Gość: rowerekZkrakowa Dlaczego takie zdjecie? IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 14:08
      dlaczego do takiego artykulu dodano zdjecie przedstawiajace rowerzyste jadacego... nieprawidlowo?
    • Gość: kierowca Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.tauron-dystrybucja.pl 22.06.12, 14:10
      ... wystarczy aby kierowcy ( nie ważne czy roweru, samochodu, motocykla itd... ) MYŚLELI SAMI oraz byli KULTURALNI dla innych, a będzie się jakimkolwiek pojazdem jeździło lepiej (bezpieczniej),
      czego sobie i wszystkim autorom komentarzy życzę...
    • ponury_swiniarz Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla 22.06.12, 14:22
      Tak wiec samochody maja czerwone a piesi zielone, nie widze powodu dla ktorego nalezaloby schodzic z roweru na pasach. Trzeba tylko uwazac na pieszych ale to nalezy robic zawsze. Inna sprawa to przejezdzanie na czerownym, w wielu sytuacjach nie ma sensu zeby rowerzysta czekal na zielone swiatlo.
      • Gość: krk Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla IP: *.multi-play.net.pl 22.06.12, 14:42
        Ciężko się przejeżdża między pieszymi, którzy przechodzą przez przejście dla pieszych i dlatego że można im zrobić krzywdę, nie powinno się tego robić. Wszystko zależy też ile osób na tym przejściu się znajduje. Ale nie wolno i już. Jeśli z czymś walczyć, a raczej o co, to o zwiększenie ilości przejazdów dla rowerów obok przejść dla pieszych. Zawsze można zorganizować akcję, że zbierze się około 30 rowerzystów i będą przechodzić przez przejście przeprowadzając rowery wte i nazad. Taki polski sposób, żeby cokolwiek ugrać. Działa. Made in Lepper.
        • ponury_swiniarz Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla 22.06.12, 15:58
          Totez ja nie postuluje przejezdzania po pasach zawsze i wszedzie. Wierz mi, jak jezdzilem po Kraku przejezdzalem tylko jesli wiedzialem ze nikomu nie zagrazam. W miejsach o duzym natezeniu pieszych zawsze zsiadalem. Tyle ze ja zazwyczaj nie mam cisnienia i nie peknie mi zylka jak komus ulatwie zycie. I tego samego oczekuje od innych. Tylko tyle. Uwazam ze wiekszosc ludzi jest uprzejma i toleruje siebie na wzajem a na forum dyskutuja glownie pieniacze, wylewajacy swoje codzienne zale i frustracje.
          • Gość: mg Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 01:18
            Bardziej wpieniające dla kierowców jest jak jedziesz chodnikiem dojeżdżasz do skrzywiania gdzie przed tobą jest przejście dla pieszych a nadjeżdża samochód i chce przecinając ci drogę. Kierowca widzi ze jedziesz wiec hamuje, ty zatrzymujesz się przed przejściem zsiadasz z roweru żeby przeprowadzić i wtedy mało który samochodziarz wytrzymuje nerwowo i rusza przed tobą - a ty tylko przepisowo przeprowadzasz rower przez przejście...
      • Gość: ax Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.12, 14:44
        >Inna sprawa to przejezdzanie na czerownym, w wielu sytuacjach nie ma sensu zeby rowerzysta czekal na zielone swiatlo.

        Taaak. Rowerzystów czerwone światło nie powinno obowiązywać. Tak samo jak inne zakazy czy nakazy skrętu, stopu itd.

        A teraz podejdź do najbliższej ściany i postukaj w nią kilka razy głową. Może jeszcze Ci coś w mózgu zaskoczy, o ile w ogóle masz chociaż kawałek mózgu.

        • ponury_swiniarz Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla 22.06.12, 15:37
          Mieszkam w Londynie i codziennie dojezdzam 10 kilosów do pracy. Tutaj to normalka, rowerzysci, w tym i ja czesto przejezdzaja na czerwonym, jesli jest bezpiecznie. Za pierwszym razem zrobilem to na oczach policji, ktora zobaczylem po fakcie i o malo nie narobilem w portki, ale policjant tylko sie uzmiechnal. Jest w tym sens bo rowerzysci (ktorzy zreszta na swiatlach przed wiekszymi skrzyzowaniami maja miejsce wydzielone PRZED samochodami) zamiast przeciskac sie przed stojacymi samochodami i utrudniac ruch, pruja przodem do nastepnych swiatel.

          Ale tutaj kierowcy sa uprzejmiejsi i nie denerwuje ich jak sie ich wyprzedza.
      • Gość: Zagloba Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.12, 15:31
        No pewnie - przeciez to JA jade, wszyscy powinni sie zatrzymac nawet gdy JA mam czerwone i przepuscic mnie.
        • ponury_swiniarz Re: Jesli na skrzyzowaniu sa swiatla 25.06.12, 17:06
          Ja juz napisalem - w Londynie tak sie wlasnie jezdzi. Rowerzysci na swiatlach maja wydzielone miejsca przez samochodami i jak jest czerwone ale warunki nie stwarzaja zagrozenia - moga przejezdzac (np. nie ma ruchu, nie ma pieszych itp.). Wiem, ze niektorym sie to w glowie nie miesci a inni sa zazdrosni, ale to pozwala na polepszenie plynnosci ruchu. Lepiej, zeby rowerzysta przejechal niz jakby mial stac miedzy samochodami i zawadzac wszystim.
    • Gość: agnieszka Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.admin.pk.edu.pl 22.06.12, 14:45
      Czym różnią się, tak malowniczo opisani przez autorkę tekstu, właściciele psów wybiegających na ścieżkę rowerową czy niesłusznie trąbiący na rowerzystę kierowcy, od samej autorki? NICZYM. Łamią przepisy tak samo, jak sama autorka, tyle tylko, że najwyraźniej nie są na tyle bezczelni, żeby jeszcze się tym chwalić w internecie.
      • teczowa-szmata autorka 22.06.12, 17:40
        czuje sie świętą krową ;-)
    • teczowa-szmata Jest jeszcze problem 22.06.12, 17:38
      kiepskiego oznakowania, przykład z ulicy M. Dąbrowskiej
      img31.otofotki.pl/obrazki/ol391_rower1.jpg
      img31.otofotki.pl/obrazki/ae558_rower.jpg
      jest przejazd czy go nie ma?
    • Gość: wacek Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.12, 12:55
      Na "pocieszenie" - Straż Miejska z Poznania też wspera budżet miasta gnębiąc rowerzystów.To chyba taka choroba zawodowa tej służby.Niech żyją wszyscy Komendanci Straży ? miejskich budżetów w naszym kraju. Hej..
    • Gość: Tolu Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... IP: *.187.255.164.ip.abpl.pl 24.06.12, 13:06
      Szkoda że Straż Miejska tam stoi a nie Straż czy Policja np. przy ścieżce rowerowej przecinającej zjazd z Mostu Kotlarskiego w stronę Galerii Kazimierz. Tam kierowcy mają znaki: ograniczenia szybkości do 30 km/h i pierwszeństwa przejazdu dla rowerów, a mimo to nikt z kierowców tego nie przestrzega. Przekonałem się o tym 2 tyg. temu gdy opuszczając już na rowerze ścieżką rowerową jezdni zostałem uderzony przez samochód jadący ponad 70 km/h. Cudem przeżyłem - miałem wstrząs mózgu, wylew krwi do mózgu, 18 szwów na twarzy i liczne krwiaki na całym ciele i rozcięcia. Gdyby tam stała Straż Miejska i Policja to w jeden dzień za przekroczenie dozwolonej prędkości i nie ustępowanie pierwszeństwa rowerzystom daliby XX mandatów kierowcom, a przy okazji uratowaliby czyjeś życie.
    • Gość: Rowerzysta Rowerzyści, uciekajcie z Krakowa! IP: *.uoks.uj.edu.pl 26.06.12, 14:49
      Jest jeden sposób, żeby pokazać miastu, że nękanie rowerzystów się nie opłaca. Po przeczytaniu tego listu przeniosłem swoje podatki do innej gminy.
      Zmiana urzędu skarbowego jest bardzo prosta. Wystarczy wypełnić jednostronicowy formularz ZAP-3. Można go pobrać ze strony internetowej Ministerstwa Finansów lub otrzymać w każdym urzędzie skarbowym. Wypełnienie formularza nie jest trudne i zajmuje maksymalnie 15 minut – wystarczy podać imię i nazwisko, nr PESEL, adres zamieszkania oraz numer rachunku bankowego (na który będą wpływać np. zwroty podatku).
      Rowerzyści, tylko w ten sposób możemy pokazać siłę!
    • senderismo Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... 26.06.12, 20:00
      Kraków miastem samochodów - płaćcie za parkingi, a nie jeźdźcie na rowerach :/
    • Gość: xyz Re: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowere IP: *.free.aero2.net.pl 27.07.13, 22:01
      ... i smogu samochodowego. Przekażcie to proszę pani Dominice Wantuch.
    • Gość: A-10 I wpadłaś na to spontanicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 15:46
      ... już po miesiącu wyczekiwania na nowy wpis? A ile czasu zajęło Ci odkopanie wątku?
    • Gość: kama Re: Dlaczego po krakowie warto jeździć przepisowo IP: *.180.56.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.09.13, 10:16
      Ja też czesto wybieram taksówki i jesli juz miałbym polecic to własnie również jak wiekszośc z Was Wawel taxi. Moim zdaniem to taki numer jeden.
    • webizon.pl Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem ... 27.06.14, 13:13
      Dla czego nie warto rowerem? autobusem?
      Bo przejazd rowerem jest zwyczajnie niebezpieczny, łatwiej wpaść pod auto niż kupić bułki w piekarni...
      Dla czego tyle samochodów?
      Bo koszt przejazdu mpk + stracony czas i ewentualna wątpliwa przyjemność wąchania spoconych pasażerów skutecznie odstraszają.
      Koszt poruszania się małym samochodzikiem wyposażonym w auto gaz Kraków jest bardzo niski. Małe autko palące 6l gazu na 100 km daje rezultat około 16 zł bez tłoku, sapiących pasażerów, za to we własnym aucie i dodatkowo w większości z klimatyzacją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja