phi.phi
29.06.12, 09:52
Wielka szkoda, że księgarnia znika z mapy Krakowa, fakt ofertę skierowaną do dzieciaków ma/miała bogatą, ale Pani księgarz nigdy nie grzeszyła sympatią ani zainteresowaniem w stosunku do klientów, zwłaszcza tych pojawiających się w księgarni z dziećmi. Jak widać - bogata oferta to nie wszystko! Zero zainteresowania klientem, zero interakcji,a już nie daj Boże, jeśli klient wie lub chce czegoś więcej... Tak czy siak szkoda, bo księgarnia była na naszej stałej trasie i często tam zaglądaliśmy :-)