cxi
01.07.12, 17:40
Jestem ciekaw, czy w przypadku wygrania EURO przez Italię – jej trener, udając się na ostatnią już w Polsce pomeczową pielgrzymkę – nie zechce zostawić swojego złotego medalu w miejscu, do którego będzie pielgrzymował.
Taka wersja była by niewątpliwie bardzo sympatyczna, w pełni logiczna, wiążąca sacrum z profanum, zbliżająca też nas do Włochów.
Zapewne trener Włochów składał na pielgrzymkach jakieś deklaracje. Sądzę, że mógł obiecać zostawienie swojego złotego medalu w polskim kościele.
W końcu taki medal stanowił by wotum i pozostał na wieki w sanktuarium. Włosi mogliby pielgrzymować do takiego sanktuarium, ale także inne osoby, aby medal zobaczyć.
Ale to tylko przypuszczenia.
Za kilka godzin okaże się, czy w Polsce mamy jednak złoty medal EURO 2012.