Gość: Belfer
IP: *.30.120.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
07.07.12, 10:42
Jest ciężko, bo oprócz zmian programowych i niżu demograficznego - jest bałagan! Pani Prezydent Krakowa zaordynowała krakowskiej oświacie konieczne zmiany i wydawało się, że miała spójną koncepcję zmian, okazało się jednak, że tak na prawdę jest nie przygotowana !!!
1. Afera stołówkowa, rezygnacja z prowadzenia przez szkoły stołówek bez jasnej dla rodziców i pracowników koncepcji dalszego ich funkcjonowania. Efekt -protesty, niepokoje, wielokrotne liczenie budżetów..., choć ten czas potrzebny był również na inne sprawy. Pomysł, aby dyrektor nie odpowiadał za marchewkę, talerze i płyn do zmywania jest dobry, ale jego wdrożenie kiepściutkie.
2. Poradnie psychologiczne nie wydają orzeczeń do kształcenia specjalnego dla wszystkich dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, bo krakowscy urzędnicy nie znają prawa oświatowego...
3. Młodzieżowe Domy Kultury miały być zreorganizowane i ... znowu nic. A to wielkie pole do działania.
4. Najdroższe, puste szkoły, miały być zamknięte i też nic. Co prawda jakieś ruchy są prowadzone, bo niektóre szkoły zmieniają siedziby. Ale po co było robić tyle zamieszania i ogłaszać, że będą likwidacje, skoro i ta forma nie była dopracowana ?
W Krakowie zmiany są niezbędne, dobrze, że jest ktoś kto widzi potrzebę ich wprowadzania. Było wspaniale, gdyby zostały konsekwentnie i mądrze wprowadzone w życie.