Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler

    • lehoo Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 20:42
      Wygląda na to, że knajpy pani Gessler mają ceny wyśrubowane do maximum przy minimalnych wymogach jakościowych i ilościowych. Jednym słowem ździerstwo do kwadratu za marne jedzenie, marnie podane i w porcjach dla krasnoludków.
      • lehoo Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 20:44
        Komuno wróć w postaci PIH !
      • Gość: Kwiku W Warszawie IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 20:47
        ...dawno juz to wiedzą:) więc oboje Gesslerowie zrobili desant na biedny Kraków. Wspólczuję spaskudzenia Wentzla. Do Gessler chodz,ą albo zabłakani cudzoziemcy albo korposzczury za korpopieniądze (bo modna, a biedne korposzczury chcą być modne nawet za cenę jedzenia tektury). Drogo, arogancka obsluga, 10% na siłę doliczane do rachunku, a porcyjki malutkie. Smakowo mocno srednio/kiepsko.

    • modlitwa Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 20:54
      Kiedyś Chrzestna pogratulowała mi, iż nie za dobrze widzę, nie za dobrze słyszę, nie mam zbyt
      rozwiniętego zmysłu smaku i węchu również mam nie najlepszy ... Może dużo tracę z życia, ale
      przynajmniej wszystkiego co brzydkie, śmierdzące i niestrawne mnie omija. Osobiście cieszę
      się z cytowanego artykułu. Wydaje mi się, iż nie trzeba być tzw. celebrytą, aby prowadzić dobrą
      knajpkę w jakimś mieście czy na tzw. prowincji lub w jakimś ośrodku sezonowym. Jak będzie
      miło, schludnie, smacznie i uczciwie klienci będą zadowoleni i będą tam wracać. Oczywiście
      zawsze będzie część klientów którzy chcą być "u ..." Pani Gessler nic złego nie życzę, ale zbyt
      szybki rozwój może Ją przerosnąć - jakość spadnie, renoma również, klienci się od lokali mogą
      odwrócić i co zostanie - ???

      Pozdrawiam Panią Gessler i Wszystkich Forumowiczów najserdeczniej

      Paweł Jan
    • Gość: Tomasz Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.toya.net.pl 09.07.12, 21:03
      Zgadzam sie w Łodzi też masakra
    • jacekzet Zazdrość zżera? 09.07.12, 21:17
      Kobitka ma pomysł na biznes i kosi ciężką kasę. Ktoś zazdrości?
      • ciotka_ltd Gdy otworzy knajpe w Paryzu to pogadamy... 09.07.12, 21:29
        Baba ma szczescie, ze nadete na 'Jeurope' Polactwo nie takie gawno zezre.:)
        Ma lokal w Londynie, ale tam szczesliwie nie sili sie na 'arti-farti': prosty wystroj (moze nie miala na inwestycje, po poprzednikach odziedziczony), zaden 'high life', to raczej 'lunchownia' - tradycyjne polskie dania w klasycznym wydaniu kuchni domowej i o godziwych cenach. Jadalne.
        W przeciwienstwie do tego zenujacego zadecia w Polsce - wiem, znam, bywalam, stac mnie...
        Czy to ukoilo twoje frustracje?
        • jacekzet Droga Ciotko 09.07.12, 22:59
          jakie frustracje? Ja ją podziwiam jako business woman. Od kilku lat konsekwentnie promuje swój interes. W Lądku też do lokalu nie dokłada. Zatrudnia ludzi, płaci podatki, zrzuca się na pensje dla lekarzy i nauczycieli plus na zasiłki dla bezrobotnych. A tu się czepiają, że jedzenie nie smaczne. No to nie ma obowiązku stołowania sie u Niej.
          • ciotka_ltd Uwierzyles, ze Gessler nie ma 60-tki??? 09.07.12, 23:21
            Bo ta pani promuje sie od jakis 25 lat. Skad ty te 'kilka' wziales?:)))
            Z ta mala roznica, ze wczesniej - bo wiek i waga pozwalala - promowala sie na bardziej artystyczna-eteryczna, a od paru lat robi za Sir Chama Ramseya (oba jej polskie programy to ich kopia, pastisz vel plagiat). I pewnie podobnie skonczy (Sir jest bankrutem).
            Nie jestem Polka i w calej tej aferze wkurza mnie cynizm tej baby - to ONA zeruje cynicznie na braku swiatowosci i kompleksach Polakow, co dla mnie jest stanowczo nie fair. Tak sie porzadnego businessu nie robi - bo idzie sie szybko w gore, ale jeszcze szybciej sie spada. Moze w polskiej mozgownicy bycie dobrym w businessie to szybkie nachapanie sie i zjazd w dol i niepamiec, ale w moim staro-europejskim pojeciu jest to budowa firmy na generacje. I zaloze sie o 12 letniego whiskacza, ze to sie pani Gessler za diabla nie uda, ze wlasnie ze swojej zjezdzalni zjezdza ekspresowo w dol...
            Podobnego kitu Gesslerowa jednak nie osmielila sie wciskac w Londynie. Przynajmniej poki co. Niemniej i artykul, i opinie na forum dotycza jej knajp w Polsce, a pod tymi opiniami i ja - choc londynskiej Daquise bede bronic - podpisuje sie 'obiema recami'.
            • jop Re: Uwierzyles, ze Gessler nie ma 60-tki??? 12.07.12, 08:06
              >oba jej polskie programy to ich kopia, pastisz vel plagiat).

              Nie bredź, z łaski swojej, program robiony jest na licencji, o żadnym plagiacie nie ma mowy.
          • Gość: mimi Nie wierzę, że płaci podatki - stary Gessler nie IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 09:11
            jw. nie wierzę, że płaci podatki. Stary Gessler nie zapłacił za wynajem lokali m. st. Warszawie od 12 lat - zadłużenie w czynszu jego lokali bez odsetek przekracza 23 mln PLN, on sam płaci niebotyczne alimenty, po spłacie których nie ma już właściwie z czego żyć. Czyli dochodowego nie płaci, czynszu nie płaci a biznes się kręci i hula, wszyscy biją brawo.

            Piękny model biznesu. Wstyd! Co oni promują właściwie? Przecież to są przestępcy a nie biznesmeni. I jeszcze ich publiczna telewizja promuje, zaprasza...
        • Gość: gosc Re: Gdy otworzy knajpe w Paryzu to pogadamy... IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 13:18
          Knajpe w Lodynie ma ADAM GESSLER - brat drugiego męża MAGDY GESSLER z domu Ikonowicz.
          Adam z Magdą nie rozmawiaja, sa skonfliktowani od wielu lat.
      • Gość: Zazdrosny Re: Zazdrość zżera? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 09:36
        Wiesz co stary, to nie zazdrość tylko wkur...enie jak ktoś taki może robić taką karierę w naszym kraju. Osoba, która opowiada w tv o "płaceniu pracownikom, bo nie będą szanować miejsca pracy" a sama przez wiele lat słyneła z tego, że nie płaci personelowi-sam tego doświadczyłem. O jakości "świeżych, regionalnych produktów" w jej lokalach też dużo mógł bym powiedzieć. Być może teraz coś się zmieniło, ja pracowałem u niej kilka lat temu. Jak kilkakrotnie widzieliśmy w tv ma wielką wprawę w negocjacjach z komornikami, to również jej życiowe doświadczenie. Myślę, że grupka osób, która kiedykolwiek z tą "osobą" miała do czynienia jako pracownik mogła by naprawdę bestseller napisać na temat jej prawdziwej działalności, bycia wzorową szefową i traktowania pracowników. Na mnie i krąg moich znajomych jej nazwisko działa jak antyreklama i tak już zostanie, mimo wybielania w tv.
        • jacekzet Re: Zazdrość zżera? 11.07.12, 23:53
          Ja jestem pracodawcą i jak bym napisał książkę jak pracownicy rąbią szefa też by była bestsellerem.
    • ciotka_ltd Cos mi ta recenzja przypomina... 09.07.12, 21:17
      Wlasnie: przypomina mi recenzje restauracyjne A.A. Gilla z The Sunday Times. Wzor niezly, jest sie od kogo uczyc, i do pana Wojtka nie mam o to pretensji, choc moglby choc kompozycje tekstu zmienic i byc conajmniej rownie zlosliwy.
      Niemniej - niestety - Gill zakochal sie w zurku z jajem z londynskiej knajpy Gesslerowej, co paru milionom czytelnikow pare miesiecy temu czarnem na bialem oswiadczyl., a wiec pewnie i te sardynke na sztywno i nogami do przodu by Gesslerowej darowal...
      A szkoda - tej baby nie dawalo sie zezrec juz ze 20 lat temu, gdy straszyla w Warszawie na Starym Miescie (co to ponoc czynsz ciagle wisi etc. etc.): o ile pamietam, to najzjadliwszy byl tam...smalec.;)
      • mnop2 Re: Cos mi ta recenzja przypomina... 09.07.12, 21:28
        Ciociu, a czy to czasem nie była restauracja Adama Gesslera, a nie Gesslerowej? ;)
        • ciotka_ltd Re: Cos mi ta recenzja przypomina... 09.07.12, 21:32
          A czy ja wiem czyja byla czyja? Jedna rodzinka, jeden biznes - cos jak z Triada i Sky Clubem:)
          Wiem, ze pare razy jadalam u Magdy, bo tego arti z bazantami i innym folklorem zapomniec sie nie da.:)
          • mnop2 Re: Cos mi ta recenzja przypomina... 09.07.12, 21:41
            Widzis, bo oni jak to w prawdziwej polskiej familii bywa nienawidzą się, "to żadna rodzina! zbieżność nazwisk!" i takie tam przyjemnosci...
            ;)
      • sammler Re: Cos mi ta recenzja przypomina... 09.07.12, 21:55
        > Gill zakochal sie w zurku z jajem z londynskiej knajpy Gesslerowej

        A czy nie jest tak, że zakochałby się w każdym dobrym, na modłę polską przyrządzonym żurku z jajkiem, gdyby wszedł do dowolnej dobrej polskiej restauracji (a nawet i do baru mlecznego, gdyby zechciał tam wejść)? Jak rozumiem wybrał p. Gessler, ale nie wiemy, co by było, gdyby...

        S.
        • ciotka_ltd Mysle, ze masz racje: to milosc do zuru z jajem:) 09.07.12, 22:03
          Niemniej zaden inny z Polakow nie wpadl na pomysl, by to Gillowi w Londynie zaserwowac.
          Z tego, co pamietam z recenzji, to Gill do lokalu trafil przypadkiem - szukal smakow mlodosci, a tu mu sie jego stary lokal na polski zmienil, a wiec zamowil i skosztowal.
          Zreszta tekst swietny, w stylu Gilla: ze Europa zawdziecza Polsce ocalenie przed Turkami pod Wiedniem, ocalenie przed Bolszewikami nad Wisla, oraz zurek z jajem.:)
      • Gość: gość Re: Cos mi ta recenzja przypomina... IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 08:59
        A nie jest przypadkiem tak,. że to Adam Gessler prowadzi restauracji w Londynie , a nie Magda Gessler ?
    • Gość: jarek Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.warszawa.mm.pl 09.07.12, 21:17
      Już od dawna mowię, ze na światowym poziomie to w Gslerowej jadlodajni sa tylko ceny. Nic więcej. Za to ceny w stosunku do jakości sa na bardzo bardzo światowym rzekłbym wszechświatowym poziomie.
    • masher Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 21:28
      policzyli jak za zboze a dali do jedzenia trociny :D ladne rzeczy, ladne rzeczy... tylko dostepne w udanej Marcello Ristorante lol
      • Gość: jasio211 Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.home.aster.pl 09.07.12, 21:40
        Poszedłem z rodzin na obiad do restauracji Pani Gesler.
        Totalna porażka. Dania zimne. 80% dań z karty już nie było a była to godzina 14 ta.
        Kelnerki tak nie doszkolonej to nigdzie nie widziałem. Kompletna porażka. I nie chodzi mnie o ceny bo nie jest ta bar mleczny ale za takie ceny to chciałem zjeść chociaż dobry normalny obiad.
        Natomiast Pani G. powinna zająć sie krytyka innych bo robi to nawet dobrze ale sama powinna byc daleko od kuchni.
        Chyba, że jest to tal ze Gessler to tylko nazwa firmy a gotują jacyś amatorzy.
    • niebieskieslonie Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 21:32
      Bylem w kilku restauracjach MG takze w tej i opisalem to w Gastronautach. Program w TV powinien byc dawno zdjety gdyz promuje restauracje Pani MG w ktorych jedzenie jest ponizej poziomu amatora kucharza.
    • Gość: Justin Bo reklamę trzeba odróżniać od realu IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.07.12, 21:32
      demo wersję od zakupu również. Szczególnie w Kraju Oszustów i Naiwnych Biorców.
      • ciotka_ltd Holla, za falszywa reklame to sie zdrowo buli. 09.07.12, 21:57
        Tak nakazuje prawo. Miedzynarodowe, handlowe.
        Spytaj Glaxo, ile setek milioniow dolcow ich podobna reklama "Ribeny" kosztowala. Buhahaha! I to z doniesienia malych dziewczynek z australijskiej szkoly, ktore stwierdzily, ze krol jest nagi, tj, ze tej witaminy C jest w owym napitku - wbrew reklamom - tragicznie malo.:)
    • 7rybek Bylem w Polce i totalna porażka... 09.07.12, 21:38
      wstyd mi było rodziny. Zresztą dwa lata temu byłem też przy Placu Trzech Krzyży i podobnie. Dania są nijakie, zwykłe tylko nazwy powymyślane. Takie to wszystko bezguście i dla kogoś kto chce wydać pieniądze bo jest nowobogacki.
      • Gość: Izis Re: Bylem w Polce i totalna porażka - popieram !!! IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 22:16
        Knajpy Gesslerowej to przybytki dla nowobogackich snobów. Do tego w każdej kiczowaty wystrój. Pamiętam, jak ta egzaltowana raszpla swego czasu chwaliła się sukcesem restauracji "Tsarina" na warszawskiej Starówce. Stwierdziła, że sukces zawdzięcza temu, że ma bardzo drogie dania, a najmniejsze powodzenie miały u niej tanie zupy (bodajże za 15 zeta ), więc podniosła je do 50 PLN i od razu wzrosło zainteresowanie. Chwaliła się, że odwiedzają ją takie "sławy" jak niejaki Jarek Jakimowicz, hehehe. I oczywiście rezerwacje należało czynić na wiele miesięcy wcześniej. Knajpy chyba już nie ma, jak się robi przybytki tylko dla celebrytów i vipów, to się długo takie miejsce nie utrzyma. Pani Gessler nie docenia potęgi zwykłego konsumenta, dając takie niemoralne ceny, a przy tym słabiutką jakość.
    • Gość: Otakar Nejedly Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 21:40
      A ja mam pomysł na żart: Należałoby wykupić całe menu z tego lokalu i zapodać je pani Gessler, ratującej inny lokal, właśnie jako produkt podupającego gastronomu. Wysłuchać tyrad, gromów i wyrazów dezaprobaty, po czym pokazać faktury zakupu z Marcello :D
    • 7rybek Nie dostałem tez paragony, tylko... 09.07.12, 21:49
      jakiś rachunek wewnętrzny.
    • franek-janek Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 21:55
      Bylem, jadlem i wiecej juz nie bede i nie polecam nikomu jakiekolwiek jadlodajni aroganckiej, samej sie promujacej najglosniej pani Gessler. Poza tym pani Gessler opasla postura nie powinna promowac polskiej kuchni a wylacznie "dania" z Mc Donaldsa.
    • ksantypa_222 Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 22:01
      A mnie najbardziej drażni brak stosownego nakrycia głowy p. Gessler w trakcie przygotowywania potraw przez tresowanych kucharzy. Czy łupież i Jej włosy są dodatkiem do podawanych specjałów? Gdzie jest San-epid? Należy się solidny mandat!
    • a-thomek Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 22:02
      Żadna restauracja w Polsce nie ma gwiazdki Michelina (Wschodząca Gwiazdka Amaro to nie gwiazdka) - zapewne nie bez powodu.
      • w.s3 Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 10.07.12, 07:09
        W restauracji z gwiazdkę Michelina z cenami pewnie by do cna powariowali.
    • Gość: gość Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 22:03
      A o co w ogóle chodzi w tym artykule? Co to za materiał jest? Wyborcza od zawsze czepia się p.Magdy. O wszystko. Mi też czasem coś nie smakuje,kwestia gustu ale nie trabię o tym na pierwszej stronie.Żenada Wyborczo!
      • ciotka_ltd Bo Wyborcza pania Gessler stworzyla.;) 09.07.12, 22:36
        A wiec ma pelne prawo sciagnac ja teraz z piedestalu, na ktory ja dekady temu kopniakami wepchnela.
        Ty nie nalezysz do osob w tzw.swiecie bywalych, a wiec nie wiesz (a moze nie pamietasz, bos pampers), jak w 'artystycznych' knajpach Gesslerowej wszystkie Agorowe i inne 'salonowe' lunche i kolacje sie odbywaly. I Mumijne, i KLDowskie, i wszelkie inne 'trendy'.
        A to tluste aroganckie pudlo ciagle jeszcze szpanuje tylko dzieki podobnym do ciebie naiwnym kobitom, co mysla telewizorem, bo juz dawno bylaby 'out'.
        Sadze zreszta, ze wlasnie zaczyna sie obalanie tej baby - zabawnie bedzie to ogladac.:)))
        • ciotka_ltd I nie kwestia gustu - kitow mi prosze nie wciskac! 09.07.12, 22:40
          Mozna nie gustowac w ostrygach, ale maja smakowac jak ostrygi. To samo z cielecina, borowikami czy langusta, Zle przyrzadzone, spalone czy niedogotowane danie tez jest zawsze - bez wzgledu na gust - spalonym czy niedogotowanym daniem. A klejace sie spagetti na miekko, jest niczym innym jak spagetti do pupy.
          A wiec 'gustem' prosze sie tu nie zaslaniac! Political correctness wychodzi bowiem z mody i co z twoim lansem?
          • pani.serwusowa Re: I nie kwestia gustu - kitow mi prosze nie wci 10.07.12, 15:45
            Ciotka, Twoje wpisy - miod na moje serce. :)
    • Gość: Aspa Ja też ją zjadłem i mi się odbiło... IP: *.cust.o2.ie 09.07.12, 22:11
      Wpadłem jakiś czas temu do Polski ze znajomą (urodzona w Hongkongu, wychowana w UK, kulinarnie w świecie obyta). Nie bardzo kojarzę panią Magdę, poza tym, że w necie widziałem serię orgazmów nad jej geniuszem restauratorskim - dodam, że głównie były to orgazmy spowodowane masturbacją. No więc wpadliśmy ze znajomą na jedzonko do jednej z knajp tej pani. Cóż, gdyby nie przyjacielskie stosunki z moim gościem, było by mi wstyd za dokonany wybór. W Paryżu znam przynajmniej 5 knajp serwujących lepsze jedzenie, żadnej nie prowadzi telewizyjny geniusz restauracyjny, żadna nie jest lokalem kultowym. W Londynowie też. A nawet w Dublinie. W kilku innych miastach także zdarzało mi się "z marszu" wpaść do restauracji karmiącej lepiej. A nie jestem kulinarnym hunterem polującym na uniesienia: ot, znajomy coś poleci albo zapytam ludzi na ulicy, co polecają głodnemu w danej okolicy.
      Krótko mówiąc, każdej ofiarze jej geniuszu, której pani Magda obrabia gębe przy samej d.upie w swym programie, polecam wizytę w jakiejś jej restauracji - zapewniam, że się podbudują.
    • Gość: Gall Takie samo gó... jest w Meltemi, syf nie do zjedze IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 22:16
      u kucharzy je się w starych kiblach
    • philosophe Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 09.07.12, 22:19
      Obojetnie jak sie na temat tej osoby pisze to juz zrobila ona na tym interes.Ta prymitywna w gruncie rzeczy celebrytka, znana z tego, ze ma pociag do sluzby rodzaju meskiego, poza wulgarnym jezykiem, modulownym glosem i komunistycznym pochodzeniem nic szczegolnego nie ma do zaoferowania.Wykorzystala ona glupote i kompleksy Polakow i stad nazwisko Gessler, ktorego zaczela uzywac zanim wyszla za Piotra G. za maz, a oprocz tego eksponowala jej swojska zagranicznosc, ktora sie bez przerwy posluguje (zaczelo sie od "karpaczio").Smiechu warte.
    • Gość: aro Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.zabrze.vectranet.pl 09.07.12, 22:28
      ...a sardyna to pewnie byla świeża i lowiona prosto z Wisly!
    • Gość: smakosz gotowanie ze smakiem to Misja IP: *.play-internet.pl 09.07.12, 22:29
      Nasze Mamy i Babcie miały i mają poczucie misji i dobrego smaku,gotują dla frajdy, a nie dla kasy, zaś Pani Gessler ma ciąg biznesowy.
    • Gość: Jarek 217 zł. to sa moje wydatki na jedzenie miesięczne. IP: *.toya.net.pl 09.07.12, 22:37
      Mieszkam pod krzakiem, a ten wpis robię z kompa ciecia w noclegowni.
    • rekkoon Nie rozumiem Waszych pretensji 09.07.12, 22:38
      Jadam na mieście często i jestem wyjątkowo wymagającym klientem - może dlatego gdy raz czy dwa razy widziałem program Gesslerowej, podobało mi się jej podejście - klient jest od wymagania, nie obsługa. Stąd też dziwi mnie, że tyle osób tutaj było w restauracjach Gesslerowej, tylu osobom nie smakowało a NIKT nie powiedział obsłudze, że nie chce zjeść tego g..., które im podali. Przecież restauracja to nie odwiedziny u Cioci na imieninach - płacicie za profesjonalizm i macie prawo go wymagać! W ostatniej pseudo-włoskiej knajpce jak przyniesiono mi bladą małą pizzę prawie bez dodatków i niemal bez sera, od razu podziękowałem i poprosiłem, żeby ten syf zabrali jak nie potrafią robić pizzy. I tyle. Żarcie chwalę tylko jak jestem u rodziny. A negatywne opinie są dla obsługi bardzo ważne - w Polsce często jest tak, że na pytanie kelnera czy smakowało, klienci odpowiadają "tak" nawet gdy wychodzą zieleni. I potem obsługa myśli, że jest wspaniała, bo "nikt się nie skarży". I w tych komentarzach też widzę to samo - nikt się nie poskarżył, wsyscy ładnie podziękowali, zapłacili OSZUSTOM (jak wynika z tekstów) kupę kasy (dobrowolnie) a potem wylewają żale na forach gdy już oszuści kasę wzięli. Ech, Polacy.
      • ciotka_ltd Byl tu taki, co probowal powiedziec obsludze 09.07.12, 22:48
        Przeczytaj uwaznie wpisy:)
        Wezwal managera, a zamiast niego zjawila sie Gesslerowa i opieprzyla towarzystwo, ze nadaje sie do McDonaldsa, nie zas do jej 'artystycznych' lokali.
        Sama od 20 lat w Polsce nogi nie postawilam, 20lat temu bywalam u niej w tzw. wplywowym towarzystwie, ale i wowczas - choc Gesslerowie (chyba sie jeszcze nie pobrali) byli slodcy jak cukierek - to tak naprawde tylko smalec z malosolnym mi tam smakowal (nb. nie jestem Polka), reszta byla nadeta i wydeta, bez szacunki dla walorow produktu etc. etc. - dokladne zaprzeczenie prawdziwej dobrej kuchni, poczawszy od francuskiej.
        • rekkoon Re: Byl tu taki, co probowal powiedziec obsludze 09.07.12, 23:31
          Nie chcesz więc wiedzieć co robię gdy mnie paniusia (choćby Geslerowa) w restauracji przychodzi wychowywać i uczyć "jak się jadać powinno". Po prostu niezależnie od tego jak (z polskiego przyzwyczajenia) pani będzie się wymądrzać, jestem z pewnością od niej bardziej bezczelny i głośniejszy. I również tłumaczę debilnej obsłudze, gdy już jest naprawdę ostro, że ja za cholerę nie muszę być miły, bo nie jestem w pracy - a oni muszą, więc koniec dyskusji. Zbyt trzęsiemy d... nad ekspedientami/kelnerami/obsługą a relacje powinny być PRZYNAJMNIEJ równorzędne.
      • w.s3 Re: Nie rozumiem Waszych pretensji 10.07.12, 07:18
        rekkoon napisał:

        > Jadam na mieście często i jestem wyjątkowo wymagającym klientem - może dlatego
        > gdy raz czy dwa razy widziałem program Gesslerowej, podobało mi się jej podejśc
        > ie - klient jest od wymagania, nie obsługa. Stąd też dziwi mnie, że tyle osób t
        > utaj było w restauracjach Gesslerowej, tylu osobom nie smakowało a NIKT nie pow
        > iedział obsłudze, że nie chce zjeść tego g..., które im podali. Przecież restau
        > racja to nie odwiedziny u Cioci na imieninach - płacicie za profesjonalizm i ma
        > cie prawo go wymagać! W ostatniej pseudo-włoskiej knajpce jak przyniesiono mi b
        > ladą małą pizzę prawie bez dodatków i niemal bez sera, od razu podziękowałem i
        > poprosiłem, żeby ten syf zabrali jak nie potrafią robić pizzy. I tyle. Żarcie c
        > hwalę tylko jak jestem u rodziny. A negatywne opinie są dla obsługi bardzo ważn
        > e - w Polsce często jest tak, że na pytanie kelnera czy smakowało, klienci odpo
        > wiadają "tak" nawet gdy wychodzą zieleni. I potem obsługa myśli, że jest wspani
        > ała, bo "nikt się nie skarży". I w tych komentarzach też widzę to samo - nikt s
        > ię nie poskarżył, wsyscy ładnie podziękowali, zapłacili OSZUSTOM (jak wynika z
        > tekstów) kupę kasy (dobrowolnie) a potem wylewają żale na forach gdy już oszuśc
        > i kasę wzięli. Ech, Polacy.
        Przecież nie możesz nie zapłacić z tego powodu, że ci nie smakowało jedzenie.
        Możesz to powiedzieć kelnerowi ale bulić trzeba.
        • filakia Re: Nie rozumiem Waszych pretensji 10.07.12, 10:44
          Jeśli faktycznie coś było nie tak z jedzeniem, często można dostać rabat.
        • rekkoon Re: Nie rozumiem Waszych pretensji 10.07.12, 13:21
          Nie, nie trzeba, ponieważ produkt, za który płacisz, musi zgadzać się z tym, który chciałeś kupić. Jak ktoś mi przynosi żarcie, które opisywał jako wspaniały udziec barani a przynosi mi kawał wieprzowiny to też mam zapłacić, bo mi kelner przyniósł? Nie przyniósł mi tego, co zostało mi obiecane. Konsument ma prawo odmówić uiszczenia rachunku za posiłek i gadanie, że "każdy ma inny gust i nie wszystkim musi smakować" nie ma tu znaczenia. Otóż - musi, bo za to się płaci. Dobry kucharz nigdy nie otrzyma zwrotów - zły powinien otrzymywać dotąd aż padnie (albo się nauczy). W przeciwnym wypadku nie byłoby niczym dziwnym gdyby np. oszuści otwierali włoskie pizzerie i sprzedawali tam mrożonki polskie odgrzewane w mikrofali a potem wyskakiwaliby z tekstem "no przecież kelner przyniósł, zapłacić trzeba". Ech, wiele się jeszcze musimy nauczyć zanim przestaniemy pozwalać się robić w konia ekspedientom i kelnerom.
    • Gość: m.g. Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 22:43
      Typowe Polaczki. Nic się nie podoba. Nienawidzicie nikogo kto osiągnął sukces w tym popieprzonym kraju. Złośliwość i zazdrość aż z was kipi. Najlepiej zgnoić, zadeptać, zrugać.
      Socjalizm z was jeszcze nie wyjdzie przez 2 pokolenia. Tam pilnowano aby wszyscy mieli po równo. Wszyscy są dla was źli i nie dobrzy. Patrzycie tylko na inne kraje. Ale tam jest inna mentalność. Sami się kreujecie na tych gorszych.
      • ciotka_ltd Jakie znow 'Polaczki'??? 09.07.12, 23:05
        Jesli o mnie chodzi to jestem Bawarka z jedna babka Francuzka, a wiec odturlaj sie od Internautow.
        Przyznaje przeciez uczciwie, ze londynska knajpa Gessler, Daquise, co sie nie brzuszy i nie puszy jest niezla - wystroj bez bazantow, zarcie polskie, proste i nieudziwnione ni sposobem podania, ni nazwa.
        A to, co juz 20 lat temu widzialam w Warszawie, to byl jakis szok, tandetne zadecie i kpina w zywe oczy. Dzis moze byc tylko gorzej (co nawet po fotkach widac), bo baba poszla w celebryty. I jej wyraznie odbilo... robienie za Sir Ramsey'a w polskiej TV.:)))))
        • a-thomek Re: Jakie znow 'Polaczki'??? 10.07.12, 09:44
          Proszę się wypowiadać na tematy, o których ma się jakąś wiedzę.
          Wspomniana londyńska restauracja należy do Adama Gesslera, nie ma nic wspólnego z restauracjami Magdy Gessler.
          Litości.
      • Gość: josef Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.aster.pl 10.07.12, 23:18
        Gość portalu: m.g. napisał(a):

        > Typowe Polaczki. Nic się nie podoba. Nienawidzicie nikogo kto osiągnął sukces w
        > tym popieprzonym kraju.

        Jeżeli zastanowisz się przez chwilę nad tym, co napisałaś (lub napisałeś), to - mam nadzieję - dojdziesz do wniosku, że tak obelga wobec "typowych Polaczków" nie za bardzo Ci wyszła.
        Jeśli nienawidzisz nikogo, kto osiągnął sukces to oznacza, że nienawidzisz żadną taką osobę, która osiągnęła sukces. Czyli nie nienawidzisz takich osób.
        Wątek z socjalizmem Ci się natomiast bardzo udał. Gdyby ktoś był złośliwy, to mógłby nawet powiedzieć, że najtrudniej będzie się pozbyć socjalistycznych korzeni samej Pani Magdzie Gessler, z domu Ikonowicz.
    • Gość: antyknajpa Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 22:56
      Obejrzalem parę programów naprawczych w TVN p. Magdy, pozachwycalem się nią samą i jej ubiorami po jakimś czasie znudzily mnie te programy i utwierdzily w przekonaniu, że dalej nie będę chodzil do knajp.Skromniejsze jest jedzenie domowe i niech tak zostanie!!!!!Programu też nie oglądam i pani Magdy też. Starczy!!!!!!!!!!!
Pełna wersja