Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler

    • Gość: zdziwiona Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.dsl.bell.ca 10.07.12, 16:41
      Czytam tak te wszystkie opinie jakie to fatalne jedzenie i jak wygorowane ceny.A czy ktos z was ktorzy poszli i byliniezadowoleni z potraw, z obslugi zglowil reklamacje?Bo jak mi cos w restauracjinie smakuje - i nie chodzi o to ze probuje cos nowego i mi nie podeszlo, tylko jezeli jest"gumiaste jedzonko" to ja nie widze problemow z reklamacja i domaganiem sie podania potrawy jak nalezy albo ja wychodze i nie place za ten fatalny niedogotowany/ rozgotowany /czy jaki jeszcze posilek.
      A tak idziecie jecie swinstwo, placicie i ok wiecej nie wrocicie.Ale moze wlasnie zaczac reklamowac i restauracje zaczely by zmieniac podejscie do przyzadzania potraw, jakby 20-30% niezadowolonych gosci odmowilo zaplaty.
      • maguniaklikunia Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 10.07.12, 17:06
        Nareszcie .
        Tak powinni robić wszyscy niezadowoleni.
        Zobaczcie jak zachowuje się MG. w telewizji gdy jest na wizji i jej coś nie smakuje.
        Wywala, wypluwa na talerz , rozlewa i wrzeszczy i klnie na wszystkich.
        Jej tak by trzeba zrobić .
        Tylko czy kucharze tych naszych zareklamowanych potraw nie pozbierają z talerza i nie odgrzeją następnemu?
        A może to tak smakuje bo było już raz sprzedane , potem zareklamowane i jeszcze raz odgrzane ?
        Przecież sama tego nie zje , więc co z tym zrobi ?
        proszę o pilną odpowiedź.
        • Gość: michal Re: Marcello Ristorante i Ale Gloria na pl III Krz IP: *.eac.pl 10.07.12, 17:48
          to samo
      • ponury_swiniarz Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler 11.07.12, 15:52
        Ja sie boje ze mi kucharz napluje.
    • Gość: Steffi Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 18:42
      Byłam w restauracji MG w Warszawie na Marszałkowskiej zupełna porażka. Carpacio za grubo krojone i bez smaku, stek z polędwicy spalony z wierzchu i gumowaty w środku do tego jakiś sos bez smaku. Na deser tiramisu- twarde biszkopty w masie jajecznej, zero smaku serka mascarpone. Rachunek kosmiczny. Klęska, nigdy więcej nie zajrzę do żadnej jej restauracji.
    • az555 kilka razy widziałem babe w tv(nie sposób jej nie 10.07.12, 18:54
      widzieć:))) i odszedł mi apetyt ma parę godzin.Mogłaby być aplikowana (jej wizerunek),jako dieta-cud,środek nawymiotny.itd
      • Gość: dobrzewiem Re: kilka razy widziałem babe w tv(nie sposób jej IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 04:55
        Pokaż lepiej swoje lico. Pośmiejemy się :)
    • bart8777 Polacy nie tylko jedzą z kwaśną miną.. 10.07.12, 20:51
      Polacy też bardzo nie lubią, gdy ktoś odnosi spektakularny sukces i mu się za dobrze powodzi. To widać zarówno w artykule jak i w komentarzach...
      • Gość: ania Re: Polacy nie tylko jedzą z kwaśną miną.. IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 22:40
        Dobry komentarz do sprawy:)
      • Gość: josef Re: Polacy nie tylko jedzą z kwaśną miną.. IP: *.aster.pl 10.07.12, 23:34
        No to idź sobie do którejś z jej restauracji z rodziną, zamów obiad, deser i wino, a potem podziel się z nami wrażeniami. A potem porozmawiamy sobie o sukcesach, porażkach i o tym, co lubią, a czego nie Polacy.
    • mikejar Gdzie mozna w W-wie zaprosic 10.07.12, 21:46
      ludzi (przyjaciol) aby zjesc uczciwie , spedzic milo czas i nie zaplacic kosmicznej ceny.
      Tak jak pisalem wczesniej KNAJPY Gessler sa nie do przyjecia , drogo , ponuro i nie do przyjecia. Jestem w W-wie urodzony ale zmiany sa szalone i trudno mi wybrac restauracje aby bylo dobre jedzenie za rozsadna cene. oczywiscie atmosfera tez jest wazna.
    • Gość: Ania Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 22:38
      Muszę Was rozczarować : Byłam, zjadłam, zapłaciłam i ... jestem bardzo zadowolona. Nie rozumiem tylko tekstów w rodzaju: "nie byłem, ale ktos mi mówił, ze , tak jak wczesniej zakładałem, jest beznadziejnie," Obsługa była profesjonalna, jedzenie pyszne. Jak byk, stoi w karcie, ze sie dolicza 10% napiwku. Z nikim więc o cenę sie nie wykłócałam. Co dziwne, były ze mną trzy osoby.wszystkim smakowało.
    • Gość: lidiam. Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.net.stream.pl 11.07.12, 08:49
      Absolutnie podzielam Pana zdanie. Ja co prawda chciałam nacieszyć się smakiem i kuchnią w Zelazowej Woli, ale doświadczenie to odstraszyło mnie na długo. Zupełnie nie rozumiem tej popularności Gessler, toz to kobieta tyleż pretensjonalna co po prostu prostacka. Jest antyreklamą swojej kuchni- bo jeśli ja miałabym tak wyglądać, zrezygnowałabym z niej w mgnieniu oka. Gessler jest typowym produktem marketingowym i na taki sposób traktowania zasługuje. Nic więcej.
      • Gość: ona7 Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 16:46
        byłam w tej knajpie w poniedziałek
        zamówiłam sałatke z serem - chyba mozarella

        kelner po chwili przyleciał, że niestety mozarelli juz nie ma
        godz. 17
        to co, nie można poleciec do sklepu i kupić?
        albo kupic tyle kulek aby starczyło na potrawy z karty

        obsługa kiepska
    • ponury_swiniarz Wiemy jak bylo z jedzeniem. 11.07.12, 15:39
      A co z wydalaniem, Czy po pani Gessler nie bylo sraczki?
    • Gość: Luk Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.12, 16:59
      Ach jakiż to cudny i polski artykuł;)
      A i pewnie krzesła niewygodne, a stoły kanciaste...
      Płytki tekst, trzeba było siedzieć w swoim idealnym domu i zajadać własne idealne przysmaki i nie pisać bzdurnych tekstów.
      A ośmiorniczki tak się składa, że są przepyszne i nie ma szans, aby dogodzić każdemu.
      Pozdrawiam.
    • Gość: siwollo Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.frinet.pl 12.07.12, 21:28
      Obsługa 4 + (bardzo miło i sprawnie - spieszyło się nam i podołali)
      jedzenie hmmm....spaghetti, którego nazwy nie pamiętam (miało kilka rodzajów sera i czarne oliwki). Albo te sery mają być takie raczej mdłe (również próbowałem je pierwszy raz) - znawca ze mnie nie? Ale oliwki to akurat umiem rozpoznać. Były słownie 4 sztuki - najpodlejsze drylowane marketowe śmieci. Całość ładnie wygląda, ale nie była dobrze wymieszana. Nie wiem czy

      Stanowisko do robienia pizzy - pojemnik z pieczarkami musiał stać od rana bo pieczarki mocno "zmęczone".

      Porcje normalne, restauracyjne. Na pewno nie dla pasibrzuchów.
      Widok na Rynek - genialny
    • Gość: A.Glass Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.internetia.net.pl 15.07.12, 11:01
      Bo jak juz kogoś stać, to niech się to M.G. wybierze, ale do pani Marty a nie Magdy. Nazwisko to samo.
    • Gość: Degustator pl dań Re: Marcello Ristorante. Zjadłem Magdę Gessler IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.07.13, 15:51
      Już dawno nosiłem się z zamiarem "obsmarowania" M.G. Ktoś powinien jej w końcu przytrzeć nosa. Zgadzam się z "krakus" w 100%. Jedzenie średnie, wystrój trochę przed=sadzony i kiczowaty, a ceny jak w najlepszej restauracji (jej restauracji nie można do takich zaliczyć). Do cen już tak wygórowanych nalicza 10% napiwku, zmuszając wręcz konsumenta do zapłaty napiwku, tak jakby to był jego obowiązek. Moja irytacja Magdą Gessler sięgnęła zenitu, gdy powiedziała w jakimś programie, że w jej restauracji nie podaje się golonki i na pewno nie używa się mikrofali. Ja tymczasem w jej restauracji na warszawskiej starówce jadłem golonkę i to podgrzaną w mikrofali. Na dodatek wszystkiego dostaliśmy bujający się stolik, który to kelner po naszym wyraźnym zwróceniu uwagi próbował usztywnić składami kartkami papieru.
      Hipokryzja i żenada.
    • Gość: Sangrail Rowniez recenzje popelniaja bledow IP: *.4.14.vie.surfer.at 27.04.14, 15:00
      W Marcello jeszcze nie bylem, jednak recenzja mnie nie wcale odradzila. Niektore pretensje recenzenta wydaja mi sie dosyc tanie i arbitrarne - porownywac cos z McDonald's tylko dla tego, ze "sie mi chce", chociaz te dwie rzeczy nie maja niczego wspolnego, to nie argument, to po prostu niskie.

      K jakosci recenzji swiadczy i to, ze recenzent w restauracji WLOSKIEJ zjadl najpierw osso buco, t. zn. "drugie danie" (secondo), i potem spaghetti ("pierwsze", primo).

      U Wentzla bylem i zostalem zachwycony. Jest mozliwe, ze Magda Gessler bardziej sie zna na kuchni polskiej i staroswieckiej niz na kuchni wloskiej i swiezej.
Pełna wersja