Gość: LuriTuri Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.aster.pl 24.07.12, 08:33 Psycholog, który nie umie liczyć to przecież absurd - statystyka jest jego podstawowym narzędziem pracy. Dziwna choroba dyskalkulia z pewnością da się pokonać, jeśli delikwent weźmie się do ciężkiej roboty i trochę nauczy się matmy - wszak matura z tego przedmiotu jest na śmiesznym poziomie. Jeśli ktoś nie jest w stanie jej zdać, to naprawdę nie powinien mieć możliwości studiowania czegokolwiek. Matematyka to nie tylko liczby i liczenie - to także zdolność do abstrakcyjnego myślenia i rozwiązywania problemów. Jeśli ktoś nie potrafi podnieść 10 do 4 potęgi albo ułożyć prostej proporcji, jest niestety matołem. Zresztą nie ma obowiązku posiadania matury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburzony Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 24.07.12, 19:21 Opowiadasz bzdury. Psycholog owszem, ma statystykę na studiach ale to nie jest jego podstawowe narzędzie pracy. Zapewne dla psychologów zajmującymi się badaniami, pisaniem książkę o charakterze naukowym (a nie poradników) statystyka jest bardzo ważna, natomiast dla psychologa pracującymi z ludźmi, jako terapeuta, matematyka, statystyka nie ma często najmniejszego znaczenia. Liczy się empatia, umiejętność nawiązania kontaktu, zdolności obserwacyjne. Psycholog,naukowiec może nie być dobrym terapeutom. Pamiętasz film Good Will Hunting ? Różnych psychologów którzy próbowali dotrzeć do głównego bohatera? I kto do niego dotarł. naukowcy teoretycy, czy tez ktoś kto potrafił słuchać, i rozumiał przeżycia. Wiem to tylko film, ale w rzeczywistości jest podobnie, dobry psycholog, zwłaszcza dla dzieci, młodzieży to nie statystyk, ale ktoś ciepły, pełne empatii znający też teorie, choć to też nei najważniejsza rzecz. Czasami rozmowa z fryzjerką która ma podejście do ludzi, może być bardziej terapeutyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt przedmioty na psychologii z elementami matematyki IP: 95.108.93.* 05.08.12, 10:27 Gość portalu: wzburzony napisał(a): > Opowiadasz bzdury. Psycholog owszem, ma statystykę na studiach ale to nie jest > jego podstawowe narzędzie pracy. A Ty bredzisz. Nie ma możliwości ukończenia studiów psychologicznych bez co najmniej solidnych podstaw matematyki. Podaję listę przedmiotów, gdzie występuje konieczność znajomości matematyki czy w ogóle zasad liczenia: Filozofia z elementami logiki Metodologia badań psychologicznych i statystyka Psychometria Metody diagnostyczne w psychologii - skale inteligencji Metody diagnostyczne w psychologii - testy projekcyjne Technologia informacyjna Metody oraz techniki badania i diagnozy psychologicznej Psychologia jako nauka empiryczna Statystyka w pracy badawczej Elementy informatyki i obsługi komputera Podstawy statystyki z elementami psychometrii A dodatkowo - dla osób z dyskalkulią czy dysleksją powinien być wprowadzony USTAWOWY zakaz posiadania prawa jazdy z uwagi na zagrożenie w ruchu drogowym wprowadzane przez osoby, które nie potrafią odczytać informacji zawartych w znakach drogowych (np. odczytać znaku STOP czy też ograniczeń prędkości). Jestem PRZEKONANY, że wówczas problem dysleksji i dyskalkulii w sposób natychmiastowy przestałby istnieć;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: przedmioty na psychologii z elementami matema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 12:00 życzę ci abyś poszedł kiedyś do lekarza z bólem nogi,a on powiedział ci, że symulujesz i odesłał do domu, albo powiedział, że trzeba tę nogę uciąć, a kiedy się nie zgodzisz powie: wiedziałem, że pan nie będzie chciał się leczyć bo jest zdrowy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss85 Nie obrażajcie człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 08:33 Może faktycznie nie potrafi pojąć cyfr... Ale uważam, że matura nie jest (a w każdym razie nie powinna być) dla każdego. Jest to dokument stwierdzający posiadanie konkretnych umiejętności i zdolności. Tak jak np. prawo jazdy, którego nie dostanie osoba, która umie obsługiwać tylko dwa z trzech pedałów. Nawet jeżeli gaz i sprzęgło ma opanowane do perfekcji. Można by tu jeszcze jedynie dyskutować nad samym obowiązkiem zdawania matury z matematyki ale ten temat już przerabialiśmy parę lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nie obrażajcie człowieka 24.07.12, 08:58 Obowiązkowa, zdaje się, jest tylko podstawówka. Matura nie jest obowiązkowa, studia też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburzony Re: Nie obrażajcie człowieka IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 24.07.12, 19:35 Mam prawo jazdy (nie w Polsce) a potrafię tylko obsługiwać dwa pedały - gaz i hamulec, jeżdżę tylko automatem. Swoją drogą to zapytajcie jakiegoś polonisty czy wie ile to jest 10 do 4 potęgi, fizyka kim był Jan Potocki, niejednego wykształconego człowieka obecnie nie mającego nic wspólnego z matematyka coś o sinusach i logarytmach to się zdziwcie. Po kilku latach od wyjścia ze szkoły sporo się zapomina. Była tak scena w jednym z odcinków Ranczo o to co pamiętają ze szkoły. A ludzie zazwyczaj pamiętają tylko to co ich interesowało i interesuje, oraz to co nadal wykorzystują w pracy. Założę się, że większość 40 latków, wykształconych nie zdało by testów z gimnazjum z przedmiotów które nie są obecnie związane z ich zawodem. Chemicy nie zdali by pewnie geografii, inżynierowie historii, literatury. Mam znajomą lekarkę, i tak sobie kiedyś rozmawialiśmy o szkole i ona (choć wykłada na UJ anatomię) stwierdziła, ze wielu nawet prostych zadań z fizyki obecnie by już nie rozwiązała, i matematyki poza taką potrzebną w jej dziale medycyny (jakieś stężenia,proporcje, podstawowa arytmetyka) to już nie pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans 24.07.12, 08:34 - Nie umie odczytać godziny na zegarze tarczowym. Zdarzyło mu się zgubić w mieście, bo źle policzył przystanki autobusowe - opowiada mama chłopca. - Pisze za to teksty piosenek, nieźle zdał maturę z polskiego. Marzy, by zostać psychologiem lub dziennikarzem. I tylko ta matematyka... I osoba z takim upośledzeniem logicznego myślenia ma zdać maturę a potem może jakieś studia uprawiać? Przykro mi - albo się swoje ograniczenia pokonuje, ale trzeba się z nimi pogodzić. Osoby z dysfunkcjami fizycznymi - np, jeżdżące na wózku, nie wymagają modyfikacji zasad igrzysk olimpijskich tak aby oni też mogli na bieżni wystartować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chasydinho Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.ip.netia.com.pl 24.07.12, 09:05 "Osoby z dysfunkcjami fizycznymi - np, jeżdżące na wózku, nie wymagają modyfikacji zasad igrzysk olimpijskich tak aby oni też mogli na bieżni wystartować." Nie do końca. Jeden się starał i się wystarał. Pistorious czy jakoś tak się nazywa. A z resztą się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golem_t To dobry sposób na unik IP: 195.116.182.* 24.07.12, 08:36 Jakieś 9 lat temu słuchałem wykładu szkolnej psycholog na temat problemów z jakimi spotykają się dzieci w szkole podstawowej. Pamiętam że o "dyslektykach" ta pani opowiadała, że bardzo łatwo można było zdobyć odpowiednie zaświadczenie, które uprawniało do ulg podczas nauki. Co ciekawe przy staraniach o dostanie się lepszego gimnazjum nagle rodzice "zapominali" o tym zaświadczeniu. Pani oceniała że w szkole tego typu zaświadczenia ma nawet 25-30% uczniów a badania naukowe wskazują, że powinno być ich tylko jakieś 3-5%( o ile dobrze pamiętam liczby). Obawiam się, że teraz podobny mechanizm zadziałałby przy matematyce. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Na sposoby są sposoby: 24.07.12, 08:56 obowiązkowe zajęcia wyrównawcze po 4 godziny dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.toya.net.pl 24.07.12, 08:36 Na psychologii praktycznie na każdym wydziale są zajęcia z logiki i statystyki. Trzeba być całkiem niezłym z matematyki, żeby dać sobie radę. Przeprowadzenie jakiegokolwiek testu psychometrycznego to znów liczenie - wprawdzie na ogół prosta, ale żmudna arytmetyka. Ktoś kto nie odróżnia od siebie liczb nie ma szans ukończyć studiów. Bez znajomości matematyki i statystyki nie napisze się pracy magisterskiej - zwykle polega ona na przeprowadzeniu badań na grupie kilkudziesięciu/kilkuset osób i wyciągnięciu wniosków z użyciem narzędzi statystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan 24.07.12, 08:55 Nawet stron nie ponumeruje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.12, 17:08 Nie no numerowanie stron to z automatu może ustawić w większości programów. Tylko co będzie jak zamiast od 1 ponumeruje od 10, bo mu się pomyliło? Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata A ja jestem chory na biurwy. 24.07.12, 08:37 Jak jestem w promieniu 10 metrów od urzędowej biurwy to mam odruchy wymiotne. Jak na nie patrze, to widzę upośledzone dinozaury z mozgami wielkości orzeszka ziemnego, które łażą po sobie i innych próbując nasr... na wszystko co nie jest równie ohydne jak one, swiat syfu i chamstwa ktorego w najgorszym horrorze nie widziałem. Wciąż próbuję uzyskać zwolnienie lekarskie od kontaktu z biurwami i nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW Nie ma dyskalkulii - są zaniedbania rodziców IP: *.polskieradio.pl 24.07.12, 08:39 Tak jak i dysleksji, dysgrafii i tym podobnych dys-wymówek. Każdy ma silniejsze i słabsze strony ale to nie znaczy, że przy ćwiczeniu od małego nie można dojść do poziomu umożliwiającego zdanie matury. Mam takie przykłady w rodzinie - mógł być kwit na dysleksję a dzięki pracy rodziców jest normalna osoba po pełnowartościowej maturze. Co komu po kwicie na dys-wymówke, jak potem pracodawca na ten kwit nie zwraca uwagi... bo chce normalnego, takiego co to i policzy i napisać gramotnie 2 zdania umie. A dys-wymówki to na budowę, gdzie pisać i liczyć nie trzeba, a i matury nie wymagają. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nie ma dyskalkulii - są zaniedbania rodziców 24.07.12, 08:54 Niestety, mylisz się. Na budowie trzeba liczyć. Trzeba obliczyć potrzebną ilość farby, tapet, płytek, cementu. No, chyba że praca zupełnie niewykwalifikowana: "O, tu masz, rób!" Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod I ty zostaniesz prezydentem POlski ! 24.07.12, 08:42 www.rp.pl/artykul/774489,914407-Bledy-ortograficzne-nawet-w-CV.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaroo Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.12, 08:43 moja córka jest chora na to. w pakiecie też jej dali dysleksję. w testach na inteligencję jakie zrobiła by toto zdiagnozować uzuskała wynik ponadprzeciętny w swojej grupie wiekowej. znajomość języka polskiego - ponadprzeciętna, słownictwo o kilka klas wyższe niż rówieśnicy. A MATEMATYKA TO KOSZMAR! Nie potrafi tabliczki mnożenia, uczy się jej już 6 rok. Ja nie rozumiem dlaczego jest cały czas nagradzana "jedynkami" za to że jej nie umie? wszystko inne - daje rade. jest cholernie inteligentną osobą, realizuje się w plastyce. Tylko - jak ma się dostać na odpowiedni kierunek studiów? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan 24.07.12, 08:45 A czy malowanie ładnych obrazków koniecznie wymaga ukończenia studiów, gdzie doktrynerzy narzucają własne poglądy? Nikifor nie miał żadnego formalnego wykształcenia a był sławny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 08:57 A dlaczego ma iść na studia? Studia nie są dla ograniczonych umysłowo! A właśnie ograniczony jest ktoś, kto nie jest w stanie nauczyć się tabliczki mnożenia. Dla takich ludzi są szkoły specjalne, nie uniwersytety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburzony Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 24.07.12, 19:43 Hm, mam dysleksje, z matematyki korzystam tylko w bardzo podstawowym stopniu, tabliczki mnożenia nie znam tzn nie przez liczby 6, 7 i 8 a studia skończyłem, dobrze zarabiam ma IQ 126-128 i daję sobie nieźle w życiu rade. a tu znane osoby z dysleksją - to też matoły? Zwłaszcza Edison, Einstein, Spielberg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.12, 11:52 IQ 126... Pewnie w jakimś "Second life". A studia? Wyższa Szkoła Robienia na Drutach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburzony Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 25.07.12, 21:30 Nie jakimś cudem, wielokrotnie mnie badano w związku z dysleksją i tyle mi wychodziło, oraz w rożnych testach które robiłem sam - jest takich testów pełno w formie książek, na necie - wynik wychodził mi zazwyczaj podobny. Oczywiście rożnie bywało, na niektórych gdzie nacisk był na matematyczne zadania, miewałem 114 ale były tez takie gdzie wychodziło mi po 132, na większości jednak około 124 do 128. Nie będę się z tobą licytował, udowadniał mojej edukacji. Wystarcz, ze moi pracodawcy wiedzą jaką mam. Swoją drogą to radzę poczytać o dysleksji. akurat osób o dosyć wysokim IQ wśród dyslektyków jest sporo. Tu pewne cechy dyslektyków po angielsku, (o zapomniałem - dodać mowie po angielsku na poziomie native speaker) Adults May hide reading problems. May spell poorly; relies on others to correct spelling. Avoids writing; may not be able to write. Often very competent in oral language. Relies on memory; may have an excellent memory. Often has good "people" skills. Often is spatially talented; professions include, but are not limited, to engineers, architects, designers, artists and craftspeople, mathematicians, physicists, physicians (esp. surgeons and orthopedists), and dentists. May be very good at "reading" people (intuitive). In jobs is often working well below their intellectual capacity. May have difficulty with planning, organization and management of time, materials and tasks. Often entrepreneurs. Akurat ja wykorzystuję w dużej mierze z "very competent in oral language. Inne cechy wielu dyslektyków - Appears bright, highly intelligent, and articulate but unable to read, write, or spell at grade level. Labelled lazy, dumb, careless, immature, "not trying hard enough," or "behavior problem." Isn't "behind enough" or "bad enough" to be helped in the school setting. High in IQ, yet may not test well academically; tests well orally, but not written. Read more: www.dyslexia.com/library/symptoms.htm#ixzz21fCcDznr Z tego co czytam to wielu tu komentujących to durnie, nie znają się na dysleksji (dysgrafii, dysortografii itd) a wypowiadają autorytatywnie, jakby mieli doktoraty z psychologi lub psychiatrii. Zdaję sobie sprawę, ze pewna cześć młodzieży ma czasami naciągnięte zaświadczenia, tak jak i osoby o niepełnosprawności fizycznej, lub chorobach, ale to nie zmienia faktu, że te przypadłości są prawdziwe. Mimo jednak takim wszechwiedzącym, nietolerancyjnym durniom, sporo osób z rożnymi przypadłościami daję sobie radę. Nawet jak mają problemy z pisaniem, to mają takie prace, ze to inni za nich piszą. Komorowski być może ma dysleksję, i co z tego? To on jest "szefem" a od pisania ma wszelkiego rodzaju sekretarzy, sekretarki i doradców. Tak przy okazji, mogę się założyć, ze ja z moją dysleksja zarabiam o wiele więcej od Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan 24.07.12, 09:16 W artykule jest napisane, że chłopaka oblewają ze wszystkich przedmiotów ścisłych. To jest bardzo podejrzane, ponieważ np. taka fizyka, to nie tylko, a nawet nie przede wszystkim liczenie. Jeśli uczeń się nauczy, jak działają te wszystkie siły, tylko źle policzy ich wartości, to przynajmniej ten mierny dostanie. Ba, nawet matematyka, to nie tylko liczenie. Dużo też jest w niej logiki, no i geometria – u mnie w szkole ten dział zawsze ratował tych z artystycznymi duszami, którzy tylko rysować potrafili. Dziwne, że kłopotów z geografią mu nie wymyślili, tam też trzeba czasem np. długość i szerokość geograficzną wyliczyć. Druga sprawa – podano też, że on nawet nie potrafi policzyć przystanków podczas jazdy autobusem. Nawet na najbardziej humanistycznych kierunkach liczenie do dziesięciu jest jednak wymagane, więc on i tak nie miałby szans żadnych studiów skończyć. Coś tu się kupy nie trzyma i mam wrażenie, że bohater tekstu cierpi albo na dyslaborię, albo na dysinteligencję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.mlyniec.gda.pl 04.08.12, 21:45 Tylko i wyłącznie ciężką pracą. Ja w podstawówce miałam ten sam problem. Do III klasy szkoły podstawowej nie mogłam nauczyć się tabliczki mnożenia. Nauczycielki mówiły mojej mamie, że nie poradzę sobie w wyższych klasach z matematyką. Byłam zawsze dobra z j. polskiego i plastyki (oceny celujące, wygrywane konkursy). W wieku niecałych 4 lat potrafiłam napisać wszystkie litery alfabetu, w wieku 5 lat płynnie czytałam. A z przedmiotami ścisłymi (matematyka, fizyka, chemia) miałam problem. Nie dałam za wygraną i po prostu dużo uczyłam się w domu. Rozwiązywałam zadania nie tylko te które były zadawane jako praca domowa, próbowałam jeszcze raz przeanalizować zadania z lekcji. Przełom nastąpił dopiero w II klasie gimnazjum. Potem w liceum miałam pewne problemy z fizyką. Znów kupiłam sobie zbiór zadań i rozwiązywałam na własną rękę w domu. Obecnie jestem technikiem farmacji (średnia ze szkoły 4,9) i od października studentką IV roku Technologii Chemicznej (średnia z każdego semestru 4,0 lub wyżej - studia inżynierskie). Można się nauczyć wszystkiego tylko trzeba solidnie przysiąść nad książkami a nie lamentować i szukać drogi na skróty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venom "Chorzy" na matematykę na maturze nie mają szans IP: 91.90.161.* 24.07.12, 08:50 Jak on wyszedł z gimnazjum i dostał się do ogólniaka? Dawniej to mógłby tylko skończyc zawodówkę, a i to raczej cudem, bo zawodówki miały jakiś poziom. Teraz to biedne "chore" dziecko nie będzie miało matury. TUMAN którego rodzice mieli ambicje i papiery załatwili. ten kraj schodzi na psy. Coraz wiecej niedouczonych magistrów. Przez to nawet sprzataczki muszą miec wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.cust.telecolumbus.net 24.07.12, 08:51 Zaden problem - zamienic im matematyke na logike matematyczna. Nie beda musieli rachowac, ale nadal beda musieli pokazac, ze potrafia myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans 24.07.12, 08:51 "Chorzy na dyskalkulię na maturze nie mają szans" - ale matura to nie jest "Szansa na sukces" tylko egzamin z posiadanej wiedzy. Jeśli ktoś nie spełnia warunków to rzeczywiście nie ma szans. Chorzy na lęk przestrzeni nie zostaną pilotami samolotów, chorzy na żółtaczkę nie zostaną kucharzami, chorzy na porażenie mózgowe nie będą chirurgami a ludzie bez rąk nie będą kierowcami autobusu. Życie to nie koncert życzeń. A jeśli ktoś jest chory niech się leczy albo przynajmniej walczy ze skutkami choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Dysmózgia 24.07.12, 08:51 Raczej po prostu lenie. Jeśli ktoś jest mniej zdolny, to po prostu powinien włożyć więcej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 08:51 "Nie umie odczytać godziny na zegarze tarczowym. Zdarzyło mu się zgubić w mieście, bo źle policzył przystanki autobusowe - opowiada mama chłopca. - Pisze za to teksty piosenek, nieźle zdał maturę z polskiego. Marzy, by zostać psychologiem lub dziennikarzem". <bez ironii> Nie umie odczytać godziny? W sam raz nadaje się na dziennikarza! Redakcje marzą o takich pracownikach! </bez ironii> === Przebiegam 100 metrów w 25 sekund. Mam dysbiegię. Domagam się prawa do startu w igrzyskach olimpijskich! Proszę uznać moją chorobę i pozwolić mi przebiegać 30 metrów zamiast 100 metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: programista Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.comarch.com 24.07.12, 08:52 Jestem programistą i dyskaukulia może mi być obca. Jednak sam miałem problemy z dysortografią. Niestety w czasie studiów oblałem przez to egzamin z języka. Wtedy i dziś (bo pracowałem) biegle rozmawiałem po angielsku z menażerami. A niestety egz mnie wyszedł. Tak samo jeśli chodzi o matetykę, Jeśli ktoś jest zdolny z innej dziedziny, nie wtłaczajmy ludzi w formę. Każdy z nas jest inny. O ile nie będzie tak że każdy dostaje papier bo przecież jest humanistą (a w przypadku dysortografii umysłem ścisłym). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.eti.pg.gda.pl 24.07.12, 09:12 To, że ktoś jest umysłem ścisły nie zwalnia go od pisania ortograficznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburzony Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 24.07.12, 19:48 Dla Ciebie nie, dla jego pracodawcy, lub klientów (jeżeli pracuje na swój rachunek) o ile dobrze programuje, wykonuje prace której się od niego oczekuje, to ortografia ma znaczenia. On nie jest od korespondencji z klientami - od tego są odpowiedni pracownicy, on jest od tworzenia programów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.12, 17:18 No ale chyba jakoś sobie radzisz, skoro jesteś programistą. Języki programowania mają komendy po angielsku i musiałeś się ich nauczyć, bo nie przypuszczam, że po 10 razy wyskakuje Ci błąd w programie przez błędy ortograficzne. I o to chodzi, żeby sobie radzić, a nie uważać, że na papierku to już nie trzeba się starać i się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cminusminus Kulawy nie wystartuje w maratonie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.12, 08:52 Kulawy nie wystartuje w maratonie, tak samo kulawy na mózgu nie wystartuje na maturze. Co w tym dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chorzy na matematykę na maturze nie mają szan 24.07.12, 08:52 Do szewca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Jak ktoś choruje na dyskalkulię IP: *.xdsl.centertel.pl 24.07.12, 08:55 to praktycznie wyklucza go to z większości zawodów. Nawet psycholog musi umieć liczyć a w większości zawodów jest sporo papierków do wypełnienia, w których roi się od liczb. Przecież ktoś taki gdyby został psychologiem to nawet adres pacjenta czy numer telefonu nie wpisze w formularz. Nawet typowo robotnicze zajęcia odpadają bo tu też sporo liczenia, mierzenia i przeliczania. Jak ktoś taki miałby położyć panele i policzyć ile dociąć, ile kupić itd. Przy takim schorzeniu niestety ale zostają najprostsze prace typu sprzątanie, pakowanie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburzony Re: Jak ktoś choruje na dyskalkulię IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 24.07.12, 19:58 Od wypełniania formularzy u psychologa z danymi pacjenta są sekretarki. Prócz tego są różnego typu psychologowie, są tacy co prowadzą badania, i muszą znać matematykę, statystykę, a są tacy co pracują jako terapeuci, im jest potrzebna empatia, zdolności interpersonalne a nie matematyka. Znałem kiedyś psycholog kora uwielbiali pacjenci, wielu osobom pomogła, a z matematyki była noga. Prócz tego wypisujecie bzdury, że w każdym zawodzie potrzebna jest matematyka - nie jest. Nauczyciel angielskiego poza dodawaniem punktów na teście może się beż matematyki obejść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EJKA Re: Jak ktoś choruje na dyskalkulię IP: *.home.otenet.gr 30.07.12, 20:18 A oceny do dziennika, srednie ocen i inne statystyki zrobi dla niego sekretarka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzysta Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 09:02 Ciekawe zjawisko: Znakomita większość komentujących ten artykuł nazywa "dyskalkulię" lenistwem i ograniczeniem umysłowym. Gdyby zrobić głosowanie, wygrałaby pewnie opcja, że matura nie jest dla ludzi, którzy nie potrafią opanować tabliczki mnożenia. Jestem za! A mimo to sam problem jest bez przerwy poruszany, bez przerwy dyskutowany. W dziwny sposób ta mniejszość (matołów matematycznych i ich obrońców) jest w stanie narobić wokół siebie wiele krzyku. i domagać się prawnego usankcjonowania ich "choroby". Może czas, żeby ludzie przeciętnie inteligentni, którzy zdali maturę dzięki swojej ciężkiej pracy a nie oszustwu, też w jakiś sposób zjednoczyli się i postawili się propagowaniu głupoty i nieuctwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 09:04 "Nie umie odczytać godziny na zegarze tarczowym. Zdarzyło mu się zgubić w mieście, bo źle policzył przystanki autobusowe - opowiada mama chłopca. - Pisze za to teksty piosenek, nieźle zdał maturę z polskiego. Marzy, by zostać psychologiem lub dziennikarzem". Nie potrafi odczytać godziny na zegarze? Nadaje się na dziennikarza! Bez złośliwości, naprawdę się nadaje! Odpowiedz Link Zgłoś
cotbus76 Drodzy współcześni rodzice uderzcie się w piersi, 24.07.12, 09:07 bo ta sytuacja to częściowo wasza wina. Kiedyś z tego co pamiętam rodzice nie próbowali każdego niedoboru dziecka w nauce wytłumaczyć jakąś cechą "dys" i odpowiednim zaświadczeniem. Zazwyczaj droga do uznania tego typu niedoskonałości jak dysortografia lub dyslekcja to była istna droga krzyżowa wymagająca zachodu i dużego zaangażowania w walkę z systemem. Potem system oświaty pochylił się, jak najbardziej słusznie, nad problemami osób z takimi problemami i stworzył dla nich ułatwienia oraz przywileje. I jak to już w naszym kraju bywa grupa Polaczków-cwaniaczków z odpowiednio grubymi portfelami lub znajomościami we właściwych instytucjach dostrzegła szansę na przepchanie przez maturę swoich leniwych lub nielubiących się uczyć pociech. Zaczęła się wręcz epidemia dysortografii i dyslekscji. Taka droga na skróty w naszym zaganianym świecie nie tylko ułatwia życie gdy brak czasu lub chęci na pracę z własnym dzieckiem, lecz jest także dla niego świetną szkołą życiowej zaradności tak podziwianej w naszym społeczeństwie. Poza tym gdy o przyjęciu na studia decydują punkty a ambicja rodzica pcha je na prestiżowe kierunki z kilkunastoma kandydatami na 1 miejsce to po co ryzykować. I tak narodziła się patologia gdy zbyt łatwo było załatwić dziecku fory na maturze. Na szczęście system oświaty zaczęto zmieniać by wyeliminować tego typu nieprawidłowości i jak to również zwykle w naszym kraju bywa popadnięto w kolejną skrajność czyli zamknięcie drogi do edukacji na poziomie wyższym ludziom tylko dlatego, że nie są w stanie opanować matematyki i to w dziedzinach, w których akurat ta dziedziny wiedzy nie jest w ogóle lub co najwyżej średnio przydatna. Osobiście bardzo jest mi żal tego chłopaka, któremu bezduszne przepisy mogą uniemożliwić dostanie się na wymarzone studia. Nie mam dyskalkulii, ale należę do wcale nie małego grona osób, które nie były w stanie opanować z matematyki niczego poza prostymi działaniami arytmetycznymi a do dziś by dodać liczby dwucyfrowe do siebie muszę mieć albo kalkulator albo kartkę papieru. Tylko, że ja miałam szczęście. Zdawałam starą maturę gdzie mogłam wybrać te przedmioty, które potem zdawałam na egzaminach wstępnych na studia wyższe. Z pełną świadomością zrezygnowałam z matematyki odcinając sobie możliwość dostania się na studia na kierunkach matematyczno-przyrodniczych oraz technicznych gdzie brak matury z matematyki albo eliminował mnie od razu albo zmuszał do zdawania dodatkowego egzaminu wstępnego z tego przedmiotu. Niestety ten chłopak takiej możliwości nie ma i nawet jeśli uda mu się olbrzymim nakładem pracy matematykę zdać to na poziomie punktowym, który wyeliminuje go z walki o miejsce na obleganym kierunku takim jak psychologia już na starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loczki Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: *.toya.net.pl 24.07.12, 09:09 Ależ niech idzie na studia. Pierwszy egzamin, prośba wykładowcy "proszę wpisać numer indeksu" i płyniesz kolego, bo anonimowo będziesz pisać egzamin? Nawet jeśli jakoś zda, to przy wpisywaniu oceny też można cokolwiek dać, bo przecież i tak nie odróżni ;) Niech jeszcze lekarzem zostanie, przecież to jeden ch** czy przepisze 1 g, czy tam 567 g leku, prawda? Albo dys-lenistwo albo choroba, coś trzeba wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.h. Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: 80.50.108.* 24.07.12, 09:10 jak można spełniać wszystkie normy intelektualne jak się nie umie odróżnić 1 000 od 10 000? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilg Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans IP: 94.42.245.* 24.07.12, 09:10 Jak ktoś czegoś chce, to ciężką pracą do tego dojdzie... Śmieszy mnie robienie z siebie debila bo mi się nie chce uczyć / pracować. Tak na marginesie... moja wychowawczyni z LO, nauczycielka matematyki oraz informatyki też twierdziła że ma dyskalkulię, co nie przeszkadzało jej do logicznego rozwiązywania zadań. Problem miała przy prostych działaniach, gdzie musiała się chwilę zastanowić. A więc do pracy, a nie opie...ją się i liczą na papierki na dysmózgię. Odpowiedz Link Zgłoś
wojo.b Chorzy na matematykę na maturze nie mają szans 24.07.12, 09:11 Rozumiem problem, ale rozwiązać się go nie da - a przynajmniej tak, jakby chcieli to dyskalkulicy. Czy wykształcenie średnie lub wyższe, to coś co się należy, dlatego, że ktoś tylko CHCE? Albo spełnia określone wymagania, albo nie. No przepraszam, jak ktoś nie potrafi podstawowych operacji matematycznych zrobić, ba, nawet nie rozumie poleceń (!) to jak możemy uznać, że spełnia podstawowe standardy, które powinien spełniać maturzysta? Jak porównać jego umiejętności z umiejętnościami każdego innego maturzysty? Prawo nasze przewiduje obowiązek kształcenia do 18 roku życia, ale niekoniecznie musi to być LO. Są inne szkoły. A jeżeli chłopak będzie w czymś dobry, to rynek to doceni. A ograniczenia trzeba akceptować. Jeden ma zespół Downa, inny Aspergera, inny dyskalkulię. Współczuję, ale tak już jest... Odpowiedz Link Zgłoś