Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d...

IP: *.ghnet.pl 30.07.12, 23:20
Jako rowerzysta, ale też i jako kierowca (choć ostatnio znacznie rzadziej) - popieram w całej rozciągłości.

Moim zdaniem uwaga powinna iść nie tylko na oznakowanie, ale również na wykonywanie czytelnych ruchów na drodze. Niestety, nagminnie obserwuję jak niektórzy (na szczęście zdecydowana mniejszość) niespodziewanie włączają się do ruchu albo zajeżdzają przez nieuwagę drogę innym rowerzystom.

Wracając do samej widoczności, ciągle spotyka się rowery bez świateł nocą. Nie każda ulica jest równie dobrze oświetlona, a wyłaniający się z mroku rowerzysta stanowi poważne zagrożenie, zwłaszcza kiedy porusza się prostopadle do wyjeżdzającego samochodu. Jeśli SM chce poprawić bezpieczeństwo, to właśnie takich powinna łapać (a nie sprawdzać czy ktoś przejechał tylnim kołem po przejściu dla pieszych).

Przy okazji - mam nadzieję że taki głos rozsądku może stanowić przyczynek do merytorycznej dyskusji na temat miejsca rowerzystów w mieście.
    • Gość: rowerzysta Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.12, 23:22
      bardzo madry post.. rowerzysci i rowerzystki pomyslcie jak was widac.. lampki i odblaski to mus!!! nie dopuszczajmy do bezsensownych ofiar
      • Gość: rowerzysta Ślepym należy odbierać prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 12:07
        A gdyby zamiast rowerzystki jechała nieoświetlnona ciężarówka? Albo gdyby na jezdni stał szary słup? Albo w jezdni była nieoświetlona dziura? Albo jechała furmanka? Też by autor listu "nie zwrócił uwagi"?

        Ślepota kierowców, którzy rowerzystów "widzą" dopiero w sytuacji kryzysowej trzy metry przed maską świadczy fatalnie o ich przygotowaniu, nawykach i umiejętnościach. I fatalnie świadczy o systemie szkolenia kierowców.

        A przerzucanie winy i odpowiedzialności na słabszego uczestnika ruchu ("najlepiej jakby rowerzyści w deszczu nosili odblaskowe kamizelki") to nic innego niż wariant pomysłu, że w celu uniknięcia gwałtu kobieta powinna nosić burkę i hidżab, a przez to że nosi krótką spódniczkę sama jest sobie winna że została zgwałcona. Tępe wąsate myślenie ormowców i innych mudżahedinów.

        Oczywiście, w nocy (oraz w tunelu) rowerzysta ma obowiązek używać świateł, okreslonych w przepisach. Ale co z tego, jeśli na przykład przez parkujące nielegalnie na skrzyżowaniach samochody (plaga w centrum Krakowa i nie tylko!) to przepisowe oświetlenie roweru jest niewidoczne dla kierowców wyjeżdżających z podporządkowania, bo parkujące nielegalnie samochody je zasłaniają? Albo zasłania je żywopłot, barierka czy inne śmieci? Kto za to odpowiada?
        • Gość: uczestnik ruchu Re: Ślepym należy odbierać prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 13:05
          szanowny rowerzysto- na drodze obowiązuje zasada ograniczongo zaufania. Zarówno do rowerzysty ( oczywistym jest dla mnie, że powinien być oznakowany i nie jest to żadne przerzucanie odpowiedzialności .Podobnie oczywistym jest dla mnie oświetlenie ciężarówki) ale również rowerzysty do kierowcy. Myślcie drodzy rowerzyści, bo inaczej zaboli.
          Rowerzyści traktują każdą uwagę jak zamach na ich jedynie słuszne wyznanie.
          • Gość: Sowa [...] IP: 94.42.92.* 31.07.12, 13:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pawelekok Re: Ślepym należy odbierać prawo jazdy 31.07.12, 16:06
          Człowieku, czy ty nigdy nie prowadziłeś samochodu po zmroku lub w gęstej ulewie? Wtedy widoczność jest bardzo ograniczona i rowerzystę bez odblasków w ciemnym ubraniu jadącego poboczem lub chodnikiem widać z odległości zaledwie góra kilkunastu metrów. Przy sokolim wzroku. Czy Twoim zdaniem wszyscy kierowcy powinni jechać wtedy 10 km/h bo jakiś zamaskowany rower może im wyjechać z boku? Kierowca musi patrzeć w różnych kierunkach, nie może wyłącznie wypatrywać czy przypadkiem na poboczu nie ma roweru. Jeśli kierowca zwolni wtedy nawet do 30 km/h (piszę o ulewie) to i tak ma bardzo mało czasu na jakikolwiek manewr. Rower z odblaskami z rowerzystą w odblaskowej kamizelce lub chociaż jasnym ubraniu widać w nocy lub podczas ulewy z odległości co najmnniej kilkudziesięciu metrów. Przecież to jest w Waszym interesie, dla Waszego bezpieczeństwa. Dlaczego młodociani fanatycy rowerowi nie przyjmują żadnej życzliwej rady tylko od razu wyzywają innych od morderców i argumentują na zasadzie: a u Was to Murzynów biją? Czy posiadanie roweru zwalnia z obowiązku myślenia?
          • Gość: rowerzysta Ślepym należy odbierać prawo jazdy - kolejny powód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 16:39
            pawelekok napisał:

            > Człowieku, czy ty nigdy nie prowadziłeś samochodu po zmroku lub w gęstej ulewie
            > ? Wtedy widoczność jest bardzo ograniczona i rowerzystę bez odblasków w ciemnym
            > ubraniu jadącego poboczem lub chodnikiem widać z odległości zaledwie góra kilk
            > unastu metrów. Przy sokolim wzroku. Czy Twoim zdaniem wszyscy kierowcy powinni
            > jechać wtedy 10 km/h bo jakiś zamaskowany rower może im wyjechać z boku?

            Prędkość należy dostosować do warunków. Owszem, powinni jechać tyle, żeby na przykład zahamować jeśli w jezdni jest "niewidoczna" dziura, słup, stoi zwierzę albo w gęstej ulewie i wichurze przewróciło się drzewo. Właśnie Twój sposób rozumowania jest przyczyną wielu jeśli nie większości wypadków drogowych w Polsce - kierowcy jadą na czuja, zakładając że przed nimi droga jest pusta, mimo że gie widzą.

            > Kierow
            > ca musi patrzeć w różnych kierunkach, nie może wyłącznie wypatrywać czy przypad
            > kiem na poboczu nie ma roweru.

            Ma psi obowiązek wypatrywać. Wszystkiego. Jak nie potrafi, to jest kaleką i powinno mu zostać odebrane prawo jazdy. Samochód jest śmiercionośną bronią i dostęp do niej powinen być ograniczony.

            > Jeśli kierowca zwolni wtedy nawet do 30 km/h (pi
            > szę o ulewie) to i tak ma bardzo mało czasu na jakikolwiek manewr. Rower z odbl
            > askami z rowerzystą w odblaskowej kamizelce lub chociaż jasnym ubraniu widać w
            > nocy lub podczas ulewy z odległości co najmnniej kilkudziesięciu metrów. Przeci
            > eż to jest w Waszym interesie, dla Waszego bezpieczeństwa. Dlaczego młodociani
            > fanatycy rowerowi nie przyjmują żadnej życzliwej rady tylko od razu wyzywają in
            > nych od morderców i argumentują na zasadzie: a u Was to Murzynów biją? Czy posi
            > adanie roweru zwalnia z obowiązku myślenia?

            Ciebie jak widać zwolniło z myślenia nieposiadanie roweru - oczekujesz że wszyscy muszą się dostosować do ślepych i niepełnosprawnych morderców za kierownicami samochodu.

            Nikt - a przynajmniej ja - nie neguje konieczności używania wymaganego przepisami oświetlenia (które w przypadku roweru musi być używane w nocy, w tunelu a także w sytuacji ograniczonej widoczności, czyli w domyśle we mgle czy w ulewnym deszczu, w ciągu dnia nie musi).

            Natomiast histeryczne wrzaski ślepych i niepełnosprawnych pseudokierowców domagających się Bóg wie czego ponadstandardowego od rowerzystów świadczą o braku podstawowych umiejętności i predyspozycji do kierowania pojazdami i żenująco ograniczonej wyobraźni, pogarszanych jeszcze uprzejmym poklepywaniem się po plecach przez sobie podobnych i wzajemnym wspieraniu się w odmóżdżonych skargach i pretensjach.

            Żadna odblaskowa kamizelka nie pomoże - jeździ po Polsce taki wariat promujący kamizelki (to on chyba jest na zdjęciu w artykule), już ze trzy razy go samochody potrąciły na co przygłupio skarżył się w prasie, mimo że ma na sobie zawsze trzy albo cztery kamizelki odblaskowe a rower obwieszony świecidełkami jak bożonarodzeniowa choinka. Amulety nie działają, działa zdrowy rozsądek.

            A na ślepego i niedorozwiniętego emocjonalnie kierowcę polskiego nie ma w tym kraju lekarstwa. Dopiero jak niemiecką granice przekroczy to zwalnia na baczność bo wie, że z niemiecką policją nie ma żartów - a kierowca ma tam obowiązek dbać o bezpieczeństwo słabszych uczestników ruchu (pieszych, rowerzystów). Także tych, którzy akurat nie mają oświetlenia.
            • Gość: z Kazimierza Re: Ślepym należy odbierać prawo jazdy - kolejny IP: *.gigainternet.pl 31.07.12, 23:01
              Jeżeli Ty wymagasz od kierowców, żeby w każdej sytuacji spodziewali się nieoświetlonego rowerzysty, to uważam, że kierowcy równie dobrze mogą wymagać od rowerzystów spodziewania się, że nadjedzie nieuważny kierowca i to z nadmierną prędkością... możliwe nawet, że na wstecznym! Czekam, aż ZIKIT się obrazi na to, że ktoś śmie od nich wymagać łatania dziur... ;D
              To co piszę to oczywiście absurd. Ale ludzie ogarnijcie się! W liście bardzo sensownie zwrócono uwagę na realnie istniejący problem: przy złych warunkach pogodowych słaba widoczność na drodze. Im mniejszy obiekt, tym większy problem z widocznością.
              Oczywiście nikt nie zwalnia kierowców z ich obowiązków. Ja osobiście jednak wolę założyć odblaski i czuć się bezpieczniej, niż ubrać się w nocy na czarno i bezrefleksyjnie paradować poboczem, bo przecież mi wolno i to ONI muszą na mnie uważać. Później w zaświatach można się całą wieczność napawać tym, że miało się rację.
              • Gość: rowerzysta II Re: Ślepym należy odbierać prawo jazdy - kolejny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 23:32
                Gość portalu: z Kazimierza napisał(a):

                > Jeżeli Ty wymagasz od kierowców, żeby w każdej sytuacji spodziewali się nieoświ
                > etlonego rowerzysty, to uważam, że kierowcy równie dobrze mogą wymagać od rower
                > zystów spodziewania się, że nadjedzie nieuważny kierowca i to z nadmierną prędk
                > ością... możliwe nawet, że na wstecznym!

                Rowerzyści (większość) właśnie tego się spodziewają i jeżdżą/powinni jeździć w ten sposób, "z oczami dookoła głowy". Co nie znaczy że mają spełniać różne zachcianki kierowców, których znajomość przepisów i których zachowania oraz oczekiwania - choćby werbalizowane w tej dyskusji - są przyczyną większości nieszczęść na drodze.

                > To co piszę to oczywiście absurd. Ale ludzie ogarnijcie się! W liście bardzo se
                > nsownie zwrócono uwagę na realnie istniejący problem: przy złych warunkach pogo
                > dowych słaba widoczność na drodze. Im mniejszy obiekt, tym większy problem z wi
                > docznością.

                Problem w tym, że kierowcy oczekują, że ten problem rozwiążą za nich "inni". Nie oni, kierowcy, gdzieżby. Kierowcy nie chcą jeździć wolniej, nie chcą jeździć bezpieczniej. To wszyscy pozostali mają się dostosować do ich oczekiwań i zachcianek. Bo wszystko ma się obracać wokół samochodu, a samochód jest po to, żeby jechać nim szybko, bez względu na warunki drogowe, pogodowe i każde inne. Na to nie ma zgody, przynajmniej mojej.

                > Oczywiście nikt nie zwalnia kierowców z ich obowiązków. Ja osobiście jednak wol
                > ę założyć odblaski i czuć się bezpieczniej, niż ubrać się w nocy na czarno i be
                > zrefleksyjnie paradować poboczem, bo przecież mi wolno i to ONI muszą na mnie u
                > ważać. Później w zaświatach można się całą wieczność napawać tym, że miało się
                > rację.

                Jak słusznie, choć być może bezwiednie, napisałeś - wolisz CZUĆ SIĘ bezpieczniej. I tu jest pies pogrzebany, "czucie" jest ważniejsze od faktów.

                Propozycje kierowców - kamizelki, cuda wianki - niewiele wnoszą do bezpieczeństwa. Poprawnie, zgodnie z przepisami wyposażony rower (musi mieć czerwone światło odblaskowe z tyłu, oraz białe pozycyjne z przodu i czerwone pozycyjne z tyłu) jest doskonale widoczny bez względu na to, czy rowerzysta ma kamizelkę odblaskową czy nie. Kamizelka może być zaskakująco słabo widoczna (bo odblask świeci w niebo albo jest ukryty pod plecakiem), albo - co gorsza - czynić gorzej widocznym sygnalizowanie zamiaru skrętu czy powodować, że nie widać, kim jest tak świetnie widoczny uczestnik ruchu: pieszym czy rowerzystą a jeśli rowerzystą, to w którą stronę jedzie. W wielu przypadkach może krępować ruchy rowerzysty (np. w deszczu właśnie) i psuć właściwości przeciwdeszczowe odzieży, co też może mieć wpływ na bezpieczeństwo rowerzysty.

                A największy problem z widocznością jest NIE na prostym odcinku drogi, bo naprawdę trzeba być zupełnie ale to zupełnie ślepym żeby nie dostrzec w świetle reflektorów samochodu nawet zupełnie nieoświetlonego rowerzysty, ale na skrzyżowaniu, gdzie tory ruchu pojazdów przecinają się. I tu żadne odblaski nie pomogą, bo reflektory samochodu świecą na nim zupełnie nie tam, gdzie znajduje się rowerzysta i jego odblaski. Pomóc tu może jedynie wymagane przepisami oświetlenie roweru (a i to nie zawsze, bo przepisowe oświetlenie może być niewidoczne zza nielegalnie parkujących blisko skrzyżowania samochodów, żywopłotów itp) - kierowcy oczekują "równych sobie" z potężnymi światłami, które widać z daleka na jezdni, a nie przepisowego światełka rowerzysty.

                Rowerzysta na skrzyżowaniach jest gorzej widoczny, bo jedzie przy krawędzi jezdni - stąd między innymi zeszłoroczna nowelizacja kodeksu drogowego dopuściła jazdę środkiem pasa ruchu na skrzyżowaniu (mogą tak jeździć rowerzyści, motorowerzyści i motocykliści), właśnie po to, żeby był lepiej widoczny (oraz żeby trudniej było mu zajechać drogę). No ale to już wyższa szkoła jazdy, jakoś nikt w Polsce o tym nie mówi a poważne problemy toną w zalewie ludowych mądrości.
    • Gość: Norma Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.home.aster.pl 30.07.12, 23:26
      Norma - np Pani jadąca w szpilkach, sukience i ciemnej bluzce, bez świateł, ze słuchawkami na uszach - o 23 po ruchliwej ulicy ... Rowerzysta, w deszczu jadący ul. Powstańców Śląskich - środkowym pasem, jakoś wieczorem, ok 19-20, a jakże - bez świateł, gdyby nie ostry manewr wyminięcia samochodu przede mną - nie wiedziałbym, że ktoś tam jest.
      O rowerzystach na Wielickiej bez świateł, albo ze światłami za 3 zł - zupełnie niewidocznych nie będę wspominał.
      • Gość: guess_who??? Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.comarch.com 31.07.12, 07:36
        Co do Powstańców Śląskich to akurat jest odcinek gdzie ktoś kto jedzie od turowicza musi jechać środkowym pasem... bo ma ciągłą linię... Nie wolno łamać przepisów.
      • misself Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na 31.07.12, 08:36
        Gość portalu: Norma napisał(a):

        > Norma - np Pani jadąca w szpilkach, sukience i ciemnej bluzce, bez świateł, ze
        > słuchawkami na uszach - o 23 po ruchliwej ulicy ...

        Byłoby ją widać lepiej, gdyby miała trampki i była bez słuchawek? :-D
        Uczmy się przekazywać informacje istotne :-)
        • Gość: pp Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.biprostal.com.pl 31.07.12, 08:49
          Na pewno byłaby bezpieczniejsza, bo szpilki nie są obuwiem na rower, a słuchawki w uszach ograniczają orientację na drodze.
          • misself Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na 31.07.12, 08:53
            Gość portalu: pp napisał(a):

            > Na pewno byłaby bezpieczniejsza, bo szpilki nie są obuwiem na rower,

            Primo, mowa o widoczności.
            Secundo, a niby dlaczego nie? Jeździłeś/aś kiedyś w obcasach? To jest dokładnie tak samo wygodne jak jazda w każdych innych butach. Wyjąwszy klapki, bo to zdecydowanie nie jest obuwie na rower, stopa się ślizga.

            > a słuchawki w uszach ograniczają orientację na drodze.

            Dokładnie tak samo jak włączone radio.
            ich4pory.blogspot.com/2012/05/rowerzystka-w-obronie-suchawek.html
            • Gość: gość Szpilki nie są dobrym obuwiem na rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 10:15
              Rowerzysta od czasu do czasu musi podeprzeć się nogami. W szpilkach na pewno będzie trudniej i mniej bezpiecznie. Maja zwichnęła przecież nogę nie podczas pedałowania.
              • Gość: hella Re: Szpilki nie są dobrym obuwiem na rower IP: *.icpnet.pl 31.07.12, 11:15
                ale to Maja, ona JEŹDZI. a panie rowerzystki w szpilkach i sukienkach tylko przemieszczają się po mieście, tempem spacerowym :P ich rowery w ogóle nie są przystosowane do różnego typu manewrów ;) to są miejskie przemieszczacze.

                ale słuchawki sa dla mnie niedopuszczalne, bo słuchawki to nie to samo co radio w samochodzie, radio nie zagłusza innych sygnałów, poza tym mam lusterka i w każdej chwili mogę zobaczyć, co się za mną dzieje, to raz. a dwa to w samochodzie chroni mnie kasta, na rowerze jestem niczym niezabezpiecznona i tylko moja czujnosć może pomóc mi uniknąć niebezpieczeństwa, a słuchawki w uszach zdecydowanie ograniczają odbiór tego, co się dookoła takiego rowerzysty dzieje.
        • Gość: hella Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.icpnet.pl 31.07.12, 11:09
          gdyby nie miała słuchawek, to wiedziałaby co się dookoła niej dzieje. a tak to jest tylko ona i to, co jej gra - co jest bardzo niebezpieczne. dla niej.

          • Gość: Sowa [...] IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:31
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pawelekok Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na 31.07.12, 16:12
          Jakoś zapomniałeś zapytać, czy lepiej ją byłoby widać w jasnej bluzce. Świadoma skleroza?

          I udajesz, że nie rozumiesz, że szpilki to nie obuwie na rower, a słuchawki na uszach skutecznie zagłuszają szum nadjeżdżającego samochodu, jeśli jeszcze podkręci dźwięk na maksa.
          • Gość: Sowa Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 23:26
            Co ty za brednie wypisujesz? Ma nadsłuchiwać czy coś za nim nie jedzie? Ma mieć lusterka? Światełka? Czy o rowerach tu mowa w ogóle czy o jakiś innych cyrkowych wehikułach! Zamilknij na wieki, gamoniu!
            • szanowna_altorka Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na 01.08.12, 08:41
              nie, może nie nasłuchiwać, nie rozglądać się, być czarna i za niedługo zupełnie płaska na asfalcie, tak samo jak niewidoczny pieszy w słuchawkach wchodzący w losowym miejscu na szosę:P
              • Gość: Sowa Chamy i prymitywy! IP: 94.42.92.* 01.08.12, 09:39
                Owszem, można nie nasłuchiwać, można się nie rozglądać. To kierowca ma obowiązek się rozglądać, a państwo ma obowiązek budowania infrastruktury rowerowej.
                O jakich bredniach tu piszecie, wy, którzy na rower wsiadacie tylko raz do roku, jak jest organizowana jakaś wycieczka. Większość z was jest po prostu zwykłymi chamami, którzy nie potrafią zrozumieć, że rower to pro-przyrodniczy sposób transportu, że gdyby właściwie zaprojektować ścieżki, tysiące młodych i starych przesiadłoby się na rowery. A takie brednie, że tylko przez kilka miesięcy w roku można jeździć na rowerze, to włóżcie wy wszyscy gamonie między bajki, bo kompletnie nie wiecie o czym mówicie i wy co krytykujecie rowerzystów pojęcia nie macie co znaczy jechać rowerem przez miasto. Cicho siedźcie prymitywy i chamy!
    • cbf600 Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... 30.07.12, 23:27
      Zgadzam się absolutnie z autorem ponadto uważam, że niestety rowerzyści jeżeli chodzi o oświetlenie swojego pojazdu są w Polsce traktowani jak święte krowy, jeżeli jakikolwiek inny pojazd porusza się po drodze i nie jest oświetlony SZCZEGÓLNIE W NOCY spotyka się to z oczywistą interwencją policji. Rowerzy jeżdżą nie tylko po Krakowie ale również po wioskach słabo oświetleni np; 1 lampką z tylu lub BEZ JAKIEKOLWIEK OŚWIETLENIA i nie są karani. Są tak dobrze ukryci w ciemności, że dla policji są niewidzialni ;). Drodzy rowerzyści to nie próba szykanowania Was - po prostu myślcie!
      • Gość: lars ulrich Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 08:12
        W żadnym przypadku nie zamierzam bronić rowerzystów bez świateł, ale jakbym sobie stanął na 15 minut koło Wielickiej, to więcej zobaczę aut bez jednego światła z tyłu albo z przodu niż rowerzystów bez świateł. I nie widzę "oczywistych interwencji policji" z tego względu.

        Argument przesadzony traci wiarygodność.
        • Gość: x Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.home.aster.pl 31.07.12, 08:22
          Jedna przepalona żarówka stwarza mniejsze zagrożenie niż mały pojazd bez żadnego oświetlenia. Wciąż pozostaje widoczny, nigdy nie miałeś sytuacji, że żarówka przepaliła Ci się w trakcie jazdy?
          • Gość: guess_who??? Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.comarch.com 31.07.12, 08:57
            Ja miałem nie raz i zawsze wymieniam bo mam zapas... Nie ma wyłymaczenia że ci się przepaliła zarówka... masz mieć światła sprawne takie są przepisy i co więcej masz obowiązek sprawdzić czy są sprawne. To samo tyczy się rowerzystów. Skoro kontrolujemy ich trzeźwość i sprawdzamy czy łamią przepisy korzystając w sposób nie właściwy z przejścia dla pieszych to również powinniśmy egzekwować od nich oświetlenie. Propozycja o której słyszałem by odsyłać tych nie posiadających dając im czas na kupienie i zgłoszenie się na komisariat z oświetleniem jest dobrym rozwiązaniem to tak jak mnie nie raz zatrzymała policja i kazali mi wymieniać zarówkę bo akurat miałem...

            Działania policji powinny opierać się nie tylko na karaniu ale i skutecznym pouczaniu, promowaniu odpowiednich zachowań. Niestety u nas jest zupełnie inaczej. A zawiłości pomiędzy kierowcami, pieszymi i rowerzystami są zbyt duże by tak ot to zmienić. Polecam większości wyjazd do kraju skandynawskiego
            • Gość: x Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.home.aster.pl 31.07.12, 09:41
              Wymiana, gdy zauważysz, że masz przepaloną żarówkę to rzecz oczywista. Tylko często trochę czasu minie, nim zauważysz, jeżdżąc tylko w dzień.
              • Gość: guess_who??? Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.comarch.com 31.07.12, 11:36
                Drogi czytelniku czy przeczytałeś całość i ze zrozumieniem czy wyrywkowo. Powtarzam masz obowiązek sprawdzić przed każdą jazdą poza tym jak raz na dzień sprawdzisz oswietlnie to nic ci się nie stanie co więcej przednie światła spokojnie mogą ci się odbijać od ściany w grażu czy też od samochodu który stoi przed tobą pozostają tylnie... Kiedyś jechałem za samochodem który miał zepsute światła stop świeciły sie mu cały czas wiesz jak fajnie się prowadzi samochód za takim użytkownikiem? Ciekaw jestem jak długo tak jeździł... Poza tym policja podczas patrolu powinna sprawdzać nie tylko prędkość ale i oświetlenie... Chodzi o całościowe działania edukacyjne dla wszystkich. A prawda jest taka że działania podejmuje sie tylko wtedy gdy przynoszą one zyski finansowe a to nie o to chodzi....
                • is200 ..weź nie pier..l 31.07.12, 11:43
                  thx
                  • Gość: guess_who??? Re: ..weź nie pier..l IP: *.comarch.com 31.07.12, 14:28
                    Pytam się Ciebie czy aby powinno być inaczej?
    • Gość: gość Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.play-internet.pl 30.07.12, 23:44
      Oto artykuł jednego z najbardziej "krzyczących" aktywistów rowerowych w Krakowie:
      ibikekrakow.com/2011/05/02/dlaczego-nie-powinno-sie-promowac-kamizelek-odblaskowych/
      Bez komentarza...
      • Gość: Kasia Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 00:21
        Oj, tam jest o wiele, wiele więcej takich "kwiatków" - nic tylko załamać ręce!

        A jeśli chodzi o list czytelnika zamieszczony tutaj - popieram!!! Jako kierowca i jako pieszy!
      • Gość: rk Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 00:24
        > Bez komentarza...

        Bo i nie ma czego komentować, artykuł jest raczej dość rzeczowy i wyczerpujący. I także krytykuje brak oświetlenia u rowerzystów, więc o co Ci chodzi?

        Z resztą więcej na temat samego oświetlenia tego samego autora tutaj:
        ibikekrakow.com/2012/01/13/czy-policji-zalezy-na-poprawnym-oswietleniu-rowerzystow/
      • Gość: raj Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.ghnet.pl 31.07.12, 02:16
        A o co ci chodzi? Przeczytałeś ten artykuł w ogóle czy tylko trollujesz?
        Tak, policja promująca kamizelki odblaskowe ZAMIAST prawidłowego oświetlenia roweru (bo z grubsza o to chodzi w artykule) robi złą robotę. I tu autor ma całkowitą rację.
        A co do samego braku oświetlenia, jest to NAJGORSZE - bo najgroźniejsze - wykroczenie drogowe, jakie może popełnic rowerzysta. Nie przejeżdżanie po przejściu dla pieszych, na które uwzięła sie straż miejska, nie jazda po pijanemu, na którą uwzięła sie z kolei policja, nie jazda po chodnikach, nie jazda pod prąd - wbrew pozorom te wszystkie rzeczy można robić w sposób bezpieczny i stosunkowo nieszkodliwy dla innych uczestników ruchu, tylko trzeba troche UWAGI i wyobraźni. Natomiast jazda bez świateł jest to koszmarny brak wyobraźni, który moze doprowadzić naprawdę do tragicznych skutków, i powinny za to być wysokie kary.
        Osobiście czuje się bardzo nieswojo na drodze, kiedy np. zdarzy się że w trakcie jazdy przepali mi sie żarówka w którejś z lampek i póki nie dojade do domu, musze jeździć na "półciemno". Świadomośc, ze ktoś nadjezdżający z przodu lub z tyłu (w zależności od tego która żarówka sie spaliła) mnie nie widzi, naprawdę nie jest przyjemna. Nie wyobrażam sobie w tym kontekście, jak mozna wyjechac na ulice bez świateł - to naprawdę trzeba kompletnie nie miec wyobraźni...
    • Gość: MisiekWM Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 01:11
      Zauważyłem, że policjanci generalnie ignorują nieoświetlonych rowerzystów (zresztą niestety nie tylko to ignorują). Co do nieoświetlonych rowerzystów to śmiem twierdzić, że większości jeżdżących w mieście nie jakichkolwiek lampek (tylnych lub przednich, zasilanych bateryjnie czy też z prądnicy) i nie mają też żadnych elementów odblaskowych. Często rowerzysta mający czerwoną lampkę z tyłu uważa, że to wystarczy a to błąd bo są sytuacje, w których sama lampka z tyłu to za mało. Znam też niestety takich, którzy uważają, że w mieście przecież ulice są oświetlone, więc oni są wystarczająco widoczni. Zgroza.
    • Gość: Leonidas Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.multi-play.net.pl 31.07.12, 05:49
      Światełka po zmroku to mus oczywiście. Elementy odblaskowe na odzieży są też dobre. Tylko proszę nie zwalać na brak kamizelek, tym bardziej, że prawie każdy rower ma odblaski na kołach.
      Jak ktoś nie widzi rowerzysty bez kamizelki, tzn że albo nie uważa, albo jest ślepy. Kamizelka dodatkowo jest niebezpieczna, bo sprawia, że sygnalizacja lewoskrętu przez rowerzystę robi się niewidoczna
      • Gość: ? Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 06:00
        Leonidasie,

        sygnalizacja skrętu przez rowerzystę :-)

        hahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaaaa !!!!
        • Gość: x Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.home.aster.pl 31.07.12, 08:30
          Ostatnio widziałem taką sygnalizację skrętu. Młoda dziewczyna po dwudziestce, jedzie rowerem, wyciąga rękę w lewo i w tym samym momencie skręca. Dobrze, że auto jadące za nią zdążyło odbić... A pretensji do kierowcy ze strony rowerzystki było co nie miara, uważała, że ten wariat za kółkiem chciał ją zabić.
          • Gość: cin1977 Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.centertel.pl 01.08.12, 00:02
            Ostatnio wykonałem taką sygnalizację skrętu - wystawiłem rękę w lewo, potrzymałem tak z 5 sekund, obejrzałem się do tyłu i zobaczyłem... tak, tak, z 7 frajerów, którzy akurat wystartowali ze świateł i ŻADEN nie raczył nawet zwolnić.
            Debile są wszędzie, niestety wydaje mi się, że za kierownicą debilizm staje się zaraźliwy...
    • Gość: kr Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 07:47
      Bywa jeszcze inaczej.

      Ostatnio: zmierzch, wjeżdżam na rondo, w ostatniej chwili okrzyk współpasażera
      ratuje zdrowie lub życie rowerzyście, który będąc na rondzie nadjeżdżał z lewej.
      Moje niewątpliwe gapiostwo, ale uwierzcie: ten rowerzysta jak duch
      - brak jakichkolwiek świateł czy odblasków _bocznych_
      Także warto o takim oświetleniu pomyśleć.
      • Gość: cin1977 Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.centertel.pl 01.08.12, 00:05
        Taa, zapewne trafiłeś na to jedno z nielicznych, wyjątkowych rond, które po zmierzchu nie są oświetlone...
    • misself Niewidzialności sprzyja klimat i mentalność 31.07.12, 08:50
      Może to śmiała teza, ale pozwolę sobie wyjaśnić.
      W Polsce przez większość roku jest szaro, często pada, mży. Rano mgliście (w Krakowie wiosenne i jesienne mgły są naprawdę gęste i często utrzymują się do ok. 10 rano, a bywa, że cały dzień). Zmrok, wyjąwszy lato, zapada raczej wcześnie. Wszystkie te czynniki przyczyniły się do tego, że w Polsce samochodem trzeba jeździć na światłach przez cały rok, nawet w dzień.

      Druga sprawa - polska mentalność.
      Kolorowy rower? Nie, bo rzuca się w oczy, ukradną ci.
      Czerwony płaszcz? Zwariowałaś, wyglądasz jak dziwka.
      Peleryna przeciwdeszczowa? Nie kupuj żółtej, będziesz wyglądać jak Wielki Ptak z Ulicy Sezamkowej. (Pomysł z kamizelką odblaskową NA pelerynę uważam za kuriozalny, proponuję autorowi zamiast tego ubranie skarpetek na zimowe buty :-P)
      Pomarańczowa spódnica? Przecież nie do biura!
      Jasne spodnie? Pedalskie!

      Śmiem twierdzić, że jedynie cały zestaw pomocy oświetlających: OBOWIĄZKOWE oświetlenie roweru w postaci lampek tylnych i przednich oraz odblasku z tyłu, plus odblaski na rowerzyście - kostki i nadgarstki, plus strój w intensywnych kolorach, rzucających się w oczy, a nie w tych typowo polskich "bezpiecznych" czerniach, szarościach i beżach, mogą sprawić, że rowerzysta stanie się widzialny.
      • Gość: Zenek rowerzysta Nocą na ulicy zawsze kamizelka IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 11:16
        Ja nocą na ulicy zawsze ubieram kamizelkę odblaskową, i to na wszystko: podkoszulek, kurtkę letnią/zimową, pelerynę itd. I rzeczywiście, spotkani na drodze "koledzy" rowerzyści (pardon "bikerzy") często głośno to komentują. Ale mam to gdzieś. Ważne, że dla kierowcy samochodu jestem widoczny z daleka.

        Jako kierowca samochodu mam złe doświadczenia z odblaskowymi rzepami u rowerzystów i innymi maleństwami. Kamizelka jest widoczna z daleka i nie pozostawia wątpliwości: ktoś jest na drodze przede mną.
        • Gość: Sowa Bzdury z tą kamizelką! IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:34
          A jak masz plecak? Co to w ogóle znaczy!? Rowerzysta ma krępujące go stroje ubierać, żeby jakiś gamoń za kierownicą łaskawie go zauważył? A jak taki rowerzysta jedzie sobie pojeździć w teren i najpierw jedzie przez miasto, ma ubierać jakieś przeszkadzające kamizelki?! Troszkę kultury i wyobraźni wystarczy, a te całe wasze posty są zbyteczne.
          • Gość: Zenek rowerzysta Re: Bzdury z tą kamizelką! IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 11:45
            Jak mam plecak, to też ubieram kamizelkę (mam duży rozmiar).
            Nigdzie nie pisałem, że rowerzysta ma ubierać kamizelkę. Pisałem, że ja ją zawsze ubieram po zmroku.
          • Gość: ivka Re: Bzdury z tą kamizelką! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 13:16
            a właściwie trollu przyznam ci rację . Po co kierowca ma mieć oświetlenie samochodu? jak go inni nie widzą, to widać źle wyszkoleni albo gamonie.Nie ma potrzeby mieć czegoś takiego jak oświetlenie auta - wzrost Co2 , bo większe zużycie paliwa. Poza tym światła mogą oślepiać innych uczestników ruchu nie mówiąc o biednych zwierzątkach ginących na drodze z powodu oślepienia.No i jeszcze świecimy przechodniom w oczy a mieszkańcom w okna. Precz z obowiązkowym oświetleniem aut.
    • Gość: md w dużej części rowerzyści to idioci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 08:52
      Mój przypadek był klasyczny. godzina 10 -11 wieczorem. rowerzysta bez świateł na drodze. po minięciu i dojechaniu na światła po chwili rowerzysta dojechał do mnie. Młody około 25 lat pewny siebie. Można przypuszczać że wykształcony. Zwracam sie do niego że jest niewidoczny na drodze niech jedzie chodnikiem- pokazał mi gdzie jest moje miejsce pokazując palec dodając parę słów o zawodzie mojej mamy i odjechał omijając czerwone światło wykorzystując przejście dla pieszych.

      Od tamtego czasu z lubością używam trąbki jak rowerzyści łamią zasady. Najbardziej lubię jak jedzie i rozmawia przez telefon. W 90 procentach zawsze pokazuje mi taki pajac palec. Natężenie tego bydła jest przy uczelniach. Często tym bydłem jest pracownik uczelni któremu się wszystko należy.

      Kontra pasy. Jadąc ul. Rajską i skręcając w kierunku Krupniczej mamy kontra pasy. Niestety przy całym idiotyźmie kontra pasów w tym wypadku to jest nie dość że głupie to jeszcze niebezpieczne. Generalnie stosując regułę prawej ręki rowerzysta powinien przepuścić kierowcę. Do tego dochodzi pytanie skąd kierowca ma wiedzieć że "tam " jest ścieżka rowerowa? Do tego dochodzi jeszcze przyzwyczajenie. Uważam że z chwilą tak zasadniczych zmian (w dodatku niebezpiecznych) powinien tam stać strażnik miejski i przez 6-12 miesięcy pilnować, pouczać. W końcu oni sa powołani do porządku a nie do wystawiania mandatów
      • Gość: rowerzysta kolejny niepełnosprawny nie znający przepisów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 17:24
        > Od tamtego czasu z lubością używam trąbki jak rowerzyści łamią zasady. Najbardz
        > iej lubię jak jedzie i rozmawia przez telefon.

        Z lubością należy ci się za każdym razem 100 złotych mandatu za używanie sygnału dźwiękowego w terenie zabudowanym. Powinni jeździć za tobą stójkowi, z tego co piszesz jesteś wyjątkowo atrakcyjnym obiektem łowów - niedorozwinięty, przekonany o swojej wyższości i kompletnie nie znający przepisów.

        > Kontra pasy. Jadąc ul. Rajską i skręcając w kierunku Krupniczej mamy kontra pas
        > y. Niestety przy całym idiotyźmie kontra pasów w tym wypadku to jest nie dość ż
        > e głupie to jeszcze niebezpieczne. Generalnie stosując regułę prawej ręki rower
        > zysta powinien przepuścić kierowcę.

        Masz psi obowiązek stosować się do znaków drogowych. Żółty trójkąt w czerwonej obwódce ostrzem zwrócony do dołu oznacza USTĄP PIERWSZEŃSTWA. Na tym skrzyżowaniu są dwa takie znaki, po prawej i po lewej stronie ulicy. Jak jedziesz Rajską, masz się zatrzymać i USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA na skrzyżowaniu, bo są znaki drogowe. A przepraszam, jesteś zwykłym ślepym kierowcą z cyklu "panie władzo, nie widziałem znaku". Na pęczki takich. Niektórzy już nie żyją.

        > Do tego dochodzi pytanie skąd kierowca ma w
        > iedzieć że "tam " jest ścieżka rowerowa?

        Jak przeraźliwym debilem trzeba być, żeby zadawać takie pytanie? Kto ci dał prawo jazdy, jeśli w ogóle je posiadasz? Jak stoi znak ustąp pierwszeństwa, to masz stanąć i ustąpić pierwszeństwa. A jak "tam" będzie akurat jechać cieżarówka, to też będziesz jak głupi skamlał, że niby "skąd miałeś wiedzieć"?

        > Do tego dochodzi jeszcze przyzwyczajenie.

        Właśnie. Po czym poznać debila? Po tym, że jeździ na pamięć a nie według znaków drogowych i uważa to za tak mądre, że jeszcze się tym na forum chwali.
        • Gość: Sowa Re: kolejny niepełnosprawny nie znający przepisów IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 23:20
          Z twojego postu na mile czuć, że jesteś beznadziejnym kierowcą. Gdybyś chciał zwracać uwagę na wszystkie durne znaki drogowe, pewnie komuś wjechał byś już dawno w zadek. Może masz już na koncie kilka stłuczek. Gap się na znaki drogowe dalej gamoniu! I ślepo słuchaj ZIKiT, oni mają taką tendencję do stawiania wszystkiego co możliwe gdzie się da! Beznadziejny jesteś!
        • Gość: nikt kolejny niepełnosprawny nie znający przepisów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.12, 19:33
          Jak stoi znak ustąp pierwszeństwa, to masz stanąć i ustąpić pierwszeństwa.
          to nie jest znak stop - idioto a ustąp pierwszeństwa. Nie mam stawać a ustąpić pierwszeństwa - to nie jest to samo - cofnij się do szkoły podstawowej. Może dadzą ci kartę rowerową po zdaniu egzaminu
    • Gość: Sowa Beznadzieja IP: 94.42.92.* 31.07.12, 08:59
      Jesteście beznadziejni pisząc te posty. Bo meritum tej dyskusji jest samochód. Który raz na zawsze powinien zniknąć z centrum miasta. Do tego dąży cywilizacja na całym świecie - tylko nie u nas. My jakoś zawsze musimy być za murzynami. Nie dostrzegamy meritum tej sprawy! Po mieście powinny poruszać się tylko skutery, szynobusy, tramwaje na estakadach, metro, pociągi i oczywiście rowery. Samochody powinny parkować na obrzeżach miast! Gdyby ścieżki rowerowe byłyby właściwie wybudowane nie było by takiego problemu jak opisuje ten gamoniowaty, ślepy kierowca! Rowerzysta ma znacznie lepszy zasięg widzenia, więc niech sobie jeździ na jakim rowerze mu się podoba i niech ubiera się w czarne stroje. Problemem jest tu samochód, a nie źle oznakowany rowerzysta, który świetnie na drodze wszystko widzi. Skoro autor tego beznadziejnego postu ma problemy z jazdą w złą pogodę i nic nie widzi, to jakim prawem taki gamoń w ogóle siada za kierownicą!?
      • Gość: Gość Re: Beznadzieja IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 09:22
        Problemem to jest właśnie taka ignorancja rowerzysty wobec każdego - kierowców i pieszych. Jaśnie pan jest najważniejszy i każdy inny ma mu z drogi zjeżdżać, a nie każdy dbać o wspólne relacje i bezpieczeństwo an drodze tak samo.
        • Gość: Sowa Re: Beznadzieja IP: 94.42.92.* 31.07.12, 09:27
          Gamoniku, po pierwsze nigdy nie będzie wspólnych relacji pomiędzy tysiąc kilogramowym samochodem, a osiemdziesięcio kilogramowym rowerzystą. Po drugie słabszemu się ustępuje. Po trzecie nie wjeżdża się do miasta samochodem. Po czwarte podziękuj rowerzyście, że nie smrodzi i nie zanieczyszcza gazami, smarami, zużytymi oponami itd.!
          • Gość: Gość Re: Beznadzieja IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 09:34
            Kolego/koleżanko, ja Cię personalnie nie obrażałem wyzwiskami o gamoniach lub innych, ale jaka kultura rozmowy, taka kultura na drodze. Nie dziwota ze tak się to kończy.
            • Gość: Sowa Re: Beznadzieja IP: 94.42.92.* 31.07.12, 09:45
              Zamiast odpowiedzieć merytorycznie, to przyczyniasz się tylko do produkcji CO2 - wiesz ile serwery z twojego klepania pobiorą dodatkowo energii? Gamoń to jeszcze nic obraźliwego, a ty już jakieś fochy urządzasz? Mazgaj beznadziejny! Odpowiedz coś na temat!
              • Gość: kr Re: Beznadzieja IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 13:00
                @Sowa,
                W przełożeniu na zmarnowany czas (zapewne) sporej grupy osób
                przy czytaniu wywołanej przez Ciebie trollowskiej polemiki
                nasyconej - fakt - (przez Ciebie) epitetami
                - wycisnąłeś rekordowy footprint CO2 w tym wątku.
          • Gość: bu Re: Beznadzieja IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 15:00
            Wieśniaku! Nie wszyscy - jak ty - wjeżdżają do miasta, bo niektórzy w mieście mieszkają.
            • Gość: Sowa Re: Beznadzieja IP: 94.42.92.* 31.07.12, 15:13
              Mieszczuchu. Skoro mieszkasz w mieście, parkuj swój samochód (byle nie na trawniku) i jeździj rowerem. Skoro masz za dużo sadła - schudniesz, jeżeli nie chcesz stać w korkach będziesz szybciej. Niestety mieszczuchu nie jesteś tego w stanie chyba pojąć!
              • Gość: bu Re: Beznadzieja IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 17:36
                Niby dlaczego mam jeździć po mieście rowerem? Nie wydaje mi się to przyjemne. A sadła nie mam wcale za dużo - wręcz przeciwnie. I to na rowerach najczęściej widuję utuczone spaślaki płci obojga.
                • Gość: Sowa Re: Beznadzieja IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 23:17
                  To jeździj komunikacją. Zostaw auto, przestaniesz smrodzić i zanieczyszczać!
      • Gość: francjosef Re: Beznadziejna Sowa IP: *.fiberway.pl 31.07.12, 09:34
        Sowa jesteś beznadziejna(y). Meritum nie jest samochód tylko taka cholernie prosta sprawa za ok 35 pln. Zestaw oświetlenia LED na rower... I nie po to żebyś był uciemiężony tylko żebyś miał szanse przeżyć, nie zostać kaleką, nie zniszczyć sobie i komuś życia. Fakt, to samo tyczy się kierowców oczywiście. Tylko oni maja o wiele większe szanse na przeżycie czy unikniecie obrażeń w kolizjach wypadkach itp. Poza tym to co proponujesz istnieje...UTOPIA. I jeszcze jedna sprawa. Mózg przeciętnego kierowcy musi przetwarzać w 1s o wiele więcej informacji i bodźców docierających za pomocą receptorów np. wzroku czy słuchu. Dlatego tak jakoś dziwnie się składa, że zwykła rozmowa telefoniczna w czasie jazdy z telefonem przy uchu może wyrządzić tyle szkody. Jest szansa że trafi taki kierowca na ciebie Sowo...nieoświetlonego wieczorową porą. Kto wygra w tym pojedynku kretynów? A mają oświeltenie masz choc jedną szansę wiecej, że zostaniesz zauważony.
      • kflynn Re: Beznadzieja 31.07.12, 09:37
        > Jesteście beznadziejni pisząc te posty. Bo meritum tej dyskusji jest samochód.
        > Który raz na zawsze powinien zniknąć z centrum miasta.

        No dobrze Centrum. Rowerzyści jeżdżą tylko po centrum? Co poza tym Centrum? Co na obrzeżach miasta i mniejszych osiedlach? Też mowa o oświetleniu rowerzysty dla jego własnego bezpieczeństwa to odejście od "meritum"?
        • Gość: Sowa Re: Beznadzieja IP: 94.42.92.* 31.07.12, 09:48
          Poza miastem jest mniejszy ruch. Na obszarze zabudowanym powinno się jechać 50 km/h, a pomiędzy wioskami powinny być pasy dla rowerów oddalone od głównej drogi - tak jest na przykład w Holandii, Danii. Całą Polską można byłoby przejechać nie wyjeżdżając na drogę. Ale nie - lepiej tkwić w tym prymitywiźmie i wieki upłyną zanim tacy jak ty czy też urzędasy wpadną na to, że można by było taką ścieżkę zrobić. Tym bardziej, że już dawno to wymyślono i jakoś świetnie to funkcjonuje!
      • teczowa-szmata Sowa= Beznadzieja 31.07.12, 22:58
        Gość portalu: Sowa napisał(a):

        > Jesteście beznadziejni pisząc te posty. Bo meritum tej dyskusji jest samochód.
        > Który raz na zawsze powinien zniknąć z centrum miasta

        Płaszów to centrum miasta?
    • Gość: timbo Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.compower.pl 31.07.12, 09:21
      Za to na krakowskich chodnikach TRUDNO ROWERZYSTÓW NIE ZAUWAŻYĆ.
      • Gość: Sowa chodniki rowerzyści i ściekżki IP: 94.42.92.* 31.07.12, 09:23
        Równie trudno nie zauważyć samochodów parkujących na trawnikach czy na chodnikach w taki sposób, że tylko anorektyk się przeciśnie. Równie trudno zauważyć też pieszych na ścieżkach rowerowych i samochody zajeżdżające drogę rowerzystom na skrzyżowaniach, przejazdach i w innych miejscach.
        • Gość: bu Re: chodniki rowerzyści i ściekżki IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 15:05
          Te matołki, rowerzyści, są dosłownie wszędzie na chodnikach. Żadna grupa tak nie narusza przepisów jak oni. Rowerzyści to grupa wyjątkowo prymitywna i ograniczona, oni nie są w stanie pojąć najprostszych zasad ruchu drogowego. Rowerzyści nie tylko naruszają przepisy, oni nawet nie rozumieją, że to robią.
    • pak4 Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na 31.07.12, 09:26
      Widziałem podobne sytuacje.
      Pierwszy raz pamiętam najlepiej, gdy po przestoju w jazdach (między prawem jazdy i zakupem samochodu) jechałem z instruktorem. Wyjeżdżaliśmy z podporządkowanej na główną. Przepuściliśmy dwa samochody. Zaraz po wyjeździe na miejscu, przez które przejeżdżaliśmy, pojawił się nieoświetlony rowerzysta... Od kraksy dzieliły nas może dwie sekundy. Podkreślam: jechałem z instruktorem, nie tylko więc ja wpatrywałem się w ulicę
      • Gość: Sowa Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: 94.42.92.* 31.07.12, 09:31
        Po pierwsze dwie sekundy to sporo czasu. Po drugie zarówno instruktor jak i ty nie popatrzyłeś dokładnie. Nie chciało się trochę wychylić z fotelu co? Skoro nie widzisz i nie jesteś pewien - nie wjeżdżaj! Ciekawe czym ta sytuacja którą opisujesz różni się od takiej samej tylko na przejeździe kolejowym. Kto wtedy miałby pierwszeństwo? Pociąg, czy wy - w L-ce?
        • Gość: z Kazimierza Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.gigainternet.pl 31.07.12, 23:24
          W sumie było ich w samochodzie dwóch. Instruktor mógł wysiąść i sprawdzić, czy kierowca może wyjechać na drogę. Dodatkowo widząc nieoświetlonego rowerzystę mógł mu dać 100 zł na lampki (reszta jako wynagrodzenie za niedogodności związane z pójściem do sklepu)
          Lecz się na nogi sowa, bo na głowę to już za późno
    • kflynn Po co... 31.07.12, 09:32
      Pytam po co w ogóle takie listy publikować. Wiadomo jak się skończy ta dyskusja... Terroryści rowerowi zaraz przystąpią do zmasowanego ataku że ktoś miał czelność zwrócić im na coś uwagę. Chcąc ginąć w imię świętości - stawać się męczennikami, niech giną i wpadają na auta.

      Póki co nie ma ścieżek, nie ma wzajemnej kultury na drogach, więc wypadałoby w ramach myślenia tylko o sobie zadbać o jak największe własne bezpieczeństwo tak żeby nie dać innym szansy na przeoczenie własnej osoby. A tak zamiast myślenia o sobie na zasadzie "bezpiecznego" egoizmu, mamy typowo rowerowe myślenie rowerzysty o sobie na zasadzie totalnej ignorancji i arogancji - niech inni na mnie uważają, a ja się o siebie nie mam co martwić tylko inni...
      • Gość: Sowa Re: Po co... IP: 94.42.92.* 31.07.12, 09:37
        Przede wszystkim żyjemy, mam nadzieję, w miarę cywilizowanym kraju. W takim kraju respektuje się prawa słabszych. Prawa silniejszego może jeszcze gdzieś w krajach muzułmańskich obowiązują, ale w Polsce? Niestety zawsze rower w zetknięciu z samochodem reprezentuje tą grupę słabszą. Więc obowiązkiem kierowcy jest respektowanie praw słabszego i nie chodzi tu o respektowanie przepisów - bo pomimo, że ty masz pierwszeństwo - potrącisz tego rowerzystę? Taka jest twoja zapyziała moralność?
        • Gość: ponury Re: Po co... IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 09:56
          Gdy wiem, że jestem słabszy, nie pcham się bez sprawdzenia, co jest przede mną. Vide - samochód i przejazd kolejowy; jakoś nie spotkałem się z żądaniami kierowców, aby pociągi respektowały ich prawa jako słabszych.
          A relacja mas rower - samochód i samochód - pociąg zdaje się być analogiczna.

          A przy tym obowiązkowe kamizelki dla rowerzystów (jako uzupełnienie obowiązkowego zestawu oświetlenia) byłyby świetnym elementem dla wprowadzenia numeracji, tak aby nikt nie mógł bezkarnie urywać lusterek przy przepychaniu się prawą stroną, czy blokować ruchu, jadąc zygzakiem przez całą szerokość pasa
          • Gość: Sowa Re: Po co... IP: 94.42.92.* 31.07.12, 10:51
            A więc respektujesz prawo silniejszego. Witamy w erze barbarzyństwa i życzę w takim razie spotkania z pociągiem. Zawsze znajdzie się kiedyś silniejszy od ciebie.
            • Gość: ponury Re: Po co... IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 11:25
              @ Sowa napisał(a):

              > A więc respektujesz prawo silniejszego. Witamy w erze barbarzyństwa i życzę w t
              > akim razie spotkania z pociągiem.

              Dziękuję, często się spotykam, zatrzymując się przed przejazdem i upewniając się, czy nie mam jadącego pociągu w zasięgu wzroku...

              A co do meritum, to respektowanie praw słabszych nie oznacza IMHO robienia z nich "świętych krów"; wystarczy, jeśli kierowcy będą na nich uważać i ich zauważać, a "niechronieni uczestnicy ruchu" dadzą szansę, by ich zauważono, a nie łazili / jeździli w oderwaniu od rzeczywistości i od czapy (bez oświetlenia; bez rozejrzenia się przy wjeździe na przejazd rowerowy; wlokąc się wąskimi ulicami / jezdniami; przepychając się wzdłuż krawężnika, omijając samochody, które chwilę wcześniej ich wyprzedziły [i nie zgadam się z argumentacją, że 'po co wyprzedzał' - w normalnej sytuacji wyprzedzony na jednopasmowej jedni pojazd zostaje za wyprzedzającym, a nie wraca jak bumerang]).

              Nie trzeba dużo, by współistnieć, ale trzeba mieć partnerów współpracujących, a nie Robespierrów rowerewolucji po drugiej stronie (tak, piszę z pozycji kierowcy, uważającego rower za narzędzie wspaniałej rekreacji, ale o znikomej wartości jako środek transportu użytkowego, stąd niechęć do lycrrowerzystów na drogach krajowych - jeździcie dla własnej przyjemności, utrudniając innym pracę i życie!).
              • Gość: Sowa Re: Po co... IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:49
                No cóż, gościu piszący ten post myśli kategoriami z epoki kamienia łupanego ...
                • Gość: ponury Re: Po co... IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 13:03
                  @ Sowa

                  Widzisz - wciąż JESZCZE MYŚLI

                  Ty już tylko klepiesz poprawne politycznie komunały.
                  Miłego, bezproblemowego życia życzę...
        • Gość: rowerzysta Re: Po co... IP: *.nordiskpolska.pl 31.07.12, 09:58
          Rowerzysta też powinien dbać o swoje bezpieczeństwo jeśli ma sumienie. Właśnie jechałem z Małej Wsi do Wilczkowa (pow. płocki) na odcinku ok. 8 km spotkałem 13 nieoświetlonych rowerzystów. Jeśli niektórzy mieli światło odblaskowe na błotniku, to od lat nie czyszczone. A przepisy nakładają obowiązek posiadania oświetlenia i dzwonka. Tu nie ma o czym dyskutować, szkoda czasu na samobójców na rowerach.
          • Gość: Sowa Re: Po co... IP: 94.42.92.* 31.07.12, 10:54
            Pytanie dlaczego jechali po drodze. Bo gamonie samorządowcy i ci co ich wybierają nie postarali się tam o ścieżkę dla rowerów. Między wszystkimi miejscowościami powinny być wydzielone pasy pieszo-rowerowe - niezależne zupełnie od drogi! Skoro nie każda miejscowość nie może mieć obwodnicy - wystarczy ścieżka. Czy to takie trudne?
            • teczowa-szmata łatwiej jest kupić 31.07.12, 23:06
              oświetlenie do roweru
        • Gość: frncjosef Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: *.fiberway.pl 31.07.12, 10:00
          Na drogach publicznych WŁAŚNIE respektuje się i przestrzega przepisów KRD. Ustępuje się słabszym w relacjach interpersonalnych na stopie towarzyskiej tudzież w tramwaju starszej osobie miejsca. A co do domniemanego przykładu, że ktoś kto ma pierwszeństwo potrąca rowerzystę to ci odpowiem - wymysliłeś bzdurę. Proponuję ci zapoznanie się z czymś co mieści się w pojęciu: ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA. I co każdego kierującego jakimkolwiek pojazdem obowiązuję. Domniemywam, że kompletnie nie wiesz o co chodzi. A teraz oczekuję na twój ATAK. Ale i tak już nic nie odpowiem. pzdr
          • Gość: Sowa Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:03
            To chyba w teorii tylko. Tak samo jak jest ograniczenie do 50 - to jedzie się 50. A o zasadzie ograniczonego zaufania - w pierwszej kolejności powinna obowiązywać kierowców samochodów. Respektowanie ograniczeń - przede wszystkim. Chyba mi nie powiesz, że jeździsz po mieście 50 km/h gamoniu!? I lepiej mi nie odpowiadaj, nie chce się denerwować, że tylu jest zatwardziałych głupoli!
            • Gość: ponury Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 11:34
              a to ja cię jeszcze zdenerwuję :-)

              Uzasadnij, dlaczego cytuję: A o zasadzie ograniczonego zaufania - w pierwszej kolejności powinna obowiązywać kierowców samochodów., a nie wszystkich uczestników ruchu?

              I postaraj się, wszak sowa w wielu kulturach jest symbolem mądrości, symbolem zacietrzewienia jest cietrzew.
              • Gość: Sowa czy Cietrzew Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:51
                Sowa może i jest symbolem mądrości, ale w rzeczywistości to jeden z głupszych ptaków. Więc z biologi - jedynka. Co do kultury na drodze - również. Skoro nie szanujesz słabszych na drodze, ciekawe jaki masz stosunek do dzieci, kalekich, niepełnosprawnych itd.
                • Gość: ponury Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 13:08
                  @
                  > Sowa może i jest symbolem mądrości, ale w rzeczywistości to jeden z głupszych p
                  > taków.

                  to przemyśl swoją ksywkę...

                  A co do szacunku - mam go dla wszystkich, na drodze też.
                  Domagam się tylko pełnej wzajemności, od wszystkich
                  • Gość: Sowa Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: 94.42.92.* 31.07.12, 13:11
                    To bardzo brzydka cecha. To mniej więcej tak jak komuś coś dajesz, ale oczekujesz, że ci się odwdzięczy. A bezinteresowność? Niemniej odbiegasz od tematu. Nie zaliczyłeś testu z biologii, a z twoim poszanowaniem innych uczestników ruchu jest do bani. Ciekawe jakbyś jeździł po takiej Danii, gdzie od rowerzystów aż się roi. Czy tam by ci się poprzestawiały jakieś klepki?!
                    • Gość: ponury Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: *.tktelekom.pl 31.07.12, 13:33
                      ...nie dokładnie.

                      Jak coś komuś daję, to spodziewam się ze i mnie będzie dane.
                      Subtelna różnica wobec twojej interpretacji.
                      I nie rozśmieszaj mnie pytając o bezinteresowność w kontekście rowerzystów - to właśnie oni tylko chcą brać, coraz więcej i zewsząd, nie oglądając się na innych!

                      A o jeżdżeniu po innych krajach będę myślał, gdy się tam wybiorę. Na razie rozmawiam o jeżdżeniu tu w Polsce, w Krakowie,, z infrastrukturą taka jak jest, i mentalnością uczestników ruchu taka jaką jest... wszystkich...
            • Gość: francjosef Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: *.fiberway.pl 31.07.12, 11:36
              Jednak ci odpowiem. Fakt - jestem gamoniem i głupolem bo przestrzegam KRD, stosuje się do Zasady Ograniczonego Zaufania, które to razem przede wszystkim mnie obowiązują bo częściej poruszam się własnym pojazdem spalinowym choć jak pedałuje również...I przepraszam, że podniosłem ci troszkę puls..
            • Gość: zoja Re: Sowa jesteś beznadziejna i trollujesz IP: *.ists.pl 31.07.12, 14:15
              Z twoją zaciekłością i agresją stanowisz jadąc rowerem większe zagrożenie niż niejeden kierowca tira.Już widzę,jak mknąc dajmy na to Aleją Waszyngtona respektujesz prawa spacerowiczów.
        • Gość: fus Re: Po co... IP: *.182.80.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.04.13, 09:22
          No to bronię słabszego na umyśle sowe. Plancie jeden przez twą lewacka ideologię rowerową giną ludzie.
    • klemenko Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... 31.07.12, 09:45
      W co mamy ubierać te odblaski?
    • Gość: Ania Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.ghnet.pl 31.07.12, 09:56
      nie podniecaj sie autorzyno, mogles rozjechac
    • Gość: kra Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 10:08
      Karać kierowców jest łatwo. Coraz to nowe ustawy i kodeksy uchwalają nasi posłowie
      Ale zadbać prawem egzekwowania obowiązku posiadania oświetlenia przez rowerzystów to już nie łaska.
    • mordred Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... 31.07.12, 10:12
      Czytam i nie wierzę własnym oczom. Drodzy rowerzyści? Kochani rowerzyści? Może inaczej - kiedy wreszcie zrozumiecie, barany jedne, że nie oświetlony pojazd na drodze to krok od tragedii? Jeżdżę rowerem i jakoś nie sprawia mi trudności posiadanie oświetlenia. Zwykłe odblaski nadają się na kant.
      Osobną sprawą jest brak reakcji policji na brak oświetlenia pojazdów poruszających się po drodze. Parę mandatów rozwiązałoby problem szybko i skutecznie.
      • Gość: Sowa Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:00
        Kiedy zrozumiesz baranie jeden, że jak masz ograniczenie do 50 w mieście, to jedziesz 50. A jak masz problemy o zmroku i w czasie deszczu, że nie widzisz co się dzieje na drodze - to stajesz albo w ogóle nie wyjeżdżasz!
        • mordred Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na 31.07.12, 13:28
          Sowa, rowerem 50? I mam stawać jak pada? To mnie mają widzieć, kiedy jadę na rowerze. Widzę, że i czytanie ze zrozumieniem sprawia ci trudność. Cały zwierzyniec w jednym. I baran i sowa.
    • Gość: maritt.g Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 10:31
      ZAKŁADAJCIE odblaski, do cholery!
      A nie "ubierajcie".
      Podobno Krakusy tak mówią i reszta Polski to od nich przejmuje. Polacy! Nie idźcie tą drogą!
    • Gość: wini Obowiązowe kamizelki dla pieszych! IP: 195.150.224.* 31.07.12, 10:49
      niech się tak nie pałętają jak chcą! ?I koniecznie reflektor na głowie, a co! A za brak- rozstrzelać!

      Część o oświetleniu jak najbardziej popieram, ale kaski, kamizelki, szperacze sami sobie noście drodzy kierowcy. I białą laskę, bo wielu się przyda.
      • Gość: Sowa Re: Obowiązowe kamizelki dla pieszych! IP: 94.42.92.* 31.07.12, 10:58
        W pełni popieram! Dodam jeszcze, że skoro kierowca ma problemy z widocznością, to niech dokupi sobie jakieś dodatkowe światła, albo w ogóle nie wyjeżdża na drogę! Nie widzisz - to twoja wina!
    • Gość: nowotka1 Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 11:08
      To prawda! Kierowca nawet jak na ciebie patrzy, to nie znaczy wcale, że cie widzi. Dlatego trzyba unirać się jak kolarze - kolorowo i jechać środkiem pasa! Nie przyczajać się na krawędzi jezdni.
      • Gość: nowotka1 Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 11:09
        trzeba ubierać się kolorowo
    • runner-mm Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... 31.07.12, 11:18
      zgoda, to oczywiste, ze rowerzysta musi byc dobrze oznakowany ale i myslący, uwazający, nie wszedzie są pobocza, masa jest prac drogowych, co zwęza jezdnie, jazda rownolegle ze szpalerem tirow to naprawde bywa wysoka adrenalina.. do tego nei tylko na wsiach wielu pijanych rowerzystow, jadących srodkiem pasa, powodując korki... efekt - zglaszenia w CB radiu dla kierowcow np. speedalarmie jako zator drogowy :)
      • Gość: Sowa Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: 94.42.92.* 31.07.12, 11:46
        Bzdury wypisujesz, takie wodolejstwo jak w M jak miłość, landrynkowatość lizusowska. Dlaczego nic nie piszesz co powinni robić kierowcy na drodze - to oni powinni być bardziej uważający!
    • Gość: pedalarz Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... IP: *.ip.netia.com.pl 31.07.12, 11:23
      Jestem widzialny na drodze. Mam dobre światełko. Tak dobre, że piesi i kierowcy krzyczą bym to zgasił. No to mam być widzialny czy mam być niewidzialny? Przy prędkościach ponad dźwiękowych tj 35-40km/h, taki rower też potrzebuje dobrego oświetlenia po to by pedalarz, w porę ominął studzienkę bądź dziurę w jezdni czy innym podłożu. No to ja się pytam: mam być widzialny czy mam nie być widzialny.
    • Gość: Janusz Popieram apel z listu IP: 169.143.244.* 31.07.12, 12:29
      Nie raz w nocy na podmiejskiej drodze zauważałem tuż przed maską nieoświetlonych rowerzystów
      • Gość: Sowa Re: Popieram apel z listu IP: 94.42.92.* 31.07.12, 12:39
        Gamoniu, zobacz wypowiedz forumowicza "rowerzysta" z godziny 12:07 - nic ująć nic dodać, więc nie będę ci tu wrzucał. Wiedz tylko, że jesteś strasznym gamoniem!
    • bumcykcykhopsiup Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na d... 31.07.12, 12:55
      100% racja
      • Gość: trele Re: Rowerzyści, nie stawajcie się niewidzialni na IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.12, 22:49
        baranie to zakladaj na auto kamiezelke odblaskaowa i kazdemu pieszemu tez bo moge go niezauwazyc , nie zwalalj winy na rowerzyste , jak żeś slepy nie wyjezdzaj na ulice..bo stwarzasz zagrozenie dla innych uzytkownikow ...sie zastanow nad tym co piszesz gamoniu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja