Gość: przemur
IP: *.ghnet.pl
30.07.12, 23:20
Jako rowerzysta, ale też i jako kierowca (choć ostatnio znacznie rzadziej) - popieram w całej rozciągłości.
Moim zdaniem uwaga powinna iść nie tylko na oznakowanie, ale również na wykonywanie czytelnych ruchów na drodze. Niestety, nagminnie obserwuję jak niektórzy (na szczęście zdecydowana mniejszość) niespodziewanie włączają się do ruchu albo zajeżdzają przez nieuwagę drogę innym rowerzystom.
Wracając do samej widoczności, ciągle spotyka się rowery bez świateł nocą. Nie każda ulica jest równie dobrze oświetlona, a wyłaniający się z mroku rowerzysta stanowi poważne zagrożenie, zwłaszcza kiedy porusza się prostopadle do wyjeżdzającego samochodu. Jeśli SM chce poprawić bezpieczeństwo, to właśnie takich powinna łapać (a nie sprawdzać czy ktoś przejechał tylnim kołem po przejściu dla pieszych).
Przy okazji - mam nadzieję że taki głos rozsądku może stanowić przyczynek do merytorycznej dyskusji na temat miejsca rowerzystów w mieście.