W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.12, 08:00
Jezdze w dzien w dzien rowerem i osobiscie troche mi przeszkadzaja tacy rowerzysci. Jada sobie jak chca podjezdzajac obok takiej osoby nawet nie wie ze jestem.
A co do karania to KIEROWCÓW też można spotkać, którzy mają słuchawki.
    • Gość: el cyklista W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.um.krakow.pl 09.08.12, 08:02
      najlepiej w hełmie - głębokim,
      przypominam - albo krokiem pieszego albo oświetlenie roweru przy przejeździe przez drogę publiczną
      • Gość: kilka pytań Dworak: zabobon, nieuctwo i gwiazdorzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 22:10
        Czy w MORDzie pana dyrektora Dworaka można dostać prawo jazdy jak się jest niedosłyszącym lub niesłyszącym? Można (jak się zda egzamin rzecz jasna). I można prowadzić samochód. Bo tak stanowi prawo.

        Czy niesłyszący prowadząc samochód słyszy więcej, niż rowerzysta w słuchawkach na uszach?

        Czy istnieją dane wskazujące na jakąkolwiek korelację między słuchaniem muzyki na rowerze a wzrostem ryzyka wypadku lub kolizji? Nie istnieją. A jeśli istnieją, to pan Dworak powinien te dane upublicznić.

        Czy nie ma bzdury, której by pan Dworak z podłogi nie podniósł, podetkał pod kamerę i nie wypowiedział się wysysając z palca rzekomo obowiązuje w jej sprawie przepisy i księżycowe interpretacje? Nie ma.

        Kto płaci za to wszystko? Pan płaci, pani płaci, społeczeństwo płaci, a pan Dworak zarabia na tym jako dyrektor MORD i - miejmy nadzieję - że tylko tak, a nie na przykład również w dodatkowych honorariach za program telewizyjny finansowany przecież z pieniędzy którymi jako dyrektor dysponuje na produkcję tego nieszczęsnego badziewia promującego nieprzepisową jazdę zdaje się już w samej tzw. czołówce.

        Jakby ktoś miał wątpliwości, to proszę: s.v3.tvp.pl/images/8/4/9/uid_8495acf90763a0f69d7bc61f23f7a7131275944159803_width_644_play_0_pos_3_gs_0.jpg - przekroczona podwójna ciągła, zajęte dwa pasy ruchu itp. itd.
    • luciad W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli 09.08.12, 08:20
      Przecież głusi z powodzeniem jeżdżą na rowerach...
      • misself Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 09.08.12, 08:46
        luciad napisała:

        > Przecież głusi z powodzeniem jeżdżą na rowerach...

        Owszem. I osoba głucha może również dostać prawo jazdy. Nasz mózg ponad 80% informacji o otoczeniu czerpie z bodźców odbieranych przez zmysł wzroku, więc skoro można bezpiecznie jeździć nic nie słysząc, to tak samo można w słuchawkach :-P

        Jeżdżę w słuchawkach dousznych (nie dokanałowych). Głośność nastawiam tak, żeby słyszeć dźwięki otoczenia. W efekcie to, co słyszę, jest porównywalne do zwyczajnej rozmowy. Co ciekawe, jak nie nałożę słuchawek, to dużo gorzej słyszę to, co się dzieje wokół (śpiew ptaków, nadjeżdżający samochód czy skrzypienie czyjegoś roweru), bo wiatr szumi mi w uszach zagłuszając wszystko. Jest to ciekawe dlatego, że jeżdżę ze średnią prędkością ok. 20 km/h, więc wcale nie szybko.

        ich4pory.blogspot.com/2012/05/rowerzystka-w-obronie-suchawek.html
        A tak ogólnie to sezon ogórkowy :-P
        • masher Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 18.12.12, 17:13
          dokladnie tak jest, co tez potwierdzam. zastanowilbym sie nawet czy nie warto zrobic jakiegos patentu w prawie aby wlasnie cos ala sluchawki wygluszajace szum z pedu powietrza nie bylyby dobrym rozwiazaniem. muzyka umila, ale sam wygluszania szumu jest bardzo pozytywna rzecza. moze nawet wagi kamizelki odblaskowej. z tym ze kamizelka sprawia, ze to nas widza, a sluchawki ze to my slyszymy lepiej.
      • Gość: kiszonn Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb IP: *.ericpol.com 09.08.12, 15:48
        Bardzo sluszna uwaga. Popieram rozsądek.
    • Gość: posesjant W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.205.21.161.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.08.12, 08:26
      Debilne gadanie laczkowego towarzystwa, debilne badania.
      Pedałując w słuchawkach "izolują się" od otoczenia, a to co słyszeli podczas badań to efekt skoncentrowania się nad nim. To samo dotyczy rolkarzy.
    • Gość: wuj W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: 31.187.13.* 09.08.12, 08:31
      Czyli jak jestem głuchoniemy to mam zakaz wychodzenia na ulicę i jazdy na rowerze? Dzięki że się o mnie wszyscy martwią, pozostaje gnić w domu :(
      • trotaconventos Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 09.08.12, 08:42
        Przecież tu chodzi o koncentrację! Jak rowerzysta ma słuchawki to skupia się głównie na muzyce, a nie na tym, co się wokół niego dzieje, co na ulicy jest niedopuszczalne. No i oczywiście, nie jest w stanie wyłapać wszystkich bodźców dźwiękowych i o wypadek łatwiej, to przecież chyba logiczne.

        A głuchy owszem, ma prawo jeździć, ale nie ukrywajmy, że jego zdolności percepcyjne są dużo mniejsze- ale może przez to uważa bardziej, niż zdrowy...
        • misself Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 09.08.12, 08:55
          trotaconventos napisała:

          > Przecież tu chodzi o koncentrację! Jak rowerzysta ma słuchawki to skupia się gł
          > ównie na muzyce, a nie na tym, co się wokół niego dzieje, co na ulicy jest nied
          > opuszczalne.

          Tak? Miło, że mi mówisz, na czym się skupiam :-)
          Mnie muzyka leci w tle. Układam listę raz na parę tygodni, z dobrze znanych piosenek, żeby nie musieć się skupiać, czy to co leci, jest fajne albo o czym traktuje tekst. Jest to dźwięk tła, tak samo jak szum jadących samochodów, rozmowa ludzi, skrzypaczka przy Grodzkiej, parskanie koni dorożkarskich i mnóstwo innych odgłosów.

          Szósty sezon jeżdżę w słuchawkach. Bezkolizyjnie. Zero wypadków, dwie niegroźne kolizje nie z mojej winy. Z tego wynika, że chyba jednak umiem się skupić na tym, co jest wokół mnie :-)
          • Gość: taki se rowerzysta Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.12, 10:07
            nie wiem czemu się na wzajem piętnujecie... to bez sensu
            nikt nie oskarża przecież konkretnej osoby o brak skupienia na otoczeniu przy słuchaniu muzyki na rowerze, jeden będzie to robił racjonalnie a drugi jeszcze sobie raz na jakiś czas przymknie oczy albo popatrzy w niebo bo będzie fajny kawałek akurat leciał w słuchawkach... to oczywiście przerysowane przykłady ale umówmy się że tu chodzi bardziej ogólne podejście do tematu.
            Moim zdaniem większość "słuchawkowiczów" stwarza zdecydowanie większe zagrożenie na drodze, i nie mówię o tym jak ktoś sobie śmiga pomału i spokojnie ścieżką dla rowerów i nie robi gwałtownych manewrów (co też ma znaczenie) i nie mówię o takich których muzyka nakręca i słuchana nawet głośno wręcz poprawia ich koncentrcje...
            Przykład - dziś jadąc sobie plantami do pracy gość w słuchawkach na uszach jadąc sobie szlaczkiem środkiem plant zdecydował chyba skręcić sobie troche bardziej w lewo i centralnie zajechał mi drogę (jechałem skrajną stroną żeby zachować maksymalny odstęp), ostre hamowanko, na szczęście lekkie zderzenie kierownicami...lekko potłuczone palce
            Wiadomo, można powiedzieć że bez słuchawek i muzyki też ktoś tak mógłby zrobić - ok też racja - to też kwestia uważania i patrzenia co dzieje się dookoła, ale jakoś nie przekonują mnie argumenty że jazda w słuchawkach i słuchanie muzyki na rowerze jest bezpieczna... co nie tyczy się oczywiście wszystkich przypadków tylko raczej zasady!!! tak przecież jest ze wszystkim w naszym życiu, np. nie każdy rozmawiając przez telefon za kółkiem spowoduje wypadek a nie wolno tego robić i już... bo ogólnie jest to przyjęte za niebezpieczne.
            Tu zdecydowanie chodzi o rozkojarzenie się i tyle (choć rozumiem "bulwersantów")

            Co do porównania w artykule rowerzysty i kierowcy to uważam że jest to delikatnie mówiąc durnowate porównanie, różnice są oczywiste, choć sam nie używam słuchawek do słuchania muzyki w aucie to jednak czasem mocniej podgłośnione radio nie jest mi obce. Kierowca z zasady baczniej obserwuje to co się dzieje dookoła bo musi jeżeli nie chce mieć "dzwona", od tego są szyby dookoła i trzy lusterka które pokazują co się dzieje czego rowerzysta zazwyczaj nie posiada....
        • ponury_swiniarz No genialnie Szerloku! 09.08.12, 10:10
          Jesli chodzi o koncentracje to radio w samochodzie powinno byc zakazane, szczegolnie sluchanie w wiadomosciach gdzie sa korki a gdzie roboty drogowe. Oczywiscie za rozmowe z pasazerem czy przez komorke powinni odbierac prawo jazdy. Rowerzysta przynajmniej zagraza tylko sobie, a taki zdekoncentorwany kierowca niesie smiertelne zagrozenie dla wszystkich uczestnikow ruchu. A gdyby tak przejezdzal obok sierocinca i nie zauwazyl ze droga nie skreca?
          • Gość: spinek Re: No genialnie Szerloku! IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.12, 10:20
            Jeżeli robisz sobie jaja to spox ale jezeli w tym co mówisz jest chociaż cień powagi to masakra...

            PS. "Rowerzysta przynajmniej zagraza tylko sobie" a jak zajedzie drogę tirowi obok tego sierocińca i kierowca chcąc w niego nie wjechać wjedzie wprost w budynek? zalbo sie zagapi i wjedzie w grupkę emerytów i ich połamie... etc.

            PS. "Jesli chodzi o koncentracje to radio w samochodzie powinno byc zakazane, szczegolnie sluchanie w wiadomosciach gdzie sa korki a gdzie roboty drogowe. Oczywiscie za rozmowe z pasazerem czy przez komorke powinni odbierac prawo jazdy."
            odrazu widać że zawsze chciałeś jeździć samochodem ale nie było Ci dane :)
            • ponury_swiniarz Re: No genialnie Szerloku! 09.08.12, 11:04
              Zajechac droge tirowi mozna w sluchawkach i bez. Ja zawsze zajezdzam bez sluchawek. Akurat na ruchliwej drodze wsrod halasu mozna sie nie skapnac ze tir jedzie za nami. Bez lusterek trzeba sie CALY CZAS rozgladac zeby wiedziec co sie za nami dzieje. A w tym sluchawki w uszach nie przeszkadzaja. Zamiast sie spinac, spinku, przeczytaj sobie komentarz do ktorego sie odnosze. Gosciu pisze o koncentracji a nie o decybelach. Uwaza ze jak leci muzyka to czlowiek koncentruje sie na muzyce a nie na jezdzie a skoro tak to nie ma znaczenia jak i gdzie slucha tej muzyki. Za suchanie radia w TIRze powinna byc kara smierci.
            • Gość: wini Re: No genialnie Szerloku! IP: 195.150.224.* 09.08.12, 11:14
              > PS. "Rowerzysta przynajmniej zagraza tylko sobie" a jak zajedzie drogę tirowi o
              > bok tego sierocińca i kierowca chcąc w niego nie wjechać wjedzie wprost w budyn
              > ek? zalbo sie zagapi i wjedzie w grupkę emerytów i ich połamie... etc.

              Taak... a jak zajedzie drogę cysternie z odpadami radioaktywnymi? Pół miasta skażone, jezusmariarowerzyści to złououo! Może przestań czytać Dicka...

              Oczywiście te 1400 zabitych pieszych w zeszłym roku to wstrętni ,źli rowerzyści rowerzyści...
        • Gość: Realista Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb IP: *.n4u.krakow.pl 09.08.12, 10:14

          Masz 100% rację.
          Dlatego właśnie z tych samych powodów należy karać kierowców za:
          - słuchanie radia i muzyki w samochodzie,
          - rozmowę z pasażerem,
          - koncentrowanie się na czymkolwiek innym niż prowadzenie pojazdu.

          ;-)))

          ps. żeby była jasność - jestem również kierowcą samochodowym.
    • Gość: balusz W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.ists.pl 09.08.12, 08:46
      Znów niekompetentny Łaczek i jego naciągane badania z drugiej półkuli ziemskiej. Może jakieś wiarygodne badania z republiki bananowej ?
      Oczywiście że jazda w słuchawkach może być niebezpieczna i powinna być zakazana pod groźba mandatu.
      • misself Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 09.08.12, 08:57
        Gość portalu: balusz napisał(a):

        > Znów niekompetentny Łaczek i jego naciągane badania z drugiej półkuli ziemskiej

        Nie jego. A hałas uliczny jest na podobnym poziomie w większości dużych miast na całej "kuli ziemskiej". Poczytaj sobie: rideons.wordpress.com/2012/07/09/an-ear-on-the-traffic/
      • Gość: Bartek Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 09:00
        Tak samo Jazda w samochodzie z zamkniętymi szybami. Albo jazda samochodem z włączoną muzyką.
      • Gość: krakós Bełkot Balusza — raduje się dusza! IP: *.eurocash.pl 09.08.12, 10:32
        O Blausz, znów bełkoczesz ;) Piłosię?
    • Gość: WZW W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: 162.27.160.* 09.08.12, 08:58
      moje słuchawki - to zestaw głośnomówiący do telefonu, ale takie z pałąkiem bo nie mają kabelka można przez nie słuchać muzykę.... no to co, jak je mam na głowie to jestem odpowiedzialny (bo korzystam z zestawu handsfree) czy może totalnym imbecylem, żeby nie powiedzieć gorzej, bo być może słucham muzyki? Ludzie nie wiem czemu ale wobec rowerzystów wrogość jest tak mocna, że gęstnieje powietrze - popatrzcie na to inaczej - każdy rowerzysta to jeden samochód na ulicy i parkingu mniej - czy to nie jest plus?
    • Gość: tolo W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.12, 09:25
      Jedno krótkie pytanie: w jaki sposób ktoś chcący to kontrolować może odróżnić z zewnątrz czy ja słucham muzyki czy po prostu mam założone słuchawki, które niczego nie grają, dla ozdoby? ;)

      Słowem: rozsądek, przy odpowiedniej głośności i koncentracji to żaden problem, 8. rok słucham muzyki na rowerze i jest OK.

      Rower forever
      • Gość: Anka Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb IP: *.ghnet.pl 09.08.12, 12:44
        Mało mnie obchodzi co tam leci w twoich słuchawkach. Jesteś egoistycznym idiotą o tyle. Prosta odpowiedź.
    • Gość: lokals W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.12, 10:23
      Nie ma to jak wynaleźć kolejny problem z rowerzystami. Artykułów o powszechnym łamaniu ograniczeń prędkości przez kierowców jakoś brak, najwyraźniej spowszedniało. Z danych Policji wynika, że wypadki z udziałem rowerzystów to w większości wynik wymuszania pierwszeństwa przez kierowców. Trzeba w sobie mieć doprawdy wielką pasję, żeby w tej sytuacji czepiać się słuchawek.
      Do tego argumentacja sprowadzająca się do zasady: na drogach jest tak strasznie, że niech się wszyscy mają na baczności. Oprócz tych, którzy mają karoserię. Takie słowa z ust odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu drogowego napawają wielką otuchą.
    • Gość: ZaNie W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.ghnet.pl 09.08.12, 12:41
      W ostatnim czasie chamstwo rowerzystów jest tak perfidne: przecież oni w ogóle nie znają zasad ruchu, czy bezpieczeństwa. Jak można pędzić chodnikiem na moście, wyklinać na ludzi i jeszcze muzyki słuchać[. Przecież jeżeli na kogoś wjedzie taki rozpędzony rower to koniec! Tak samo można ponieść śmierć, jak pod kołami samochodu. Nie rozumiem dlaczego rowerzyści są tak wredni. Jeśli jadą chodnikiem to powinni zwolnić, a nie że ja idę i to bokiem chodnika a za mną pędzi rower i agresywnie używa dzwonka / hamuje ostentacyjnie / wyzywa mnie! To rowerzysta ma uważać! W Krakowie nawet spacerować spokojnie się nie da! A pomysł z słuchawkami to już w ogóle jakaś abstrakcja! Tak samo jest zakaz poruszania się rowerem po chodniku a mimo to ludzie jadą rowerem. Usuwam się mimo to, a nawet dziękuję nie usłyszę. Mam dość rowerzystów, którzy w d-
    • Gość: jj W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decybeli IP: *.111.kt.cust.t-mobile.co.uk 17.08.12, 14:27
      Badania naukowe dowiodły że w nowych dźwiękoszczelnych samochodach kierowcy nie są w stanie usłyszeć nawet syreny karetki albo straży pożarnej. A tutaj idioci już nie mają się do czego przyczepić żeby tylko podnieść swoje zjebane statystyki policyjne. Odwalcie się w końcu od rowerzystów debile!!!
    • masher Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 18.12.12, 17:09
      przykro mi, ale jadac bez sluchawek ma sie szum w uszach z pedu powietrza... ten szum mozna latwo wygluszyc wlasnie sluchawkami ktore nie sa dokanalowymi tylko tzw. pchelkami. one bardzo dobrze tlumia ten szum, daja wlasnie czystszy dzwiek otoczenia nawet mimo tego ze slucha sie muzyki. jesli ktos nie wierzy to powinien zrobic proste doswiadczenie, w srednio wietrzny dzien sensownie rozpedzic sie rowerem i zobaczyc jak baaaaaardzo ped powietrza utrudni mu odbior otoczenia. pozniej zrobic to samo w sluchawkach. gwarantuje, ze sie bardzo zdziwi i potwierdzi to o czym napisalem.
      oczywiscie, jesli ktos bedzie mial dokanalowe i jeszcze sluchal glosno muzyki to ma efekt zatyczki do uszu... ale pchelki... mnie bardzo pomagaja, dodatkowo chronia przez przeziebieniem ucha z ktorym bez nich mialbym problemy.

      swoja droga, poruszanie sie po drodze dla rowerzystow powinno byc tak bezpieczne, ze kazdy gluchoniemy powinien moc smialo wsiasc na rower i dojechac tam gdzie chce.
      • luciad Re: W słuchawkach na rowerze. Bezpieczne 87 decyb 18.12.12, 17:16
        > swoja droga, poruszanie sie po drodze dla rowerzystow powinno byc tak bezpieczn
        > e, ze kazdy gluchoniemy powinien moc smialo wsiasc na rower i dojechac tam gdzi
        > e chce.

        Ja jako głucha jeżdżę na rowerze nie tylko po drogach rowerowych, ale praktycznie po wszelkiego rodzaju drogach (z wyjątkiem autostrad i ekspresowych), brak słuchu w niczym mi tu nie przeszkadza, jeżdżę bezpiecznie, i to dużo jeżdżę (jakieś 1500 km rocznie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja