Gość: Hotel Royal
IP: 194.42.110.*
13.08.12, 07:54
Start w najblizszych wyborach 'Milosnika Krakowa', jak sam siebie okresla chcacy byc fajny i cool Irek Ras, oznacza po prostu walkowerem dla Majchrowskiego. A Rasiu niech lepiej wraca do siebie i startuje w rodzinnych Proszowicach. Ze swoja przasna morda ma tam chociaz minimalne szanse.