Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na sto...

    • Gość: Alex Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na sto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 08:14
      zarabiam na początek 3200 zł netto + premie, w przyszłym roku + 500zł, za dwa lata + kolejne 500zł. (a pierwsza praca po studiach to był staż za niecałe 800zł w urzędzie - 200zł dojazdy i nie wybrzydzałem). obecnie rok po studiach (wyśmiewane zarządzanie na państwowym uniwersytecie). pracuje w sieci handlowej (nie jest to dyskont ;) kliencie, zapasy, promocje, trzeba jednak myśleć i coś się dzieje), pracuje 8h, stacjonarnie, w handlu (fizycznie też trzeba bo to nie kiosk tylko cięższe artykuły i się tego nie wstydzę, i nie boję), firma inwestuje we mnie (szkolenia częste) latam w koszulce firmowej, nie w garniturze. pracowałem też jakiś czas w korporacji i nie było to dla mnie, zero rozwoju, własnej inwencji i nuda piekielna. i tutaj pytanie do was to mało? bo wg mnie to kokosów nie zarabiam, ALE na normalne życie bez szaleństw w moim wieku to jest chyba dość dobrze. Ale jak czytam w internecie opinie o 8-10tys zł na rękę to nie wiem czy ja mało zarabiam czy inni mają bujną wyobraźnie? nikt z moich znajomych tyle nie zarabia, a pracują w dobrych firmach. może w warszawie tak płacą? radziłbym niektórym zejść na ziemie, bo o pracę teraz ciężko (sam dość długo szukałem). korporacyjnym w garniturach życzę, żeby nie udawali kogoś kim nie są, ale sam fakt, że mają pracę, która jest jaka jest i wymaga jakiegoś dress codu raczej powinien cieszyć innych, że przynajmniej nie są na bezrobociu i zawsze coś napędzają konsumpcję (ale w politykę nie chce wchodzić).
      • Gość: meribel Re: Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na s IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.12, 12:02
        Ja obstanę jednak przy swoim - 3 tys. to jest niezbędne minimum żeby przeżyć. Nie podawajcie za przykładów osób, które utrzymują 4-osobową rodzinę za 3 tysiące, bo to jest wegetacja a nie życie, począwszy od kupowania mięsa w Tesco, skończywszy na oszczędzaniu na mitycznym dentyście. Koszty życia rosną i będą rosnąć tak szybko, że nawet podwyżki tego nie załatają - 4-5 lat temu 3 tys. pozwalało jeszcze coś odłożyć, dzisiaj już nie, zwłaszcza jeśli jest się np. franciszkaninem. Pomyślałeś co będzie, czego Ci oczywiście nie życzę, gdy tfu tfu tfu okaże się, że zachorowałeś albo stracisz pracę i będziesz się bujał pół roku na bezrobociu ? Z tych 3 tys. nie odłożysz nic, co by Cię ratowało, poduszkowało na trudne czasy. Dlatego też osobiście za dobry zarobek uznaję taki, który pozwala nie oszczędzać na jedzeniu, mieć na awaryjną wizytę u dentysty, pojechać gdzieś 2 x w roku i odłożyć na wypadek choroby czy utraty pracy. Niestety rozkład normalny każdego społeczeństwa (proporcja głupków i szpanerów wobec rozsądnych) powoduje, że większość Polaków za punkt honoru uważa przebić sąsiada w przekątnej plazmy choćby miało się to skończyć zakupami w ścierwie (w pełnym tego słowa znaczeniu) typu Tesco. Popatrzcie czym jeżdżą Skandynawowie (kilkukrotnie bogatsi), gdzie mieszkają <30 latkowie w Niemczech - jakieś wnioski ? 3 tysiące złotych - więcej płacą w Niemczech na zasiłku, nie wspominając o tym jak niebezpiecznie zbliżamy się do nich jeżeli chodzi o koszyk cenowy podstawowych produktów oraz opłat za media. Oczywiście - na normalne życie bez szaleństw, TERAZ. Co w przypadku zdarzeń losowych ? Co jeżeli ZUS padnie ? Jesteś w stanie odłożyć z tego choćby poduszkę pozwalająca w razie czego spakować manatki, wyjechać do Norwegii i szukać pół roku pracy ?
        • Gość: albert Re: Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 12:39
          Ze statystyk wynika, że 3000 na rękę lub więcej zarabia tylko ok. 35% społeczeństwa. Rodzinę za to trudno utrzymać, ale bezdzietne małżeństwo zarabiające razem 3+3 = 6 tysięcy i wydające 1500 na spłatę kredytu może chyba przeżyć, wydając nie tylko na jedzenie.
    • Gość: mirek Re: Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na s IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 10:56
      GW stara się wszelkimi metodami ocieplić termin "leming". Próbuje pokazać, że bycie lemingiem jest ok. Znaczy to pewnie, że sondaże mówią, że społeczeństwo się budzi.
      Ciekawe jak będzie wyglądała propaganda gdy kryzys naprawdę przyciśnie.
    • Gość: mlody wyksztalcony [...] IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.12, 12:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: mlody wyksztalcony ??? a z jakiego powodu skasowano moj post? IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.12, 21:39
        to juz nie wolno sie publicznie przyznawac, ze sie nie glosuje na PO?
        albo ze nie chodzi do sturbacka?
        niezle, niezle.
    • misfire01 Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na sto... 02.09.12, 15:34
      Uwielbiam patrzeć, jak "prawicowi publicyści" z Gazety Polskiej czy innego "Łówarzam Rze" podejmują kolejne nieudane próby wytłumaczenia sobie zdarzeń dziejących się wokół nich. Ludzie o mentalności "wymyślmy jakiś schemat i wtłoczmy weń rzeczywistość".
      6 mln ludzi i drugie tyle ich niegłosujących członków rodzin je sushi, jeździ toyotami i pije chianti. Żal, panie Mazurek. Albo raczej Rzal.

      P.S. Do redakcji: ludzie, o których piszecie, to nie żadni "prawicowi publicyści". To reakcyjna katolewica.
    • Gość: kozula Dziennikarz wkręcił Leminga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.51.118.* 02.09.12, 22:28
      Dziennikarz wkręcił Leminga. A Leming nie może sie z tym pogodzić? Fajna zabawa - ale myślę że każda zabawa się kończy kiedy się zaczyna obrażanie. "Lemingowcom" wolno obrażać?
      • nazikomunista_back Re: Dziennikarz wkręcił Leminga!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.12, 11:44
        Konkretnie to leming wkręcił dziennikarza, ale w końcu z pewnego punktu widzenia wiadomo, że żadne krzyki i żadne płacze nas nie przekonajom.
    • Gość: Janusz Kobzik Leming z KRK: kajt w Kryspinowie, taniec na sto... IP: *.san-svetlana.ru 22.02.13, 13:59
      Jaka klasa średnia? Przecież ten twór teoretyczny w Polsce nie istnieje. Mieliśmy spłaszczoną strukturę społeczną w czasach PRL. A teraz mamy oligarchię, więc można co najwyżej mówić o nadal kształtującej się klasie średniej. Jeśli ktoś uważa, biorąc za wyznacznik kryteria ekonomiczne, że człowiek zarabiający 3,500 zł netto przynależy do klasy średniej to raczej nigdy nie czytał Millsa i mało wie na ten temat. Nawet wziąwszy pod uwagę pewien etos drobnomieszczański, który kształtował tę klasę to pojawiają się duże wątpliwości co do zasadności stosowania tej siatki pojęciowej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja