Dodaj do ulubionych

Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 09:55
konieczny ekran zaslaniajacy Wawel, w Rynku absolutnie potrzebny i wiecej tez...
koniecznie wyciac wszystkie,absolutnie i dokladnie drzewa,w ogole co tylko rosnie i spiewa...
Marnuje sie tyle miejsca...zabudowac to wszystko, wstawic sztuczne dekoracje-bedzie Europa-a ta da sie wowczas lubic...
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.home.aster.pl 09.09.12, 10:06
      Uspokoić ruch przy jednej z bardziej ruchliwym przelotówek? Fantasta.
      • Gość: PanTograf Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 10:10
        A jaki problem? Akurat nikogo nie zbawi, że będzie jechać 50 zamiast 70 km/h.

        A co do cichych nawierzchni, to jest to mit - daje to marny efekt i jeszcze wymaga utrzymania.
        A norm nie mamy podobnych jak w UE, tylko bardziej restrykcyjne. Natomiast zgadzam się z autorem, że ktoś popełnił błąd i ekranujemy wszystko do granic absurdu.
        • Gość: Bartek Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 11:01
          Niby polskie 55dB w nocy w mieście jest bardziej restrykcyjne niż niemieckie 54dB?
          • Gość: ó Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 11:57
            Dokładnie tak. Poczytaj o tym, jaką jednostką jest decybel, bo różnica jest większa niż Ci się wydaje. 10 dB to rząd wielkości więcej.
            • Gość: Bartek Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 12:03
              Wiem doskonale co to są bele i decybele, i nadal 55 to głośniej niż 54.
              • lukilukk Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam 09.09.12, 21:57
                Gość portalu: Bartek napisał(a):
                > Wiem doskonale co to są bele i decybele, i nadal 55 to głośniej niż 54.

                Powiem prościej - dwa decybele więcej to dwa razy głośniej inaczej mówiąc 55 dB to mniej więcej 50% głośniej niż w przypadku 54 dB
                • Gość: wojtekk Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.62.classcom.pl 10.09.12, 13:33
                  Może względem wielkości fizycznych (ciśnienie, energia, itp.) jeden decybel to bardzo dużo, ale dla ucha ludzkiego to ledwo wyczuwalna różnica.

                  Można by jeszcze sprawdzić czy obydwie normy przewidują takie same warunki pomiaru.
                • Gość: Pengos Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.kjj.estpak.ee 10.09.12, 15:38
                  Jak już mamy być dokładni, to 3dB rożnicy = 2x głośniej.
        • Gość: wojtekk Re: Ekran tu, ekran tam, gdzies go mam IP: *.62.classcom.pl 10.09.12, 13:40
          Gość portalu: PanTograf napisał(a):

          > A co do cichych nawierzchni, to jest to mit - daje to marny efekt i jeszcze wym
          > aga utrzymania.

          Nawierzchnia nabiera znaczenia wraz ze wzrostem prędkośći. Do 40km/h praktycznie nie ma znaczenia, przy 70km/h już słychać różnicę między nawierzchniami, a przy autostradach w niektórych miejscach "gwizd" kół jest głośniejszy od silników.
        • Gość: belf Re: Ekran-owe lobby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.12, 15:24
          Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością o kasę, którą daje lobby producentów w/w ekranów.
      • tymon99 Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 11:52
        a niby skąd dokąd masz tam przelotówkę?
        • Gość: x Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.home.aster.pl 09.09.12, 12:11
          Spójrz na mapę. Wciąż jest to jedna z arterii skupiających ruch północ-południe. Alternatywą są Aleje (skupiające większość ruchu z zachodniej części Krakowa) bądź Nowohucka, która jest zaprojektowana do obsługi wschodniej części miasta. Znajdź jakąś inna alternatywę.
          • eminey Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 13:31
            Z tego, co wiem, to alternatywy sa zawsze 2 - a tu podano juz 3 mozliwe rozwiazania
            • Gość: lars ulrich Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 18:34
              Problem polega na tym, że Aleje TW nie są tak naprawdę alternatywą. Są jeszcze mniej przystosowane do przenoszenia ruchu N-S niż Rondo Grzegórzeckie.
              • eminey Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 19:50
                Tu sie zgodze - ale wezel autostradowy przy r.mogilskim wrecz wymusza, zeby na rondzie grzegorzeckim bylo wiecej aut.

                Co nie zmienia faktu, ze ruch w centrum powinno sie uspokajac - z wielu powodow...
                • Gość: Bronio Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.cable.net-inotel.pl 09.09.12, 21:24
                  eminey napisał:

                  > Tu sie zgodze - ale wezel autostradowy przy r.mogilskim wrecz wymusza, zeby na
                  > rondzie grzegorzeckim bylo wiecej aut.

                  OCZYWIŚCIE. tO ZRESZTA BYŁO WIADOME JUZ PODCZAS BUDOWY WĘZŁA MOGILSKIEGO. ALE ENTUZJAŚCI RUCHU SAMOCHODOWEGO SĄ NA RZECZOWE ARGUMENTY ŚLEPI I GŁUSI.
                  >
                  > Co nie zmienia faktu, ze ruch w centrum powinno sie uspokajac - z wielu powodow

                  Znowu zgoda. Ruch samochodowy powinien być systematycznie zmniejszany w śródmieściu.
                  Zrozumieli to już w innycj krajach, zrozumieją i u nas.
                  > ...
    • Gość: Michał Prosty przykład uregulowania ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 10:09
      wystarczy rzucić okiem na Berlin - natężenie ruchu olbrzymie, ekranów w centrum brak, ruch uregulowany i mimo sporej ilości świateł jedzie się płynnie.
      Nie wiem jakie są koszty takich ekranów ale podejrzewam, że spore, wymiany nawierzchni na "cichy asfalt" pewnie jeszcze wieksze i zwiekszajace utrudnienia w ruchu podczas wymiany wiec idą tansza drogą :/ ale widok z okien samochodu jest w tej sytuacji bezcenny chyba, że ktoś lubi jeździć po takim gettcie z zielonymi murami na 8m i wiecej:/
    • urbanizm Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... 09.09.12, 10:13
      ZIKIT jak zwykle wybiera najdroższe rozwiązania.
      Ograniczenie prędkości do 50kmh na Kotlarskiej i Grzegórzeckiej można wdrożyć prawie za darmo, za ekrany należy zapłacić 2 MLN ZŁOTYCH.
      Zgadnijcie za które z tych rozwiązań można przyznać sobie większe premie, większy budżet na "zarządzanie inwestycją" i jej "inspektorowanie"?
      Tanie rozwiązania są dobre dla miasta, ale nie dla ZIKITu.
      • Gość: adad Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.multi-play.net.pl 09.09.12, 10:45
        Ograniczenie to Ty masz, ale umysłowe. Chcesz na jednej z głównych tras w Krakowie postawić 50?
        • Gość: Bartek Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 11:04
          Oczywiście, ograniczony umysłowe adadzie. Do tego zwęzić tę drogę. Jak che sobie ktoś hałasować to daleko od ludzi.
          • Gość: adad Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.multi-play.net.pl 09.09.12, 11:45
            Jak ktoś sobie chce mieszkać w ciszy to proszę się przeprowadzić w bieszczady. A tylko taki imbecyl ja Ty potrafi narzekać na hałas mieszkając przy przy głównej ulicy w centrum miasta. Uważasz że wszyscy mają się dostosowywać do twojego widzimisię?
            • Gość: Bartek Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 12:05
              Jak ktoś chce hałasować to niech jedzie sobie za miasto na autostradę. A tylko taki imbecyl jak Ty może narzekać na ograniczenia hałasu na ulicy w centrum miasta. Uważasz, ze wszyscy mają dostosować się do twojego widzimisię?
              • Gość: adad Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.multi-play.net.pl 09.09.12, 12:33
                Argument z dupy. Policz ile osób przejeżdża tamtędy codziennie. A teraz policz ilu osobom tam mieszkającym to przeszkadza. Podejrzewam ze tych pierwszych jest o kilka rzędów wielkości więcej. Człowieku czy ty masz mózg?! Wymagasz ciszy w centrum dużego miasta?! Albo cisza albo mieszkanie w centrum. Tego się nie da pogodzić. Jeśli będziemy chcieli zwężać ulice i redukować ruch to centrum przestanie być centrum. To tak jakby właściciele kamienicy przy rynku protestowali bo głośno, albo właściciele domku na zadupiu że nie mają w pobliżu żadnej rozrywki. Decydujesz się na mieszkanie w mieście - musisz przyjąć że ma to swoje minusy a nie na siłę dostosowywać życie innych bo tobie się nie podoba.
                • eminey Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 13:28
                  W sporym przyblizeniu polowa aut jezdzacych po miescie jest spoza Krakowa.
                  Tzn jesli przez godzine przejedzie tam 6000 aut, to 3000 z nich to auta niekrakowskie.

                  Co wiecej - wiekszosc z tych aut nie przejezdza tylko tamtedy, tylko robi kurs przez przynajmniej pol miasta.

                  Zezwalanie na szybka jazde w takim miejscu jest wyrokiem dla mieszkancow kosztem tych, ktorzy jezdza autami...
                  Ergo ten ktory placi podatki w miescie ma mniejsze prawa, niz ten, ktory ich nie placi. Byle ten drugi mial swoj samochod.

                  Wlasnie dlatego coraz wiecej ludzi wynosi sie z miasta - bo miasto (a widac czesc "znawcow") uwaza, ze mieszkajac tu nalezy wyzbyc sie podstawowych praw.
                  Tutaj akurat mamy zrezygnowac z ciszy. A skoro z ciszy to jeszcze ze zdrowia - tutaj relacja jest dosc oczywista. Z czego jeszcze mieszkaniec ma zrezygnowac, zeby ludziom w autach byli milutko?
                  Na pewno z komunikacji, bo co pojdzie na drogi, to na komunikacje nie. Skoro sa spaliny, to pewnie po raz kolejny ze zdrowia. Oswiata tez szwankuje w Krakowie.
                  Ale pan ma samochod - pana racja jest najmojsza...


                  W ramach podsumowania. Jesli ja sie tam sprowadzilem najpierw, a potem wybudowano halasliwa arterie, to kto ma sie wyniesc?
                  Ewentualnie powinienem - ze wgledu na poniesione straty - otrzymac odszkodowanie. Moze ci w autach sie zloza? To w koncu ich wina. Podac numer konta?

                  Nie, nie mieszkam tam - i cale szczescie. Rozumiem jednak, ze mieszkaja tam ludzie, ktorzy normalnie chca zyc.
                  Wiem tez, ze jesli takie traktowanie mieszkancow stanie sie norma, to wkrotce ja bede mieszkal tak, jak ci przy grzegorzeckiej.
                  • Gość: qaz Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.krakow.skk.com.pl 10.09.12, 11:00
                    Kto normalny przejeżdża przez Kraków? Nikt. W Krakowie dużo jest przyjezdnych, stąd dużo obcych rejestracji.
                • Gość: marek Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 14:26
                  Twoje myślenie i argumentacja to efekt tego że 50 lat temu chłopkom mieszkającym w drewnianych chałupach w Bronowicach i innych podkrakowskich wiochach pobudowano bloki, szerokie drogi i dano samochody zamiast furmanek. A skąd Ty chłopku roztropku masz wiedzieć jak się planuje miasto w cywilizowanym świecie. Dla Ciebie miasto to taka większa „nowoczesna” wiocha w pięknymi autostradami.
                  • Gość: mhjg Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.compower.pl 09.09.12, 14:45
                    Odezwał się specjalista od miejskiego planowania. To że ty do pracy w warzywniaku za rogiem chodzisz pieszo to nie znaczy że inni też tak mają. Jak już uda Ci się uruchomić jedną szarą komórkę baranie to może uda Ci się pojąć swoim tępym intelektem że ktoś w tym mieście może prowadzić biznes i potrzebuje dobrego transportu choćby po to że by w twoim warzywniaku było co sprzedawać.
                    • eminey Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 19:52
                      Jakis przyklad? Ja mam kontr - w Amsterdamie.

                      Tam ruchu w centrum prawie nie ma - a biznes, o dziwo, istnieje...
                • czeresnik Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 22:07
                  > Argument z dupy.

                  Ale to przecież Twój argument ;)
        • Gość: towot Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.24.11.vie.surfer.at 09.09.12, 11:15
          Od mostu do ronda jest ok. 500m. Różnica w czasie przejazdu między 50 a 70 to zaledwie 10 sekund.
          Bądźmy rozsądni...
        • Gość: cady Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 11:16
          1,5 km odcinek od mostu kotlarskiego do ronda mogilskiego jadąc z prędkością 50km/h zamiast 70 km/h zajmie więcej coś koło 20 sekund. Prawie bez różnicy. A przynajmniej może mniejsza ilość nie potrafiących jeździć kretynów będzie kończyła na przystankach czy... ekranach.
        • tymon99 Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 13:10
          50 zamiast 30, bo to jedna z głównych tras. chyba ok?
        • czeresnik Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta 09.09.12, 22:06
          Skoro przy prędkości powyżej 50km/h jest hałas, to tak, chcę. Przestańmy z góry zakładać, że kierowcy i ruch samochodowy to nowy bożek XXI wieku.
    • Gość: quousque tandem Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 10:31
      Urzędnicy nie mają szans opamiętać się, dopóki prawo naszego praworządnego kraju nie przestanie im grozić karami za odstępstwa od obowiązujących przepisów prawa. Np. w imię jakości przestrzeni publicznej odstąpić od wymogu stosowania ekranów w zabudowie śródmiejskiej. Mimo przekroczeń norm hałasu, tak jak to ma miejsce na wszystkich ważniejszych ulicach, obustronnie obudowanych domami. Rozsądny głos czytelnika podszyty jest jednak ewidentnym cygaństwem, że redukcję hałasu komunikacyjnego ekranem może zastąpić "cichy asfalt". Wpis na ten temat do programu ochrony miasta przed hałasem jest aktem rozpaczy z powodu zasadniczej niemożności pogodzenia norm hałasu z utrzymaniem jakości przestrzeni publicznej w zabudowie miejskiej. Oczywiście, nieustannie w Polsce trwają beznadziejne próby skutecznego zastosowania różnego rodzaju produktów drogowych, chrzczonym bez opamiętania tym imieniem. Wymienię tylko 2 grupy tego rodzaju innowacji: asfalt porowaty (drenujący wodę opadową na jezdni, z dobrym skutkiem stosowany gdzieniegdzie w bogatych krajach o mniej stresujących warunkach klimatycznych; redukuje zresztą hałas tylko w okresach opadów deszczu; bardzo drogi w utrzymaniu) i produkty asfaltowe oparte o mieszanki z dodatkami ziaren z materiałów elastycznych (guma itp). Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć, co znaczą u nas zimowe warunki utrzymania dróg dla nawierzchni porowatej; łatwo zgadnąć jak często trzeba by takie nawierzchnie wymieniać (roboty drogowe!). A naprawdę skutecznych nawierzchni z dodatkami "wyciszającym", jak dotąd, nie udało się wynaleźć.
    • Gość: grzeg Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 10:34
      Oczywiście zgadzam się z wymową listu. Dodam tylko w duchu pewnego zadziwienia i smutnej zadumy. Dlaczego u nas często musi dochodzić do rozwiązań (pseudorozwiązań) ekstremalnych. Takie są ekrany w centrum miasta, ale przecież, gdy wyjedzie się dalej - to samo. Czy jest w Europie kraj, przy drogach którego postawiono by tyle owych ekranów, jak u nas? Ja nie znam.
      • Gość: lars ulrich Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 18:46
        Fakt, w Polsce jest ekranów stosunkowo dużo. Wynika to z tego, że za granicą stosuje się lepsze rozwiązania w postaci np. tunelów. Do tego lepiej działająca komunikacja miejska i ścieżki rowerowe obniżają natężenie ruchu samochodowego, a w ten sposób hałas.
    • Gość: pkp Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 10:43
      Ostatnio gdzieś czytałem, że firma produkująca ekrany należy do jednego z najbogatszych Polaków - może to ma wpływ na popularność w Polsce tego rozwiązania. A swoją drogą tam gdzie ekrany by się rzeczywiście przydały ( i to takie 8-mio metrowe) nie ma szans na ich instalację. Mam na myśli linie kolejowe w mieście...
    • Gość: ja Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.aster.pl 09.09.12, 10:44
      Ekran wycisza hałas do I pietra.
      Mieszkancy wyższych pieter słyszą wszystko.
      Za ekranami przy śmietnikach urzedują bezpiecznie menele, tworzy im się bezpieczna oaza.
      Powrót wieczorem pieszo wzdłuż ekranu ( z przystanku) staje się niebezpieczny.
      Ekrany sa bez sensu.
      • Gość: miki Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 11:15
        Dlatego pierwsi powinni protestować mieszkańcy "wyciszanych" ulic.
        • Gość: Fryc Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 11:35
          A ciekawe jak? Np. na ruczaju po cholerę zrobili taką przelotówkę? Gdyby ulica była węższa to i by nie zachęcała do deptania po pedałach. Zniszczono infrastrukturę dla pieszych, chodniki są minimalne. Tylko auta i auta wiec macie. A że z auta czasem się wychodzi i mieszka to trzeba zrobić ekran PROSTE.
          • Gość: gośćgość CIekawe, czy ktoś zbadał, jaka jest rotacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 15:24
            mieszkańców na Ruczaju. Ja ciągle słyszę, że ktoś się stamtąd wyprowadza, bo się nie da mieszkać. Bo ciasno, bo nie ma gdzie i którędy na spacery chodzić, bo zagrodzone, nie ma gdzie z wózkami i dziećmi. Bo prostactwo urządza imprezy na całe osiedle, bo hałas echem się niesie, bo sąsiedzi do kuchni zaglądają, bo nie ma gdzie zaparkować, bo nieba nie widać przez bloki zbudowane za blisko a świat widać do ekranu. Bo nie ma infrastruktury itd. Czy to miasto wespół w zespół z deweloperami postanowiło wszystkim mieszkańcom na każdym kroku na złość robić?
    • Gość: Zdzisek Kiedy ktoś zrobi porządek z tym co hałasuje IP: 195.150.64.* 09.09.12, 11:04
      najmocniej? Przeładowane tiry, ciężarówy tłukące się luźno zamocowanymi blachami, motocykle i skutery (conamniej 50% tych maszyn przekracza normy, niektóre motocykle przekraczają mocno), osobówki i posiadacze tzw. "sportowych wydechów". Czy tak trudno kupić policji kilka urządzeń do mierzenia poziomu hałasu i wlepić trochę słonych mandatów? Tylko, że 90% Polaków jest już głucha i prawie nikomu ten hałas nie przeszkadza. Wystarczy pójść do kina i przekonać się jaki jest poziom tej głuchoty.

      Ekrany zasłaniające bloki? Wszystko mi jedno. Moim zdaniem powinno byc prxzeprowadzone referendum wśród mieszkańców danego terenu, bo przecież wiadomo kto wygra - głusi :) Zaoszczędzi się sporo na tych ekranach.
      • Gość: PanTograf Referendum swoje, ZIKiT swoje IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 11:30
        Na Ruczaju bodaj było referendum i mieszkańcy chcieli ochrony akustycznej z pasa zieleni. Jak widać, ich wizje zrealizowano w 100% :-/
      • Gość: mik Re: Kiedy ktoś zrobi porządek z tym co hałasuje IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.12, 10:40
        Policja ma urządzenia do mierzenia poziomu hałasu, tylko to niepotrzebny sprzęt, na który da się złapać tylko największy naiwniak. Bo policja łapie zazwyczaj przy drogach, a każdy normalny wie, że nie mierzy się hałasu danej maszyny przy drodze i kwestionuje takie badanie. Policja wie, że to prawda i odpuszcza, a łapią się tylko Ci, którzy tego nie wiedzą i nie wiedzą, że wynik z mierzenia przy drodze będzie o wiele wyższy.
    • Gość: terio Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.krakow.pl 09.09.12, 11:11
      Niestety nikt nigdzie nie wspomina, że przed budową trasy były prowadzone konsultacje społeczne z radami dzielnicy i mieszkańcami w trakcie których ustalono, że droga może powstać pod warunkiem budowy odpowiednich ekranów akustycznych!

      Więc całe te dyskusje czy ekrany się komuś podobają nie mają sensu w kontekście takich ustaleń.
      Najwięcej krzyczą zapewne Ci, którzy przejeżdżają tylko kotlarską i bardzo będzie im przeszkadzało że za oknem samochodu zobaczą ekran.
      • Gość: Bolek Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 11:38
        Dokładnie - nie byłoby ekranów gdyby nie było tras szybkiego ruchu. Jedno wiąże się z drugim bo nie ma miejsca na inne rozwiązania.
    • Gość: archigen Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.interq.pl 09.09.12, 11:12
      Dziennikarze powinni się zainteresować kto produkuje te ekrany i z kim ten ktoś pije wódkę w ZiKIT, bo wstawiają to dziadostwo na potęgę.
    • Gość: pinio Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.12, 11:26
      Kraków normalnie staje się coraz piękniejszy. Mógłby być najładniejszym miastem europy, tylko że niewiele będzie z tego widać. Oprócz ekranów...
    • Gość: rozsadny Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.79.77.194.atman.pl 09.09.12, 12:20
      Troche obiektywizmu. Czy ktos byl w zachodnich miasatch? Bo ja bylem w Niemczech, Austri, Wloszech. I widzialem tam w miastach ekrany ochronne. Jak ktos przyjechal na wycieczke samolotem a nie autem to moze tego nie widzi.

      • Gość: lars ulrich Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 18:42
        Dokładnie. W Wiedniu też są nasypy i ekrany akustyczne. Do tego jest rozsądnie działająca komunikacja miejska (u-bahn) i aglomeracyjna (s-bahn), czego nie można powiedzieć o Krakowie.

        W Sztokholmie też są ekrany, ale przede wszystkim są szybkie drogi przelotowe przez miasto (Essingeleden) i buduje się podziemne obwodnice. To wszystko obok metra i kolei aglomeracyjnej. I to dzięki temu w mieście jest akceptowalnie cicho - a nie dzięki "cichemu" asfaltowi, który wycisza może trochę szum opon ale nie hałas silników.
    • eminey Ich Bin Ein Berliner! 09.09.12, 13:06
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3d/Israel-Palestinian_Wall_Ich_Bin_Eine_Berliner.jpg
      • frantz30 Re: Ich Bin Ein Berliner! 10.09.12, 09:03
        Dobre porównanie :D
    • Gość: wesoły Wyciszający asfalt? IP: *.compower.pl 09.09.12, 13:22
      Debile zwykłego nie potrafią ułożyć. Nawet tak żeby 10 lat wytrzymał:-)
    • Gość: . trzy ekrany IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 13:50
      W Krakowie potrzebne są tylko trzy ekrany.
      Jeden na galerię krakowską, drugi na galerię kazimierz, trzeci na bonarkę.
      Zasłonią to, co najbardziej szpeci.
    • Gość: gośćgość głos na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 15:09
      urzędnik wie lepiej. A tyle osób tłumaczyło, że na Rondzie Kotlarskim jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest tunel. Korków nie zmniejszyło, a tylko hałas jest większy, bo więcej aut. Ale dyrekcja dróg zapewne nie ma obowiązku dbania o estetykę i myślenia o przestrzeni publicznej, więc jak nie musi, to tego nie robi.
    • Gość: Mona Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 15:52
      Ja chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt ekranów. Nie wiem jak się mieszka za ekranami, czy rzeczywiście jest ciszej (pewnie w jakimś stopniu tak), ale ekrany... przenoszą hałas dalej! Mieszkam całkiem spory kawałek od ulicy z ekranami. Gdy ich nie było, w moim mieszkaniu było cicho, jedynie przy silnym, zachodnim wietrze docierał do mnie szum ulicy. Teraz słyszę go niemal cały czas, zwłaszcza w nocy. Jedynie przy silnym, wschodnim wietrze mam spokój...
    • Gość: eee Prezesi z ZIKiT mieszkają pod Krakowem IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 16:18
      Prezesi z ZIKiT mieszkają pod Krakowem, oni tylko dojeżdżają do pracy. Nie obowiązują ich żadne zakazy ruchu, ani strefy parkowania. Traktują mieszkańców jako zło konieczne, z którego należy co najwyżej łupić pieniądze na własne pensje i traktować ich ochronę jako uzasadnienie dla zlecenia znajomym wykonania kolejnej bezsensownej inwestycji za miliony złotych.
    • Gość: ooo Czy to nie jest dziwne? IP: *.ghnet.pl 09.09.12, 17:31
      Nie dziwi Was to, że ~90% mieszkańców nie chce tych ekranów, a one i tak są stawiane? Na zdrowy rozsądek - jak to jest możliwe, że robi się coś, czego ludzie tak bardzo nie chcą? Rozumiem, że wszystko wynika z niskiej jakości przepisów, ale czy w takich sytuacjach włodarze miasta nie powinni wziąć sprawy w swoje ręce i zadbać o interesy swoich mieszkańców?
    • Gość: lars ulrich Normy hałasu trzeba przestrzegać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 19:02
      Normy hałasu trzeba przestrzegać. Kropka. Autor listu promujący "cichy asfalt" nie ma pojęcia ograniczonej skuteczności reklamowanego rozwiązania. Uspokojenie ruchu ma sens na osiedlowych dróżkach a nie na głównej arterii N-S Krakowa. Autor wypowiada się na temat krajów Europy Zachodniej, ale nie jestem pewien czy tam był.

      W krajach Europy Zachodniej miasta mają arterie o dużej przepustowości zbierające ruch. Miasta mają szybką komunikację miejską i aglomeracyjną. I nawet tam wyciszający asfalt to eksperyment a "uspokajanie ruchu" stosuje się na osiedlowych dróżkach. W Krakowie osiedlowe dróżki często przenoszą ruch międzydzielnicowy bo główne arterie są często zakorkowane. W Krakowie tramwaje konkurują prędkością co najwyżej z rowerami. Rowerzysta jadący 16km/h dojedzie szybciej z Kurdwanowa na pętlę Krowodrza Górka niż "Krakowski Szybki Tramwaj".

      W Krakowie potrzeba szybszej komunikacji miejskiej, szybszych arterii drogowych - być może częściowo pociągniętych tunelami aby ograniczyć emisję hałasu. Próby ograniczania przepustowości głównych arterii pogłębiają tylko zatory komunikacyjne miasta.
      • Gość: Allan Re: Normy hałasu trzeba przestrzegać IP: 194.165.48.* 10.09.12, 11:10
        >>Uspokojenie ruchu ma sens na osiedlowych dróżkach a nie na głównej arterii N-S Krakowa

        Zacząć trzeba od tego, że "główne arterie" dużych miast nie powinny przebiegać przez ich centra, a od przenoszenia takiego ruchu powinny być międzydzielnicowe trasy obwodowe. Jak się pompuje przelotowy ruch do Centrum wpychając tam bieda-autostrady, to nie ma się co potem dziwić, że jest problem z halasem.

        I nie, uspokajania ruchu nie stosuje się na osiedlowych dróżkach, tylko właśnie w śródmieściach miast, jeśli chce się żeby służyły one ludziom i były przyjazną dla nich przestrzenią, a nie martwą i smutną pustynią, służącą do wyłącznie do tranzytowego ruchu kołowego.
    • astrum-on-line Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... 09.09.12, 23:21
      Pytanie za 100 punktów. Czym "czytelnik", autor tego listu, jeździ na co dzień po Krakowie? Bo jak samochodem to może niech zacznie wyciszanie ruchu od siebie.....
      • Gość: ks. dobrodziej Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.12, 10:39
        taa.... "po najmniejszej linni oporu"-jeżeli,chce się zabierać głos publicznie,to wypadałoby nie robić takich byków,bo zęby bolą.
    • Gość: miś plastykowi miasta przeszkadza barka, ekrany nie ? IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.12, 05:45
      są miejsca, gdzie ekrany są faktycznie przydatne, ale budowanie ich na siłę gdzie tylko popadnie, stwarza podejrzenie , że jakaś grupa skorumpowanych urzędasów bierze w łapę.
      Gdyby tak CBA, NIK, wziął pod lupę majątki i dochody pracowników wydziału architektury, spółek miejskich, oraz osób odpowiedzialnych za roztrzyganie przetargów remontowo-budowlanych w instytucjiach miejskich i wojewódzkich, to pewnie problem nadmirnej ilości ekranów akustycznych czy innych dziwnych zleceń sam by się rozwiązał.
    • Gość: dsfff Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.12, 10:00
      Tak , tak, niech żyje ZIKiT i dyr Niedziałkowska....w kasie pusto a my szalejemy ..
    • Gość: krakus Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta? ... IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.12, 10:09
      a kiedy ekrany na Wielickiej ? wytrzymać się nie da od hałasu !!!trzeba pisać do Strasburga ?
      • Gość: JJ Re: Ekrany w środku miasta. Czy ktoś się opamięta IP: *.netcontrol.pl 10.09.12, 11:08
        I na Lipskiej pomiedzy przystankami Mały Płaszów a Rzebika!
        Też nie jestem za stawianiem ekranów przy Grzegórzeckim czy Mogilskim ale już na wylotówkach jak najbardziej. Przejedźcie się ulicą Turowicza czy na rondo Bronowickie.
        Tam ekrany nie przeszkadzają a ruchu wyciszyć się nie da więc są bardzo potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka