Gość: Barti
IP: *.xdsl.centertel.pl
24.09.12, 10:06
Dlaczego katujecie polski język, dokonując transkrypcji rosyjskich imion i nazwisk najpierw na angielski, a potem każecie nam odczytywać tego łamańca z angielskiego na polski? Rozumiem takie działania w bezmyślnych gazetkach plotkarskich, gdzie nikt nic nie wie i nikogo nic nie interesuje, ważne tylko, żeby powielić jakąś plotkę najczęściej z równie głupiego publikatora. Natomiast dlaczego robi tak Gazeta Wyborcza, której naczelny jest jednym z najwspanialszych polskich erudytów? Niezrozumiałe... O ile piękniej, niż Yulianna Avdeeva (na myly bokh aak to otczytats?) brzmi normalnie, zwyczajnie, po polsku: Julianna Awdiejewa...