Dodaj do ulubionych

Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków.

IP: 192.168.2.* 17.03.02, 20:20
Kiedyś Warszawiacy użalali się, że prowadzący pojazdy w ich MZK, zachowują się
tak, jakby wozili worki z zimniakami, a nie ludzi. Muszę powiedzieć, że u nas
są uprzejmi, chociarz mają swoje humory.
Np., kolega ostatnio mi opowiadał, że jechał 502 do szkoły i na przystanku,
policja na sygnale zablokowała się pomiędzy autobusem i przystankiem
(chodnikiem). W tym momencie wyskoczył kierowca i... cytuję: "Gdzie jedziecie
wy h...", AUTENTYCZNIE.
Czasem zdarzy się też, że jakieś auto zajedzie drogę pojazdowi MPK, wówczas z
cokpitu dobiegają przekleństwa i bluźnierstwa.

A TERAZ TO CO NAJLEPSZE:

Wysłałem swoją Babcię, pewnego zimowego dnia na pętle w Bieżanowie - do 502.
Babcia po przyjeździe do domu dzwoni i mówi mi, że kierowca, ni z tego ni z
owego jadąc Straszewskiego w stronę Placu Centralnego SKRĘCIŁ W
J.PIŁSUDZKIEGO!!! Pasażerowie się nieco zaniepokoili i zaczęli nawiązywać
kontakt z zapracowanym kierowcą. Skończyło się na tym, że autobus 502 ZAWRACAŁ
NA UL.CZAPSKICH!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • malopolanin Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 17.03.02, 20:46
      Kiedyś 179 ( jeszcze przed puszczeniem tramwaju wlekł się niemiłosiernie. Przy
      skręcie w Walerego Sławka jechał tym samym tempem. Ostatecznie POJECHAŁ
      MALBORSKĄ, a część pasażerów wysiadających na przystanku przy zajezdni Wola
      Duchacka, musiała iść na piechotę ze skrzyżowania Malborskiej/ Łużyckiej/
      Sławka.
      Tak więc nawet wlekący się autobus może zboczyć z kursu.
    • Gość: Michał Królowie szos IP: 213.77.81.* 28.03.02, 15:20
      Ośmielę się dodać parę uwag - gdyż jako kurier sporo poruszam sie po ulicach
      naszego miasta.
      Częśc prowadzących pojazdy komunikacji zbiorowej ( zaznaczam ,że nie wszyscy)
      zachowują sie często na drodze jakby nikogo poza nimi na niej nie było.
      Do najczęstrzych przypadków nalezy "oszczędzanie prądu" - to jest nie
      sygnalizowanie kierunkowskazem zamiaru skretu , czy postoju. Prawdopodobnie
      wynika to z rutyny kierowców przemierzacacych jednego dnia wielokrotnie tą sama
      trasę. Jednak takie lekcewazenie przepisów z pozoru błache jest bardzo
      niebezpieczne - chocby w przypadku gdy autobus rusza z przystanku w momencie
      gdy omijaja go samochody . Inne przypadki to wjazd na skrzyzowanie gdy nie ma
      możliwosci z niego zjechać - blokowanie ruchu.
      Na szczęscie kierowcy MPK nie sa w tych przypadkach najgorsi a czesto mozemy
      spotkac prawdziwych gentelmenów , duzo wieksza arogancją cechują sie kierowcy
      prywatnych busów ( na szczęscie niektóre firmy ubezpieczeniowe zaczeły stosować
      spore zwyzki dla OC tych pojazdów z powodu czestego powodowania przez nie
      kolizji). Myślę że policja w trosce o bezpieczenstwo pasazerów powinna zajmować
      bardziej zdecydowane stanowisko wobec łamiacych przepisy kierowców km.
      Przyczyni sie to do wzrostu bezpieczeństwa i kultury na drodze.

    • bonzaj1 Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 29.03.02, 21:08
      A ja dzisiaj jechałem Nowohucka w 163 przez most tam jest teraz remont i
      korki.No i ja wlasnie w tej sprawie.Jak sa godziny szczytu to zawsze lewy pas
      ruchu w strone huty jest zaprany bo za mostem jest zwezenie,ale prawym jezdzi o
      wiele mniej osob bo na koncu jakos sie wpychaja i jest dobrze .Mpk ma
      przystanek w srodku tego zwezenia tak wiec kierowca musi jadac prawym pasem
      ominac znak zjezdzajac w lewa strone by potem znow zjechac na prawo na
      przystanejk i wyjechac z niego wpychajac sie na chama.Wszystko jest dobrze poki
      kierowcy jada po nie zakorkowanym prawym pasie i sie wpychaja ,gorzej jak z
      uporem maniaka stoi w korku na lewym pasie widzac ze prawy jest pusty i
      spokojnie mozna sie potem wryc .Dzisiaj szlag mnie trafiał bo pierwszy raz
      widzialem jak gosc woli postac w korku niz spokojnie jechac....
      no to to by bylop na tyle moich żalów...
        • mn Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 30.03.02, 17:28
          Przypomniało mi się jedno zdarzenie. Kilka lat temu jechałem autobusem 612 spod
          Hali Targowej w kierunku Łagiewnik. Na przystanku przy Starowiślnej (wtedy
          jeszcze przystanek był za skrzyżowaniem) dwaj panowie obalali flaszkę wódki.
          Kierowca zatrzymał autobus i wyskoczył ze swoim kubkiem: - Chłopaki, dajcie
          trochę... Chłopaki się podzielili i kierowca z napełnionym kubkiem wrócił do
          kabiny. Na jego korzyść - nie wypił zawartości (w każdym razie nie od razu),
          tylko zostawił sobie na później.
          W ogóle w nocnych zdarzają się ciekawe rzeczy. Także dobrych kilka lat temu 609
          (już wtedy obsługiwany przez firmy prywatne) regularnie jadąc o 2.05 ze Wzgórz
          Krzesławickich zajeżdżał na kawę do pani dyspozytor przy CAHTS - zjeżdżał na
          chwilę z trasy i dostawał świeżo zaparzoną szklankę. Czasem zdarzało się, że
          kierowca jechał też na zakupy (np. pod delikatesy na ul. Mogilskiej; nie wiem,
          czy jeszcze tam są). A raz jechał taki gość, który mając kilka minut spóźnienia
          dla jego odrobienia skrócił sobie trasę i nie objechał przez os. Willowe jak
          powinien (zapytał wcześniej, czy ktoś z pasażerów nie ma zamiaru tam wysiadać).
          Ostatnio niestety - a może na szczęście - takie rzeczy się nie zdarzają.
          • kuba203 Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 30.03.02, 17:45
            Kiedyś w godzinach porannego szczytu kierowca 502 skrócił sobie zupełnie bez
            pytania drogę i zamiast objechać przez ul. Mała Góra, pojechał na skróty przez
            Teligi. Pomijam, że nie spytał, czy ktoś przypadkiem nie zamierza wysiąść na
            Rżące, ale przecież tam zwykle dziki tłum czeka na autobus.
            Podobne rzeczy dość często zdarzały mi się, gdy czekałem wieczorem na ostatni
            kurs l. 183 ze starego Bieżanowa. Kierowcom najwyraźniej spieszyło się już do
            domu, bo często zdarzało się, że jechali na skróty (przez ul. Drożdżową zamiast
            przez Popiełuszki, jeżeli to komuś coś mówi) i omijali przystanek na którym
            czekałem. Ponieważ był to ostatni kurs tej linii, więc nie pozostawało nic
            innego, jak tylko zap**** na nogach. Dzwoniłem kilka razy w tej sprawie do MPK,
            i faktycznie problem zniknął, ale bynajmniej nie od razu.
            • _hektor Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 30.03.02, 19:03
              kuba203 napisał(a):
              >Dzwoniłem kilka razy w tej sprawie do MPK,
              > i faktycznie problem zniknął, ale bynajmniej nie od razu.

              pamiętam że kiedyś przez jakieś 3 dni, samochód z nadzoru ruchu mpk jeździł cały
              dzień za autobusem 183, może to po Twojej interwencji:)
                            • kuba203 Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 31.03.02, 10:10
                              Uważam, że na takich ludzi powinno się donieść i powinni zostać zwolnieni z
                              pracy. Gdybym ja był świadkiem takiej sytuacji, pewnie napisałbym w tej sprawie
                              do MPK.
                              Co do 183: Przedłużono go po to, żeby ludzie ze starego Bieżanowa mieli większe
                              możliwości przesiadki w kierunku centrum (na przystanku Prokocim-szpital). A
                              pod UJ jeździ tylko dlatego, że gdzieś musi zawrócić, a nigdzie indziej w
                              pobliżu nie ma takiej możliwości. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby,
                              gdyby zawracał na Kozłówku, np objeżdżając prze ul. Wolską i Na Kozłówce.
                              • _hektor Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 31.03.02, 18:25
                                nie sądze żeby aż tyle ludzi się przesiadało na autobusy pod hitem, żeby z tego
                                powodu wydłużyć trasę. przedtem to obsługi tej linii wystrarczył jeden autobus, a
                                teraz potrzebne są 2, a na dodatek tak jak już pisałem, ostatnią część trasy (od
                                hita do pętli prokocim uj) autobus jedzie praktycznie zawsze cały pusty. moim
                                zdaniem powinno się przywrócić poprzednią trasę, tak żeby wystarczał 1 autobus,
                                nawet kosztem kilkuminutowego zmniejszenia częstotliwości, i od pon-piąt na tej
                                linii powinien jeździć jelcz 120M. w godzinach szczytu, szczególnie jak uczniowie
                                jadą i wracają ze szkoły, w małych autobus jest straszliwy tłok. w weekendy tak
                                ja teraz, jeździły by krótkie autobusy melony.

                                • kuba203 Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 31.03.02, 19:13
                                  Nie całkiem jest tak, jak mówisz. Przed przedłużeniem trasy też jeździły w
                                  szczycie (porannym) dwa autobusy, a poza tym naprawdę sporo ludzi jedzie do
                                  przystanku >Teligi<, i pod Hit też. Natomiast obecnie w szczycie porannym
                                  jeżdżą 3 autobusy, w tym jedna Scania z Płaszowa (robi 2 kółka). Naprawdę, ta
                                  trasa jest lepsza, a ten jeden przystanek na pusto da się przeboleć, skoro MPK
                                  nie zwraca na to uwagi.
                                  Żeby tą trasę mógł obsłużyć jeden autobus częstotliwość musiałaby wynosić co
                                  najwyżej 35 minut, a teraz jest 25, a rano 15, więc to chyba jest różnica. A
                                  duże autobusy (np rzeczona Scania) nienajlepiej sobie radzą na wąskich ulicach
                                  w Starym Bieżanowie.
    • kuba203 Re: Wybryki prowadzących pojazdy MPK Kraków. 02.06.02, 15:16
      Taaaak, a dzisiaj około godz 11:30 (a więc pod koniec zmiany) kierowca autobusu
      303 nie zatrzymał się na przystanku pod Jubilatem (na którym zwykle czeka dość
      sporo ludzi). Gdy pasażerka zwróciła mu uwagę, że minął przystanek, kierowca
      zdziwił się śmiertelnie "to tam jest przystanek?" Tzn wiedział, że tam jest
      przystanek, tylko myślał, że ma się na nim nie zatrzymywać. I robił tak od
      samego rana. Tak sobie myślę, że powinno się mimo wszystko instruować kierowców
      przed wyjazdem na trasę, bo o konsekwencjach niezrobienia tego już się nieraz
      przekonałem na własnej skórze.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka