Gość: były
IP: *.187.239.53.ip.abpl.pl
08.10.12, 20:10
Znakomita większość tych ludzi nic "nie wynosi z domu",rodzice nie przekazują im elementarnej wiedzy na temat życia,zachowań,etc.W szkołach,na kolejnych szczeblach nauczania,dziczeją do reszty (wpływ bardziej zdemoralizowanych kolegów),poziom taki jak każdy widzi.Nikt nie czyta,chcąc się czegoś dowiedzieć sięgają do wikipedii.Studia bez egzaminów wstępnych,zatem nie ma żadnej selekcji.Kierunki obierają takie raczej bez przyszłości,dużo wolnego czasu,balangi i postępujące skretynienie.
Potem widzimy takie kwiatki,że w jakimś kwizie studentka europeistyki,nie potrafi wydukać gdzie leży Schengen,większość nie umie używać noża i widelca,zachować się w miejscu publicznym,nie rozumie dowcipów i jest absolutnie niekomunikatywna.(nie mylić z tzw. wygadaniem)
Młodsza kadra naukowa na uczelni też nie za bardzo ma im coś do przekazania i koło się zamyka.