abdullah_abdullah 14.10.12, 16:20 oj gazeto, gazeto, nie dalo sie wstawic zdjecia z jakimis staruszkami mocherowymi? i jakie tlumy?- powinno byc "tlumek". Po lini partii prosze. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ech łatwo krzyczeć, trudniej pomóc IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 17:14 Cudownie, a teraz niech wszyscy przeciwnicy aborcji, katolicy i księża kolektywnie adoptują/roztoczą opiekę nad tysiącami chorych, niepełnosprawnych porzuconych dzieci. Co z tego, że urodzą się, skoro trafią do "przechowalni odrzutów"? Moja siostra pracuje w takim miejscu i widzi, jak wiele takich dzieci latami czeka na dom, ale go nie dostają, bo nikt nie chce poświęcić życia, pracy i własnych zainteresowań na całodobową opiekę nad małym pechowcem. Taka jest brutalna prawda. Więc są samotne, porzucone, niechciane, brakuje im koniecznej opieki, dobrych warunków życia, wiele z nich umiera. Są skazane na taką wegetację, cierpienie. Ale to przecież nic, bo "bóg" je kocha. Jakie to okrutne i nieludzkie ze strony przeciwników aborcji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oman Re: łatwo krzyczeć, trudniej pomóc IP: *.multi-play.net.pl 14.10.12, 22:35 >Więc są samotne, porzucone, niechciane, brakuje im koniecznej opieki, do brych warunków życia, wiele z nich umiera. w przypadku aborcji finał jest taki sam: dziecko umiera. Więc o co Ci chodzi? Przecież cel jest osiągnięty. Jesteś za śmiercią to się ona staje. A że później to co ma do rzeczy? Nic, więc dziwię się że się dziwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
rafi13 Re: "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie 14.10.12, 17:22 Każdy powinien mieć możliwość wyboru. Katolicy, nikt wam nie broni żyć po swojemu. Przestańcie natomiast włazić w życie innym. Zbawianie świata zacznijcie od siebie i swoich pasterzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewa Drodzy katolicy! IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 17:41 Właśnie. Przecież nikt wam nie zabrania wierzyć w kalendarzyki małżeńskie ani pani Monice urodzić pięciorga dzieci. Nikt wam nie każe "zabijać" zarodków! Żyjcie sobie po swojemu i przestańcie mi mówić, jak ja mam żyć. Wasze klimaty mnie nie kręcą, ale mam gdzieś, co robicie w życiu prywatnym i w co wierzycie. Dlaczego wy nie możecie mieć gdzieś, co robię i jak żyję ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo katolo Re: Drodzy katolicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 19:04 mamy gdzies jak zyjecie. a przespacerowac sie po miescie w sloneczny dzien mozemy nie? ps. ale jak inni maszeruja, zeby poprzec swoje postulaty (homo-zwiazki, adopcje dzieci przez takowych, itp), to i my przemaszerowac mozemy, tak? czy nie? a zabojstwo to zabojstwo. dziecka, starego, mlodego, niepelnosprawnego... pamietaj o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewa Re: Drodzy katolicy! IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 20:03 Oczywiście że możecie. Ale domaganie się całkowitej delegalizacji aborcji (jak na jednym z transparentów z marszu czy w projekcie Solidarnej Polski) to już jest właśnie układanie innym życia według waszych zasad. Ja nie uważam, by zabójstwem było zniszczenie plemnika połączonego z komórką jajową. To nie jest dziecko, ale potencjalne dziecko. Idąc tym tropem wrzucenie chusteczki ze spermą do kibla to zabójstwo, bo to przecież też mogło dać życie. Wy sobie możecie uważać inaczej, proszę bardzo. Jest ok, dopóki przedstawiacie własne zdanie, jak o mnie chodzi możecie sobie nawet biegać ze zdjęciami martwych płodów. Ale kiedy chcecie narzucać (np. przez legislację) swoją moralność innym - to już jest niebezpieczne. Bo zakaz aborcji wam nie jest potrzebny (i tak byście się jej nie poddali), a ja mogę chcieć kiedyś z aborcji skorzystać. I wtedy zakaz (wynikający z katolickiej moralności) ogranicza moją wolność, mimo że katolickiej moralności nie wyznaję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A_C Re: Drodzy katolicy! IP: *.xdsl.centertel.pl 14.10.12, 21:50 a nie uważam, by zabójs > twem było zniszczenie plemnika połączonego z komórką jajową. To nie jest dzieck > o, ale potencjalne dziecko. Analogicznie: nie uważam, żeby odcięcie Ci głowy było zabójstwem. Nie jesteś człowiekiem, tylko potencjalnym człowiekiem. I nie właź mi z buciorami w moje życie i nie dyktuj mi, kogo mam uważać za człowieka. :D :D :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewa Re: Drodzy katolicy! IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 22:34 Doskonale pokazałeś, czego wy, zbawcy świata, od początku nie rozumiecie. Otóż gdybyś uciął mi głowę, to wyrządzasz MI bezpośrednio szkodę. Jeśli ja "zabiję" swój zarodek, to to nie ma żadnego wpływu na Twoje życie. Moja zasada jest taka: toleruję poglądy, zachowania i dziwactwa innych ludzi, dopóki BEZPOŚREDNIO nie ograniczają mnie i mojej wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zs Re: Drodzy katolicy! IP: *.ip.netia.com.pl 15.10.12, 10:38 > Ja nie uważam, by zabójstwem było zniszczenie plemnika połączonego z komórką jajową. > To nie jest dziecko, ale potencjalne dziecko. Potencjalne ??? Czyli co, może z tego wyjść jeszcze pies lub kot ?? > Idąc tym tropem wrzucenie chusteczki ze spermą do kibla to zabójstwo, bo to przecież też > mogło dać życie. Dajesz paranoiczny przykład na potwierdzenie swojej tezy. Można to przegiąć w drugą stronę - w takim razie Twoi rodzice mają ciągle prawo zabić Ciebie, bo przecież jesteś ICH dzieckiem. Cały problem polega na tym, że najważniejsze jest by zrozumieć, że życie ludzkie jest najważniejszą wartością i trzeba je chronić od samego początku do samego końca. Poza niewielką ilością naprawdę trudnych do moralnego rozstrzygnięcia przypadków, ludzie chcieliby przyzwolenia, po prostu furtki, na pobycie się nienarodzonego dziecka dla własnej WYGODY. Pozwolimy na to, to za jakiś czas będzie walka o pozwolenie na eutanazję, bo przecież trzeba skrócić cierpienia starych i chorych. Jak masz w sobie MIŁOŚĆ do innych, to nie ma dla Ciebie znaczenia czy są oni wczoraj poczęci, czy są schorowani i cierpiący. Dając im swoją MIŁOŚĆ znajdujesz sens swojego życia - i to niezależnie czy jesteś katolikiem, muzułmaninem czy ateistą - bycie Człowiekiem jest wartością uniwersalną i niezależną od religii. Swoją wartość zajdziesz tylko w oczach innych - małego dziecka, dla którego jesteś najlepszym tata/mamą i chorego staruszka, dla którego najważniejsze jest poczucie miłości i akceptacji. Patrząc tylko w lustro, będziesz na starość sam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Drodzy katolicy! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 14.10.12, 19:09 Dokładnie tak. Nie jestem katolikiem, nie mam zamiaru przestrzegać katolickich nakazów. Pomagam ludziom, prace wykonuję sumiennie, mam w sobie sporo empatii, ale w kwestiach aborcji czy eutanazji jestem jak najbardziej za wyborem. Jako mężczyzna nie zmuszałbym partnerki do aborcji, ani namawiał do zatrzymania dziecka - to jej decyzja. Co do eutanazji, to powinna to być decyzja osoby chorej, umierającej. Bez przymusu rodziny, i tylko gdy osoba jest jeszcze świadoma swoich decyzji. Sam jak przyjdzie taka chwila to wybiorę eutanazję, za dużo widziałem cierpienia trwającego nawet po kilka, a nawet naście miesięcy. Jeżeli się rozchoruję bez szans powrotu do zdrowia, jeśli będę miał cierpieć to sam sobie podam sporą dawkę odpowiednich leków. Eutanazja i aborcja to nie przymus, to wybór. Wiem, płód nie wybiera, ale nie odczuwa utraty życia. Nie cierpi. Argument typu co by było gdyby ciebie usunięto do mnie nie przemawia, no bo co by było. NIC. Po prostu bym się nie urodził, tak jak płody które są tracone w wyniku poronień. Przecież nie żałowałbym utraty czegoś czego nie poznałem. To tak jakby ubolewać nad utratą miłości, dziewczyny której nigdy nie spotkałem. Katolicy, trzymajcie się swoich zasad ale nie wymuszajcie ich na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A_C Re: Drodzy katolicy! IP: *.xdsl.centertel.pl 14.10.12, 21:52 " w kwestiach aborcji czy eutanazji jestem jak najbardziej za wyborem." Eutanazja, rozumiem, danie wyboru bezpośrednio zainteresowanemu. Ale aborcja? Bezpośrednio zainteresowanym jest ten nienarodzony. W jaki sposób dajesz mu prawo wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alle Re: Drodzy katolicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 22:05 To proste: ich misja wymaga trzymania przewagi nad innymi. Bez tego mogliby zwątpić w to, czym i jak żyją. Misja jest starannie wpajana, od poczęcia aż do śmierci, przez tych, którzy z tego żyją. Nienajgorzej zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuzyn Re: "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie IP: *.play-internet.pl 14.10.12, 23:03 a czy mordowane dziecko ma taki wybór pajacu ? czy ktoś pyta się o to dziecko które zabija ? ten płód ?! Który jest w możności bycia człowiekiem ! Odpowiedz Link Zgłoś
ekomorda Re: "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie 14.10.12, 17:58 a jak po linii ortografii j.polskiego powinno się pisać:moherowymi i linii? No jak panie nauczycielu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bohdan Hrubieszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 18:23 Uważam, że w sytuacji, kiedy zanikła różnica w wymowie między H (dźwięczne) a CH (bezdźwięczne) - należy zlikwidować H. Albo uczyć różnicy w wymowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luiza Re: Hrubieszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 18:32 Tak mają bracia - Słowianie - Chorwaci. Tylko samo "h" - nawet w nazwie kraju (Horvatia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Hrubieszów IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 14.10.12, 19:21 Jeżeli już to Hrvatska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Re: Hrubieszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 19:05 i co wtedy, chłopcze, z twoim imieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Hrubieszów IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 20:34 Ja jakoś słyszę różnicę pomiędzy Hrubieszów a chrabąszcz... tak że chyba nie do końca zanikła.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek A co robią zakonnice na marszu rodzin???? IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.12, 19:49 [b]A co robią zakonnice i księża na marszu rodzin? Przecież ich styl życia, to pogwałcenie wszelkich normalnych relacji rodzinnych. Kler w obronie rodzin - to tak jakby pożar benzyną gasić. Po pięciu latach skoszarowania w seminarium, w męskim jakby nie patrzeć homoseksualnym gronie (przynajmniej w sensie emocjonalnym), ci ludzie albo są wyzuci z wszelkich ludzkich emocji, albo nauczeni prowadzić podwójne życie z cichym, niezobowiązującym sexem bez żadnej odpowiedzialności za drugą osobę. O znanym wszystkim patologiach nawet nie wspomnę. To już wolałbym - gdybym musiał- oddać dziecko dwóm lesbijkom lub gejom na wychowanie, niż księżom lub zakonnicom – ci pierwsi tworzą przynajmniej jakieś relacje między ludzkie. Ci drudzy nie mają pojęcia czym jest jakakolwiek rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: A co robią zakonnice na marszu rodzin???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 20:53 O to właśnie chciałam zapytać: siostrzyczki zakonne oraz braciszkowie mają jakąkolwiek wiedzę o życiu rodzinnym, ze tak ochoczo maszerują? A jeśli już tak bronimy świętego życia, to gdzie antykoncepcja? U aptekarzy, którym sumienie zabrania sprzedawać, czy u lekarzy, którzy wzbraniają się zapisywać? Oj, lubi się narzucać innym model życia słuszny i pobożny, to nic innego, jak władza, prawda, świętoszkowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A_C Re: A co robią zakonnice na marszu rodzin???? IP: *.xdsl.centertel.pl 14.10.12, 21:54 A to jest jakiś przepis prawny, pozbawiający członków zakonów praw publicznych? Bo skoro nie ma, to mają pełne prawo brać udział w takiej legalnej manifestacji, jaka im się spodoba. I nikomu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CM Re: A co robią zakonnice na marszu rodzin???? IP: *.telnet.krakow.pl 14.10.12, 22:01 No tak, przecież księża i zakonnice wychowują się w izolatkach i laboratoriach, a nie w rodzinach, więc nie mają pojęcia o życiu rodzinnym. Natomiast pojęcie mają ci, którzy tworzą niby rodzinę, ale ślub odrzucają, bo chcą sobie zostawić furtkę do ewentualnego wymiksowania się z "rodziny". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: A co robią zakonnice na marszu rodzin???? IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.12, 22:37 To chyba żadna zasługa wychować się w rodzinie, bo przecież chyba każdy rodzi się w jakieś formie rodziny. Pedofile, mordercy i złodzieje przecież nie wyrastają na drzewach. Sztuką jest natomiast stworzyć relację opartą o wzajemny szacunek, odpowiedzialność, wierność, miłość , bliskość i sexualnośc zgodną z własną naturą. I nie ma znaczenia czy będzie to sakramentalny związek małżeński kobiety i mężczyzny, konkubinat, czy związek partnerski lub homoseksualny. Prawdziwe życie jest znacznie trudniejsze niż ucieczka przed światem i własną – często odmienną i ukrywaną – naturą, do seminarium i później pouczanie innych jak mają żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie 14.10.12, 21:08 Mam nadzieję, że dożyję czasów, gdzie Trybunał Stanu rozliczy demokratycznie wybranych władców Polski winnych depopulacji tego kraju. Za to jak w Polsce wygląda służba zdrowia, jak wygląda system pomocy dla dzieci i rodziców. I nie chcę słuchać bajek, że nie było w Polsce pieniędzy, były ale dla kolesi, wielkich kontraktów publicznych i wielkich przekrętów. Aborcja, kiedy była legalna w Polsce mieliśmy dodatni przyrost naturalny i pełną zastępowalność pokoleń. Zdelegalizowanie aborcji było prezentem dla Kościoła, teraz to tylko przedmiot gry politycznej, dla zjawiska depopulacji Polski rzecz marginalna. Polki nie chcą rodzić dzieci, a młodzi Polacy wolą mieszkać w Wielkiej Brytanii. Na tych co stworzyli taką Polskę powinien być Trybunał Stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
big_gadu Maja ich wieszać że tak chodzą ! 14.10.12, 21:14 Masz racje, ludzie na marszu zachowują sie tak jak by ich mieli jutro wieszać, więc dzisiaj sobie jeszcze pochodzą ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CM Re: "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie IP: *.telnet.krakow.pl 14.10.12, 22:04 No tak, bo to legalna aborcja napędzała przyrost naturalny... bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie r... IP: *.ghnet.pl 14.10.12, 21:29 pomijajac wszystko to na tym wspomnianym w artykule transparencie bylo napisane ABORTERZY, a nie aborcjonisci hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tusepuku Re: "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 21:56 Baran tym się odznacza, ze beknie zawsze nie na temat; czyli fałszywie; bo dla niego jest tylko jeden temat do ogarnięcia: Tusk. Odpowiedz Link Zgłoś
ande77 Szacun 14.10.12, 22:35 Szkoda, że nie było mnie rano w niedzielę w Krakowie- chętnie też bym wziął udział. Szacun dla obecnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eloooooooooooooooo dokładnie - Szacun dla obecnych :) IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 00:27 życie zawsze wygra ze śmiercią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werny sądząc PO komentarzach IP: *.multi-play.net.pl 14.10.12, 22:41 popieranie życia, rodziny, wielodzietności mocno kuje w oczy. Zwolennikami aborcji są głównie Ci którzy nie doświadczyli jej na sobie i chcą ją zafundować innym. Może niech zaczną od siebie? W przeciwieństwie do jej przeciwników którzy doświadczywszy życia chcą je pokazać innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek "Wybieramy życie!". Tłumy na marszu w obronie r... IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 23:17 Może chloptasie z nop-u jak już tak chcą bronić dzieci to zaczną je chronić przed pedofilami...np. w sutannach ? Zawsze mnie zastanawiało że kato-oszołomom przeszkadzają homoseksualiści o ile nie są księżmi , czyżby zazdrość ? Poza tym oni ciągle by kogoś j....li , a to Policję , Żydów, mniejszości seksualne itd...... Czy to nie jest zboczenie ? Odpowiedz Link Zgłoś