zabrac Polakom rowery!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 22:55
W niedzielę o maly włos nie wjechał na mnie jeden z dwóch pędzących obok siebie wąską
ścieżką wzdłuż Rudawy, wystrojonych w lśniące kaski rowerzystów. Do licznych przejawów
brutalności i nieokrzesania demonstrowanych światu przez Polaków doszło jeszcze rodzime
chamstwo rowerowe. Rowerowe chamy zjeżdżają bezkarnie z podwawelskich stoków
popisując się przed niedzielną publicznością, uprawiają slalom na Floriańskej, w Rynku i na
Plantach traktując przechodniów jak tyczki, łypiąc jeno okiem czy przechodnie oniemieli z
zachwytu. Mam tego dość!!!. Uważam, że dopóki nie odtworzy się w Polsce warstwa
inteligencka zniszczona przez Niemców i Sowietów a także przez alkoholizm, należy zabronić
używania wszelkich bardziej skomplikowanych urządzeń: od roweru w górę (oczywiście z
autami włącznie). We władaniu odmóżdżonych prymitywów nawet rower staje się
przedmiotem niebezpiecznym dla otoczenia.
Jeśli mój postulat nie uzyska należytego poparcia spolecznego (w tym względzie nie robię
sobie wielkich złudzeń) proponuję aby straż miejska i policja konfiskowały rowery
wspomnianym "popisywaczom" zaś ich samych umieszczała na jakiś czas w pręgierzach,
które trzeba w tym celu przywrócić krakowskiemu rynkowi.
Swoją drogą głupota i chamstwo do tego stopnia zdominowało znaczną część Polaków, że
umieszczenie w pregierzu traktować będą być może jako zaszczytne wyróżnienie, tak jak
napawa ich dumą udział w programie "Big Brother"...
    • antolek68 Idz sie powieś, albo upij... 05.07.04, 23:23
      Mozesz mi wytlumaczyc dlaczego na podstawie zachowania kilku idiotow, chcesz oceniac cala spolecznosc osob poslugujacych sie rowerem na codzien??
      Zgadza sie, ze debili na swiecie nie brakuje (szczegolnie wsrod kierowcow), ale czy to znaczy, ze trzeba ganic wszystkich???
      Na codzien dojezdzam sobie do pracy rowerkiem i uwazam, ze ludzie (a juz szczegolnie kierowcy) powinni byc wdzieczni, ze niektorym z nas zamiast wsiasc do wygodnego i bezpiecznego samochodu - chce sie pedalowac do centrum (zmieniejszac tym samym korki i zanieczyszcznie srodowiska).
      Gdybys byl kiedys w takiej Szwecji, na przyklad w Uppsali, bylbys w szoku ile osob jezdzi na rowerach (przed dworcem codziennie stoi doslownie kilka tysiecy rowerow - nie wazne zima czy lato) i w jaki sposob sa traktowani. Wydaje mi sie, ze odnoszenie sie do slabszych (w tym przypadku slabszych uczestnikow ruchu) ma jakis zwiazek z rozwojem cywilizacyjnym i kultura. Takie oszolomiaste wypowiedzi potwierdzaja tylko fakt, ze jeszcze daleko nam do odbudowy intelektualnego potencjalu wyniszczonego przez pol wieku komunizmu (jak to byles laskaw ujac, a z czym akura sie zgadzam).

      ave!
      • Gość: xxxx Re: Idz sie powieś, albo upij... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 07:26
        Drogi przyjacielu, swoim postem potwierdzasz, niestety smutny fakt ujawniony przez
        specjalistów badających stopien inteligencji naszego społeczeństwa, że Polacy nie są w stanie
        zrozumieć treści prostych tekstów, instrukcji itp.
        • rodzina4 coś w tym jest 06.07.04, 10:40
          Wystarczy przejechać się samochodem, aby zobaczyć jak zachowują się piesi.
          Wystarczy przejść przejściem usytuowanem przy skrzyżowaniu, aby zobaczyć jak
          kierowcy skręcający np. w prawo ustępują pierwszeństwa - mającym w tym czasie
          zielone światło - pieszym.
          Codziennie jeżdżę rowerem oznakowaną ścieżką rowerową usytuowaną wzdłuż Wisły i
          codziennie spotykam sytuację, w której piesi łażą po tej właśnie trasie, jakby
          nie mogli iść obok. Robią to przeważnie dorośli, często z dziećmi. Obserwuję
          też rowerzystów, jeżdżących obok siebie, nie respektujących faktu, że w Polsce
          obowiązuje ruch prawostronny, a ścieżka jest przecież dwukierunkowa. Mijają
          mnie "cyborgi" prujących bez opamiętania, na pełnej szybkości, wykonujący
          slalom pomiędzy idącymi ludźmi.
          Co jest z nami? Może niektórym zamiast odbierać samochody, rowery, rolki czy
          buty trzeba w pierwszej kolejności dolać OBOWIĄŻKOWO oleum do głowy. I to za
          darmo, tak w ramach promocji. Wtedy naród na pewno sam się na to rzuci...
          r4
          r4
    • klymenystra Re: zabrac Polakom rowery!!! 06.07.04, 11:05
      smiem twierdzic, ze nad rudawa jest oznakowany szlak rowerowy... bodajze
      zielony... biedny czlowieku, a jezdzisz moze autem? moze skonfiskujemu
      auteczko? tym bardziej, ze zatruwa nam otoczenie i smierrrrdzi? a ilez
      wypadkow...
      • Gość: wojo Re: zabrac Polakom rowery!!! IP: *.76.classcom.pl 06.07.04, 12:33
        Niestety muszę się zgodzić, sam jeżdżę rowerem i włosy się jeżą kiedy widzi sie
        co rowerowe towarzycho potrafi wyrabiać! Wzorcową ilustracją może być widok
        rowerzystów jadących pod prąd ul. Kopernika, ścieżką która jest wyraźnie
        oznaczona jako jednokierunkowa. Po zmroku średnio jeden na dziesięć rowerów ma
        oświetlenie, a większość nie ma nawet odblasków.
        • klymenystra Re: zabrac Polakom rowery!!! 06.07.04, 18:07
          alez taaaaaaaaak. ale pan zalozyciel tematu generalizuje, to mi nie wolno?
          • ktos281 Re: zabrac Polakom rowery!!! 07.07.04, 08:04
            to niestety prawda! sam dużo jeżdzę nad Wisłą - ludzie wchodzący pod koła,
            dzieciaki na malutkich rowerkach i ci okropni rolkarze! horror!!!!! no i
            niestety to prawda o tych szaleńcach - zanim rowerzysta wsiądzie no rower
            powinien przejść testy psychologiczne - podobnie powinno być w przypadku
            kierowców - i jaki byłby tego wynik? :)
            • klymenystra Re: zabrac Polakom rowery!!! 07.07.04, 15:46
              o polowe mniej wypadkow (rowniez rowerowych :)) i mniejsze zanieczyszczenie :)
              dzis nad wisla prawie przejechalam jakies dwie panie...grrrrrrrrrrr
    • Gość: jas Re: zabrac Polakom rowery!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 15:39
      Trzeba nosic ze soba kij, laske czy parasol mozna w razie czego wlozyc takiemu
      szalonemu rowerzyscie w szprychy,moze potem zmadrzeje.
      • Gość: madry Re: zabrac Polakom rowery!!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 16:37
        ty to dopiero jestes głupi!
      • Gość: Ruczaj to moze ja jak bede widzial jakiegos czlowieka.. IP: 195.116.22.* 07.07.04, 16:54
        na sciezce rowerowej - bede przyspieszal, a no koniec zamkne oczy.
        W glowke sie stuknij.
        O ile rowerzysci (poza debilnymi wyjatkami) jezdzac po chodniku staraja sie zwyczajnie przezyc kolejny dzien (dojazdu do pracy, czy czegokolwiek) - i z reguly nie stanowia zadnego zagrozenia. O tyle ludzie chodzacy bezmyslnie po sciazkach rowerowych (kiedy maja obok 2/3 chodnika tylko dla nich) to ZWYCZAJNA GLUPOTA i ZLOSLIWOSC. Pomijam juz geniuszy, ktorzy przechodzac przez droge z jakis wlasnych powodow nie potrafia uznac, iz rower tez jest pojazdem. Sam kilka razy musialem bardzo mocno dzialac, zeby takich ominac.
        • stary71 Trzeba się zdecydować 07.07.04, 18:09
          czy się jest pieszym, czy kieruje się pojazdem. To bardzo ważne, bo odnoszę
          wrażenie, że niektórzy rowerzyści chcą korzystać z przywilejów obu grup, o
          obowiązkach zapominając. Nagminnym obyczajem jest jazda jezdnią tuż przy
          krawężniku i nagły skręt w lewo, aby przejechać przejściem dla pieszych na
          przeciwległą stronę. Omijanie stojących na światłach czy też przy przystanku
          tramwajowym samochodów od prawej strony jest na porządku dziennym. W ten
          właśnie sposób pewien rowerzysta urwał mi lusterko, a ponieważ uszkodził sobie
          łokieć, pomogłem mu uzyskać pomoc lekarza i już nic nie mówiłem o własnych
          stratach. Mało który rowerzysta jadący chodnikiem zdaje sobie sprawę z tego, że
          piesi nie mają oczu z tyłu i mogą wykonać krok w prawo czy w lewo. O braku
          oświetlenia ktoś już pisał. Kiedy kupiłem komplet oświetlenia synowi,
          zrezygnował z niego, bo koledzy pukali sie w czoło.
          Jeżdzę samochodem, bo nie mam innego wyjścia. Nie mam nic przeciwko
          rowerzystom; sam dawniej uwielbiałem jazdę na rowerze. Ścieżek rowerowych jest
          za mało i na pewno ich ilość szybko nie wzrośnie. Proszę tylko - szanujmy się
          wzajemnie i ułatwiajmy sobie jazdę w trudnych, miejskich warunkach. Ostatecznie
          to rowerzysta jest tym bardziej poszkodowanym w razie kolizji. Jak dotąd jednak
          to raczej ja musiałem dbać o bezpieczeństwo osób, które zachowują się czasem
          jakby straciły instynkt samozachowawczy!
          Pozdrawiam wszystkich cyklistów :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja