Gość: czytelnik IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 19:10 Obiad dla własnych dzieci przywiozłam ze szkolnego bufetu. Zazdroszczę . Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: beti żle? zrezygnuj! IP: 91.228.34.* 26.10.12, 19:17 soboty wolne, niedziele wolne, wszelkie świeta i długie weekendy, ferie, wakacje etc. Do tego pożyczki bez procentów. Wszelakie przywileje i prezenciki z byle okazji. CZego wy jeszcze chcecie??? Nikt Wam zawodów nie wybierał, a jeszcze narzekacie. Idzcie do fabryki, zobaczycie ile trzeba zapierniczać na 1200zł . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: żle? zrezygnuj! IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 13:56 Gość portalu: beti napisał(a): > soboty wolne, niedziele wolne, > CZego wy jeszcze chcecie??? Wysoki poziom dyskusji ustawiłaś :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Wiesz co IP: *.abaks.pl 28.10.12, 12:57 Ja myślę, że to jest naprawdę bardzo dobry pomysł. Naprawdę nadszedł czas na strajk generalny nauczycieli, czyli w Twoim języku owo "źle - zrezygnuj". Odpowiedz Link Zgłoś
nika_j Re: żle? zrezygnuj! 06.11.12, 12:38 > soboty wolne, niedziele wolne, wszelkie świeta i długie weekendy, ferie, wakacj > e etc. Do tego pożyczki bez procentów. Wszelakie przywileje i prezenciki z byle > okazji. CZego wy jeszcze chcecie??? Nikt Wam zawodów nie wybierał, a jeszcze n > arzekacie. Idzcie do fabryki, zobaczycie ile trzeba zapierniczać na 1200zł . To po co zapierniczasz w fabryce za 1200? Idź do szkoły pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 19:55 Pragnę zauważyć że nie ma przymusu pracy w szkole. Zmień pracę zamiast płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
labradorczyk Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 26.10.12, 20:09 Gość portalu: andzia napisał(a): > Pragnę zauważyć że nie ma przymusu pracy w szkole. Zmień pracę zamiast płakać. Dowcip polega na tym, że to już się dzieje - od lat. W pierwszej kolejności odchodzą oczywiście ci najlepsi, bo tym najlatwiej znaleźć pracę. Pozostali zostają - i ci uczą nasze dzieci. Ale do niektórych miłośników mocnych słów o zap... w fabryce ciągle to nie dociera. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 28.10.12, 15:59 Jakoś nie zauważyłam masowego odpływu nauczycieli ze szkół, wprost przeciwnie - chętnych do pracy w tych katorżniczych warunkach raczej przybywa. Natomiast owszem, szkoły zwalniają - ale jakoś tak się dziwnie dzieje, że najszybciej wylatują najlepsi nauczyciele. Żeby nie drażnić słabeuszy? Bo sobie poradzą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapałka 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 20:06 Takie macie opinie wredni ignoranci? W takim razie nie pozostaje nic innego jak życzyć wam, byście cudze dzieci uczyli. Może wtedy docenicie powagę sytuacji. To jakimi jesteśmy ludźmi zależy właśnie od takich osób jak autorka listu. Wniosek z tego taki, że wasi nauczyciele również nie mieli sił i czasu dla was. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna3b Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 08:07 A ja myślałam, że jacy jesteśmy to zawdzięczamy rodzicom, współczuje twoim że wychowali takiego głupka! zakładając że z nauczycielem od polskiego widzisz się 5 godzin w tygodniu a z rodzicem cały weekend i wieczory w tygodniu to się zastanów kto ma wpływ na nasze wychowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
szanowna_altorka Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 26.10.12, 20:37 OK, inni też wstają rano do pracy i też chodzą na studia podyplomowe oprócz NAPRAWDĘ 40-godzinnego tygodnia pracy i nawet im nie przyjdzie do głowy, żeby to do czasu pracy wliczać. To ja w zeszłym roku pracowałam 60h tygodniowo i co? Odpowiedz Link Zgłoś
labradorczyk Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 26.10.12, 20:48 I to, że ja bym nie chciał, by się moim dzieckiem zajmował ktoś pracujący 60 godz. tygodniowo. To jest sprzeczne z elementarnymi zasadami higieny pracy. Ile jest warta taka praca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henio Autorka pracuje 170% normy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 20:39 Czegoś nie rozumiem. Pensum nauczyciela wynosi koło 20 godzin lekcyjnych tygodniowo. Autorka pisze o siedmiu godzinach w klasie. Czy to jej przeciętny dzień? Jeśli tak to wyrabia prawie dwa etaty bo przeciętny nauczyciel ma tylko cztery godziny lekcyjne dziennie czyli trzy godziny zegarowe. Czy ja dobrze to liczę? Cała pozostała historia to życie normalnego rodzica. Nie tylko nauczyciele maja dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Autorka pracuje 170% normy? 28.10.12, 15:56 Autorka bardzo sprytnie wybrała sobie (zapewne czystym przypadkiem) najbardziej obciążony dzień i usiłuje wmówić co bardziej naiwnym czytelnikom, że jest to dzień przeciętny (gdyby tak było - jak słusznie zauważyłeś - oznaczałoby to, że pracuje na prawie dwa etaty i odpowiednio też jest za to wynagradzana). Tyle tylko, że nawet naiwni czytelnicy, o ile potrafią liczyć, w tego typu bajki nie uwierzą; oczywiście oprócz nauczycieli, którzy zawsze ochoczo przytakną koleżance po fachu. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 To bardzo dogodne 26.10.12, 21:12 mieć kilka lekcji w szkole i zrobić w szkole to, co musi być zrobione w szkole a resztę pracy zorganizować sobie w domu w zależności od potrzeb . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna3b Re: To bardzo dogodne IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 08:03 szanowny angruszu1 - od razu widać że nie masz nauczyciela w rodzinie... Moja Mama jest nauczycielką - począwszy od faktu iż "kilka godzin w szkole" to nie to samo co nawet 8 godzin w biurze bo tu nie możesz się odwrócić na 30 sekund bo już jeden uczeń będzie tłukł drugiego albo rozwali sobie głowę o kaloryfer a potem będzie że nauczyciel jest winien, to pomyśl, że na lekcjach cały czas musisz być skupiony i skoncentrowany - nie ma kawki, pogaduszek ze współpracownikiem, nieraz nie ma kiedy iść do toalety... Mama uczy matematyki, jest więc zatem rozliczana z tego co nauczy bo są przecież egzaminy, każda klasa pisze kartkówkę dwa razy na tydzień, co 2 tygodnie jest klasówka, zadania domowe które trzeba sprawdzić. Ale liczmy średnio - 6 klas, 30 uczniów w każdej - to daje man 180 kartkówek do sprawdzenia - SAMYCH KARTKÓWEK! i Mama tak jak autorka listu często kończy sprawdzanie ich ok 22 a potem pada nieprzytomna na łóżko... Mój Mąż pracuje w biurze, owszem wraca później ale jak już wróci to nie ma nic do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asskari Re: To bardzo dogodne IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 16:36 Średnio dogodne. Moja rodzina ma dość okupowania przeze mnie komputera gdy przygotowuję kartkówki i szukam materiałów do lekcji, dość ciągłego wyczerpywania kartridża w drukarce, dość półek uginających się pod ciężarem książek i podręczników kupionych za własne pieniądze, dość porozkładanych w pokoju stosików kartek i zeszytów. No i dość telefonów o 21 ( zdarzają się i późniejsze) od rodziców, którzy postanowili zgłosić chorobę dziecka, a przy okazji uciąć sobie pogawędkę o jego postępach w nauce, mimo ze nie pofatygowali się ani na wywiadówkę ani na dzień otwarty. Tak, poproszę 8 godzinny dzień pracy! Bardzo poproszę! Od razu wyniosę z domu te szkolne sterty, skończę wydrukować własny papier i kartridże, a po 16 będę wyłączać komórkę znaną rodzicom. I jeszcze poproszę o kartę obecności podbijaną przy wejściu i wyjściu ze szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r_xxx Re: To bardzo dogodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 20:18 Jestem za. Nie od ósmej do szesnastej, a przynajmniej godzinę - półtorej więcej. Nie tylko w firmie, a i w domu. Z komórką czynną 16 godzin na dobę. Nie 10 miesięcy w roku... Z dwutygodniowym urlopem - w listopadzie. Jak sobie wyobrażasz co innego, to się mylisz. Większość, mająca pracę, w której odpowiada się za ludzi i mienie, tak właśnie pracuje. Nawet część urzędasów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noone Re: To bardzo dogodne IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.12, 21:09 To spróbuj tak zrobić. Będziesz siedzieć nad papierami do 24, to będzie 'dogodne' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HUO 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: 31.187.12.* 26.10.12, 21:41 Powiem tak ,księgowa w firmie zapiernicza na okrągło przez 8 godzin a później zabiera laptopa i dokumentację do domu i dalej zapiernicz. To rutynowa praca przeciętnego pracownika tej branży .Osoby chcące zrobić karierę nie mają chwili czasu bo aby się wykazać muszą opracować i wprowadzić własne pomysły na przygotowanie mają czas tylko w domu . Później ,aby zarabiać 20 tys miesięcznie lub więcej trzeba podnosić swoje kwalifikacje czyli trudne studia kierunkowe szkolenia egzaminy pozwalające zdobyć państwowe uprawnienia w tej dziedzinie .Później aplikacja zawodowa i znów egzaminy i zdobywanie uprawnień .Koło 50 tki powoli zaczyna się odcinać kupony i dalej się szkolić .Żadnych przywilejów ustawowych nie ma . Powiem tak , wierzę w to co mówi nauczycielka lecz tych co intensywnie pracują jest bardzo dużo . Kiedyś ,zaraz po studiach dostałam pracę jako zwykła księgowa i usłyszałam od kierowniczki ,że jak ktoś nie potrafi dać sobie rady w ciągu 8 godzinnego dnia pracy powinna iść do sprzątania . Nie muszę dodawać ,że oprócz dużego doświadczenia w pracy kierowniczka nie miała nawet średniego wykształcenia i była pracownikiem całkowicie nierozwojowym jak wół w kieracie który bezmyślnie chodzi w koło bo myśli ,że na tym praca polega. Jest oczywistym,że wyjście ponad przeciętność wymaga poświęceń i wyrzeczeń wobec tego nie utyskujmy nad tym ,że jesteśmy tak obciążeni praca bo jest to kwestia naszego wyboru .Podobnie jak wybór zawodu co do zasady powinien zależeć od nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś
labradorczyk Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 26.10.12, 22:03 Czy Pani naprawdę nie dostrzega różnicy między zarobkiem księgowego (Pani pisze o 20 tys.) i nauczyciela (mniej więcej 10 razy mniej)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.spcg.eu 06.11.12, 11:13 20 tys to ma może główny księgowy, a szary pracownik księgowości nieraz zarobi połowę tego co nauczyciel przy 2 razy większym nakładzie pracy...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 21:43 Moja koleżanka po zwolnieniu jej ze szkoły znalazła pracę w korporacji. Twierdzi, że dopiero teraz ma naprawdę wolny czas po powrocie z pracy. Może go poświęcić rodzinie i w końcu ma spokojne życie. Poza tym wreszcie zarabia przyzwoite pieniądze. Ludzie, którzy krytykują nauczycieli chyba w ogóle nie zdają sobie sprawy jak wielkiej koncentracji i wysiłku wymaga przeprowadzenie 45 minutowej lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kj Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 22:19 > Powiem tak , wierzę w to co mówi nauczycielka lecz tych co intensywnie pracują > jest bardzo dużo . Ależ oczywiście! Ta cała licytacja jest bez sensu :) Każdy zawód ma swoją specyfikę i już. Odpowiedz Link Zgłoś
buraque Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 26.10.12, 22:15 zaraz zaraz, jeśli codziennie owa pani ma 7 godzin lekcyjnych, to tygodniowo wyrabia ich 40, czyli ponad dwukrotnie więcej niż jeden etat jakim cudem? poza tym nikt pani nie zmusza do katorżniczej pracy, mój szef zwykł mawiać, że jeśli mnie się coś w pracy nie podoba zawsze mogę udać się na najbliższe targowisko by sprzedawać pączki i choć od czasu do czasu rozważam danie mu w mordę to nie zastanawiałem się nad porzuceniem pracy, bo ją lubię jeśli panią taka praca unieszczęśliwia wystarczy ją zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna3b Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 08:10 Takim cudem, że nikt nie zatrudni w szkole nauczyciela na 20 godzin... Będzie miał ich 30 (wcale nie rewelacyjne płatne) a do tego dyżury, konferencje, zebrania z rodzicami, konsultacje, godziny dodatkowe (bezpłatne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.12, 15:32 Te dodatkowe, tzn. ponadwymiarowe są dosyć dobrze płatne, przynajmniej w szkole w której ja pracuję. Jak się ma ich 20 to uzbiera się niezła pensja. Dodatkowych bezpłatnych, wynikających z Karty Nauczyciela, jest zaledwie 2 a i tak ciągle słyszę jojczenie nauczycieli jak to muszą pańszczyznę odrabiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.12, 15:36 Dodam jeszcze, że jak trzeba przyznać komuś zastępstwo za nieobecnego nauczyciela to są wręcz wojny pomiędzy nauczycielami kto się na to załapie. Jakby byli tacy zmęczeni jak tu mowa to z pewnością nie byłoby tylu chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 27.10.12, 19:57 Beata napisała : "Te dodatkowe, tzn. ponadwymiarowe są dosyć dobrze płatne, przynajmniej w szkole w której ja pracuję. Jak się ma ich 20 to uzbiera się niezła pensja. Dodatkowych bezpłatnych, wynikających z Karty Nauczyciela, jest zaledwie 2 a i tak ciągle słyszę jojczenie nauczycieli jak to muszą pańszczyznę odrabiać" Czy ty pracujesz w szkole ? gdzie ty w szkole masz nadgodziny w dzisiejszych czasach , kiedy nauczyciele nie mają nawet pełnego etatu i muszą brać to, co jest . Hmm, głupoty piszesz . Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 28.10.12, 16:03 Dopiero co czytaliśmy, jak to biedna autorka listu ma po 7 godzin lekcyjnych dziennie. Zdecydujcie się - albo nie ma godzin, albo zmuszają was do wyrabiania 170% normy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.ghnet.pl 10.01.13, 11:13 No zmuszają do pracy 24/7 za darmo :) A dzieci takie niewdzięczne :)) Moja bliska ciotka jest nauczycielką w Krakowie. Pracuje w dwóch szkołach. Wychodzi z domu o 7, wraca o 17-18 (ma daleki dojazd). Prowadzi lekcje, dyżury, itp, plus dwa kółka zainteresowań dla uczniów. Nie ma z tego kokosów, ale są np. 2 miesiące wakacji w lecie. Co do sprawdzania kartkówek po nocach, to jak nauczyciel ma wprawę, to robi to szybko. Poza tym jak np. przedstawiciel handlowy jest cały dzień 'w terenie', a wieczorem odpisuje na maile, to czym to się różni od wieczornego sprawdzania kartkówek? Chyba tylko tym, że jak handlowiec nie odpisze w 1-2 dni, to ma po premii, a nauczyciel zabiera się do sprawdzenia kartkówek przez 2 tygodnie bez żadnych negatywnych konsekwencji... Reasumując, kochani nauczyciele, w większości zawodów teraz roboty jest dużo. Praca od świtu do nocy nie jest niczym dziwnym, podobnie jak 'zadania domowe' rozwiązywane po nocach. Jak się nie chce pracować, to może warto zmienić robotę na taką, żeby się zachciało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były belfer Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.oke.krakow.pl 20.11.12, 07:51 Coś kiepsko z tabliczką mnożenia. A 7 godzin dziennie może mieć -przecież są okienka za które nikt nie płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noone Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 22:20 w domu na prywatnej drukarce prywatnym tuszem/tonerem drukuje na prywatnym papierze materiały dla dzieci - bo w szkole nie ma na czym. Nie ma pieniędzy na toner/tusz i papier do drukarki, za xero płacą rodzice. Mam w rodzinie nauczyciela języka obcego i widzę ile papieru na to idzie. Widzę też ile godzin ślęczy nad pracami uczniów, ile godzin siedzi i przygotowuje zajęcia. Prosta arytmetyka - 4 klasy po 30 uczniów = 120 prac do poprawy. Na każdą pracę po 10 min = 1200 min, czyli 20h !!!!!! TYLKO na poprawianie prac! Plus 20h pensum i macie te swoje 40h tygodniowo! Naprawdę są tacy nauczyciele co robią kartkówki co tydzień! Zwłaszcza języków! Również widzę jak chodzi na rady pedagogiczne/klasyfikacyjne które zaczynają się około 17 a kończą około 20. I widzę jak chodzi na OBOWIĄZKOWE szkolenia np OKE które również odbywają się w takich godzinach albo w soboty lub niedziele. A do tych, którzy plują jadem w kierunku nauczycieli mam tylko jedno pytanie: Jak tak jęczysz że nauczycielom jest za dobrze to CZEMU SAM NIE ZOSTAŁEŚ NAUCZYCIELEM ????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Autorka zapomniała dodać, że 26.10.12, 22:45 Gość portalu: noone napisał(a): > [b]Prosta arytmetyka - 4 klasy po 30 uczniów = 120 prac do poprawy. Na każdą pr > acę po 10 min = 1200 min, czyli 20h !!!!!! TYLKO na poprawianie prac! Plus 20h > pensum i macie te swoje 40h tygodniowo! co za bzdury? kto wam każe poprawiać stosy prac? słyszeliście o platformach szkoleniowych? pewnie nie pedagodzy od siedmiu boleści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna3b Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 09:02 Pewnie, nikt nie każe poprawiać stosów prac! Tylko że wasze debilne bachory nie będą się uczyły jak nie będzie kartkówek a potem to wy przyjdziecie do szkoły że kochany genialny syneczek/córeczka się nie dostały do liceum bo źle napisały egzamin po gimnazjum albo nie zdały matury i nie pójdą na studia a wszystkiemu jest winny nauczyciel! bo u nas panuje przekonanie że nauczyciel zawsze jest zły - albo zbyt surowy i dzieciaki się muszą uczyć i stresują i nie mają czasu na zabawę itd albo że nie ma efektów i że dzieciaki nie zdają egzaminów! A PRZECIEŻ DZIECI NIE BĘDĄ SIĘ UCZYŁY Z WŁASNEJ WOLI BO PRZECIEŻ ONE NIE ZASTANAWIAJĄ SIĘ ŻE JAK SIĘ NIE BĘDĄ UCZYĆ TO NIE PÓJDĄ NA STUDIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Dre Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 11:08 Gość portalu: anna3b napisał(a): > Pewnie, nikt nie każe poprawiać stosów prac! Tylko że wasze debilne bachory nie > będą się uczyły jak nie będzie kartkówek a potem to wy przyjdziecie do szkoły > że kochany genialny syneczek/córeczka się nie dostały do liceum bo źle napisały > egzamin po gimnazjum albo nie zdały matury i nie pójdą na studia a wszystkiemu > jest winny nauczyciel! po co ten wrzask? wyżej sugerowano zastosowanie nowoczesnych narzędzi edukacyjnych (np. moodle) dzięki którym nie trzeba sprawdzać stosów prac - wystarczy opracować pytania, a wszystko będzie zapisane - nie mówcie drodzy pedagodzy, że nie wiecie co to takiego moodle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Assakari Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 16:50 Owszem wiemy co to moodle, ale Ty chyba nie wiesz, że pracownia językowa najczęściej w szkole jest jedna i co gorsza sznurkiem wiązana. Jak się w tygodniu jedna lekcja trafi w pracowni to dobrze. Nadmienię jeszcze drogi Dr DRE, że u nas w pracowni jest 8 komputerów. Grupy językowe liczą po 15 uczniów. Czy wyobrażasz sobie ze 8 rozwiązuje test a pozostałych siedmiu grzecznie skupia się nad inną pracą? I co mam się rozdwoić? na raz pilnować tych 8 co pisze test i prowadzić zajęcia z 7 żeby tamtym nie przeszkadzali, podpowiadali, nie podglądali? Niestety oświata jest jaka jest. A co do podręczników i ćwiczeń - w grupie językowej trafia się czasem tyle poziomów zaawansowania ilu uczniów. A ćwiczenia są idealnie "w środek". Dla tych lepszych trzeba przygotować coś więcej bo inaczej rozsadzą klasę z nudów, dla tych słabszych też trzeba poszukać czegoś innego, bo rozsadzą klasę z frustracji... Drogi Dr Dre, na tym polega właśnie praca nauczyciela - ma nauczyć a nie odpękać lekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.Dre Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 19:39 Gość portalu: Assakari napisał(a): > Nadmienię jeszcze drogi Dr DRE, że u nas > w pracowni jest 8 komputerów. Grupy językowe liczą po 15 uczniów. Czy wyobrażas > z sobie ze 8 rozwiązuje test a pozostałych siedmiu grzecznie skupia się nad inn > ą pracą? Oczywiście, że sobie wyobrażam, test z 10 pytań nie trwa więcej niż 15 min (można ustawić np czas odpowiedzi 1 minuta na pytanie), więc możesz klasie co tydzień robić sprawdzian jeśli taką masz ochotę bez papierów i ślęczenia nad klasówkami. I proszę cię nie ośmieszaj się tekstami "co będzie robić reszta grupy" bo pedagog nie potrafiący zapanować nad młodzieżą powinien z pracy zrezygnować, bo się po prostu nie nadaje. Piszę to jako praktyk w użyciu w/w - tu się nie da nic oszukać i ściągnąć, bo po prostu nie ma na to czasu. Narzędzie jest darmowe i dostępne dla każdego. Trzeba tylko chcieć i umieć organizować sobie pracę. Nie widzę także żadnych przeszkód żeby w twojej szkole pojawiło się więcej komputerów, uczniowie mogą przecież przynieść własne jeśli tylko na to pozwolicie. Myślcie ludzie do cholery. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Autorka zapomniała dodać, że 27.10.12, 19:53 Dr Dre napisał : " I proszę cię nie ośmieszaj się tekstami "co będzie robić reszta grupy" bo pedagog nie potrafiący zapanować nad młodzieżą powinien z pracy zrezygnować, bo się po prostu nie nadaje." Hmm, policja w czasie meczu Polska - Rosja , a jakże uzbrojona po zęby , wyszkolona i w dużej ilości , a jakoś nie potrafiła całkiem zapanować nad chuliganami . Ci sami chuligani rano bywają uczniami ale metody zachowania mają podobne i w szkole . Dureń jesteś panie dr Dre , dureń . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 21:54 Już to widzę jak uczniowie grzecznie i karnie przynoszą własne komputery. Czasami trudno się doprosić, żeby łaskawie zaczęli nosić podręczniki i zeszyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 13:32 Wnioskuję, że jesteś nauczycielką. To straszne, bo znaczenie pojęcia "kultura osobista" jest Ci całkowicie obce. Mam nadzieję, że nie uczysz w szkole mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: massud Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.play-internet.pl 28.10.12, 22:17 uczą się dla siebie, dla nikogo. nauczyciele w mojej szkole byli słabi (VLO) za wyjątkiem Polonistki. najfatalniejszy był historyk Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Autorka zapomniała dodać, że 07.01.13, 11:13 >"Tylko że wasze debilne bachory nie będą się uczyły jak nie będzie kartkówek" I to pisze nauczyciel????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 01 Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.sta.asta-net.com.pl 27.10.12, 19:11 słyszeliście o platformach szkoleniowych? słyszeliśmy. Kiedy ich nie było, poziom nauczania w szkołach nie pukał w dno od spodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 21:57 Bo jak poziom nauczania może być wysoki jeśli wystarczy mieć 30% poprawnych odpowiedzi, żeby zdać maturę. Można dać małpie długopis i może na chybił trafił zaznaczy te prawidłowe ;-) Z całym szacunkiem dla małp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 21:50 Co Pan wypisuje? Nauczyciel, który nie robi kartkówek najzwyklej na świecie ma w nosie uczniów i swoją pracę. Ktoś chciałby mieć takiego nauczyciela? Albo chciałby, żeby jego dzieci były uczone przez kogoś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 01:54 10 minut na poprawienie kartkówki? A co to jest kartkówka? Uczono mnie, że to krótki sprawdzian z bierzących wiadomości trwający 10-15 minut. Jak potrzebujesz na poprawę takiego sprawdzianu 10 minut i to w cyklu 120x 10 minut to powinieneś usiąść po drugiej stronie ławki i płacić za naukę, a nie oczekiwać pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna3b Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 08:57 kol4ejny matołek, który nigdy nie widział na oczy jak się poprawia kartkówkę! a ty myślisz że dzieciaki ładnym, czytelnym pismem jasno ci wszystko napiszą... jeśli poprawiasz matematykę to przecież nie oceniasz w systemie 0 - 1, trzeba sprawdzić gdzie jest błąd a anie tylko stwierdzić że zły wynik, ja poprawiam kolokwia studentów z geologii - masz odpowiedź na pół strony - połowa informacji jest dobrze, połowa źle i musisz się zastanowić ile dać punktów za to co student napisał a potem jeszcze do tego wracać, żeby kolejnego nie ocenić nieuczciwie - z kartkówkami jest podobnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 13:27 A po co, do diaska!, ciągle coś kserować?!!! Nigdy tego nie zrozumiem, bo w końcu kupujemy podręczniki i ćwiczenia za ciężkie pieniądze. Jeśli robi ksero to wyłącznie jej widzimisię! niech więc nie jęczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.205.5.191.dsl.dynamic.t-mobile.pl 27.10.12, 22:12 bzdury kartkówki z języka obcego poprawia się 2 minuty każdą a klasówki 10 minut, rady są 2 - 3 do roku a z regóły po nich zebrania z rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.12, 01:33 Gość portalu: gość napisał(a): > t, rady są 2 - 3 do roku a z regóły po nich zebrania z rodzicami regUły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.12, 08:45 Gość portalu: gość napisał(a): > bzdury kartkówki z języka obcego poprawia się 2 minuty każdą a klasówki 10 minu > t, rady są 2 - 3 do roku a z regóły po nich zebrania z rodzicami Rady mamy 2x w miesiącu, dyżury (godzinne) dla rodziców 1x w tygodniu, do tego dyżury na dyskotekach szkolnych czy innych imprezach popołudniowych/wieczornych. A np prace z polskiego sprawdza się średnio 1/2 godz. każdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Autorka zapomniała dodać, że IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.13, 17:29 1 kartkówkę sprawdza 10 minut? to chyba z tłumaczem google i wpisywaniem każdego słowa po kolei... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetka Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 23:02 Obserwuję pracę nauczycielek w szkole podstawowej moich dzieci i widzę to zupełnie inaczej: po godz 13 większości nauczycielek nie ma już w szkole. Sprawdziany są oceniane po 2-3 tygodniach, jest ich mało, nie ma np. dyktand z języka polskiego, bardzo mało zadań polegających na napisaniu zamkniętej wypowiedzi pisemnej (nauczycielka musiałaby to sprawdzic), zazwyczaj tylko cwiczenia z zeszytów cwiczeń. Szkoła prowadzi w zasadzie tylko zajęcia wyrównawcze, zresztą słabo zindywidualizowane, brak ciekawych zajęc pozalekcyjnych dla dzieci. Dzieci nie mogą korzystac z boiska szkolnego po lekcjach (bo nie są wtedy pilnowane przez nauczycielki:) Chciałabym, żeby nauczycielki pracowały 8 godzin w szkole, może chociaż niektóre z tych rzeczy uległyby zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
krak111 Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 27.10.12, 00:12 Posyła Pani dziecko do złej szkoły albo patrzy Pani stronniczo na sprawę. Jeśli szkoła jest jednozmianowa, to rzeczywiście koło godz. 14.00 - 15. 00 znaczna część nauczycieli kończy zajęcia dydaktyczne. Takich szkół jest jednak bardzo mało. Proszę pamiętać, że szkolna ( odbywająca się w murach szkoły) praca nauczycieli trwa nie tylko w czasie lekcji i przerw, ale w czasie obowiązkowych okienek (najmniej dwa w tygodniu) przeznaczonych na różne cele np. szkolne zastępstwa. Do tego trzeba zgrać swój grafik, z grafikiem uczniów, którzy kończą lekcje o różnej porze, by odbyć zajęcia w ramach niepłatnej godz. 19 i 20. Razem to już 24 godziny. W liceach obowiązuje tzw. uśrednienie, które każe nauczycielowi średnio pracować 2 godziny dodatkowo, ale tam obowiązuje tylko 19 godzina , bez dwudziestej, więc obowiązkowo ma 25 godzin dydaktycznych. Na tzw. 19. godz., którą sam sobie musi ustalić z uczniami czeka czasem w szkole 2-3 godziny. Na wywiadówki, spotkania komisji przedmiotowych, zespołów rewidalizacyjnych, indywidualne rozmowy z rodzicami w szczególnie trudnych sprawach - przynajmniej jedna taka w tygodniu przychodzi często po raz drugi do szkoły. Godzin tu nie liczę - kilka w tygodniu. A gdzie jeszcze przygotowywanie zajęć, sprawdziany, obowiązkowe szkolenia, prowadzenie dokumentacji itp? Czasem widzi Pani nauczyciela wychodzącego po lekcjach około 14.00, który idzie podgrzać dzieciom obiad, ale nie wie Pani, że musi później wrócić na 17.00 i tam siedzi jeszcze 2 - 3 godziny, nie po to by pić kawę W szkołach dwuzmianowych raj "18 godzin" dydaktycznych jest jeszcze bardziej zachęcający, a praca na drugą zmianę często kończy się o 19.00. Jeśli bez zapewnienia nam warunków do pracy w szkole skaże nas się na wysiadywaniwe w niej, to po pierwsze Pani dzieci jeszcze rzadziej będą miały sprawdzane jakiekolwiek prace, po drugie zajęcia nie tylko nauczycieli obiboków (tacy , jak w każdym zawodzie, też są) będą notorycznie improwizowane, a o sprawdzaniu prac będzie musiała Pani zapomnieć. Z niewolnika nie ma pożytku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetka Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 13:58 Ależ ja sobie zdaję sprawę do jakiej szkoły posyłam swoje dzieci:) I posyłam je tam pomimo wielu wad, które w niej dostrzegam:) Szkoła jest jednozmianowa i mała i opisałam to co widzę:) Więc proszę przyjąc do wiadomości, że nauczycielki naprawdę kończą w niej pracę dośc wcześnie. "Okienek" praktycznie brak albo max 1 w tygodniu (zadałam sobie trud sprawdzenia w planie lekcji:) Jeśli chodzi o zmuszanie do pozostawania na terenie szkoły to cóż, nauczyciel jest pracownikiem, powinien więc przebywac w wyznaczonym przez pracodawcę miejscu pracy, proszę zauważyc, że dotyczy to wszystkich pracowników i doprawdy nie świadczy o traktowaniu pracownika jako niewolnika... Ale oczywiście rozumiem, że dla osób posiadających przywilej kończenia pracy w środku dnia i do tego przyzwyczajonych, koniecznośc spędzania w szkole 8 godzin wydaje się przykra. Przyznam, że dla mnie wręcz przeciwnie, taki przywilej jest niczym nieuzasadniony. W opisywanej przeze mnie szkole dzieci kończą naukę od 12.30 do max 14.15 więc sale lekcyjne są później wolne i nauczycielki mają miejsce, gdzie mogłyby pracowac... No i sprawdzac te nieszczęsna prace pisemne w szkole. Albo spotykac się z rodzicami w jakichś normalnych godzinach, bo teraz jeśli oczywiście jest taka potrzeba, wyznaczają godziny spotkań na np. 13-14 co dla normalnie pracującego (i nie czującego się z tego powodu niewolnikiem;) rodzica jest przynajmniej kłopotliwe lub wręcz niemożliwe do zorganizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 23:15 Teraz to już nie ma czego. 1 obiad kosztuje około 8 zł. Kotlet sojowy z puree z białej fasoli. to musi być pyszne. Każda stołówka studencka zaoferuje to samo, a w Krakowie ich nie brakuje. No, chyba że dyrektor się zbuntował i dalej są zatrudnione kucharki w szkole, zamiast podpisanej umowy z prywatną firmą. Ale to spokojnie, Wydział Edukacji MK pewnie wyegzekwuje te zmiany... W szkole moich dzieci (SP) obiady przed wakacjami 4 zł, po wakacjach 8 zł. Jak kogoś nie stać, to może się zgłosić i dostać dofianansowanie. Oczywiście. Ciągłe to bicie piany w szkole to, w szkole tamto. Nauczyciel be, nauczyciel fe. Edukacja powinna być naprawdę dużo bardziej dofinansowana i powinny być większe wymogi względem nauczycieli zagadza się. Ale w żadnym zakładzie pracy nie ma 100% dobrych pracowników. I nic dziwnego to jest statystyka. Ja nie mam wykształcenia pedagogicznego, i nigdy nie zamierzałam pracować w szkole. Ale gdybym miała to wykształcenie (pomijając wysokość wynagrodzenia jeszcze). To dziękuję, wystarczy mi to co widzę jak odbieram dzieci ze szkoły. To jest może i praca marzeń, ale nie dla mnie. I coś Wam powiem, moje dzieci mają szczęście do mądrych nauczycieli (jeden z nich został nawet nauczycielem roku) i wkurza mnie jak inni jojczą na nauczycieli. Nie podoba się Wam coś? Od tego jest kuratorium piszcie konkretne zarzuty na konkretne osoby. Ja też powiem tak grabarze to pijacy, budowlańcy to złodzieje, urzędniczki to niemoty, itd., ale to przecież nieprawda. Moim zdaniem temat ilości godzin pracy nauczycieli już się wyczerpał. Zastanówmy się lepiej dlaczego jest np. po 30 dzieci w klasach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.10.12, 23:45 Urzekła mnie Pani historia... Ma pani 7 godzin lekcji w ciągu jednego dnia - wnioskuję, że całe pensum wypracowuje pani góra w ciągu trzech dni. Niespełna trzech. W pozostałe dwa - trzy można z powodzeniem wziąć drugi etat/pół etatu/szkolić się/odpoczywać/dbać o dzieci. Fakt, nie zarabiacie kokosów, ale specjalnie mało też nie. Ot, przeciętna polska płaca, w dodatku uzyskana w nieprzeciętnie małym czasie pracy. Dzieci są szczęśliwe, bo mają mamę w czasie wszystkich wolnych od szkoły dni (no, prawie wszystkich, zaraz podniesie się larum na temat wakacyjnych dyżurów czy czegoś w tym rodzaju). Nie, nie zazdroszczę. Mogłam być nauczycielką, wybrałam inną drogę. Tak jak Pani. Każdy jest kowalem swojego losu, prawda? Ach, i jeszcze jedno. Doprawdy, nie potrafię współczuć ślęczenia nad kartkówkami, sprawdzianami itd. Księgowi, kadrowi, pracownicy PR, reklamy... - również przynoszą pracę do domu. Robią zestawienia, bilanse, liczą płace, piszą teksty, korygują je i robią masę innych rzeczy. Niekoniecznie za 20 tys. miesięcznie, a za 2 - 3. Oczywiście, nie mając tego maleńkiego pensum, jak nauczyciele, ale normalny, 40-godzinny tydzień pracy. Jeśli trzeba, to pracują także w weekendy. Na wakacje z dziećmi mogą poświęcić góra dwa tygodnie, o ile dostaną w tym czasie urlop. Znam wiele takich osób. Tak, wiem - mogły zostać nauczycielami. Jednak z rożnych powodów wykonują inne zawody, nie mniej potrzebne. Ale przynajmniej nie jęczą i nie domagają się wciąż więcej i więcej, bo zdają sobie sprawę z tego, że na "więcej" trzeba sobie zapracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 13:35 Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się pod tymi słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.spcg.eu 06.11.12, 10:52 Nareszcie ktoś napisał coś mądrego - mało kto teraz nie przynosi pracy do domu - dotyczy to praktycznie wszystkich zawodów - i to takich, które obowiązuje 40 h pracy, a nie 20, tak jak nauczycieli. Tylko o takich pracowników nie ma kto się upomnieć, bo to nie budżetówka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 22:05 Moi znajomi pracują w sektorze prywatnym (korporacje, prywatne firmy, hotele), nie w tzw. budżetówce i żadne z nich nie przynosi pracy do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 02:04 List to prowokacja. Pierwszy dzień 7 godzin przy tablicy, drugi zapewne też 7 (od 7 do 18) uwzględniając spotkanie z rodzicami ( raz na miesiąc czy dwa?), trzeci dzień 4 godziny tablicowe+ 2 godziny kółko i konsultacje, czwarty dzień- wolny, piąty- wolny, a póżniej wekend. Kto może pozwolić sobie na ustawienie pracy w cyklu 3 dni pracy-4 dni wolnego? Tylko NAUCZYCIEL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 08:16 A górnicy przechodzą wcześniej na emeryturę, a rolnicy w zimie umierają z nudów... a ja wczoraj wyłączałem telewizor... weź się opamiętaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 17:59 Czym jest omawiany list, jak nie jednym wielkim utyskiwaniem na ciężką dolę nauczyciela. Górnicy tu nie narzekają, rolnicy też, za to pedagodzy na każdym kroku podkreślają swój wielki wysiłek i trud. Ciekawe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.12, 08:50 Gość portalu: wenge napisał(a): > Czym jest omawiany list, jak nie jednym wielkim utyskiwaniem na ciężką dolę nau > czyciela. > Górnicy tu nie narzekają, rolnicy też, za to pedagodzy na każdym kroku podkreśl > ają swój wielki wysiłek i trud. Ciekawe! Wobec nagonki na nich - "nierobów, pracujących tylko 18 godzin na tydzień" muszą się jakoś bronić. To nie utyskiwanie, tylko tłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna3b Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 08:23 zamiast pisać takie komentarze pogadaj ze znajomym nauczycielem... zwłaszcza od języków (polski, ang itd) albo od matematyki... żałosna ignorancja, pewnie jesteś jeszcze jednym matołkiem który chodzenie do szkoły uważał/uważa za najgorsze zło świata a nauczycieli za debili, który nie doceniali jaki jest mądry, wspaniały, cudowny, inteligentny itd... i wrednie kazali się UCZYĆ! współczuje nauczycielom twoich dzieciaków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 17:52 Jak zdobywasz się na impertynencje i osobiste wycieczki, to tylko świadczy o tobie. Powyżywaj się na studentach, niedowartościowana asystentko geolożko!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syn nauczycielki 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 08:12 Fajnie, że do opisu wybrałaś najcięższy dzień z możliwych do opisania, ale nie wprowadzaj ludzi w błąd. Skoro pracujesz 7 godzin przy tablicy (Zaznaczmy, że lekcyjnych 45 min.) Etat nauczyciela to 20 godzin lekcyjnych. Skoro w jeden dzień masz 7, to na pozostałe 4 dni zostaje 13 godzin, czyli średnio jakieś 3 godziny dziennie. Konsultacje są 1 w miesiącu i wcale nie trzeba się do nich przygotowywać, bo to rodzice mają sprawę do Ciebie, a nie Ty do nich. Przygotować trzeba się do wywiadówki, która jest 4 razy w roku. Jeżeli chodzi o sprawdziany, to najczęstszą metodą stosowaną przez nauczycieli jest sprawdzanie ich podczas gdy inna klasa pisze sprawdzian (cóż za oszczędność czasu!) Poza tym niemal 100 dni wolnych od pracy (wakacje i ferie). Tak, wiem że w wakacje są też sprawy organizacyjne na początku i na kończu typu rada pedagogiczna i ustalanie nowego planu, ale to nie trwa dłużej niż 2 tygodnie, więc urlop i tak jest pokaźny. Można go wykorzystać za państwową "trzynastkę" :) Nosi obiad dla dzieci ze stołówki szkolnej? Przynieś im ze zwykłej restauracji czy baru i będzie 3 razy droższy. Ale przecież ELYTA naszego kraju, która ledwo skończyła magistra i nigdzie indziej nie może znaleźć pracy idzie do szkoły i jeszcze narzeka, karząc sobie przy tym zwracać się do siebie per pani profesor, a przecież ona obok profesora nawet nie stała. Szkoda mi nauczycieli, bo naprawdę są najbardziej pokrzywdzoną grupą społeczną. Gdyby tylko było więcej wolnych miejsc pracy w hutach i kopalniach, gdzie czasem zapieprza się nawet 12 godzin fizycznie na pewno bez chwili zastanowienia zmienili by swoją pracę, bo przecież męczyć się w szkole przez 20 godzin etatu plus średnio 5 dodatkowych to udręka. Na zakończenie jeżeli jesteś zmęczona idź na roczny, płatny urlop "dla poratowania zdrowia", który wam przysługuje. Tak mili państwo. Każdy nauczyciel ma prawo raz wykorzystać roczny płatny urlop dla ochrony zdrowia, podczas gdy przeciętny Kowalski ma trudności z wywalczeniem należnych dwóch tygodni. Pozdrawiam i życzę samych dobrych uczniów, żeby nie trzeba było robić popraw, bo przecież trzeba je później sprawdzić a to męczy i nawet 100 dni urlopu nie rekompensuje takiego wysiłku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 28.10.12, 16:12 W pełni popieram, z jedną małą korektą: każdy nauczyciel może łącznie uzyskać trzy lata płatnego urlopu dla poratowania zdrowia - z tym, że jednorazowo nie więcej niż rok. Czyli realnie może iść na taki roczny urlop nie raz, ale nawet trzy razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nic tylko 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 08:18 współczuć...ale nie tym razem, tak sie składa że codziennie bywam w szkole, bo chodzą do niej moje dzieci i obserwuje zachowanie nauczycieli...w zasadzie uczeń jest im zbędny do wszystkiego: w pierwszej klasie nauczyciel na 1szym zebnraniu uznał ze jak to jest że dzieci nie umieją czytać, liczyć do 30, budować prostych zdń i etc czyli ze w zasadzie po co mają chodzić do szkoły?! Prawdziwi nauczyciele są juz na emeryturach albo w grobach, sory...tylze z obserwacji. Nie ma sie co uzalać nad sobą, bo kazdy dziś dużo musi pracować i pogodzić prace z rodziną i szkołą, ktora w zasadzie opiera sie wyłącznie na wyłudzaniu środków finansowych od rodziców i "wolnych" dniach a to dzień patrona, a to wolne po bożym ciele, wolne przed wigilią, po wielkanocy i etc...rzeczywiście przepracowac sie mozna!!! Jak ktoś mimo to uważa że ma zbyt duże obciażenie zawsze moze zmienic zawód na własną działalność gospodarczą i zobaczyć jakie kokosy w pracy mają inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 08:48 >najczęstszą metodą stosowaną przez nauczycieli jest sprawdzanie ich podczas gdy inna klasa pisze sprawdzian (cóż za oszczędność czasu!) Cóż za bzdury mozna pisać, by tylko komuś dołożyć! To oczywiste, że - gdy klasa pisze sprawdzian - trzeba jej pilnować i niemozliwe jest robienie czegokolwiek innego. Poza tym spróbujcie sprawdzić klasówkę/sprawdzian napisany przez 30 osób w 15 minut (tyle czasu pisze ją kolejna klasa). Tłumaczenie, ile czasu pracuje nauczyciel, nie jest "jojczeniem", tylko wynika z nagonki na tę grupę i z idiotycznych zarzutów o pracy 18 godzin w tygodniu. Rady "idź do fabryki" są też idiotyczne: gdy ktoś kończy studia, to raczej o pracy w fabryce nie myśli. Czemu nie dajecie takich rad lekarzom, księgowym etc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.spcg.eu 06.11.12, 10:59 A czemu ci utyskujący nauczyciele używają argumentu: "jeśli ta praca jest taka super, to dlaczego inni nie wybrali zawodu nauczyciela?". Głupie jałowe gadanie i z jednej i z drugiej strony. Ale fakt faktem - pracują mało i to za pieniądze, o których niektórzy pracujący w innych zawodach 40 h mogliby pomarzyć - o przynoszeniu pracy do domu nie wspomnę, bo to akurat robi prawie każdy, nie tylko ciemiężony nauczyciel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr wielkie hallo, że rano trzeba wstać i popracować IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 09:01 że mówić trzeba do dzieci (męczące owszem tylko to co ma powiedzieć konsultantka obsługująca przez 8 godzin wściekłych klientów). W pokoju nauczycielskim są inni nauczyciele - straszne, w innych zawodach to pewnie każdy ma indywidualne SPA. Czasem dokształcać się trzeba - no w innych zawodach to niebywałe. Zawód nauczyciela łatwy nie jest ale też bez przesady - 2 miesiące letnich wakacji, 2 tygodnie zimowych, każdy weekend wolny -kto inny tak ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krisio Re: wielkie hallo, że rano trzeba wstać i popraco IP: *.tktelekom.pl 27.10.12, 09:45 Ludzie,czy Wy macie pojęcie co to jest pilnowanie około 20 dzieci przez 45 minut?? Macie w domu dzieci??Pewnie wcale , może jedno-dwa. Upilnujcie, a przy okazji przekażcie im jakąś wiedzę, żeby "coś" z nich kiedyś wyrosło . Użeranie się z rodzicami....widzę że najbardziej was bol to i ,że należy im się urlop w wakacje i ferie....każdy by tak chciał. Mogliście zostać nauczycielami!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsf Re: wielkie hallo, że rano trzeba wstać i popraco IP: *.multi-play.net.pl 27.10.12, 11:56 Wymagają że w pracy trzeba pracować. Straszne. To się po prostu w głowie nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: wielkie hallo, że rano trzeba wstać i popraco IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 12:39 nie denerwuje nas robienie martyrologi z zawodu, który w porównaniu z tym jak się dzisiaj pracuje wcale tak ciężki nie jest. OK, są wybitni, ambitni i zaangażowani nauczyciele którym należy się szacunek ale i są tacy, którzy przez 20 lat kilka godzin dziennie dyktują ze starego zeszytu dzieciom czym się różni gad od płaza, raz na kwartał zrobią kartkówkę i uważają, że nieprawdopodobnie harują i Bóg wie co się za to im należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diana 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 09:41 Znam nauczycieli, którzy pracują w dwóch różnych szkołach, więc jeśli faktycznie nie mieli by czasu, to nie braliby drugiego etatu w innej szkole!!!! ( A chodzi o nauczycieli uczących matematyki w szkole podstawowej). Ja sama miałam nauczyciela od hisorii, który zamiast prowadzić lekcje czytał przegląd sportowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nazimek 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 09:56 Pani w tym liście wypisuje takie głupoty, jakby Pani miała wszystkich za idiotów, którzy nigdy nie chodzili do szkoły. Codziennie Pani poprawia sprawdziany? Codziennie pracuje Pani 7h ? Co tydzień są zebrania ? Wolne żarty. Nie wciskajcie ludziom kitów, bo jest to już żenujące. Jeszcze zapomniała Pani pożalić się na to, że do każdej lekcji musi się Pani przygotować, bo to jest kolejne kłamstwo powielane przez Waszą grupę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksantypa 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.blast.pl 27.10.12, 10:03 Szanowni Państwo, którzy komentujecie wypowiedz Pani Małgorzaty! Tu nie o to chodzi czy Pani narzeka czy jojczy, ale o to, że by ktoś w końcu zauważył DRUGĄ stronę medalu tzn.nauczycieli porządnie podchodzących do swoich obowiązków. Mój rozkład dnia jest bardzo podobny jak Pani Małgorzaty, właściwie bez względu na to czy w danym dniu mam 4 lekcje czy 7 i tak wyjdę w najlepszym wypadku po 16.00. Zawsze trzeba zostać dłużej, żeby przygotować materiały do lekcji, pomoce do lekcji, jest szkolenie lub zebranie (ale wtedy nie wyjdę przed 19.00) itp. I żeby była jasność ja nie narzekam na pracę! Jest mi tylko niesamowicie przykro, jak słyszę słowa w Państwa wypowiedziach ziejące jadem, nienawiścią i mocno, mocno niesprawiedliwe. Dla tych co twierdzą, jak niesamowicie dużo zarabiają nauczyciele odczytam zapis z mojego paska wypłat: "przelać na konto 2459 zł" W tej kwocie są wszelkie mozliwe dodatki. Proszę mi pokazać inny zawód, w którym wymaga się wyższego wykształcenia (ja akurat mam 3 fakultety i 3 rodzaje studiów podyplomowych,znajomość 4 języków obcych itp.) nie daje możliwości sensownego awansowania i daje w zamian społeczną nienawiść. Prawda też jest taka, że zasypuje nas się różnymi biurokratycznymi, bzdurnymi dokumentami a uczeń zostaje gdzieś na samym końcu - i to jest największa bolączka polskich szkół. Pewnie mogłabym tak jeszcze długo pisać, ale Państwo wybaczą - jest sobota,a to oznacza, że zamiast poświęcić czas rodzinie, na odpoczynek prace domowe, ja muszę usiąść i poprawiać prace uczniów. pozdrawiam Barbara, nauczycielka chemii z 10 letnim stażem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr. Dre Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 11:12 Gość portalu: ksantypa napisał(a): > Dla tych co twierdzą, jak niesamowicie dużo zarabiają nauczyciele odczytam zapi > s z mojego paska wypłat: "przelać na konto 2459 zł" czy wiesz, że tyle zarabia np strażak z podobnym stażem, pracownicy administracji czy skarbówki? czego ty byś chciała w budżetówce? poza tym, to średnia pensja w tym kraju, są ludzie którzy pracują za połowę tego Odpowiedz Link Zgłoś
nika_j Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 06.11.12, 12:58 > czy wiesz, że tyle zarabia np strażak z podobnym stażem, pracownicy administrac > ji czy skarbówki? czego ty byś chciała w budżetówce? Oczywiście, że autorka tego postu wie. I nie zauważyłam, żeby się domagała dużo więcej. Tyle że nikt nie ujada na strażaka, pracownika administracji czy skarbówki. Nikt im nie wylicza godzin spędzonych przy biurku czy przy gaszeniu pożaru, nikt nie wymyśla im od nierobów, kiedy siedzi, będąc w gotowości na wypadek pożaru zamiast jakiś gasić ani kiedy pije herbatę zamiast stukać przez 8 godzin w komputerze albo załatwiać przez 8 godzin klientów. Są nauczyciele nieroby i urzędnicy nieroby i takich trzeba tępić z roboty wywalać, po prostu. Ale ludzi, dobrze wykonujących swój zawód, czy to będzie strażak czy nauczyciel, trzeba cenić. Pytanie brzmi: na ile wycenasz pracę kogoś, kto przez 6-7 godzin dziennie kształtuje w jakiś sposób Twoje dziecko? Jeśli nauczycielowi chcesz za edukację swojego dziecka płacić tyle, co woźnej, po prostu oddaj je woźnej na przechowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 22:14 Oczywiście, że nauczyciele nieroby powinni być zwalniani. Niestety dyrektorzy szkół mają tak naprawdę związane ręce i bardzo ciężko jest zwolnić kogoś kto ma umowę na czas określony. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 09.01.13, 08:21 Generalnie masz rację Annie . Ale piszesz : " bardzo ciężko jest zwolnić kogoś kto ma umowę na czas określony. " Chyba powinno być " na czas nieokreślony " . Jak ktoś jest zatrudniony na czas określony ( ja byłem przez 13 lat pracy w szkole zatrudniany - w wielu szkołach , czasem w kilku jednocześnie , żeby mieć etat a czasem nadgodziny ) , to wystarczy poczekać , aż ten okres upłynie i nie ma potrzeby zwalniać nauczyciela . Moja najdłuższa umowa o pracę na czas określony była do 31.08. Czasem krótsza . Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 06.11.12, 11:20 Gość portalu: ksantypa napisał(a): > "przelać na konto 2459 zł" "przelać na konto" - to NIE jest to samo, co "tyle zarobiłam". trzy fakultety, troje studiów podyplomowych, cztery języki, dziesięć lat uczenia chemii.. a paska z wypłatą nie potrafi "przeczytać ze zrozumieniem"? Odpowiedz Link Zgłoś
portobello_belle 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... 27.10.12, 10:29 Jezu, aż nie da się czytać tych komentarzy... jak zwykle sami frustraci i nieudacznicy korzystają z okazji żeby upuścić trochę pary. Dla tych, co piszą, w jaki sposób pani Małgorzata 'robi' codziennie po 7h przy tablicy - otóż, jeden etat dla nauczyciela jest płatny tak marnie, ze nauczyciele są zmuszeni do dorabiania - czy to korepetycjami, czy to właśnie dodatkowym etatem. Widzę, że większość z was ma totalnie mylne wyobrażenie o tej pracy i nikt, kto nie ma nauczyciela w rodzinie, nie jest w stanie tego chyba pojąć. Życzę wam wszystkim, żebyście się przekonali jak to jest - to jest zawód, który z mniej odpornej psychicznie osoby może uczynić wrak. Ba, nawet jak się jest hiperodpornym, to i tak pewne rzeczy i sytuacje potrafią mocno człowieka dotknąć. Poza tym - ja do mojej pracy w korpo nie musze się przygotowywać - wychodzę i mogę zapomnieć o pracy - natomiast nauczyciel przecież nie przychodzi do klasy i chrzani z głowy na dany temat, tylko ma opracowany plan lekcji, który przygotowuje rzecz jasna w domu, kiedy wy (i ja) gracie na xboksie, oglądacie mecz, pijecie piwo czy chociażby leżycie do góry brzuchem. Klasówki sprawdza w weekendy lub po nocy, inaczej się nie da. To wszystko plus biurokracja, konieczność ciągłego użerania się z oświatowym betonem, obserwacji szkolnych układów i układzików, intrygi, spiski (mówię ciągle o kadrze, nie o uczniach...) - na taką skalę tego wszystkiego poza szkołą często nie da się znaleźć. Tak czy owak - życzę wam wszystkim nauczyciela w rodzinie, który będzie wstawał skoro świt, wracał wymęczony, potem będzie ślęczał nad sprawdzianami, i to wszystko za 2k. Może wtedy do was dotrze jaki to ciężki kawałek chleba. "Bo ma długie wakacje" zaraz ktoś powie - aha, no ma, z tym, że nie AŻ TAK jak by się mogło wydawać, bo ktoś musi np. dopilnować komisów, potem dyżurować, ustalić plan lekcji na przyszły rok itp. Poza tym powiedzcie mi jak, no jak, zarabiając te grosze, można skorzystać z tych wakacji? Chyba dorabiajac... Do pani Barbaro i innych nauczycieli: chapeau bas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.12, 11:16 nie ma na szczęście przymusu pracy.to samo mówi górnik,policjant,inne mocne grupy zawodowe.co na to mają powiedzieć ci co pracuja w innych zawodach lub w prywatnych małych i średnich firmach gdzie często niema związków?pewnie też ich nikt nie zmusza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annie Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 22:23 Oczywiście, że nie ma przymusu. Ja lubię mój zawód i staram się go wykonywać rzetelnie, ale człowiek naprawdę jest sfrustrowany kiedy okazuje się, że z roku na rok jest mniej godzin i ciągle trzeba gdzieś dorabiać i martwić się czy w tym roku będę zarabiać minimum brutto i będę mogła pracować na umowę zlecenia. Uczę języka obcego i mam grupy w których jest np. 22, 23 osoby. Niestety nie przekłada się to w żaden sposób na ilość lekcji, ponieważ dopiero grupa 25-cio osobowa może zostać podzielona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 12:51 idź na kasę do biedronki, to zobaczysz co to znaczy praca, macie za dobrze i w tym jest problem, praca jak praca każda jest ciężka, ale każdy powinien pracować po 40h/tygodniowo. , przede wszystkim uczciwość, zawsze jak ci się nie podoba możesz zmienić prace, założyć działalność i będziesz pewnie pracować jak tu piszesz po 3h/dziennie i po 800zł/h . Załóż przekonaj się , może ci się uda. ps. Moja zona jest nauczycielem i wiem co to znaczy wakacje , ferie , 4h w pracy... szkoda pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nink Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.12, 13:38 Pozwolę sobie jeszcze dodać jedną wisienkę do Twojego postu, jest to coś opartego na moim własnym doświadczeniu błędów młodości, kiedy to przez dwa lata uczyłam angielskiego na uniwerku. Często bywa tak, że nie chcesz pracować aż tyle, że nie masz siły ciągnąć dwóch etatów dydaktycznych i pragniesz przede wszystkim podreperować zdrowie i pobyć z rodziną. Ale pani dyrektorka stwierdza, że albo tyrasz na podwójnym etacie, albo to wyp... z pracy, bo na twoje miejsce jest 200 chętnych. Bo instytucja nie będzie ponosić kosztów zatrudnienia dodatkowego dydaktyka, masz robić za dwóch, trzech. Aż się wypalisz i pochorujesz, to wtedy wezmą inną sierocinę do zmielenia i wyplucia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joankb Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 20:25 Taaa, a gdzie indziej szefów sku...synów nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu w 28.10.12, 16:17 Rozumiem, że "szkolne układy i układziki" są autorstwa krasnoludków czy kosmitów? Nie? Czyżby to ci zaharowani od rana do nocy, świetnie wykształceni i poświęcający się nauczyciele tym się zajmowali? Nie wierzę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedszkolanka 8-godzinny dzień pracy nauczyciela? Śmiechu war... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.12, 12:32 Ja to się tylko obawiam, że przez wszystkie tego typu dyskusje najbardziej oberwie się tym nienarzekającym, lub innym "też nauczycielom". Np. nauczycielom przedszkola. U nas pełny etat to 25 godzin. Zegarowych, nie lekcyjnych. Ja mam aktualnie etat zredukowany do 0.8, czyli 20 godzin. Co oznacza, że przy zredukowanym etacie i tak mam więcej godzin, niż nauczyciel w szkole mający pełny etat! A obowiązują nas przecież te same tabele płac, ta sama ścieżka awansu zawodowego... Tyle, że u nas nie ma wolnych ferii, przerw świątecznych, długich weekendów, pracujemy w wigilię czy sylwestra. Plus miesięczny dyżur w wakacje. I jakoś kurcze dajemy sobie radę! O tym, ile pracuję poza tymi godzinami mogłabym pisać elaboraty. Choćby to, że od początku bieżącego roku szkolnego nigdy nie udało mi się wyjść z pracy wcześniej niż godzinę po "oficjalnym" jej zakończeniu. Bo głupiego wpisu do dziennika nie zrobię w trakcie pracy z dziećmi, prac plastycznych na korytarzu nie zmienię, bo musiałabym zostawić dzieci same w sali (gdzieniegdzie zdarza się etat "pomocy nauczyciela" w grupach trzylatków - nie u mnie, bo choć trzylatków mam w grupie 26 to jako oddziałowi przy szkole taki etat się nie należy - że niby mamy jakieś inne, mądrzejsze, bardziej samodzielne trzylatki, niż w "zwykłych przedszkolach"?? :p). Nie mówiąc o tak prostej czynności, jak notowanie czy obliczanie frekwencji miesięcznej. U nas rodzic podpisuje listę rano i popołudniu. Potem nauczycielka zamienia to na kropki i kreski :D Każde dziecko ma 10 rubryczek - na 10 godzin i zgodnie z tym, co rodzic zapisał na liście należy te rubryczki wykropkować bądź wykreskować :D No nic - robi się, bo to w sumie zwykła czynność, w szkole też się sprawdza obecność. Tyle, że u nas też "po godzinach", bo przy dzieciach nie ma jak skupić się na kropkach i kreskach - a od tego zależy wysokość opłaty za przedszkole. Potem pod koniec miesiąca trzeba to wszystko ładnie podsumować, odliczyć zajęcia dodatkowe i przekazać pani intendentce - bo przecież ona nie ma czasu zajmować się takimi rzeczami! :D I tak dalej, i tak dalej... Prowadzenie (a raczej zapisywanie miliona arkuszy - bo to najwięcej czasu zabiera) obserwacji i diagnoz dzieci, przygotowywanie rekwizytów do zajęć (dzięki za mamę, która wycina mi regularnie setki kwiatków, listków etc. :p), przedstawień oraz cała praca "na rzecz placówki" - w zespołach do spraw promocji, ewaluacji, projektów, rekrutacji... Nie chodzi mi o to, żeby narzekać. Tylko uświadomić pewną rzecz. Czasami znajomym przedstawiam swoją pracę, bo uważają oni, że przedszkolanka to tylko sobie śpiewa i układa puzzle i to w dodatku przez 5 godzin! Aczkolwiek na takie uświadamianie porywam się coraz rzadziej, bo widocznego efektu to to raczej nie przynosi. Dopóki znajomi nie zaczną uczestniczyć w życiu przedszkola ze swoimi dziećmi, dopóki nie pojadą jako pomoc w opiece na pierwszą wycieczkę... :D Powtarzam więc - nie napisałam o tym wszystkim po to, aby narzekać. Po prostu po ludzku chciałabym przedstawić sprawę laikom. Ja lubię swoją pracę, świadomie ją wybrałam, zgodziłam się na takie a nie inne warunki i gdybym tylko miała nadal pełny etat byłoby świetnie. Jedyne, co mnie niepokoi to właśnie to, że przez wszelkiego rodzaju nagonki na nauczycieli i chęć "udoskonalenia" systemu, moje warunki pracy przy okazji zmienią się na gorsze. A ja nie potrzebuję żadnych zmian (poza tym nieszczęsnym etatem :P), jeśli wszystko zostanie tak, jak jest, to na prawdę będę zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś