Dodaj do ulubionych

Doktorant zdany tylko na siebie grantu raczej n...

IP: *.1.20.195.pp.com.pl 13.11.12, 16:07
Jak pięknie zadufany w sobie człowiek, ale też tylko tacy są w stanie gdzieś dojść.
Obserwuj wątek
        • Gość: dokt ój Re: Doktorant zdany tylko na siebie grantu raczej IP: *.free.aero2.net.pl 13.11.12, 22:25
          Jako kolega ścisłowiec reprezentujący podejście statystyczne do inteligentnej informatyki dodam jeszcze, że nurt którym się Pan GJN zajmuje wygasł na świecie w ostatnich dekadach dość znacząco na rzecz innych podejść i jako taki sam jest przedstawicielem pewnej endemiczności polskiej nauki (jeden stały współautor zagraniczny tego nie zmienia). Nie wiem do czego paszportem jest paszport Polityki, ale dotychczasowi laureaci tez jakoś daleko z nim zwiedzac swiata nie pojechali.
        • Gość: lawla Re: Doktorant zdany tylko na siebie grantu raczej IP: *.centertel.pl 26.11.12, 22:52
          Miałem z tym panem zajęcia ponad 11 lat temu na informatyce - faktycznie dosyć specyficzny w obyciu, ale żeby on jeden...

          Natomiast pamiętam, że już wtedy lubił się chwalić, że skończył równolegle Filozofię na UJ, ale z mojego rocznika na Informatyce dwukierunkowców było ze 40%, w tym kilku również na Filozofii - zresztą obecnie również wykładowców na UJ/AGH. Ale Polityka chyba się nimi nie zainteresowała.

          Nie orientuję się więc, co warunkuje przyznawanie paszportu Polityki, ale powinno być to moim zdaniem osiągnięcie na poziomie uzyskania grantu z Ideas, albo przynajmniej sprzedaż opatentowanej licencji lub wdrożenie wynalazku na poziomie globalnym.
          Chociaż naukowcy, którzy mają takie osiągnięcia, nie wnioskują o paszporty, bo już dobrze zarabiają z innych źródeł. I nie opowiadają truizmów o wyjazdach zagranicznych. Do osiągania sukcesów w nauce potrzeba dużo więcej jak wyjazdy i pracę w zespole.
    • Gość: inż W modelu USA nie ma studiów 3-g stopnia IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 09:01
      W modelu amerykańskim nie ma możliwości robienia doktoratu na tej samej uczelni na której ukończyło się wcześniej studia.
      Tak zwany system boloński ze studiami pierwszego stopnia, drugiego, trzeciego (doktorat) to obniżanie i tak już niskiego poziomu studiów. W szkolnictwie średnim wprowadzono gimnazja, co chwilę lata egzaminy, do gimnazjum, do liceum, matura.
      Na studia przychodzi niedouczony maturzysta, w pierwszym roku pod szumną nazwa Fabryka Inżynierów nadrabia zaległości w matematyce i fizyce, w drugim roku nadrabia zaległości z pierwszego roku studiów, na trzecim pisze licencjat (lub pół roku później pracę inżynierską).
      Później półtora roku i praca magisterska.
      Po tym ewentualnie zostaje na tej samej uczelni i studiuje doktorat.
    • Gość: Jan Doktorant zdany tylko na siebie grantu raczej n... IP: *.opera-mini.net 14.11.12, 15:48
      Coekawe co p. Nalepa powie na to, w dzisiejszej Polityce: www.polityka.pl/kraj/1532535,1,naukowe-wydawanie-pieniedzy.read

      "Państwo źle wydaje pieniądze na naukę – to główna konkluzja
      najnowszego raportu NIK. Większość środków przeznaczana
      jest na liczne, lecz niewielkie projekty badawcze, których efekty
      naukowe są zwykle mizerne i nie przynoszą gospodarce
      oczekiwanych korzyści"

      Czyli granty idą w błoto.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka