Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Gołu...

09.07.04, 00:27
Promocja zasobów muzeum narodowego jest żadna. Po muzeach europy stoi się w kolejkach na wystawy i zbiory stałe. U nas promocja sprowadza się do zaganiania wycieczek szkolnych. W odczuciu obywateli zbiory muzealne są dla muzealników, a nie dla ludzi. Najlepszy dowód to fakt iż wspaniałe dzieło mistrza Leonarda jest poza granicami Polski prawie wogóle nie znane. Muzeum Narodowe w Krakowie ma zbiory których większość nie widziała światła dziennego. Służą tylko do pisania habilitacji i innych nikomu (poza branżą) niepotrzebnych opracowań i prac w nakładzie 500 egzemplarzy. To już bardziej w świecie są znani polscy fotograficy niż zbiory MN.
    • Gość: krakusek Re: Rachunek sumienia "Damy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 10:26
      Niestety trochę racji masz, choć twoja opinia przerysowana nieco.
      • Gość: Pepperoni Szczekające dinozaury PRL IP: 149.156.184.* 09.07.04, 11:48
        Muzea polskie to mentalna skamieniałość PRL. Kolejna dziedzina, w której
        środowiska wyrosłe mentalnie na socjalistycznej glebie same określają sobie
        cele działania i same się potem oceniają. Jak można mówić, że w Krakowie ludzie
        w Polsce nie chcą chodzić do muzeów? A kiedy mają chodzić do nich, jeżeli
        pracują do 17.00, potem łapią fuchy i jeszcze zajmują się domem? Kto oprócz
        emerytów - i to tych niedorabiających - i wycieczek szkolnych ma czas chodzić
        do muzeów o 12.00, 13.00 czy 14.00? A przecież odbiorcą produktu jakim są muzea
        nie są bezrobotni z PGR, ale - jakkolwiek ona by wyglądała - polska klasa
        średnia i półśrednia. A ci ludzie nie siedzą całymi dniami w filcowych kapciach
        ani nie parzą godzinami kawy i plotkują sobie, ale zapierdzielają jak małe
        samochodziki od rana do późnego popołudnia (proszę wybaczyć ekspersję języka)!
        Dziwnie jakoś kina już dawno wpadły na to, że kasowe filmy grywa się
        wieczorami - gdyby pani ex-dyrektor przechodziła sobie kiedyś obok nieodległego
        kina Arsu, proszę rzucić okiem na program i godziny seansów. Może to da Pani
        coś do myślenia?
        • Gość: Gabiene Re: Szczekające dinozaury PRL IP: *.idea.pl 12.07.04, 00:02
          Pepperoni należy, zdaje się, do tych nielicznych, którzy wolą w sobotę lub niedzielę zajrzeć do muzeum, lub poczytać dobrą książkę, aniżeli zapierdzielać na promocje do marketu.
          Chwała mu za to.
          A pro pos:
          jak wiadomo powszechnie, dinozaury nie umiały szczekać i nie dożyły czasów PRL-u.
      • Gość: behemot Re: Rachunek sumienia "Damy" IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 12:11
      • Gość: behemot Re: Rachunek sumienia "Damy" IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 12:18
        troche??
        Piec lat mieszkalem w Krakowie - w ciagu tego czasu nie moglem zobaczyc ani zbioroe galerii XX w, ani zbiorow sztuki sredniowiecznej z Madonna z Kruzlowej na czele. Jedne zamkniete, drugie na Wawelu z przewodnikiem w grupkach i z limitem dziennym. Wiem, ze powodem zsa klopoty lokalowe MN, ale niestety prawda jest taka ze wlasnie te dwa dzialy sa najbardziej atrrakcyjne dla turystow -w odroznieniu od najsilniej reklamowanej galerii w Sukiennicach
    • Gość: muzealnik Re: Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Go IP: *.blich.krakow.pl 09.07.04, 17:21
      Ludzie litości! P.Gołubiew wydała komunikat zakazujący rozmów z prasą
      pracownikkom M.N.K ale chyba możecie się postarać.To p.Gołubiew prosiła
      min.Dąbrowskiego żeby odłączyć fundacje od muzeum,to pGołubiew kazała fałszować
      faktury na Europalia [polecam akta procesu,który się toczy] to ona doprowadziła
      do zamknięcia galerii malarstwa polskiego w gmachu Głównym , to ona kierując
      się prywatnymi animozjami doprowadzi do odłączenia się Kioto i
      Czartoryskich.Zobaczcie ile procesów się toczy z udziałem M,N,K jako
      strony.Zabierzcie tą kobietę i pozwólcie pracować
      • Gość: jovan Re: Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Go IP: *.karmelicka.org / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 17:41
        no no robi się ciekawie
      • zielonki Re: Rachunek sumienia Zofii G. 12.07.04, 00:08
        Może nprawdę więcej światła.
      • Gość: Gabiene Ona, ona, ona ... IP: *.idea.pl 12.07.04, 01:55
        czyżby zastępcy byli
        nieświadomi?
      • Gość: dinx Re: Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Go IP: *.visp.energis.pl 13.07.04, 23:36
        A gdzie te akta?
        • zielonki Re: Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Go 14.07.04, 01:36
          Chyba akty.
          • Gość: dinx Re: Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Go IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.04, 08:26
            Zdaje się, że akta jednak ciekawsze niż akty (w tych okolicznościach rzecz
            jasna).
    • Gość: prawo buszu Re: Rachunek sumienia "Damy" - rozmowa z Zofią Go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 20:59
      proszę oddać niemcom ołtarz wita stworza , muzeum czartoryskich panu
      czartoryskiemu (najpierw sprawdzic czy to z tych czartoryskich ), kraków
      oddać niemcom bo jest na prawie niemieckim założony , ziemie odzyskane oddać
      niemcom .Czy jako obywatel krakowa jestem polakiem , niemcem , czy też
      volksdeutchem .Wieża Eifla podobno jest z polskiego żelaza a więc Eifel do
      Warszawy .Lenin wiecznie żywy .
    • Gość: Gabiene do zorientowanego IP: *.idea.pl 12.07.04, 02:11
      "Najlepszy dowód to fakt iż wspaniałe dzieło mistrza Leonarda jest poza granicami Polski prawie wogóle nie znane."

      żadne dzieło Leonarda nie było i nie jest tak często eksponowane poza miejscem przechwywania: m. in. we Włoszech, USA i Japonii.
      Jeśli tak wiele wiesz nt. publikacji muzealnych i innych niepotrzebnych nikomu habilitacji, tzn. że nie ma sensu nic publikować.
      Bo dla kogo?
      • zielonki Re: do zorientowanej 12.07.04, 02:27
        a skąd wiesz, że dinozaury nie umiały szczekać ?
        no skąd.
    • Gość: Gabiene Do Zorientowanej (ego) IP: *.idea.pl 12.07.04, 02:24
      "Najlepszy dowód to fakt iż wspaniałe dzieło mistrza Leonarda jest poza granicami Polski prawie wogóle nie znane."

      Żaden obraz Leonarda nie był i nie jest tak często eksponowany poza miejscem swojego stałego przechowywania, np. we Włoszech, w Ameryce, czy Japonii...jeśli jesteś równie dobrze zorientowana (ny) w publikacjach muzealnych i innych, "niepotrzebnych nikomu" habilitacjach, to pytanie, czy w ogóle warto publikować.
      Bo dla kogo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja