Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu...

IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.12, 08:18
Wczoraj pokazywali studentów tego zamachowca którzy twierdzili,że NIKOGO nie agitował, nie mówił o polityce i nie nakłaniał do nienawiści.Rozumiem,że były to osoby podstawione,fałszywi studenci lub zapłacono im by mówili nieprawdę. Pani Szpunar za to doszła do prawdziwej prawdy...
    • Gość: aska Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.pl 21.11.12, 08:31
      ten artykuł to jakas BZDURA!!!! miałam zajęcia z Dr Brunonem, i nie przypominam sobie sytuacji, aby doktor poświęcał cały wykład na rozmowach o polityce! Był za to dobrym nauczycielem!. No ale niestety jak toz zawsze bywa, ktoś głiupoty wypisywac musi!
      • slav_ Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s 21.11.12, 08:51
        > ten artykuł to jakas BZDURA!!!! miałam zajęcia z Dr Brunonem, i nie przypominam
        > sobie sytuacji, aby doktor poświęcał cały wykład na rozmowach o polityce!

        Czyli poświęcał tylko CZĘŚĆ wykładu na rozmowy o polityce ?
      • Gość: Atomek Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.lodz.mm.pl 21.11.12, 11:08
        Taki ludzki człowiek był?:-)
      • Gość: TSG Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.tktelekom.pl 21.11.12, 14:44
        Co do mówienia o polityce na zajęciach - Może dawniej nie mówił o tym i było ok. Ja miałam z nim zajęcia w tym roku, cały październik do 7 listopada i on nam i jeszcze conajmniej jednej grupie 1/3 laborek poświęcał na mówienie o polityce. Nie wspominając o tym, że mieliśmy teorię, zamiast doświadczeń chem. Także ci, co się wypowiadali, że porządnie prowadził zajęcia, to raczej nie z tego roku.
    • Gość: Jan Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... IP: *.opera-mini.net 21.11.12, 08:45
      Ja pierniczę, co za wymysły Wybiórczej! To studenci mają skarżyć i zbierać haki na swoich wykładowców? A ci drudzy nie mają wg Wybiórczej prawa do wypowiadania własnych opinii? Toż to totalitaryzm i zamach na wolność słowa!!! Gazeto, jak śmiesz!!!
      • turpin Nie piernicz, tylko chwilę pomyśl, Panie Janie 21.11.12, 09:40
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Ja pierniczę, co za wymysły Wybiórczej! To studenci mają skarżyć i zbierać
        > haki na swoich wykładowców?

        Jak najbardziej, gdy tamci nie robią tego za co im się płaci.

        > A ci drudzy nie mają wg Wybiórczej prawa do wypowiadania
        > własnych opinii?

        Nie, w trakcie wykładów i ćwiczeń nie mają, wyjąwszy opinie mieszczące się w tematyce zajęć.

        > Toż to totalitaryzm i zamach na wolność słowa!!!

        Nie, to nie totalitaryzm. To porządnie zorganizowana szkoła wyższa (skończyłem taką; mieści się w drugiej lub trzeciej dziesiątce na świecie, najlepsze polskie są koło pięćsetki).
        • Gość: dd Re: Nie piernicz, tylko chwilę pomyśl, Panie Jani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 15:42
          Czyżby uniwersytet Patrice'a Lumumby w Moskwie?
      • Gość: AnnaB Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.12, 10:11
        Nie chodzi o zbieranie haków na wykładowców. Chodzi raczej o skargi dotyczące nie wywiązywania się z obowiązków przez prowadzącego (w tym przypadku przegadywanie zajęć o polityce, zamiast przekazywania tego, co się powinno), dyskryminacji któregoś ze studentów i nie przestrzeganie przez prowadzącego regulaminu uczelni. Nie jest sytuacją całkiem normalną, jeśli prowadzący notorycznie spóźnia się na zajęcia, albo skraca czas ich trwania do tego stopnia, że prawie ich nie prowadzi. Albo mówi nie na temat. Zdarza się też, że wykładowca ma uprzedzenia do pewnej grupy osób i je dyskryminuje (np. niektórzy uważają, że kobiety nie powinny studiować niektórych kierunków i z góry jest wiadomo, że będą dostawać gorsze oceny). Albo, wbrew regulaminowi uczelni, wykładowca robi egzaminy, które powinny zostać unieważnione, bo np. na 150 osób zdaje tylko 8. Albo wykładowca jest niedostępny podczas konsultacji, które ma obowiązek przeprowadzać. To są przykładowe sytuacje, na które studentom przysługuje skarga na wykładowcę. Pytanie tylko, dlaczego studenci z tej skargi nie korzystają? Najczęściej dlatego, że oficjalna skarga, która wpłynie do dziekana nie pozostaje anonimowa (na moim roku był taki przypadek... student miał później przerąbane u wykładowcy...), a nawet jeśli dziekan wydziału nie powie, kto dokładnie wniósł skargę, to niestety udostępnia informacje, że skarga nadeszła od danego roku. I wtedy cały rok ma przechlapane u wykładowcy. Bo niestety, ci wykładowcy, którzy nie szanują studentów i ich czasu, najczęściej się oburzają, że ktoś miał czelność się na nich poskarżyć. I będą utrudniać życie ludziom. A w przypadku, kiedy cały rok ma przechlapane, jak się ludzie dowiedzą, kto wniósł skargę, zaczynają traktować tego osobnika co najmniej jak trędowatego, bo było co prawda źle, ale przez tę osobę jest jeszcze gorzej. Dlatego studenci boją się wnosić na swoich wykładowców skargi do dziekana, nawet jeśli taka skarga powinna się u dziekana znaleźć.
    • Gość: wez-sie Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 09:49
      Co za wspaniały i rozwijający artykuł! Myślę, ze superexpress tym artykułem przebija wszystkie dzisiejsze wiadomości.
      U mnie wykładowca opowiadał przez kilka wykładów z rzędu ten sam dowcip. Za każdym razem sala śmiała się coraz bardziej, a mogliśmy donieść...
    • Gość: tatatata smieszna, gazetowowyborcza papka dla leminga IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.12, 09:56
      w tv pokazywali studentow, ktorzy mowili ze o polityce w ogole nie mowil. Byl tylko jakis dziwny....a napytanie reportera-dlaczego wuaza pan,z e brunon byl dziwny? odpowiedz? "BO ciezko bylo u niego zaliczyc" BUAHHAHAHHAHAHAH
    • Gość: aaa Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... IP: 143.239.65.* 21.11.12, 10:17
      Nie chce sie wypowiadac o tym konkretnym przypadku bo nie bylem studentem ani wydzialu ani uczelni, ale... ktokolwiek studiowal w Polsce ten wie jak to jest podpasc wykladowcy. Kiedys mialem profesora!!! ktory non stop opowiadal rozne dziwne historie odnosnie aktualnych wydarzen politycznych. Tracilismy polowe wykladu na te jego glupoty (kiedys opowiadal jak byl w Paryzu i wsiada do metra a tam ... cytuje 'sami czarni'). To byl dosyc trudny przedmiot techniczny (ogolna opinia byla ze jest to najtrudniejszy przedmiot do zaliczenia na semestrze). Oczywiscie nie bylo ankiet, a nikt nawet nie smial 'doniesc'. Zreszta starsze roczniki przygotowaly nas na ta sytuajce. Mialem okazje studiowac tez za granica - nie ma porownan, tam jest uczelnia i wykladowca dla studenta a nie na odwrot.
      • Gość: Mwaruwari A czy wy w gazeta.pl IP: *.ksi-system.net 21.11.12, 10:46
        Czy w jakiejkolwiek innej korporacji protestujecie, jak ktoś, od kogo zależy w jakimś stopniu wasza przyszłość, czy powodzenie, mówi coś, z czym się nie zgadzacie, albo czego mówić nie powinien?

        Nie? To zamknijcie gęby.
        • Gość: dockchenney Re: A czy wy w gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 15:46
          Oczywiście- ja po takim proteście nawet awansowałem.
      • Gość: płocczanka Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.242.c88.petrotel.pl 21.11.12, 10:47
        W płockiej Małachowiance młodzież miała podobne problemy z nauczycielką matematyki. Agitacja i uświadamianie, w jakim to złym państwie żyją i jak należy rozumieć dzisiejsze przekazy medialne, to w dużej części wypełniało lekcje. Uczniowie również się bali czegokolwiek jej powiedzieć, ze względu na jej nieobiektywizm i - podobno "renomę" jaką się cieszyła, jako pedagog. Czujni rodzice w drodze referendum wymusili na dyrekcji odsunięcie tej nauczycielki od klasy. Dopiero teraz uczniowie wiedzą, jak wygląda normalna lekcja matematyki. Niestety straconego czasu nikt im nie wróci.
    • alinaw1 Coś mi tu nie gra... 21.11.12, 11:08
      Wczoraj było pełno wywiadów ze studentami. Wszyscy byli zszokowani, ze ten facet miała w ogóle jakieś poglądy... Oni twierdzili, że wykładowca był-owszem- dziwny- ale NIGDY nie dzielił się swymi poglądami. Mówili zarówno z twarzą do kamery, jak i ci ukryci (w kilku różnych telewizorniach i 2 programach radiowych). A tu nagle taka wieść... nie mogę się teraz połapać...
      • pawelekok Re: Coś mi tu nie gra... 21.11.12, 12:52
        Nie można już wierzyć w ŻADNE doniesienie dziennikarskie. Dziennikarze tak często sami wkładają w usta rozmówców swoje własne pasujące im odpowiedzi, że każde doniesienie trzeba sprawdzić w kilku źródłach, żeby w nie uwierzyć. A jeśli nie można sprawdzić - nie wierzyć.
    • gr_ub_y Czemu kłamiecie? Przecież wczoraj studenci 21.11.12, 11:38
      twierdzili, że Brunon wcale na wykładach nie politykował?
      • Gość: sdf Re: Czemu kłamiecie? Przecież wczoraj studenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 15:48
        Tak twierdziły 3-4 studentki. A na roku było ich pewnie ze 100. Może dzisiaj pytano innych?
    • Gość: krystian Tylko wykładowcy? A pani z biblioteki? Dziekanatu? IP: 149.156.24.* 21.11.12, 11:59
      Tylko wykładowcy? A pani z biblioteki? Dziekanatu? Czy oni też mogliby być oceniani? Szczególnie proszę zwrócić uwagę na cały budynek wydziału Technologii Żywności Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie na ul. Balickiej. Panuje tam dziwna atmosfera układów i powiązań, nabijania statystyk gdzie każdy boi się źle napisać o osobach tam pracujących. A może studenci jednak powinni na to zwrócic uwagę. To dla ich dobra.
    • logika0 Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... 21.11.12, 12:35
      Ta sparwa mi się coraz bardziej podoba.
      Wychodzi kretactwo naszych służb i przy okazji nieudolność naszych dziennikarzy.
      Wczoraj studenci mowili co innego. Dzisiaj już jakoś nagle całe wyklady były polityczne.
      Jak w Orwellu 1984.
      W zaleznosci jak wiatr zaiweje cała historyjka jest pisana od nowa.
      • Gość: ssw Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 15:51
        Bzdury piszesz. Studentów, którzy mieli z nim zajęcia jest pewnie kilkudziesięciu, a wczoraj przepytano zaledwie 3-4.
    • valar.morghulis Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... 21.11.12, 12:44
      Ludzie, to jest wszystko jakaś szyta na zamówienie telenowela - prokuratura nie postawiła mu jeszcze żadnych zarzutów, bo właściwie nie ma podstaw. Skąd wiadomo że facet rzeczywiście miał takie zamiary? Za zamiar ani intencje nie można nikogo oskarżyć, tylko za czyny, a on przecież niczego nie wysadził oprócz tej kupy gnoju na polu. Nawet nie zaczął się przygotowywać. Co z tego, że jeździł do Warszawy i chodził pod sejmem ? Z tego, że sfilmował wysadzanie kupy gnoju na polu nie wynika że to przygotowania do wysadzenia sejmu. I Ten sfotografowany "arsenał" wygląda bardzo mizerne, nawet nie wiadomo czy granat ma zapalnik, a z pistolecika da się strzelać. Jest bardzo dużo sklepów z militariami i wielu kolekcjonerów uzbrojonych znacznie lepiej niż ten facet. Fakt, że jest chemikiem wyjaśnia posiadanie przez niego składników do konstruowania bomb. Mogłoby z nich powstać dużo trotylu, ale przecież nie powstało - nie znaleziono u niego tych materiałów wybuchowych, tylko składniki.

      ABW rozpętało tę aferę na podstawie dziwnych wpisów internetowych - to zdecydowanie za mało żeby postawić gościowi zarzuty. Jeżeli rzeczywiście miał takie zamiary, to ABW konkursowo spieprzyło sprawę, bo de facto nie ma teraz na niego żadnych dowodów.
      • spokojny.zenek Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s 21.11.12, 13:03
        Gdyby było tak jak piszesz, co w k.k. robiłyby przepisy o karalności przygotowania, dotyczące tylko kilku przestępstw, na przykład tego?
    • Gość: KumKum Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.12, 13:11
      A CO Z TYM PRACOWNIKIEM NAUKOWYM Z TEJ SAMEJ UCZELNI, KTÓRY PODOBNO SAM (!) SIĘ SPALIŁ W NOWEJ HUCIE? WIDOCZNIE POBIEGŁ SIĘ SPALIĆ NASĄCZYWSZY SIĘ WCZEŚNIEJ CZYMŚ ŁATWOPALNYM, BO NA MIEJSCU "SAMOBÓJSTWA" NIE ZNALEZIONO ŻADNYCH POJEMNIKÓW CZY CZEGOKOLWIEK DO PALENIA MOGĄCYCH POPRZEĆ TEZĘ SAMOBÓJSTWA.
      • spokojny.zenek Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s 21.11.12, 13:14
        Możesz przestać wrzeszczeć?
        • Gość: KumKum Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.12, 13:22
          ANI MI SIĘ ŚNI WRZESZCZEĆ - WYGODNIEJ MI SIĘ TAK PISZE. POZDRAWIAM
          • Gość: jola Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 15:53
            Wyłącz CapsLocka, bo czytać się tego nie da.
    • Gość: mika Wytłumaczenie może być znacznie prostsze IP: *.187.225.81.ip.abpl.pl 21.11.12, 13:36
      Może to takie szkolne podejście studentów jest winne; cieszą się jak trochę zajęć przepadnie i nie trzeba się wysilać. Lepiej niech będzie trochę luzu i nauczyciel sobie trochę pogada niż męczy półtorej godziny samą chemią...
      Swoją drogą słuchanie innych poglądów też może być ciekawe, co polecam autorce tego artykułu
    • mawohe Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... 21.11.12, 13:50
      Wiedza interesuje nielicznych, większość jest zainteresowana uzyskaniem papierka który nazywa się dyplom. Efekt takiego podejścia jest taki, że dyplomy wyższych uczelni mają coraz mniejszą wartość. Wina takiego stanu rzeczy leży po stronie uczelni.
    • Gość: ax Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 14:11
      Ale o co chodzi? O Leppera? Pół Polski uważa, że to nie było samobójstwo, i co z tego? Jeżeli tylko wykładowca nie traci zbyt dużo czasu na opowiadanie rzeczy niezwiązanych z przedmiotem, to nie widzę żadnego problemu. "Przerywniki" w czasie wykładów są nawet wskazane.
    • Gość: adam Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego stu... IP: 89.174.214.* 21.11.12, 14:44
      a moze w gimnazjum zaczna przyjmowac opisy jak nauczyciele prowadzą lekcje ? to co jest na lekcjach to kompromitacja...nauczycielki bez studiów robiące studia w czasie godzin pracy ,mające problemy z sobą jak takie moga prowadzić lekcje? gdzie gimnazjum 48...k-ów....o biblotece nie wspomne za darmo finansujemy wczasy w biblotece nieudacznikom zyciowym
    • Gość: DSD Re: Polityka zamiast wykładu z chemii. Dlaczego s IP: 212.33.72.* 21.11.12, 14:47
      Jak znam życie i polskie szkolnictwo wyższe, to jeśli u dr K. dało się zaliczyć kurs to studenci nie zwracali uwagi czy dr K. mówi na temat, opowiada o spiskach czy podskakuje na jednej nodze nucąc pod nosem Mahabharatę po portugalsku. A poza tym - jak ktoś kto usłyszał że gość z pół tuzinem wyroków w zawieszeniu dalej raźno sobie działa może uwierzyć że tzw. sprawiedliwość wygra? (dawniej imć pan Łaszcz kazał sobie wyrokami podbić płaszcz).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja