Na ulicy w Krakowie zapytają Cię o segregowanie...

IP: *.ghnet.pl 28.11.12, 16:33
Phi, u mnie lumpy elegancko wszystko sortuja i nawet kasy za to nie chca w przeciwienstwie do gminy ktora pewnie "posortuje" wszystko w jeden row spychaczem i zakopie to w cholere wystawiajac nam slony rachunek.
    • Gość: pff Na ulicy w Krakowie zapytają Cię o segregowanie... IP: *.opera-mini.net 28.11.12, 17:23
      Na cholerę mam cokolwiek segregować skoro wszystkie śmieci i tak zostaną wrzucone do jednej śmieciary i na nowo się wymieszaja?
    • Gość: tapone Na ulicy w Krakowie zapytają Cię o segregowanie... IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 17:28
      Nie, nie segreguję.
      W okolicy mojego osiedla nie ma tych pojemników, niestety.
      • Gość: Sowa Re: Na ulicy w Krakowie zapytają Cię o segregowan IP: 94.42.92.* 06.12.12, 11:08
        A nawet gdyby były, co by tobą kierowało, żeby segregować?
    • Gość: ekolog ? Na ulicy w Krakowie zapytają Cię o segregowanie... IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 18:16
      Segreguję ale powoli zaczynam mieć to głęboko w d...e , ponieważ ekologia w Polsce to mit i hasło którym sobie władze gębę wycierają żeby nachapać jak najwięcej kasy , najlepiej z UE. Jako przykład podam działkę w okolicy,jedną z niewielu w okolicy ,porośniętą kilkudziesięcioletnimi drzewami.Jak tylko developer ją kupił , nagle wszystkie drzewa nadają się tylko do wycięcia , oczywiście po opłaceniu śmiesznej kary. widać za dużo w Krakowie drzew , stąd takie sosnowe powietrze.
    • Gość: pawelek Nie segreguję IP: *.142.citypartner.pl 28.11.12, 19:10
      Nie segreguję i nie zamierzam segregować odpadów. Powód jest prosty moja kuchnia ma 6m2 i nie postawię sobie w niej 4 koszy - każdy na inny rodzaj odpadów. Miasto jak chce segregować to niech robi to sobie samo i niech nie wyciąga przy tym łapy po kasę. Za odzyskane podczas segregacji odpady zarobią spore pieniądze które z nawiązką pokryją koszty.
      • joliefemme Re: Nie segreguję 28.11.12, 20:13
        nie musisz ustawiać od razu czterech koszy, wystarczy jeden - na odpadki organiczne a na resztę możesz mieć zwykłą torbę - segregować możesz bezpośrednio przy dzwonach. W przypadku żółtych pojemników jest jeszcze prościej - możesz całą torbę wyrzucić bez dokładniejszej segregacji. To naprawdę nie wymaga akrobacji, jedynie przemyślenia.
        • Gość: Sowa Re: Nie segreguję IP: 94.42.92.* 06.12.12, 10:59
          Chłopie, czy za segregację coś dostaniesz, czy twój trud zostanie nagrodzony? To, że te odpady posegregowane przez ciebie przetworzą - nie dostaniesz z tego ani grosza. Reszta i tak trafi na wysypisko lub do spalarni - więc zanieczyści i tak środowisko. Samorządowcy, urzędnicy, to niestety jest margines społeczeństwa. To banda niekompetentnych i ograniczonych gamoni. I ty chcesz być "obywatelski", jak rządzą tobą tacy imbecyle? Niestety pod tym względem w Polsce nie wiele się zmieniło od komuny. Elity polityczne z morderców wymienione zostały na imbecyli.
      • Gość: kr Re: Nie segreguję IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 20:15
        > moja kuchnia ma 6m2 i nie postawię sobie w niej 4 koszy

        Segreguję,
        wzorem ciotki z Niemiec nawet myję plastikowe kubki po jogurtach,
        najpierw wszystko ląduje w jednym wspólnym koszu,
        potem raz na 3-4 dni do siatek i do pojemników.

        Da się, jeżeli komuś _zależy_

        Mi _zależy_
        • Gość: Ania Re: Nie segreguję IP: *.ghnet.pl 28.11.12, 21:30
          I takich jak ty wlasnie potrzebujemy - wiesz ze segregowanie to wazna rzecz i zracjonalizujesz podwyzke oplaty za wywoz smieci o 1000% Dziekujemy Ci ;)
        • Gość: Sowa Re: Nie segreguję IP: 94.42.92.* 06.12.12, 11:03
          Myjesz tak? To dopiero jest nie pro-przyrodnicze działanie! Zużywasz wodę na umycie, powstają ścieki, które trzeba oczyścić. Więc twój ślad węglowy zwiększa się. Ci co potencjalnie zutylizowali by twój kubek w nosie mają, czy on jest umyty, czy nie. W procesie termicznym cała organika ulegnie rozpadowi, zalecam więc, żebyś nie myła. A niestety segregacja się dla szarego człowieka nie opłaca. Czy będzie segregował czy też nie, zapłaci tyle samo. To jest dopiero beznadziejne w tym wszystkim, a winę ponoszą decydenci - wyjątkowe gamonie!
          • Gość: krakus Re: Nie segreguję IP: *.free.aero2.net.pl 06.12.12, 11:17
            Wybacz, ale przed "procesem termicznym" jest jeszcze sortownia, w której ktoś te śmieci sprawdza i sortuje. A ta "organika" ma tę właściwość, że po kilku(nastu) dniach cuchnie.
            Co do mycia - u mnie akurat wszystko ląduje w zmywarce - nie przypuszczam, aby dodanie tych dwóch - trzech kubków powiedzmy po jogurtach wiązało się w związku z tym ze zwiększeniem zużycia wody.
            • Gość: Sowa Re: Nie segreguję IP: 94.42.92.* 06.12.12, 11:42
              Nie mam ci co wybaczać. W Krakowie jeszcze nie ma procesu termicznego, a gdyby była sortownia, to dla nich wszystko jedno czy kubek jest czysty, czy nie. I tak będzie brudny jak spotka się z innymi odpadami. Nie wiem w jakim kontekście piszesz do organiki, ja pisałem, że ulegnie rozkładowi w procesie termicznym, który trwa kilka sekund dla danego kubka. Więc nic nie będzie cuchnąć. Skoro u ciebie ląduje w zmywarce to myjesz kubki kosztem innych naczyń które się już nie zmieszczą i które będziesz musiał umyć później, a wiec nie uciekniesz od tego, że końcowy bilans zużycia wody na kubki i tak będzie większy!
    • Gość: romek Nie dla segregowania śmieci! IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 22:29
      Ze śmieci żyją, i to świetnie, odpowiednie przedsiębiorstwa. Dlaczego miałbym im odbierać pracę?

      Nie dajcie się namówić opętanym oszołomom, którzy uwierzyli w bajki, że za segregowaniem śmieci stoi ekologia. Za segregowaniem śmieci stoi pieniądz, nie środowisko.

      Po drugie: dziś każdy przedmiot jest sprzedawany w opakowaniu niewspółmiernie dużym względem swoich rzeczywistych rozmiarów. Nikt mnie nie pytał, czy przykładowo chcę kupować baterie do zegarka zapakowane - każda osobno - w pudła wielkości skrzynek na granaty. Nie chcę, ale potrzebuję: baterii - nie opakowań.

      Podobnie z butelkami: zacznijcie sprzedawać mleko i napoje w butelkach zwrotnych: znaczna część problemu zaraz zniknie. Ale nie! To oczywiście dla sprzedawców zbyt duży koszt, więc w kartonach i butelkach PET wychodzi taniej, a teraz śmieciarzom nie chce się sortować. Cóż.
      Całujcie mnie w dupę z sortowaniem!
      • Gość: Sowa Re: Nie dla segregowania śmieci! IP: 94.42.92.* 06.12.12, 11:07
        W pełni popieram twój post oprócz wypowiedzi o sprzedawcach. Jakoś u naszych najbliższych południowych sąsiadów wymiana butelek świetnie się sprawdza. Np. piwo jest tańsze z butelek, gdy oddajemy butelkę zwrotną. Jakoś można, w prosty sposób. U nas niestety to niemożliwe, bo ci, którzy o tym decydują to wyjątkowo ograniczone, niewykształcone gamonie!
    • Gość: Sowa Dlaczego segregować? IP: 94.42.92.* 06.12.12, 10:38
      Czy w segregowaniu śmieci chodzi o patriotyzm? Kulturę osobistą? Dbałość o środowisko? NIE! Chodzi o pieniądze. Jeżeli mieszkaniec nic nie dostanie za segregację a miasto nie będzie walczyć z dziką wywózką śmieci i ogólnym śmieceniem - nic się nie zmieni. Najpierw trzeba zacząć od siebie. Czyli samorząd powinien pokazać jak troszczy się o odpady, o mieszkańców. Wtedy będzie sens pracować dla dobra wspólnego. Ale jak na razie to pic na wodę - ok 89 roku nic nie zrobiono aby zmienić podejście do opadów. Nowoczesna spalarnia za miliony - to nie jest rozwiązanie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja