Gość: turysta
IP: 109.255.215.*
08.12.12, 18:07
Witam
W ostatnim czasie byłem 3 razy w Krakowie i jak to zazwyczaj bywa w takich przypadkach korzystałem z komunikacji miejskiej. Jeżdżąc pojazdami MPK trzeba posiadać bilet i tu bardzo pomocnie są automaty biletowe w pojazdach jak i na przystankach. OK, ale co zrobić kiedy tych automatów nie ma? Hmm.. proste idziemy do kierowcy. Dajemy kasę i prosimy o bilet i w odpowiedzi dostajemy: "tylko odliczoną kwotę, proszę". Czy to jest legalne? Czy kierowca ma prawo prosić o odliczoną kwotę? oraz nie sprzedać biletu? Dlaczego o tym piszę.
Otóż miałem 2 przypadki, że mając pieniądze drobne ale nie na tyle drobne które były konieczne do zakupu biletu. Raz miałem 10gr. za dużo innym razem 50gr. Poprosiłem o sprzedanie mi biletu. Oczywiście pan kierowca patrząc co mu daję wypowiedział stosowną formułkę. Więc poprosiłem o sprzedaż biletu mimo iż zapłacę więcej niż zazwyczaj. Nie chciałem płacić kary, proste. Niestety w jednym i drugim przypadku odmówiono mi.
Dlatego proszę o odpowiedz najlepiej osoby znające przepisy prawne. Czy jest to legalne, że mimo iż posiadam potrzebne środki do zakupu biletu, nie otrzymuję go, a tym samym jestem narażany na nałożenie na mnie opłaty podwyższonej czyli kary. Czy kartka z napisem "SPRZEDAŻ BILETÓW TYLKO ZA ODLICZONĄ KWOTĘ" jest legalna w świetle obowiązującego prawa w Polsce?
Dodam, że w przepisach porządkowych MPK w Krakowie nie znalazłem zapisu o wymaganiu posiadania dokładnej kwoty za bilet w momencie jego zakupu.
PS. Prosiłbym wstrzymać się z komentarzami w stylu : mogłeś wysiąść, rozmienić pieniądze u kogoś w pojeździe czy też trzeba mieć drobne przy sobie itp. Nie tego dotyczy opisany problem. Dziękuję