Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 11:51
Rozczulają mnie takie listy. Praktyki, droga pani, nabywa się stając codziennie przed klasą rozwydrzonych chamów, a nie usadzając wystraszonych studenciaków, którzy i tak prezentują jakiś poziom. Do praktyki nie zaliczałbym 2 godzin prowadzenia TZA w tygodniu w ramach odskoczni od etaciku na UJ. Albo jakichś, równie oczywiście fachowych, trendy i słusznych- innych zajęć. W dodatku superwizowanych na wszelki wypadek...
    • fizyk111 Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... 11.12.12, 12:22
      Aż mną trzęsło wewnetrznie gdy czytałem ten list pisany z pozycji wyższości pani doktor nad tłumem niedokształconych nauczycieli.
      Szanowna pani doktor, jak sama pani pisze, nie potrafi pani sobie poradzić z jednym studentem, a udziela pani rad jak radzić sobie z całą klasą trudnej młodzieży (celowo używam tego słowa).
      Cytat na potwierdzenie:
      "Nie był to pierwszy raz, gdy student ów zachował się niezgodnie z normami społecznymi lub głosił poglądy, które są karane."
      W całym teksie nie odłania pani nawet rombka swojej głębokiej wiedzy co sugerując jednak często że pani to by to zrobiła jak należy.
      I znowu cytat:
      "Wzięłam trzy głębokie oddechy i zareagowałam, wydaje mi się skutecznie." - ale jak pani zareagowała? - tej wiedzy jesteśmy wszystcy spragnieni - jak reagowac w takich przypadkach?
      "Szybko ucięłam "odbijanie piłeczki", powodując, że zawstydzony student do końca zajęć nie odzywał się wcale." - czy to jest własnie celem? - aby student/uczeń wcale się na zajęciach nie odzywał.
      "Nauczycielka nie powinna była tak reagować, gdyż tym samym wzmocniła agresję ucznia."
      Szanowna pani doktor - chcemy wiedzieć jak powinna zareagować, jak pani by zareagowała? I nie przyjmuję odpowiedzi że pani by do tego nie dopuściła - to nic nie znaczy. Proszę sobie wyobrazić że jest pani pierwszy dzień w pracy i staje wobec takiego zachowania i takiej klasy - co pani zrobi, konkretnie, słowa, zachowania?
      " Gwarantuję, że istnieją strategie minimalizujące tego rodzaju zachowania" - i znou spragniony jestem wiedzy - jakie to zachowania. Szczeże mówiąc domyślam się odpowiedzi - mam przyjść na wykłady mani doktor i tam wszystkiego się dowiem - oszywiście za drobną opłata.
      No i na koniec przykłady lekceważania tych, którzy na codzień muszą rozwiązywać w przktyce problemy, które pani doktor rozwiązuje w teorii:
      " Nauczyciele są środowiskiem zamkniętym na zmiany, na naukę procedur związanych z zachowaniami przestępczymi uczniów"
      "Trzeba chcieć, trzeba się dokształcać, uczyć, "
      "Fakt jest również taki, że będziemy mieć do czynienia z takimi sytuacjami do czasu, gdy nauczyciele będą prezentować postawę ignorancji, a szkolenia dla nich będą byle jakie."
      "Fakty są takie, że część nauczycieli powinna zmienić zawód."
      "Na ich miejsce z pewnością znajdą się dobrze wykształceni, młodzi pedagodzy i nauczyciele, których uczymy technik minimalizowania zachowań agresywnych uczniów." - na czele z tym pani studentem, którego tak efektywnie nauczyła pani siedzieć cicho.

      Na konie mam konkretne pytanie - ile powinno trwać efektywne szkolenie nauczyciela i ile to kosztuje.
      Wiem, że mój komentarz jest lekko złośliwy, ale jako mąż nauczycielki zmagającej się na codzień z takimi problemami, nauczycielki nieustannie się dokształcającej (często na swój koszt) i mającej ambicje nauczyć młodzież bardzo niepopularnego i olewanego przedmiotu - nie pogłem przejść obojętnie nad tym tekstem pisanym z pozycji "Ja wiem, ale nie powiem. Ja jestem mądra a wy nie"



      Chciał









      • Gość: WesołyRomek Nie wierzę, że nauczyciel potrafi napisać szczerze IP: *.betanet.pl 11.12.12, 12:55
        "Szczeże" wątpię, że fizyk111 należy do grona nauczycielskiego.
        • fizyk111 Re: Nie wierzę, że nauczyciel potrafi napisać szc 11.12.12, 13:02
          Wesoły romku, zdję sobie sprawę iż błędy ortograficzne przeszkadzają w czytaniu ze zrozumieniem, ale chyba nie aż tak żeby nie zrozumieć że mąż nauczycielki to nie jest nauczyciel.
          • Gość: wenge Re: Nie wierzę, że nauczyciel potrafi napisać szc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 13:59
            Niektórym się w głowie nie mieści, że sens jest "nie w formie, lecz w treści".
            Wytykając cudze błędy, dowartościowuje swoje rozbudowane ego. Jednocześnie udowadnia swoją bezradność w "czytaniu ze zrozumieniem". Pięknie! :)
            • Gość: sowa Re: Gość wenge ma rację !!! IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 14:32
              Należy tępić zarozumialców, jak mówiła pewna pani , głupio mądrych .
          • Gość: kupidon Re: Nie wierzę, że nauczyciel potrafi napisać szc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 14:24
            uchylać RĄBKA tajemnicy nie rombka drogi Fizyku111, bo w tym idiomie nie chodzi o figurę geometryczną, ale co do pozostałej wypowiedzi, to masz rację
            • Gość: wenge Nie znośne wtręty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 18:18
              Jesteś kolejną osobą skupiającą się na błędach ortograficznych innych. Tak Cię to drażni? To nie czytaj wypowiedzi na forum. Dowartościowuje? To powiem, że zbyt mało błedów wyłowiłeś z tej wypowiedzi.
              Na marginesie, zdanie rozpoczynamy z dużej litery. Uczył Marcin Marcina,...
              Tak poza tym, to co do pozostałej wypowiedzi, to masz rację.
              • tymon99 Re: Nie znośne wtręty! 13.12.12, 13:26
                Gość portalu: wenge napisał(a):

                > Na marginesie, zdanie rozpoczynamy z dużej litery. Uczył Marcin Marcina,...

                o, nie. wielką literą, ewentualnie od wielkiej litery. "z" to rusycyzm (i to paskudny), a "duże litery" są w książeczkach dla dzieci i osób niedowidzących. mądralo ty...
                • Gość: wenge Re: Nie znośne wtręty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 11:57
                  No proszę, kolejny wyedukowany, szkoda, że połowicznie. Trzeba mieć "wielkie" ego, aby "dużych liter" nie akceptować w polskim języku. Przekornie powiem: "wielkie litery" to na transparentach; a za prof. Miodkiem: "wielka to może być baba". "Z" to faktycznie rusycyzm, ale nie niedopuszczalny, a czy paskudny to kwestia "profesorskiego" gustu. Najwięcej jednak do powiedzenia mają ci, których w ogóle ten problem nie dotyczy, bo dużych (czy dopuszczalnych "wielkich") liter nie używają wcale. To zupełnie jak z zapłodnieniem in vitro, najwięcej do powiedzenia mają księża i panie w wieku poprodukcyjnym.
                  Jeszcze jedno, nie przypominam sobie, abyśmy kiedykolwiek przeszli na "ty".
                  • Gość: l Re: Nie znośne wtręty! IP: *.gemini.net.pl 15.12.12, 20:43
                    Gość portalu: wenge napisał(a):


                    > Jeszcze jedno, nie przypominam sobie, abyśmy kiedykolwiek przeszli na "ty".

                    Tego, że PAN Wenge wszedł na forum internetowe też sobie jakoś "nie przypomina"?
                • Gość: l Re: Nie znośne wtręty! IP: *.gemini.net.pl 15.12.12, 20:44
                  Dużą literą.
      • Gość: sowa Re: Na jakiej planecie pani dr żyje ?? !! IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 13:37
        Kuratorium po wnikliwym rozpatrzeniu sprawy przeciwko nauczycielce sprawę umorzyło, a pani dr uważa, że nauczycielka karę ponieść powinna !!!! Na jakiej podstawie ???? Żenujące... Jestem zniesmaczona pani wypowiedzią.
        W Zespole Szkół nr 1 przy ul. Ułanów 3 w Krakowie są świetni nauczyciele. Pracowałam tam długo i mam bardzo dobre rozeznanie. Pani Marcie Dulczewskiej nie można niczego zarzucić.
        A może tam właśnie podejmie pani pracę i pokaże ,co potrafi, bo wydawać sądy jest najłatwiej. Nie zna pani sprawy od tzw. podszewki.
        Zgadzam się z panią, że szkolenia dla nauczycieli ,jak radzić sobie z agresywnymi zachowaniami trudnych uczniów, są prowadzone na niskim poziomie, ale nie przyznam pani racji, że nauczyciele nie chcą doskonalić tzw. warsztatu pracy. W ten sposób im pani ubliża.
        Owszem, może się zdarzyć, że ktoś nie ma predyspozycji do wykonywania tego zawodu, ale nie odnoszę tego do Pani Marty.
        Mamy bzdurne przepisy, które ....chronią ( a jednak chronią ) agresywnych uczniów. Rodzice mniej winni, albo wcale, winna szkoła, winien konkretny nauczyciel. Błąd, że w tym konkretnym przypadku nie wezwano policji.









      • Gość: wenge 60 minut na godzinę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 15:33
        Nie jesteś odosobniony w swoim "zatrzęsło", ale tekst bardziej śmieszy niż oburza . Udowadnianie swojej wyższości i skuteczności wyuczonych "strategii", na przykładzie własnych uczelnianych doświadczeń z niesfornym studentem, świadczyć może tylko o teoretyzowaniu na podstawie bardzo ubogiej praktyki pani doktorki (pomimo deklarowanego 14-letniego doświadczenia).
        Dalsze poszukiwanie przyczyn zaistniałej sytuacji w braku szkoleń dla nauczycieli, brzmi jak "tekst sponsorowany".
        Cały list przypomina mało już znane dzisiaj teksty skeczy "Z pamiętnika młodej lekarki".
        Dowodzą tego, przytaczane przez Ciebie cytaty: "zachował się niezgodnie z normami...", "wzięłam trzy głębokie oddechy", "wydaje mi się skutecznie", "szybko ucięłam 'odbijanie piłeczki' ", itd., i sprawiają , że dzisiaj świat wydaje mi się śmieśniejszy.
        Może krakowski oddział gazety odświeża starą konwencję programu, tworząc wersję portalową: "Z pamiętnika młodej doktorki"?
        Jeśli tak nie jest, to redaktorom radzę z większą uwagą przyglądać się wypowiedziom autorytetów, którym wydaje się, że mają coś do powiedzenia. Nie wszystko co śmieszy, musi jednocześnie bawić.
        P.S.:
        Zazdroszczę studentom pani doktorki. Po takim tekście muszą się nieźle bawić, a jeśli podobnie wyglądają wykłady, to mają ubaw po pachy i nie wiem, jak wtedy niektórzy znajdują czas na "poglądy, które są karane".
        Nie wiedziałem, że w Polsce istnieją "karane poglądy". Najlepsze kabarety mogłyby się z tego tekstu uczyć!
        Zapraszam do "wyłowienia" pozostałych "perełek" z tekstu, bo przecież "śmiech to zdrowie"!!
    • Gość: jagna Re: Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze stro IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.12, 12:24
      Zgadazm się z przedmówcą :D

      Rozczulają mnie takie Panie, którym się wydaje, ze jak już posiadły jakąś wiedzę to stojąc przed bandą zdemoralizowanej młodzieży, w każdej chwili będą jej uzywać, a szanowna młodzież będzie się stosować do technk radzenia sobie z agresją i szanowną Pania k... nie nazwie, choć z powodu małego bogactwa słow, tych kilku obraźliwych używa w różnych znaczeniach.

      Przytaczanie jak to się wpłynęło na jakiego studenciaka, jest trochę śmieszne, w kontekście 30 osobowej klasy zawodówki.
    • Gość: cxz Niektórzy nauczyciele zdecydowanie IP: *.krdc.pl 11.12.12, 13:26
      powinni się douczać. Wiedza, którą zdobyli 20 lat temu i ich metody wychowawcze nie wystarczają w obecnych czasach żeby odpowiednio radzić sobie z uczniami.
      A ci którym nawet szkolenia nie pomagają niech zmienią zawód tak jak wszyscy inni ludzie.
      Akurat obserwuję odwrotną sytuację w podstawówce muzycznej gdzie nauczyciele i wychowawcy zachowują się skandalicznie wobec 11 dzieci.
      Nauczyciele w
      Polsce to najbardziej uprzywilejowana grupa zawodowa, więc powinni mieć trochę przyzwoitości i zmienić pracę jeśli sobie nie radzą.
      • Gość: cdz Re: Niektórzy nauczyciele zdecydowanie IP: *.krdc.pl 11.12.12, 13:27
        11 letnich dzieci- miało być
      • Gość: Zaintrygowana Re: Niektórzy nauczyciele zdecydowanie IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 15:12
        A mozesz doprecyzować: na czym polega to traktowanie uczniów przez nauczycieli w szkole muzycznej?
      • jeriomina Re: Niektórzy nauczyciele zdecydowanie 11.12.12, 20:45
        Ach, no bo 11-letni uczniowie szkoły MUZYCZNEJ to przecież obdarzone przez Bozię nieziemskim talentem anielsko niewinne dzidzie, więc z pewnością nauczyciele tam są winni wszystkiemu złu.
        :D
    • Gość: SDR Czy pani dotkor dostała kiedyś krzesłem w plecy? IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 15:44
      stojąc przy tablicy i pisząc temat lekcji? Jeśli nie, to nie ma się o czym wypowiadać. Kolejna mądrala-teoretyk z za uniwersyteckiego biurka.
    • aagaj Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... 11.12.12, 15:49
      idź , przyjdż do szkoły i poucz rok szkolny to twoje teorie pani doktor szlag trafi, lalunia
    • atosatos1 Wielka szkoda, że mądra pani dr nie napisała, 11.12.12, 16:51
      jakimi słowami "usadziła" studenta. Takich rad jest pełno, ale brak konkretnych przykładów.
      Pedagodzy zatrudnieni w szkołach podobne rady dają rodzicom- co świadczy o poziomie i bezradności tych ludzi.
      • Gość: glut Re: Wielka szkoda, że mądra pani dr nie napisała, IP: 213.155.180.* 18.12.12, 14:50
        U nasz w zawodówce to takom doktórkę byśmy w spermie utopili. Jak robiliśmy zawody, to podczas długiej przerwy chłopcy oddali chonorowo puł wiaderka. Jakbyśmy jej włożyli na łep, by tylko głupia pedagorzka bańki puszczała.
    • Gość: Liza Szanowna p.Małgorzato IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.12, 19:11
      teoria swoje a praktyka swoje.To co nauczyła się pani z książek i na uniwersytecie nijak się ma do tego co się dzieje w szkołach. Zapewniam, ze i panią by pokonali.Pewnie pokazałby dwa penisy a nie jeden.
    • 2_sara Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... 11.12.12, 19:50
      Śmieszny ten list-narcystyczny,nadęty,autoreklamiarski.
    • teczowa-szmata Pani dr. Michel 11.12.12, 21:11
      zapraszam do klasy z takimi 16-17 letnimi debilami i jestem ciekaw jak zareaguje taki szczyl "na odbicie piłeczki", na 100% inaczej niż student płatnej uczelni.
    • Gość: gość Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... IP: *.lipska.net 13.12.12, 09:30
      A jak uczeń/uczniowie mają zareagować na agresję ze strony nauczyciela?
      • Gość: Jerzy Re: Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze stro IP: *.connected.pl 13.12.12, 10:18
        to niestety się zdarza. Uczeń/uczniowie może/mogą zawiadomić dyrektora, rzecznika praw ucznia w szkole lub kuratorium, rzecznika praw dzieci, policję, prokuraturę. Jeżeli to zachowanie się powtarza to najlepiej zebrać dowody np. nagrania, zeznania świadków. Jeżeli uczeń jest małoletni to rodzic powinien to zrobić i np. zażądać zmiany nauczyciela i wszczęcia wobec niego postępowania dyscyplinarnego. Oczywiście dużo zależy od "układów" i np. dyrektor może sprawę zignorować, ale wtedy należy odwołać się wyżej. Można też sprawę nagłośnić w internecie lub mediach i czasami to niestety jedyna droga, aby ktoś zechciał zareagować. W Polsce niestety jest dużo nauczycieli, którzy wyładowują swoje kompleksy i stresy na uczniach. Wiem to bo jestem długoletnim nauczycielem i pracowałem w różnych szkołach. Często agresja nauczyciela powoduje agresje ucznia, który po prostu usiłuje się jakoś bronić. Jest młody i reaguje emocjonalnie. To też rozumiem, bo sam się podobnie zachowałem jako uczeń liceum! Oczywiście lata temu ale dzięki temu mam ogląd z obydwu stron na agresję w szkole. W szkołach narastają zjawiska wymuszane przez złe zarządzanie i tak naprawdę fikcyjne ocenę pracy nauczyciela. Realia są takie, że często nauczyciel gnębi uczniów bo jak uczniowie się boją to jest cicho na lekcji i może wygodnie przetrwać. Często nauczyciel śrubuje jedynkami "poziom", aby mieć wyniki zewnętrzne np. ewaluacje i tym podobne bzdety. Uczy też często choć nienawidzi swojego zawodu. Życzę odporności i przetrwania uczniowi/uczniom autorom postu na który odpowiadam.
    • Gość: jml13060 Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... IP: *.ip.netia.com.pl 13.12.12, 13:56
      W czasach mojej szkolnej młodości ('62-'75) zdarzało mi się być "niegrzecznym" uczniem. To chyba normalne. Była na to metoda wychowawcza. Bardzo skuteczna. Uczniowie musieli nosić (przyszyte) tarcze szkolne; w podstawówce niebieskie z cyframi arabskimi, a w liceum czerwone z cyframi rzymskimi. Byli przez to identyfikowalni poza terenem szkoły. Przez cała podstawówkę chodziłem w szkolnym granatowym fartuszku z białym kołnierzykiem, co też wskazywało na to, że jestem uczniem. Jeszcze wczesniej w szkołach stosowano mundurki szkolne (widziałem takie w RPA i Indonezji). Klasa miała wychowawczynię i dziennik klasowy na oceny ze sprawowania. Uczniowie mieli dzienniczki, do których (każdy) nauczyciel mógł wpisać uwagi o złym zachowaniu ucznia i wezwać jego rodziców na rozmowę. Woźna miała wiadro z brudnymi pomyjami i mokrą (brudną) szmatę. Celnie nią smagała. ... a dyrektor miał w swoim gabinecie 40-centymetrową, drewnianą linijkę. Oj jak bolały palce u dłoni po egzekucji. Mój ojciec nosił spodnie na skórzanym pasku, który (zdarzało się) miał też inne zastosowanie. Bolało. Swoim pedagogom jestem wdzięczny za otrzymane wychowanie i nie mam do nich pretensji o stosowane przez nich metody. Metody, które nie są obecnie akceptowane i nie pasują do "wychowania bezstresowego".

      Czemu zaniechano metod wychowania z lat 'komuny' ? Co-jak-co, ale edukacja szkolna w tamtych latach była OK.
    • angrusz1 Przede wszystkim 14.12.12, 08:18
      należy się zachować tak , żeby nie stracić pracy .

      A resztę niech sobie władze załatwiają .
      Skoro postępaki dali tyle praw uczniom , to niech teraz ponoszą konsekwencje .

      Postępaki to ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty . To oni wprowadzili te "nowoczesne" zasady i uznali , że tzw łapy to agresja , a nie skuteczna kara za złe zachowanie .
      Gdyby od samego początku 7 latek dostawał łapy za złe zachowanie to wyrósłby w przekonaniu, że każde wykroczenie jest karane .
      Niestety 7 latek wyrasta w innym przekonaniu : za złe zachowanie dostaje się uwagę w zeszycie albo obniżenie stopnia z zachowania , czyli nic , co jest dolegliwe .
      A więc taki mały człowieczek wyrasta w poczuciu totalnej bezkarności .
      Kiedy jest starszy , to już łap nie da się egzekwować .
      Postepaki jednak przepuszczają takiego chuligana , który bardzo często jest także nieukiem , to taki " uczeń " wie, że i tak skończy szkołę . A z nudów pobawi się i z nauczycielem i z innymi kolegami z klasy .
      Trudno o rzetelną i wydajną naukę w takiej sytuacji .
      Wiele osób , rodziców , jest niezadowolonych z takiej sytuacji w klasie .
      No ale rządzą postępaki .
      pora tych postępaków odsunąć od władzy .
      • Gość: A Re: Przede wszystkim IP: *.connected.pl 14.12.12, 09:08
        reasumując: wg. Ciebie cały problem w braku kar cielesnych. To może wprowadzić kary cielesne powszechnie zamiast grzywien. odsiadki... pręgierz. Idąc dalej i rozszerzając 'panaceum" na zło wszelakie w postaci kar cielesnych: kary ucinanie dłoni złodziejom, ...
        Nie uważasz, że to co nieco zalatuje średniowieczem.
        • astrum-on-line Re: Przede wszystkim 14.12.12, 09:48
          Problem polega na braku kary dotkliwej dla ukaranego.
          Te kary, które ewentualnie może nałożyć nauczyciel nie są dla delikwenta dotkliwe w najmniejszym stopniu.
          • angrusz1 Re: Przede wszystkim 14.12.12, 10:25
            Astrum-on-line napisał :

            "Problem polega na braku kary dotkliwej dla ukaranego.
            Te kary, które ewentualnie może nałożyć nauczyciel nie są dla delikwenta dotkliwe w najmniejszym stopniu. "
            Masz rację
            No widzisz , że tak dureń - A - udaje że sprawy nie rozumie i moją wypowiedź doprowadza do absurdu stawiając tezę , że ja chcę średniowiecza .
            A ja chcę , żeby złe zachowanie było zawsze, natychmiast i dotkliwie karane . Nawet publicznie - żeby odstraszało innych .
            Ale zdaję sobie sprawę , że takich durniów jak A - czyli tzw postępaków jest sporo .
            Oni przejęli władzę nad oświatą od góry do dołu i to oni ustanawiają zasady .
            Ale w tej oświacie coś coś się psuje . Coraz więcej ludzi to widzi i jest niezadowolonych .
            Kiedyś dojdzie do pewnego decydującego momentu .
            • Gość: A Re: Przede wszystkim IP: *.connected.pl 14.12.12, 10:52
              widzę, że za krytykę Twojej osoby też mi się należy np. obcięcie palców...
              A tak bez emocji to dobry nauczyciel potrafi bez kar cielesnych zdyscyplinować klasę lub niesfornego ucznia. Jak? Należy reagować od razu, aby testujący nauczyciela uczeń (tak uczeń bada/uczy się co jest dozwolone - i jest to normalne) poznał/nauczył się granice zachowań szkolnych. Jak? Tłumacząc co w jego zachowaniu jest niestosowne i dlaczego. Nauczyciel to też wychowawca i powinien o tym nie zapominać. Jeżeli zachowanie się powtórzy lub nauczyciel zauważy, że tłumaczenie jest nieskuteczne to wspólnie z wychowawcą wzywa rodziców do szkoły i informuje o problemie oraz sugeruje co należy zrobić (wcześniej o tym informuje ucznia, że to nastąpi jeżeli nie dostosuje zachowania do norm). Jeżeli rodzice ucznia nie są w stanie pomóc swojemu dziecku to może ono liczyć tylko na szkołę i właśnie nauczyciela. Oczywiście wymaga to dodatkowej pracy nauczyciela i po prostu nauczyciele powinni być właśnie tacy. A jak w szkole jest? Trochę inaczej, bo nikt tego od nauczyciela nie egzekwuje. Przykład: nauczyciel może dać jedynkę uczniowi tylko wtedy jak ten uczeń nie potrafi z pomocą nauczyciela poznać fragmentu wiedzy/odpowiedzieć na pytanie. Czyli jedynek powinno być mało, a z reguły jest ich dużo. Dawanie jedynek służy do wystraszenia/dyscyplinowania ucznia/klasy. Uczeń wystraszony zamiast rozwijać swoje zainteresowania uczy się niesprawiedliwej oceny i zaczyna kojarzyć przedmiot z zagrożeniem. Ile talentów ta "metoda" nauczania zmarnowała?
              • Gość: jml13060 Re: Przede wszystkim IP: *.ip.netia.com.pl 14.12.12, 14:29
                Typowa wypowiedź teoretyka "pięknoducha", który ot, powie młodemu / młodej "oj, nieładnie dziecię czynisz, popraw się" ... i zaraz stanie się dobro.

                Z moich obserwacji i przemyśleń wynika, że powszechny obowiązek szkolny powinien zostać zaniechany, a z pewnością ograniczony do nauki czytania i liczenia (arytmetyka i nic trudniejszego). Pozostawić rodzicom/młodzieży wybór - chcesz się nauczyć więcej, to chodzisz do szkoły i respektujesz panujące tam zasady, nie chcesz się uczyć to nie zajmuj miejsca innym, nie zabieraj czasu nauczycielom i oszczędź budżetowi wydatków. Ci, którzy chcieliby się naprawdę uczyć mogliby to robić bez towarzystwa chuliganów nie majacych chęci do nauki. Po co na masową skalę zdawanie matury ?! Dawniej matura świadczyła o dorosłości (ang. mature). Teraz to puste pojęcie. Ilość zabiła jakość. Psucie systemu edukacji i nauki sięgnęła studiów, doktoratów, a nawet habilitacji. Obecnie studia to przedłużenie szkoły. Młodzi ludzie nie studiują tylko są na lekcjach uczeni programu uniwersyteckiego. Zwracam uwagę na znaczenie słowa "studiować". Uczelnie na masową skalę wypuszczają na rynek pracy absolwentów z dyplomami, bezradnych i z brakami w wykształceniu. To powoduje dewaluację wartości tytułu zawodowego magistra; podobnie jak matura, posiadanie takiego dyplomu nic nie daje.

                Wracając do szkoły podstawowej, gimnazjum, średniej, technikum, zawodówki, ... może lepszym rozwiązaniem dla osób, które nie mają planów, zdolności naukowych wejście na rynek pracy zaraz po 3-4 klasach szkoły podstawowej ? Dawniej pracowali już 16-latkowie, uczyli się zawodu - terminowali, byli czeladnikami u mistrzów w cenionych zawodach. Teraz niemal każdy młodzieniec, dziewczyna to ... student/studentka, najczęściej marnej uczelni na pseudo-kierunku naukowym.
                • Gość: A Re: Przede wszystkim IP: *.connected.pl 14.12.12, 15:05
                  20 lat praktyki w zawodzie nauczyciela i stosowania tego co napisałem chyba przeczy Twojej ocenie mojej osoby.
                  To co w Twoim poście o "nauczaniu" raczej ma związek z prostym faktem: przed wprowadzeniem gimnazjum uczeń do szkoły średniej chodził 4 lata(technikum 5 lat); po wprowadzeniu gimnazjum uczeń do szkoły średniej chodzi 3 lata (technikum 4 lata). Obcięło to drastycznie programy nauczania i realnie uczeń wie nie ze swojej winy mniej. Szkoły wyższe odczuwają boleśnie te braki. Wina nie w uczniach a dorosłych, którzy "reformowali" tak a nie inaczej oświatę. Uczeń w tym samym wieku przed "reformą" był dużo lepiej przygotowany do studiów i jego matura też była świadectwem poznania dużo większego materiału. Reforma zrobiła to, że dwukrotnie uczeń poznaje podobną wiedzę w gimnazjum i liceum. Trzeba zlikwidować po prostu gimnazja i wrócić do poprzedniego stanu. Tylko trzeba się wówczas przyznać do błędu, a to takie trudne. Szkoły mają dziwne współczynniki "wykazania" się sukcesem np. zdawalność matur, ilość olimpijczyków... Obserwuje się realizację tych wskaźników na "siłę" np. klasy uniwersyteckie ustawiają szkołę wysoko w rankingu i kto sprawdza poziom pozostałych klas?; na "siłę" ćwiczenie testów, próbnych matur i śrubowanie wyników. Jeżeli to jest takie nowoczesne i dobre to dlaczego jest prawdą to co napisałeś o poziomie kandydatów na studia?
                  Zjawisko pojawiło się z reformą edukacji i wprowadzeniem gimnazjów. Zamiast likwidować obecnie szkoły podstawowe i licea ja bym zlikwidował gimnazja!
              • angrusz1 Re: Przede wszystkim 14.12.12, 22:04
                "A" napisał :

                "A tak bez emocji to dobry nauczyciel potrafi bez kar cielesnych zdyscyplinować klasę lub niesfornego ucznia."

                Jak zwykle głupek głupoty wypisuje .
                • Gość: A Re: Przede wszystkim IP: *.connected.pl 14.12.12, 22:35
                  nazwałeś mnie już "durniem", "głupkiem" i jak widać oprócz kar cielesnych znasz inne formy dyscyplinowania. Jak myślisz są skuteczne?
                  • Gość: fsd oprócz tego potrafi jeszcze IP: *.krdc.pl 15.12.12, 18:44
                    poniżać i stosować agresję werbalną - metody pedagogiczne z przed 30 lat :)
                    • Gość: l Re: oprócz tego potrafi jeszcze IP: *.gemini.net.pl 15.12.12, 20:40
                      Gość portalu: fsd napisał(a):

                      > poniżać i stosować agresję werbalną - metody pedagogiczne z przed 30 lat :)

                      A ortografia "z przed" ilu lat?
        • Gość: Dan Re: Przede wszystkim IP: *.zax.pl 14.12.12, 23:50
          Singapur, kara chosty dla kierowcy za prowadzenie pojazdu pod wpywem alkoholu... To nie jest sredniowiecze...
          • angrusz1 Re: Przede wszystkim 15.12.12, 21:30
            Dan napisał :

            "Singapur, kara chosty dla kierowcy za prowadzenie pojazdu pod wpywem alkoholu... To nie jest sredniowiecze...

            A tutaj wyniki z oceny umiejętności w matematyce

            sympatycypis.pl/forum/thread_tree/t,12548
            Po prostu dyscyplina .

            Narody rozlazłe przegrają i znikną z powierzchni Ziemi
            • Gość: l Dobrze by było, gdyby najpierw zniknęli idioci. IP: *.gemini.net.pl 15.12.12, 21:49

              angrusz1 napisał:

              > Narody rozlazłe przegrają i znikną z powierzchni Ziemi

              To juz słyszeliśmy. Na szczęści ci, którzy tak bredzili przegrali po 12 latach...

    • waznyktos Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... 15.12.12, 11:46
      nauczyciel ma ochronę jak funkcjonariusz państwowy. Dyrektor szkoły ma obowiązek reagować z urzędu, kurator ma obowiązek reagować z urzędu, dyrektor wydziału edukacji ma obowiązek reagować z urzędu, prezes STO Anna likwidatorka ma obowiązek reagować z urzędu...
      I w wielkim mieście przy maksymalnym nagłośnieniu jedyną osobą poszkodowaną jest ofiara, a w/w osoby nawet nie skarcono. To jest przyczyna narastania agresji w szkołach krakowskich!
    • Gość: gosc Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 20:32
      Kolejny przedstawiciel UJ lub innej uczelni, który chce wykład 5 godzinny za 400 zł na umowe o dzieło,
      z tych 5 godzin 4,5 godziny to intelektualny bełkot na poziomie przedszkolaka = informacje , które wszyscy znają, czyli po prostu wykład dla studentów.

      Ale potem jest komentarz, ze "nauczyciele nie chcą".
      Nauczyciel chętnie wysłuchają fachowca, który wie, co ma do powiedzenia, słychac go , nie sepleni, mowi rzeczy nowe, a nie znane od lat prawdy.

      • Gość: l Re: Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze stro IP: *.gemini.net.pl 15.12.12, 20:39
        "informacje , które wszyscy znają, czyli po prostu wykład dla studentów"

        Bardzo ciekawa definicja ale chyba nieco zbyt optymistyczna...
        • Gość: gosc Re: Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze stro IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 22:02
          Może trochę od kuchni...

          Niedawno mielismy w szkole 3 godzinny wykład pani doktor z uczelni o uzaleznieniach wśród młodziezy i zapobieganiu. Temat wazny, prawda?
          180 minut do dyspozycji.
          Przyszła jakas paniusia, całkowicie niesłyszalna, głos cichy, przyzwyczajona do wykładów w salach na 30 osób, a nie w sali konferencyjnej na 90 osób.

          Przez pierwsza godzine wyjasniała definicje uzaleznień, typy uzależnien, n.p. uzależnienia nikotyną. Same newsy.
          Potem były zdjęcia z googla osób palących papierosy na przykład.
          Potem statystyki w Polsce, najnowsze z 2009 r. Trzaska ten sam wykład od 2009 i nie zdążyła ściągnąć nowszych statystyk.
          Takie pierdoły.
          Szkoda czasu, nikt nie słuchał. Potem skarzyła się własnie, ze nauczyciele są całkowicie odporni na wiedzę.

          Kiedyś był wykład policjantów n.t. narkotyków. Policjant pokazywał narkotyki, wyjasniał konkretnie jak rozpoznać po wygladzie konkretny narkotyk, jak poznac ze ktoś własnie wziął, przykłady z życia, konkrety, szybko, sprawnie wykład 45 minut - i za darmo w ramach prewencji.
    • Gość: Gość Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 22:01
      Zmieńcie kodeks ucznia, więcej obowiązków a mniej praw. Prawa ucznia zajmują dwie strony w dzienniczku a obowiązki raptem 2 linijki i czego się spodziewacie.
      • angrusz1 Re: Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze stro 18.12.12, 07:35
        Gość portalu napisał :

        "Zmieńcie kodeks ucznia, więcej obowiązków a mniej praw. Prawa ucznia zajmują dwie strony w dzienniczku a obowiązki raptem 2 linijki i czego się spodziewacie. "

        Jedn a z dyrektorek gimnazjum , gdzie pracowałem , tak powiedziała do mnie w swoim gabinecie , nachylając się do mnie i ściszając głos : bo taki jest status prawny ucznia .

        Ten status ustalili konkretni politycy : to takie hantkie, dzierzgowskie czy radziwiłły pod wodzą buzków .
        Pora takich ludzi odsunąć od władzy .
    • angrusz1 " good guy with a gun " 22.12.12, 06:48
      Taak, oto recepta na przemoc w szkole .
      Tak wyraził się pewien ważny człowiek w USA po ostatniej strzelaninie w szkole .
      U nas postepaki zalecają rozmowę z pedagogiem szkolnym .
      • Gość: TERESA Re: " good guy with a gun " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.12, 15:56
        Szanowna Pani z UJ ...SAMA JESTEM pracownikiem szkoły wyższej /NAUCZYCIELEM / i jest mi zwyczajnie wstyd czytając to co Pani napisała .Wstyd z wielu powodów ale jeden jest szczególnie istotny ...takiej ignorancji i braku profesjonalnego podejścia do przedmiotu sprawy dawno nie widziałam ..pozdrawiam, dr hab
    • amancjuszka Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze strony... 31.12.12, 18:45
      Szanowna Pani doktor, to co Pani to sa jednym slowem bzudry. Co moze wiedziec teoretyk po wylacznie latach siedzenia na studiach i uczac osoby, ktore sie chca uczyc. Nawet jezeli Pani usadzila studenta to nie dlatego ze ma Pani takie powaznie ale dlatego ze bal sie wyrzucenia ze studiow. Z podstawowki i gimnazjum nie ma sposobu by ucznia wyrzucic. Jak slucham takich osob jak Pani, to mnie ogarnia marazm. Wlasnie szkolenia dla osob prowadza takie osoby jak Pani, ktore nigdy nie uczyly w szkole. Najpierw niech Pani pouczy jak ja kilkanascie lat w gim i podstawowce a pozniej sie Pani wypowiada. Nawet nie chce mi sie przytaczac ogromu argumentow, poniewaz studiowalam na roznych uczelniach i jedynie co tam wiedza TEORETYCY to jest JEDNO WIELKIE NIC. Praktyk sie nabywa w klasie 35 osobowej rok po roku, pozdrawiam
      • prawie_bezrobotny Re: Jak nauczyciel ma reagować na agresję ze stro 18.01.13, 22:21
        Ja zaś, jako nauczyciel od ponad 45 lat stwierdzam w tej sprawie:
        1) praca w szkołach podstawowych, półśrednich (zawodówki) i średnich (licea, technika) jest trudna i w większości przypadków bezowocna, o czym świadczy - m. in. - poziom wypowiedzi nauczycieli na tym forum, którzy też do podobnych szkół chodzili, a studia (jakie takie, albo nijakie) też nie poprawiły sytuacji, skutkiem czego w większości przypadków
        2) nauczyciele - także wypowiadający się na tym forum o kompetencjach swoich i własnych kolegów - nie umieją się wyrażać składnie i po polsku, a nawet nie mają pojęcia o polskiej pisowni i ortografii, a
        3 niewiele od nich są lepsi pod tym względem ich akademiccy nauczyciele, którzy też się tutaj wypowiadają w sposób skandaliczny pod tym samym względem; sam
        4) próbowałem z tym walczyć, ale "równanie w dół" obserwuję od czasów gomułkowskich, w efekcie czego mamy na najwyższych szczytach tej czy innej hierarchii półgłówków i półgłówki, a
        5) decydują o sytuacji w oświacie i gdzie indziej takie właśnie osoby, jakie wybieramy do poszczególnych zadań wagi państwowej i społecznej.
        Wniosek? Organizować się w porze kampanii wyborczej, spotykać się, dyskutować i delegować do władz ludzi godnych szacunku i kompetentnych.
Pełna wersja