Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego row...

IP: *.ceti.net.pl 13.12.12, 09:18
Chyba najbardziej co przeszkadza aktualnie to w ogóle nieodśnieżone ścieżki rowerowe, jedna z najdłuższych wzdłuż ulicy Tynieckiej którą jeżdżę codziennie to istna masakra. Do tego ogromna ilość błota śniegowego na ulicach, chodnikach, most zwierzyniecki cała ścieżka i chodnik wzdłuż mostu w śniegu.
Ale jakoś sobie radze, bo z lenistwa nie chce mi sie iść na autobus.
    • turpin 'Opony z kolcami są świetne, ale drogie' 13.12.12, 09:43
      - istotnie, zważywszy że w cenę takich opon należałoby wrzucić ew. mandat za ich używanie na drogach publicznych.

      Oj nie mają łatwo ci rowerzyści, nie mają.
      • Gość: bur Re: 'Opony z kolcami są świetne, ale drogie' IP: *.nsystem.pl 13.12.12, 09:49
        już są legalne zbuju
      • tu-teodor Re: 'Opony z kolcami są świetne, ale drogie' 13.12.12, 09:49
        > - istotnie, zważywszy że w cenę takich opon należałoby wrzucić ew. mandat za ic
        > h używanie na drogach publicznych.

        Ale za co ten mandat?
        Radzę poczytać przepisy!

        Pozatym opony zimowe z kolcami nic nie zmienią jeśli ścieżka nie jest odśnieżona.
        Używam takich co roku na obu kołach.
        • turpin Re: 'Opony z kolcami są świetne, ale drogie' 13.12.12, 11:03
          Racja! - przepraszam za pomyłkę, jeżdżę motocyklem...

          4. Zakazu, o którym mowa w ust. 2 pkt 5, nie stosuje się do:

          (...)
          rowerów.

    • Gość: Jan Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego row... IP: *.opera-mini.net 13.12.12, 09:51
      Ale pitolenie! Jak się chce, to się potrafi. Błotniki na koła i nie narzekać! Jeszcze niedawno nie było ścieżek rowerowych, a wcześniej w XX w. nawet asfaltu, a ludzie jak tylko chcieli, to sobie radzili bez problemu. Może zbyt wygodni jesteście? Ja też czasem jeżdżę rowerem, ale nie oczekuję specjalnego traktowania.
      • czeresnik Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 09:56
        „Spacjalnego” traktowania? Rowerzyści domagają się zwykłego traktowania.

        Rowerzyści są traktowani specjalnie. Chodnik jest odśnieżony, jezdnia jest odśnieżona. DDR nie jest.
    • Gość: pppp Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego row... IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 10:01
      Biegówki sobie na nogi pozakładajcie a nie gledzcie ze wam zle
    • Gość: Mana Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego row... IP: *.ghnet.pl 13.12.12, 10:05
      Rowerzystom nic nie pasuje. Zaczęli się panoszyć od kilku lat i teraz robią wielkie halo bo zakręty źle wyprofilowane, bo podjazdy i zjady, bo krawężniki. Wiecznie niezadowoleni malkontenci którzy najchętniej zamknęliby miasto dla pieszych i samochodów. Uważają się za królów na drogach i chodnikach. Na ulicach nie sygnalizują skrętów, na chodnikach rozjeżdżają pieszych.
      • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 10:47
        Jeszcze gorsi są kierowcy. Zaczęli panoszyć się od kilkunastu lat i robią wielkie halo, bo dziury w jezdni, bo trzeba się przed przejściem zatrzymać, bo nie ma gdzie zaparkować, bo fotoradar, bo straż miejska. Wiecznie niezadowolenia malkontenci.
        • Gość: Mana Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ghnet.pl 13.12.12, 11:21
          Kierowcy mają prawo narzekać na dziury w drogach bo płacą gigantyczne podatki na drogi, które z tych podatków powinny być remontowane i budowane. Nie widziałam ani jednego artykułu w prasie w którym kierowcy narzekaliby na to,że muszą zatrzymywać się przed przejściem dla pieszych, natomiast artykuły o niezadowolonych i roszczeniowych rowerzystach pojawiają się codziennie. Owszem kierowcy jęczą,że nie ma gdzie zaparkować, ale to dlatego,że coraz bardziej jest im ta możliwość ograniczana. Likwiduje się miejsca parkingowe, albo wprowadza gigantyczne opłaty. Gdyby tak rowerzystom zlikwidować jakąś ścieżkę albo kazać płacić za przejazd to roznieśliby to miasto w pył. Straż miejska? A co z wrzaskiem o mandaty za przejazd rowerem przez pasy? Jestem użytkowniczką komunikacji miejskiej i przede wszystkim osobą która dostaje się wszędzie na piechotę więc patrzę z boku na konflikt kierowcy-rowerzysci. Osobiście bardziej przeszkadzają mi rowerzyści potrącający mnie kierownicą albo jadący chodnikiem i dzwoniący dzwonkiem jak jakaś dzicz.
          • Gość: cfv Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: 193.193.92.* 13.12.12, 11:49
            Ano właśnie. Jakoś nie czytam ostatnio codziennie artykułu w gazecie o tym jak źle jest kierowcom w Krakowie. Czytam za to: co najmniej 2 artykuły dziennie o tym jak źle jest rowerzystom w komentarzach do których rowerzyści piszą jak to kierowcy też narzekają. Ja tam jeżdżę samochodem, (nie po centrum) jeżdżę po dziurach i nie piszę stale do gazety, że moje podatki poszły na nowe ścieżki rowerowe a nie na remont dróg bo rozumiem, że każdy może mieć własne preferencje i trzeba o każdego na ile to możliwe zadbać. Mogę więc nieco poczekać aż ktoś zadba o mój komfort. Chyba jednak też zacznę w kółko biadolić, bo mam lekko dość wysłuchiwania (odczytywania) ciągłych żali biednych rowerzystów do gazety. I proszę mi nie pisać: przesiąść się na rower bo nie mam ochoty (poza tym, że jeżdżę sobie rekreacyjnie) i wolno mi jej nie mieć tak jak ktoś może nie mieć ochoty na samochód i ja na nim jazdy samochodem nie wymuszam.
            • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 13:46
              > trzeba o każdego na ile to możliwe zadbać
              I tak w ciągu kilku lat na kierowców poszło ok. 1 mld zł, na rowerzystów kilka mln. Aha, podatki od paliw nie zasilają budżetu miasta.
              • Gość: asdfsgrswgdsfcq Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:31
                Ale zasilają budżet państwa. Dodatkowo dzięki dobremu transportowi samochodowemu rozwija się miejscowy biznes który oznacza duże przychody dla miasta.
          • Gość: rafal Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.aster.net.pl 13.12.12, 12:57
            Gadasz głupoty. Podatki w mieście płacone są przez mieszkańców którym są także rowerzyści.
            Natomiast wszelkie akcyzy i podatki VAT w paliwie idą do budżetu centralnego i miasto ma
            z nich figę. Więc nie biadol jaki to jesteś pokrzywdzony po jeździsz po drogach na które złożyli się także rowerzyści, piesi i pasażerowie komunikacji miejskiej.
            • Gość: cfv Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: 193.193.92.* 13.12.12, 13:10
              Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nie biadolę tylko piszę, że miałabym TAKIE SAMO (nie większe ani nie mniejsze) praco do biadolenia jak rowerzyści którzy biadolą w kółko podczas gdy wbrew ich twierdzeniom o kierowcach nikt nic nie pisze, bo zwyczajnie w większości rozumieją, że składanych przez NAS WSZYSTKICH pieniędzy na raz nie da się wykorzystać w sposób wszystkich satysfakcjonujący.
            • Gość: Cyc Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ceti.pl 13.12.12, 13:29
              Ale nie bierzesz pod uwagę, że spora część tych podatków jednak do miasta wraca. Oczywiście miasto płacze, że za mało. Wszystko zależy jak droga, skąd fundusze itp. Nie pitol więc takich głupot, bo co prawda to prawda, ale kierowcy bulą za jeżdżenia, a rowerzyści nie. I nie mów, że z podatku nas wszystkich są drogi. Bo z naszych podatków jest edukacja, kultura komunikacja. A nie każdy korzysta z edukacji, kultury czy komunikacji. Z dróg korzystają i kierowcy i rowerzyści. Ale kierowcy płacą za to.
              • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 13:58
                Da miasta wraca część z PIT, CIT i VAT. I nie ma znaczenia czy wybuliłeś 100 zł na paliwo, czy na piwko czy na elektronikę. Dlaczegoż więc miasto nie funduje kufli piwoszom?
            • Gość: sadfgdhjk Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:34
              Kolejny imbecyl. Miasto inwestując w transport powoduje rozwój w regionie. To oznacza większe przychody z podatków. A z drogi rowerowej to ma tylko taki zysk że jak będziesz jechał do pracy w warzywniaku to nie wpakujesz się pod tira i nie trzeba będzie zatrudniać ludzi do zdrapywania twojego pustego łba z ulicy.
          • tymon99 Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 13:20
            Gość portalu: Mana napisał(a):

            > Kierowcy mają prawo narzekać na dziury w drogach bo płacą gigantyczne podatki n
            > a drogi, które z tych podatków powinny być remontowane i budowane.

            możesz opowiedzieć coś więcej o tych rzekomych "gigantycznych podatkach", bo to ciekawe bardzo jest?
            • Gość: Mana Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ghnet.pl 13.12.12, 13:33
              Oczywiście. Nie ma problemu:

              "Dziennik Gazeta Prawna obliczył, że w zeszłym roku polscy kierowcy wpłacili do budżetu 50 miliardów złotych w formie różnych podatków, przy tym aż ponad 80 procent tej kwoty przypada na podatki zawarte w cenie paliwa. Jednocześnie na budowę i utrzymanie dróg został przeznaczony stosunkowo niewielki odsetek całej tej kwoty.

              Paliwo do samochodów jest oprócz alkoholu i papierosów kluczowym źródłem dochodów państwa - z tytułu samej akcyzy od benzyny, oleju napędowego i autogazu do budżetu wpływają rocznie 24 miliardy złotych, co stanowi prawie jedną dziesiątą wszystkich dochodów państwa.

              Skąd biorą się takie zawrotne sumy? W uproszczeniu, cena paliwa, która obowiązuje na stacjach benzynowych składa się głównie z podatków. W przypadku litra benzyny 1,60 zł stanowi akcyza, opłata paliwowa to prawie dziesięć groszy, a podatek VAT wynosi 85 groszy.


              www.mototok.pl/Ile-w-podatkach-placa-polscy-kierowcy-na-budowe-drog-a286
              www.motofakty.pl/artykul/podatkami-w-kierowcow-2.html
              Wystarczy trochę poszukać.
              • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 13:39
                DGP liczył i liczł, zamiast spytać Ministerstwa Finansów. Wyszłoby tak 1/3 mniej niż policzył DGP, i jeszcze by musiał podzielić się tortem z koleją i lotnictwem. A państwo nadal wydaje kilkanaście mld zł więcej na drogi niż dostaje od kierowców w jakichkolwiek podatkach.
                • Gość: Brrrrrr Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ceti.pl 13.12.12, 14:06
                  Jesteś jednak idiotą (małym), Bosmanie. Przepraszam, ze tak piszę ,ale próbuję dostosować się do twojego poziomu. Dziewczyna przesłała ci rzetelną odpowiedź i wyliczenia. Ty nie podając ŻADNYCH źródeł i tak to zweryfikowałeś po swojemu. A na końcu zaznaczyłeś, że państwo i tak wydaje więcej. SKĄD MASZ TAKIE DANE. Tymczasem to była odpowiedź na wątpliwość, że niby kierowcy nie płacą tak dużo podatków. Więc idioto szczery podaj ile według oficjalnych wyliczeń wpłacili rowerzyści? I czy miasta nie dokładają znacznie więcej do rowerowych ścieżek? Czytając takie posty jak Twój zaczynam się zastanawiać czy jednak nie należy poprzeć kierowców - ekstremistów. To byłoby straszne i to byłaby porażka, bo oznacza, że druga strona jest głucha jak pień.

                  Nie palę, nie piję, w zasadzie nie jeżdżę samochodem. Ale wiem, że jakby tak postępował każdy obywatel to dziś bylibyśmy biedną prowincją. Bo to palacze i spożywacze alkoholu oraz kierowcy są wielkim sponsorami budżetów (także lokalnych). Zaznaczę ci także idioto (a, co poużywam sobie), że spora część inwestycji drogowych, czy kolejowych jest zasilana pieniędzmi z Unii, bez których by ich nie było. Możesz zaraz szczekać, że to też są nasze pieniądze, ale one i tak byłyby wydane. Nie u nas to w innym kraju, w którym zaślepieni i wpatrzeni w ramę swoich super rowerków rowerzyści nie pitolą głupot i nie narzekają non stop na trudne warunki.

                  Eh, poniosło mnie. Może trzeba splunąć z pogardą i zająć się czymś pożytecznym, a rowerzystów omijać z daleka. Tylko za jednego czy dwóch zatwardziałych idiotów nie może cierpieć ogół społeczności.

                  • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 14:14
                    Jesteś chamem i idiotą. Ale głupca trzeba uświadamiać.

                    > Dziewczyna przesłała ci rzetelną odpowiedź
                    Nic takiego nie podesłała. Podesłała cytat z gazety, która z kolei nie podała źródeł danych.

                    > SKĄD MASZ TAKIE DANE.
                    Wpływy z podatków paliwowych i akcyzy: zapytanie do Ministerstwa Finansów. Budżet, BIP województw, większych miast - wydatki na drogi

                    > to była odpowiedź na wątpliwość, że niby kierowcy nie płacą tak dużo
                    > podatków
                    Ależ nie ma wątpliwości. Płacą dużo, wydaja się na nich jeszcze więcej.

                    Pozdrawiam kmiotku.
                    • Gość: Brrrrrr Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ceti.pl 13.12.12, 14:22
                      Czasem trzeba być chamem jak się ma do czynienia z idiotą. Niestety. Dalej bredzisz, a co gorsza nie odpowiadasz na pytania. Bo nadal nie wiem ile to rowerzyści "dołożyli" do rowerowych ścieżek? Ale ty wolisz jak mantrę podawać ile to trzeba dokładać do kierowców. Przy czym nie dodajesz, że tak zwana infrastruktura jest niezbędnym elementem rozwoju państwa. I Polska jest jeszcze mocno w tyle jeśli chodzi o sieć dróg. Ale gdyby ich nie było, gdybyś dalej jeździli leśnymi duktami to kmiotkiem nie tylko byłbym ja, ale i ty. A tak to dzięki temu, że jakoś tam budujemy infrastrukturę, to ty możesz poczuć się pańskiem i nazwać mnie kmiotkiem. A ja w takim wypadku wolę być owym kmiotkiem, który porusza się po kraju wygodnymi drogami i sprawnymi kolejami niż jednak idiotą na rowerze.
                    • Gość: Mana Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ghnet.pl 13.12.12, 14:33
                      No bardzo dziękuję,że nazywasz mnie głupcem. Kultura przede wszystkim. Widzę,że nie ma sensu z tobą dyskutować bo za słuszny uważasz tylko jeden-własny-punkt widzenia. Nie będę podawała Ci danych ze stron Ministerstwa ani cytowała dzienników GUSu. Od tego są ekonomiści którzy takie dane szacują i analizują. Ja nie mam na to czasu. Podaję ci linki do artykułów o podatkach płaconych przez kierowców, ale ty je wszystkie uważasz za lipne i oszukańcze.
                      Chcesz oficjalne dokumenty? Proszę:
                      www.drogi.waw.pl/pliki/11_01_25_Program_Budowy_Drog_Krajowych_na_lata_2011-2015.pdf
                      Polecam stronę 27 i 28. Tylko czytaj dokładnie.
                      • Gość: wini Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: 195.150.224.* 13.12.12, 15:50
                        Gość portalu: Mana napisał(a):

                        > No bardzo dziękuję,że nazywasz mnie głupcem. Kultura przede wszystkim. Widzę,że
                        > nie ma sensu z tobą dyskutować bo za słuszny uważasz tylko jeden-własny-punkt
                        > widzenia. Nie będę podawała Ci danych ze stron Ministerstwa ani cytowała dzienn
                        > ików GUSu. Od tego są ekonomiści którzy takie dane szacują i analizują. Ja nie
                        > mam na to czasu. Podaję ci linki do artykułów o podatkach płaconych przez kiero
                        > wców, ale ty je wszystkie uważasz za lipne i oszukańcze.
                        > Chcesz oficjalne dokumenty? Proszę:
                        > rel="nofollow">www.drogi.waw.pl/pliki/11_01_25_Program_Budowy_Drog_Krajowych_na_lata_2011-2015.pdf
                        > Polecam stronę 27 i 28. Tylko czytaj dokładnie.

                        Polecam nauczenie się rozróżniania DRÓG W MIEŚCIE BUDOWANYCH Z BUDŻETU MIASTA DO KTÓREGO KIEROWCY NIC NIE DOPŁACAJĄ KUPUJĄC PALIWO i dróg krajowych , ekspresowych i austrad budowanych POZA Krakowem przez gdaczkę. Ile DOKŁADNIE kierowcy zapłacili z paliwa do BUDŻETU MIASTA KRAKOWA np. w 2012 rok? Całe ZERO złotych. Ale wydaje się na budowę dróg w mieście gigantyczne pieniądze.
                        • Gość: Mana Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ghnet.pl 13.12.12, 16:22
                          Luuudzie. Czy ja gdzieś napisałam,że drogi w miastach są finansowane z budżetu państwa? ??? Odpowiedziałam tylko na pytanie kolegi który zapytał co to za gigantyczne podatki płacą kierowcy. Płacą gigantyczne podatki? No płacą jeżeli 1/10 budżetu państwa to wpływy z akcyzy i innych podatków nałożonych na kierowców. Czytajcie ze zrozumieniem, a nie czepiajcie się o nie wiadomo co. Odpisywałam też na zarzuty,że kierowcy narzekają na dziury w drogach. Nie wolno im narzekać na dziury w drogach skoro płacą takie podatki? Inną sprawą jest to na co te podatki przeznacza państwo - na to akurat kierowcy nie mają wpływu. A jak już czepiamy się naprawiania miejskich dróg to akurat to jest w interesie wszystkich: kierowców (z wiadomych powodów), was -rowerzystów ( bo też jesteście użytkownikami tych dróg) i m.in moim-pieszych (ponieważ poruszamy się komunikacją miejską, która też jeździ po ulicach). Drogi służą wszystkim, a ścieżki rowerowe tylko rowerzystom (z całego serca życzę rowerzystom setek kilometrów tych ścieżek). A tak w ogóle to dyskusja dotyczyła tego,że rowerzyści już przestają panować nad swoim marudzeniem na to miasto.
                  • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 14:20
                    > Nie u nas to w innym kraju, w którym zaślepieni i wpatrzeni w ramę sw
                    > oich super rowerków rowerzyści nie pitolą głupot i nie narzekają non stop na tr
                    > udne warunki.
                    Znaczy się:
                    - nie narzekają na wystające krawężniki, bo tam nie wystają.
                    - nie narzekają na nieodśnieżone ścieżki, bo tam odśnieżają,
                    - nie narzekają na brak ścieżek, bo tam je budują (z głową).
                    • Gość: Brrrrrr Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ceti.pl 13.12.12, 14:28
                      To się tam przeprowadź. Skoro istnieje raj na ziemi, to po co tkwisz w piekle i obrzydliwym mieście Kraków, gdzie równie obrzydliwi kierowcy czyhają na rowerzystów, a wstrętni mieszkańcy domów i zarządcy nie odśnieżają chodników przez co trudno rowerzystom poruszać się po chodnikach. Tam benzyna pachnie fiołkami, piesi rozściełają chodniczki pod kołami rowerów, a śnieg nie waży się padać. Z Bogiem.
                      • bosman_maly Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 14:35
                        Nie, to ty wyprowadź się na wschód.
              • tymon99 Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 15:09
                i co, niby, z tych cyfr miałoby wynikać? ja tu widzę 3 rzeczy:

                1) że kierowcy płacą za mało (bo wpływy nie pokrywają wydatków na drogi)
                2) że kierowcy płacą wyłącznie do budżetu centralnego (gminy z tego mają.. nic)
                3) że kierowcy samochodów osobowych płacą proporcjonalnie więcej, niż ciężarowych

                przy czym żadna z nich nie uprawnia cię do przyjmowania postawy "bo ja płacę, to mnie się należy".
                • Gość: Brrrrrr Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.ceti.pl 13.12.12, 16:22
                  Po pierwsze co znaczy za mało? A ile mieliby płacić. Podaj konkrety. I uzasadnij, a nie gadasz frazesy. Pamiętaj także, że cena benzyny wpływa na ceny w ogóle, na to ile płacisz za bilety komunikacji miejskiej i gadżety do Twojego ukochanego roweru, bo choć to dziwne, to nie są one przywożone w koszyku dopiętym do roweru, ale autem. Poza tym, ty też płacisz za mało na służbę zdrowia bo wpływy nie pokrywają wydatków. O edukacji nie wspomnę...

                  Po drugie do budżetu centralnego, który także przekazuje część pieniędzy gminom. Jest tak zwana redystrybucja. To nie jest tak, że pieniądze znikają albo leżą sobie i nikt ich nie rusza. Nie część wraca do budżetów lokalnych, część jest przeznaczana na drogi, a część jeszcze na coś innego

                  Po trzecie nie rozumiem. Skąd takie wnioski

                  Przy czym skoro płacisz składki zdrowotne i emerytalne, skoro płacisz podatki, to masz prawo wymagać od Państwa, żeby racjonalnie je wydawał. Jak ci lekarz odmówi przyjęcia na oddział chorego dziecka, albo matki/ojca tłumacząc się limitami to się wściekniesz i zaczniesz używać argumentu, że jak to, ty przecież płacisz podatki i składki. I wcale nie chodzi o postawę płacę i mi się należy, ale płacę i wymagam. To jest zasadnicza różnica

                  Po czwarte nadal nikt nie podał ile podatków płacą rowerzyści na ścieżki rowerowe. I od razu powiem, nie chodzi o to, że mają płacić. Tak jak piesi nie płacą (bezpośrednio) za chodniki. Tyle, że chodniki według mnie są pilniejszą potrzebą niż ścieżki rowerowe. Tymczasem ścieżki rowerowe, choć potrzebne są fanaberią (wiem, wiem zaraz podniesie się krzyk). I to właśnie rowerzyści ciągle podnoszą krzyk, że im się należy, że nowoczesne miasto itp. itd. Super. Nowoczesne państwo ma obowiązek utrzymać także bezpłatną służbę zdrowia dla bezrobotnych i ich rodzin. Oni także są roszczeniowi. (to była bezmyślna złośliwość).

                  Kierowcy i rowerzyści płacą podatki. I każdy ma prawo wymagać żeby jego pieniądze szły na poprawę poziomu jego życia. I kierowcy i rowerzyści. Ale proporcjonalnie. Szkoda tylko, ze kierowcy, którzy płacą podatki muszą się tłumaczyć przez rozkapryszonymi rowerzystami, którzy chcą urządzić miasto wedle własnego widzimisię i nie zważają na to, że na ich kaprysy idą pieniądze także innych obywateli. Za to szarmancko szafują argumentem jakoby na drogi wydawano za wiele.
                  • Gość: dsfggjdfgb Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:42
                    Po co dyskutować z idiotą? Tym tumanom nie wytłumaczysz. Widzą tylko koniec własnego nosa a szersze spojrzenie na świat i mechanizmy nim rządzące jest poza ich zakresem możliwości. Droga rowerowa co najwyżej da korzyści przy dojeździe do pracy dla kilku procent mieszkańców. Droga dla samochodów da zysk do budżetu z paliwa a do tego zysk z podatków z rozwijającego się biznesu. Nikt nie otworzy firmy w szczerym polu. Pojęli imbecyle czy dalej macie za daleko do łba?
                    • Gość: Paweł Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:46
                      Nie chcę się opowiadać po żadnej ze stron (pomijając fakt, że podział jest absurdalny), ale atakując kogoś na pewno do niego nie trafisz - myślałem, że już to wiesz.
                      • Gość: adssad Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 19:02
                        Ostatnio to niewiele brakło i bym (do nich) trafił, takiego jednego co jechał sobie radośnie środkowym pasem bez oświetlenia.
                  • tymon99 Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 19:18
                    Gość portalu: Brrrrrr napisał(a):

                    > Po pierwsze co znaczy za mało? A ile mieliby płacić. Podaj konkrety. I uzasadni
                    > j, a nie gadasz frazesy.

                    tyle, żeby pokryć koszty budowy i utrzymania dróg z których korzystają.

                    > Przy czym skoro płacisz składki zdrowotne i emerytalne, skoro płacisz podatki,
                    > to masz prawo wymagać od Państwa, żeby racjonalnie je wydawał.

                    no właśnie: racjonalnie. tworzenie kolejnych udogodnień dla transportu samochodowego w miastach nie jest racjonalne.
                    • Gość: www Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 19:40
                      A ten dalej swoje. Inwestycje drogowe się zwracają. Rowerowe dużo mniej.
                      • tymon99 Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r 13.12.12, 20:39
                        Gość portalu: www napisał(a):

                        > A ten dalej swoje. Inwestycje drogowe się zwracają.

                        jeśli pobiera się myto w odpowiedniej wysokości, to się zwracają. co dotyczy w polsce tylko autostrad.
      • Gość: deryzemlja Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 20:29
        A tobie palancie smrodzące samochody nie przeszkadzają? Lubisz żyć w hałasie, smrodzie, gnoju i wszelakim syfie? Gratuluję.
    • Gość: grat34 DOŚĆ IP: *.ceti.pl 13.12.12, 12:16
      Doooooośćććććć już tego rowerowego lobbingu, dość już tej rowerowej masturbacji.... Śnieg spadł wszystkim jest trudno. Chodziłem wczoraj po Krakowie, nogi mi się ślizgały, błoto, chlapa itp i nie robię z siebie bohatera. Zima, ktoś odśnieży, ktoś nie.... A tymczasem kolejny tekst w gazecie o dzielnych rowerzystach. Ja roweru w taką pogodę nie wyciągam, bo jest po prostu niebezpiecznie, ślisko itp. Jeśli ktoś wyciąga, ok. Ale nie róbmy z tego niusu. BŁAGAMMMMM!!!!
      • Gość: xxx Re: DOŚĆ IP: *.motorola-solutions.com 13.12.12, 12:30
        Mimo, że sama jeżdżę codziennie rowerem nawet zimą, uważam, że ostatnio GW troszkię przesadza w tym temacie.
        Śmieszne jest też powoływanie się na ibikekrakow.com, który jak dla mnie pisany jest przez rowerowych frustratów marudzących nie tylko na kierowców i pieszych, ale też na innych rowerzystów jeżdżących w kaskach i (o zgrozo!) w kamizelkach odblaskowych.
        Jeżdżę rowerem i uważam, że ostatnio jest coraz lepiej. Kierowcy się uczą pomału, że rower to normalny środek lokomocji, piesi w ogóle mili, ustępują nawet na chodniku chociaż nie muszą.
        Zgodzę się, że kampania na rzecz budowy nowych ścieżek jest potrzebna, bo mamy ich mało, a będzie coraz mniej, bo rowerzystów jest coraz więcej i nic tego nie zmieni. Ale ludzie!!! nie teraz! Teraz po Krakowie jeździ pewnie z 500 cyklistów i trudno się dziwić, że odśnieża się chodniki (po których chodzi znacząco więcej ludzi) a nie DDR.
        Poczekajmy do wiosny, będzie więcej rowerzystów, więcej ludzi będzie się utożsamiać z rowerowymi akcjami. Jeżdżenie rowerem zimą i w mrozie, to może być co najwyżej ciekawostka.
        • Gość: grat34 Re: DOŚĆ IP: *.ceti.pl 13.12.12, 13:09
          Uff, dzięki. Wielkie dzięki. Niestety dziennikarze GW (niektórzy) lubią rowery i lubią lobby rowerowe. Tylko, że to nie ma nic wspólnego z obiektywnym dziennikarstwem. Co innego, gdyby założyli własną gazetę i tam lansowali takie, a nie inne poglądy. Mniejsza o to. Złości mnie, że z perspektywy GW największym problemem Krk są ścieżki rowerowe i kłopoty rowerzystów. Śmiem twierdzić, że gdyby w tym mieście była sprawna, wygodna, niezawodna i mocno rozwinięta sieć komunikacyjna, to i mniej samochodów by jeździło i mniej rowerzystów (co najwyżej rekreacyjnie).
          A wracając do zimowych problemów rowerzystów. W lutym tego roku wyłożyłem się jak długi pod domem sąsiada, bo nie odśnieżył chodnika, a pod śniegiem był lód. Stłukłem rękę, trafiłem do lekarza, musiałem iść na zwolnienie. Lubię sąsiada więc nie zadzwoniłem na straż miejską, choć może powinienem. Ale zdarza się. Nie płaczę, nie robię tragedii, nie piszę petycji i nie zakładam strony internetowej. Uważam. Po prostu. I jak trzeba zwracam uwagę.

          Dlatego nie jeżdżę rowerem zimą. Nie mam ani kamizelki ani kasku. Światła też mam słabe. Poza tym na drodze jest mnóstwo błota, kawałków śniegu itp. Rowery raczej wymyślono na warunki letnie (stąd taka konstrukcja), ale nie przeszkadza mi, że ktoś jeździ zimą. Ok, tylko po co to fetyszyzować. Naprawdę wstyd.
          • Gość: hot Re: DOŚĆ IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.12, 13:29
            Weźmiemy sobie do serca twoje opinie
            • Gość: grat34 Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.ceti.pl 13.12.12, 13:37
              Oj tam, oj tam. Nie wierzę. Za chwilę na gazeta.pl pojawi się artykuł o wigilii u cyklistów, który będzie kolejną okazją do przypomnienia, że jest bardzo źle w mieście Kraków dla cyklistów. Potem przed Sylwestrem poznamy poradnik jak dojechać na bal sylwestrowy rowerem w tym okropnym i trudnym do jazdy dla rowerzystów mieście Krakowie. A na początku roku nastąpi podsumowanie rowerowe roku, którego motto będzie brzmiało oby 2013 był dla rowerzystów w tym okropnym dla nich mieście Krakowie lepszy niż 2012. A potem poleci, że hu hu hu. Tematów nie zabraknie w tym okropnym dla rowerzystów mieście Krakowie
              • Gość: test Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.aster.net.pl 13.12.12, 14:02
                A o codziennych lamentach nad korkami to zapomniałeś ?
                Na tle samochodowego jęczenia głosy rowerzystów to jest nic.
                • Gość: grat34 Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.ceti.pl 13.12.12, 14:17
                  Jakoś nie zauważyłem listów od kierowców, artykułów w GW na ten temat. Jeśli o korkach to w kontekście że trzeba ograniczyć ruch w centrum... Tymczasem w tym tygodniu to już drugi tekst o rowerzystach. Możemy się założyć o to czyich biadoleń jest więcej? A, że kierowcy narzekają na korki? Narzekają i tyle. W samochodach, ale nie na łamach gazeta.pl
                  • bosman_maly Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków 13.12.12, 14:24
                    Bo do ulżenia kierowcom potrzeba miliardów zł (i dewastacji miasta) i gadanie nie pomoże. Do ulżenia pieszym, rowerzystom wystarcza kilkanaście mln zł i trochę odporu wobec lobby kierowców.
                    • Gość: sdf Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:44
                      Dewastacji to już dawno uległ Twój mózg debilu.
                • Gość: Monika Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.ceti.net.pl 13.12.12, 14:21
                  Było pewne że jak się pojawi artykuł o rowerzystach to odezwą sie kierowcy samochodów. I wzajemne oskarżenia kto ma źle, kto chciałby zamknąc miasto dla pieszych i kierowców.
                  To chyba natura ludzka, że ja mam najgorzej.
                  Oczywiście nie jest źle kiedyś musiałam jeździć wąską i bardzo ruchliwą ulicą Tyniecka lub skałkami, teraz mam szeroką ścieżkę- nieodśnieżoną, ale błotniki mam, kask, niżej siodełko i daję radę.
                  Wolę rower w zimie jak i w ciągu całego roku niż korki, autobusy, przesiadki do centrum.
                  Z roku na rok jest więcej rowerzystów, więc lobby pewnie mocniejsze.
                  Jako właściciel również samochodu dokładam się do budżetu państwa.
                  I jako rowerzysta napisze że nie dziwie się ludziom wkurzającym się na niektorych rowerzystów bo widze jak jeżdżą. A ze strony kierowców czy pieszych przez wiele la jeżdzenia spotkało mnie wiele niemiłych sytuacji nie ze swojej winy.
                  Ale jak wśród kierowców, pieszych czy rowerzystów- wszędzie znajdą się chamscy ludzi, tego uniknąć sie nie da.
                  • Gość: grat34 Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.ceti.pl 13.12.12, 14:34
                    Zgoda, jeśli chodzi o ostatnie zdanie. Codziennie spotykam średnio rozgarniętych i nie myślących kierowców. Ale też rowerzystów. Piesi także mają głupie pomysły. Chodzi jednak o to, że gazeta.pl non stop katuje nas rowerowymi dywagacjami. Szczerze mam dość. A już ten artykuł to kuriozum. Jest zima, spadł śnieg, łatwo nie jest. Dla nikogo. Pisałem wcześniej, że musiałem "brodzić" w śniegu, błocie. Na chodnikach ślisko, mokro, paskudnie. Zima. Po prostu. Nie zmienię klimatu.

                    Przy okazji mam pytanie, czy gdybyś miała sprawną komunikację miejską, to korzystałabyś z roweru zimą (bo rozumiem, że latem, to może być przyjemniejsze). Ja ostatnio próbowałem przemieścić się 2. Ale okazało się, że średnio jest ogrzewana i jedzie 15 minut trasę, którą pokonują na nogach 30 minut. A idąc przynajmniej nie marzłem.
                    • Gość: domel Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: 217.96.89.* 13.12.12, 16:18
                      na stare lata odważyłem się używać roweru i zimą i powiem jestem bardzo pozytywnie zadziwiony. mam do roboty około 5 kilometrów - rowerem około 15 min - bocznymi ulicami na szczęscie. tą samą drogę mpk pokonuje w 20- 30 min z dwoma przesiadkami a jak pójdzie gorzej i się do autobusu nie zmieszczę to nawet dłużej. samochodem czas dojazdu jest najbardziej losowy bo muszę przejechać estakadą na 29 listopada jak nie ma ruchu to 10 min wystarcza, ale i godzinę zdażyło się jechać.
                      ostatnio jak więcej śniegu spadło to miałem chwilę zwątpienia, czy ma jakiś sens przedzieranie się rowerem przez miasto, ale zaspałem i uznałem że raz kozie śmierć. po wyjściu z domu zobaczyłem wściekłego sąsiada skrobiącego swój wózek, przemknąłem obok. przez przystanek autobusowy trzeba się było przedzierać - takie tłumy tam potupywały z zimna. po kilkunastu minutach byłem w pracy, rozgrzany, szczęśliwy (endorfinki działają) i okazuje się że jestem sam - wszyscy są spóźnieni pomimo tego że brali poprawki na trudne warunki.
                      odważcie się wsiąść na rower również zimą!

                      a co do gazety to przestańcie pisać o rowerzystach, walczcie o pieszych, my sobie damy radę! polecam wam pismaki wypożyczyć wózek inwalidzki i zrobić jakąkolwiek trasę przez miasto to jest horror.
                      • Gość: Paweł Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:43
                        Oby więcej takich pozytywnie nastawionych ludzi jak Ty!
                    • Gość: Monika Re: DOŚĆ - Okropne dla rowerzystów miasto Kraków IP: *.ceti.net.pl 14.12.12, 09:48
                      To chyba nawet nie chodzi o komunikację. Ja po prostu lubię jeździć na rowerze.
                      Jeżdzę z Pychowic na Wrocławską. Autobusem 3 na godzine, z przesiadką na Konopnickiej więc dużo trace czasu przechodząc i kwitnąć na przystanku.
                      A rower daje mi dużą swobodę i potrafię jednak jeździć cały rok- bo lubię, bo dbam o zdrowie, kondycję i nie musze wydawać na siłownię.
                      Jestem miła gdy mnie ktoś przepuści na przejeździe rowerowym czy czasem gdy muszę przeciąć chodnik. I dziekuję, kiwam głową.
                      Rower jest po prostu super. Czy latem czy zimą.
      • Gość: Vox Populi Vox Dei forumowi frustraci sprzed dwudziestu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 16:08
        Bawią mnie takie histerie "oburzonych czytelników". Rowerzystów jest coraz więcej, rowerzyści (także w zimie) to po prostu znak czasów. Trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć.

        Dziesięć lat temu w zimie na rowerze prawie nikt nie jeździł, dwadzieścia lat temu - raptem może trzech ekologów na krzyż (i pięciu meneli). Teraz to jeden z widocznych przykładów jak zmienia się Kraków (i jak zmienia się Polska bo Polska to teraz wielkie miasta). I dlatego media o tym piszą. Bo na tym polega ich rola - żeby wyłuskiwać z otaczającej nas rzeczywistości to, co charakterystyczne, nowe, co jest znakiem czasów.

        A frustraci tkwią mentalnie w latach dziewięćdziesiątych i skarżą się że pisze się o tym, że peron im odjechał. O czym ma gazeta pisać - że wam buty przemokły bo nie napastowaliście ich odpowiednio? Że w związku z tym nóżki Wam zmarzły? Że samochodu nie możecie odpalić? Że z nosa wam kapie? :-)
        • Gość: Hahahahahahah Re: forumowi frustraci sprzed dwudziestu lat IP: *.ceti.pl 13.12.12, 16:28
          Aleś mnie rozbawił. Propagandysta. Znak czasów? Szkoda, że dziennikarze gazety nie są tak skuteczni w wyłuskiwaniu innych znaków czasów... Jakby się tak uprzeć to wzrastająca ilość samochodów też jest znakiem czasów. Wszystko zależy kto jakie znaki dostrzega, jakie lubi i jakie preferuje. Wracamy do punktu wyjścia. Dobrze, że jesteś na czasie i że załapałeś się do tego pociągu. Chętnie ci z mojego peronu pomacham pa pa pa. Nie wszyscy bowiem mają ochotę na jazdę tym konkretnym pociągiem.
          • Gość: Vox Populi Vox Dei Re: forumowi frustraci sprzed dwudziestu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 18:49
            Samochody są passe. To własnie "moda" sprzed 20 lat o której mowa. Dwadzieścia lat temu przyszła na szroty z Niemiec, wtedy ich przybywało lawinowo. A teraz ruch samochodowy spada.

            Peron ci odjeżdża.
      • Gość: sdf Re: DOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 20:30
        Szkoda, że się nie wyje*ałeś na tym śniegu. Może walnąłbyś się w głowę i zaczął wreszcie normalnie myśleć.
    • Gość: Epok Pozywać, pozywać i jeszcze raz pozywać IP: *.home.aster.pl 13.12.12, 18:09
      za nie dopełnienie, za stworzenie i co wam tam jeszcze do głowy przyjdzie. Jak zaczniecie wygrywać procesy kupicie sobie nowe, lepsze rowery. Albo auta.....
    • Gość: autorposta Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.multi-play.net.pl 13.12.12, 18:50
      O matko. Niesamowite. W grudniu spadł śnieg i nie można rowerkiem jeździć! Toż to skandal! Należy zakazać natychmiast zimie opadów śniegu! Nie może być tak że słabszy musi się uważać na silniejszego! To zima ma uważać na rowerzystów a nie na odwrót. W cywilizowanych krajach jak np na Jamajce gdzie panuje duża kultura rowerowa śnieg w ogóle nie pada!
      • Gość: CM Re: Zima w mieście. Niełatwe życie krakowskiego r IP: *.telnet.krakow.pl 13.12.12, 19:59
        Nie rozumiem takich głosów- wolisz, żeby na rowerach jeździła większa, czy mniejsza część z nas? Ja wolę, żeby jeździła większa część. Nie wymagam, tylko uważam to za lepsze, zdrowsze, cichsze, bardziej uporządkowane, estetyczniejsze, bezpieczniejsze dla całej społeczności, ekonomiczniejsze.

        W tej samej sytuacji co rowerzyści względem kierowców są zwykli kierowcy względem kierowców tirów. Jestem kierowcą i nie lubię tirów, nie lubię tego, że rozjeżdżają wsie i miasta, uważam, że powinny jeździć tylko autostradami i mieć zakaz wjazdu do centrów miast. Nie lubię, kiedy wyprzedzają na trzeciego, jadą autostradą równolegle przez 10km, blokują skrzyżowania, a najgorsze, że bardzo boję się kolizji z tirem, bo z mojego civicka zrobiłby miazgę.

        Różnica jest tylko taka, że o ile w zestawieniu rowerzyści-kierowcy tych pierwszych jest mniej , natomiast w zestawieniu zwykli kierowcy-kierowcy tirów tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Proszę więc o trochę wyrozumiałości dla, jak niektórzy to określają "lobby rowerowego", bo co prawda krzyczy głośno, ale okazuje się, że ciągle za cicho.
    • Gość: ..........krakus Ja gdy widze pedała na ulicy..... IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 11:24
      Ja gdy widze pedałowskiego na ulicy a jadę autem i wkurza mnie że wlecze się a nie ma możliwości go wyprzedzenia to czekam...i czekam do momentu aż będzie kałuża i jak jest możliwość to gwałtownie przyśpieszam by go ochlapać...zimny prysznic...może się oduczy lub na jakiś czas go zniechęci jazda po ulicy.
      • Gość: rower_power Re: Ja gdy widze pedała na ulicy..... IP: 192.195.106.* 18.12.12, 11:06
        taaaa...

        musisz być taaaki odważny.
        A następnym razem "pedałowski" potrąci Cię, kiedy będziesz szedł pieszo po DDR...
        O to chodzi?
        • Gość: .......krakus Re: Ja gdy widze pedała na ulicy..... IP: *.play-internet.pl 18.12.12, 19:20
          Niech spróbuje, dowie się ile to kosztuje. Nie chodzi mi o spór np z Tobą, a o zdrowy rozsądek. Faktem jest że - niestety - dostaliście więcej przywilejów na drodze ale tym samym powinna zwiększyć się wasza wyobraźnia. Przykład - światła..jadę sobie ulicą..mam możliwość, wyprzedzam rowerzystę...dojeżdżam do świateł a pedałowski omija 3-6 aut i do "lini startu" ......zielone..brak możliwości wyprzedzenia i wleczenie się za jednośladem, efekt - sztuczny korek który w godzinach szczytu przeradza się w olbrzymi korek. A co by takiemu zaszkodziło poczekać te 40 sec na poboczu i jechać dalej nikomu nie zawadzając?? Wiem, myślenie boli... Nawet wiem co mi odpiszesz.... Apeluje o wyobraźnię etc a sam oferuje zimny prysznic. No cóż, jak wcześniej wspomniałem, poza tym przyjmij na klatę jedną wiadomość - wg nowych przepisów jesteście takimi samymi użytkownikami dróg więc zarzut ochlapania nie ma podstawy prawnej. Podejrzewam że zaczniesz przepychankę słowną która jest bezsensowna. Stąd mam nadzieję że paru rowerzystów to przeczyta i wysili się wyobraźnią na drodze a nie wykutymi na blachę przepisami interpretując je na swoją korzyść, a na korzyść obopólną a wszyscy będą zadowoleni i unikną chamskich zachowań względem siebie.

          Pozdrawiam i życzę rozwagi na drogach, nie tylko krakowskich.
          Krakus
Inne wątki na temat:
Pełna wersja