Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał...

22.12.12, 09:33
"Tak miało być, bynajmniej w przedświątecznych zapowiedziach przewoźnika."

Bynajmniej??? Bynajmniej??!?!? Poważnie?
Czy tych tekstów nikt nie czyta przed publikacją, nie ma korekty??

Po co "zwykli" ludzie mają się starać i pilnować jak piszą skoro "w gazetach" tak publikują. A później nikt nie odróżnia "bynajmniej" od "przynajmniej".
    • Gość: henio Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.12, 09:44
      To błąd, zgadza się. Ale artykuł zrozumiałeś mimo tego? Jak tak, to porozmawiajmy o meritum :)
      • black_succubus Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 22.12.12, 09:57
        To błąd, który nie powinien mieć miejsca w publikacji.
        Tyle w temacie.

        Co do meritum - moim skromnym zdaniem to tylko wierszówka i zapchaj dziura. Temat chodliwy - ponarzekać na PKP/TLK itp. Tylko, że nie będzie tu ciągu dalszego. Nie dowiemy się stanowiska TLK, nie dowiemy się co się faktycznie stało, nikt nie będzie walczył, szukał, pilnował aby problem został rozwiązany.
        • pandoraxxx list podpucha 22.12.12, 22:08
          Artykuł napisany nie przez pasażerkę, a przez gimbusa w redakcji, coby ukazać 'dziennikarstwo społecznie zaangażowane GW'. Nieprawidłowo użyty wyraz 'bynajmniej' ma uwiarygodnić 'list'.

          Ta jedna, wzruszająca historia ma pokazać jakie koleje są złe. A zatem, słowo przeciwko słowu, ponieważ akurat mnie w piątek świetnie się z Warszawy do Krakowa wracało, bilet zakupiłam wcześniej przez internet, żadnych opóźnień nie było, itd. Zająć się czymś mądrzejszym, całościowym (choćby w kontekście polskich kolei), a nie pseudo-listy publikować.

          A przy okazji, 'mieć miejsce' to paskudny rusycyzm, choć już dopuszczalny w języku oficjalnym i książkowym. Co nie oznacza, że powinien być propagowany. Więc lepiej uważać, jeśli się wytyka nieudolność językową innym, a samemu bez grzechy nie jest ;>
      • Gość: orto Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: *.play-internet.pl 22.12.12, 11:24
        IMHO obie sprawy mają wspólny mianownik - i niewiarygodna jakość usług polskich kolei, i półanalfabetyzm kogoś, kto pracuje słowem, to wyznacznik tej samej naszej narodowej bylejakości. Standardy i procedury tylko w ramkach w patetycznych formułkach kolejnych "misji" potrzebnych do uzyskania ISO, w rzeczywistości wszyscy wszystko maja gdzieś i robią po swojemu - na szybko, byle było, byle już mieć z głowy.
        (Nawiasem pisząc właśnie dlatego nie wierze w żadne zamachy na Tupolewa - moim zdaniem zwyczajne polskie dziadostwo (w szkole, urzędzie, gazecie, na kolei, to dlaczego nie 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego?) jest nieporównywalnie bardziej prawdopodobne.)
      • pierrelimier Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 22.12.12, 11:36
        Nie, nie zrozumiałem.
        Darowałem sobie dalsze czytanie.
    • Gość: Stefan UWAGA: sarkazm IP: 93.83.45.* 22.12.12, 09:54
      Dojechała na miejsce i jeszcze narzeka. Co za ludzie!
    • Gość: gege Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: *.ghnet.pl 22.12.12, 10:14
      Bynajmniej dojechała dojechała na miejsce!
      • tbarbasz Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 22.12.12, 11:11
        Gość portalu: gege napisał(a):

        > Bynajmniej dojechała dojechała na miejsce!
        A popularny toast "Kresowy" brzmiał:
        "Perswaduję w Twoje ręce"
        poprawna odpowiedź:
        "Bynajmniej!"
        Podróż była do Białegostoku - a więc wszystko jasne!
    • Gość: ? Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.12, 11:28
      Tragedia słoika płci żeńskiej w dwóch aktach....
      • Gość: anty_zarozumialec Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.12, 10:20
        A skąd wiesz, zarozumiały bufonie, że to słoik? Może to krakowianka z dziada pradziada, która jechała odwiedzić rodzinę w Białymstoku? A ty czemu jesteś taki dumny z siebie, że się urodziłeś na osiedlu o "miejsko" brzmiącej nazwie Azory? Albo Krowodrza? Gdzie, jak sama nazwa wskazuje, jeszcze 50 lat temu psy szczekały i krowy się pasły?
        • tymon99 Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 04.01.13, 23:56
          język. język zdradza słoika. jak śmieci na klatce schodowej albo bardziej.
    • Gość: Z branży Do redakcji IP: 89.187.233.* 22.12.12, 11:41
      Proponuję zainteresować się tym jak trudno jest sprzedać produkt dobrej jakości w postaci okładziny hamulcowej którejś ze spółek grupy PKP. Wstawkę hamulcową PKP CARGO. Okładziny PKP PR lub IC. Temat jest bardzo interesujący. Układy, sitwy etc.. którym bardzo pomocny jest warunek najniższej ceny. Należy pamiętać, że dopuszczenia UIC, ERA etc... dla "ułożonych" nie istnieje, UTK i wszystko. Echhhh Afryka. Jeszcze jest jeden instytut z którego wszyscy się wywodzą i do którego wracają.
    • Gość: z_twarzy_podobny Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... IP: *.netsystemkrakow.pl 22.12.12, 11:42
      Co wy byście bez tej kolei zrobili, analfabeci?
    • kosm.aty Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... 22.12.12, 12:41
      A to nie lepiej kupić bilet przez internet?
      Kto wchodzi na stronę IC żeby sprawdzić ilość zarezerwowanych miejsc, a potem jedzie na dworzec postać w kolejce? Chyba tylko praktykanci w GazWyb.
      • Gość: nicdobrego Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: 93.180.184.* 22.12.12, 13:03
        100% racji, skoro już jestem na stronie IC to kupuje tam bilety i z głowy. Po jasny gwint stać do "okienka"? To samo w Krakowie na dworcu: automatów biletowych w bród, a wszyscy i tak tłoczą się do "okienka". Paranoja.
      • piglet Nie, nie lepiej... 22.12.12, 14:41
        Przy podróży z dzieckiem dorosły ma zniżkę 33% - w Internecie takiego biletu ... NIE KUPISZ :P

        * Czy jest możliwość zarezerwowania biletu ze zniżką 33% - Bilet Rodzinny?
        W chwili obecnej nie ma takiej możliwości.
        ( od ponad dwóch lat odkąd mam córkę, FAQ jest identyczny)

        Poza tym tego nikomu nie życzę, ale wystarczy zabawić się w sytuację losową kiedy trzeba zmienić datę wyjazdu lub zajdzie konieczność rezygnacji z wyjazdu (normalnie idziesz do kasy, raz można zmienić bez opłaty datę na przejazd w tej samej relacji, przy zwrocie potrącane jest 10% - jeśli płaciłeś gotówką, dostajesz to od ręki i w każdej kasie bez konieczności okazywania potwierdzenia transakcji). A przy opłacie za Internet - zaczyna się zabawa.

        Raz zapłaciłem kiedyś kartą i przy zwrocie musiałem stać w ogonku do jedynej kasy na całym dworcu, która przyjmowała zwroty przy opłacie kartą płatniczą... Urocze :(

        * Ile mam czasu na złożenie wniosku o zwrot należności za niewykorzystane bilety internetowe i ile trzeba czekać na zwrot?
        Wniosek, dotyczący zwrotu należności za niewykorzystane bilety internetowe, należy złożyć nie później, niż przed upływem jednego roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany - od dnia, kiedy miał być wykonany.
        Zwrot należności za częściowo lub całkowicie niewykorzystane bilety internetowe dokonywany jest niezwłocznie nie później niż w terminie 30 dni od daty przyjęcia wniosku lub daty wpływu do jednego z wyznaczonych przez PKP Intercity punktów.

        * Czy można zwrócić bilet internetowy w kasie biletowej?
        Nie. W wyznaczonych kasach biletowych (wskazanych na stronie internetowej www.intercity.pl) można złożyć jedynie wniosek o zwrot należności za niewykorzystany bilet internetowy.
        • kosm.aty Re: Nie, nie lepiej... 23.12.12, 12:21
          > Poza tym tego nikomu nie życzę, ale wystarczy zabawić się w sytuację losową kiedy trzeba zmienić datę wyjazdu

          No więc w najgorszym wypadku w sytuacji losowej postoisz w kolejce. A tak masz stanie w długiej kolejce ze 100% pewnością. A autorka chyba nie jechała z dzieckiem, więc zniżka jej nie potrzebna.
          Z artykułu wygląda, że nie miała pojęcia, że bilety można kupić na stronie IC.
          • Gość: l Re: Nie, nie lepiej... IP: *.gemini.net.pl 23.12.12, 12:37
            Strona stroną, ale przecież na dworcach jest mnóstwo automatów. Nawet jeśli do kas stoją długie kolejki, przy automatach są góra dwie osoby, a często - nikogo.
        • Gość: SM Re: Nie, nie lepiej... IP: *.telnet.krakow.pl 27.12.12, 12:36
          Jeśli chodzi o zwrot biletu zakupionego przez internet, to akurat ostatnio (jakieś trzy tygodnie temu) z tego korzystałem i nie było żadnych problemów. Nie trzeba było wypełniać lub wysyłać żadnych wniosków, po prostu po zalogowaniu na swoje konto, była opcja anulowania takiego biletu i pieniądze po jakimś czasie (krótkim - dzień lub dwa) zostały zwrócone bezpośrednio na konto (oczywiście z pewnym potrąceniem, chyba faktycznie było to 10%).
      • Gość: aalch Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: *.rfc.pl 23.12.12, 00:13
        Artykuł jest tak "zrozumiale napisany", że sama nie jestem pewna ale wspominała coś o awarii systemu chyba:"System rezerwacji ma przerwę. Mogę poczekać do pierwszej. Trudno, zawsze jest jakaś przerwa w sprzedaży biletów."

        Bynajmniej :D
        • kosm.aty Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 23.12.12, 12:24
          > "System rezerwacji ma przerwę. Mogę poczekać do pierwszej. Trudno, zawsze jest jakaś przerwa w sprzedaży biletów."

          Chodzi chyba o system rezerwacji na dworcu, bo zdanie wcześniej stoi:
          "Kolejki pewnie będą duże, warto zajrzeć na dworzec wcześniej. Udało się chwilę po 24."

          Co tym bardziej pokazuje jak bardzo jest sprytna inaczej...
    • buraque Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 22.12.12, 12:57
      ciężki jest los słoika, dymać na święta pod Białystok...


      może lepiej tam poszukać pracy i podobne "problemy" mieć z głowy?
    • Gość: wesoły Znów stękanie? IP: *.compower.pl 22.12.12, 13:37
      W Wizzair pewnie byś chciał kawioru co? Dostajesz tyle ile płacisz to chyba proste?
      • ar.co Re: Znów stękanie? 22.12.12, 19:42
        Skoro płaci za miejscówkę, to dostaje miejsce, to chyba proste? Oczywiście można się cieszyć, że się w ogóle dojechało, ale nie każdy ma takie standardy - niektórzy żyją w Europie.
    • fanmalopolski Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... 22.12.12, 14:48
      No cóż na kolej bez zmian... A już się cieszyłem z powodu nowych nowych połączeń do Zakopanego na Sylwestra.
      • piglet Pociągiem do Zakopca? 22.12.12, 16:22
        Tak, ale tylko nocnym - inaczej można dostać zawału od szybkości przejazdu (od 3,5 do 4 godz a często dłużej między samym Krakowem a Zakopanem) :P
        • head_up Re: Pociągiem do Zakopca? 22.12.12, 16:47
          A to już książek czytać nie wolno? Kindle, tablety, laptopty, muzyka, filmy, gry, tysiąc rzeczy, które można robić, jak nie trzeba prowadzić auta :)
          • ar.co Re: Pociągiem do Zakopca? 22.12.12, 19:43
            Szczególnie, jak się stoi na jednej noce w przedsionku koło toalety. Świetne warunki do zabawy i lektury.
            • ar.co Re: Pociągiem do Zakopca? 22.12.12, 19:43
              Nodze, oczywiście.
              • lucusia3 Re: Pociągiem do Zakopca? 23.12.12, 23:36
                Ja odebrałam dziś gościa z TLK w Krakowie. Przyjechał zachwycony - ciepło, miło, miejsce siedzące, pociąg czysty i technicznie w dobrym stanie. Nic się nie psuło i przyjechał przed czasem. Była to dla niego nowość, bo jechał pociągiem po raz pierwszy od bardzo wielu lat, a to co widział o przedświątecznych podróżach w telewizji trochę go przerażało. Być może patronka pomogła (pociąg nazywał się "Kinga"), a może takie jazdy, jak autorki listu, to tylko wyjątki?
    • seven Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 22.12.12, 15:20
      takie gorzkie żale to się na bloga nadają, a nie na artykuł do gazety, no chyba, że w dodatku białostockim. każdy przeżywał jakieś cyrki na kolei, każdy się podenerwował, każdy słyszał takich historii mnóstwo, co w tym nowego i ciekawego??
    • Gość: Elminster Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... IP: 194.42.111.* 22.12.12, 17:04
      Powiem tak - wcale mnie to nie dziwi znając realia polskich kolei ...
    • Gość: Gość Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... IP: *.home.aster.pl 22.12.12, 18:59
      Ada, ciesz się że przeżyłaś. A pod choinkę sprezentuj sobie korepetycje z języka polskiego, bo bynajmniej nie idzie ci to rewelacyjnie.
      Krótkie zdania to dobry pomysł żeby wprowadzić dynamikę do tekstu, ale na przemian z długimi. Za przemian z równoważnikami sprawiają wrażenie, że dopiero uczysz się mówić.
    • Gość: ??? po jakiemu to jest napisane??? IP: *.gemini.net.pl 22.12.12, 19:08
    • kissmygrass Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi 22.12.12, 19:37
      black_succubus napisała:

      > Czy tych tekstów nikt nie czyta przed publikacją, nie ma korekty??

      Już od dawna nie czyta i nie koryguje (stąd literówki również w nagłówkach na stronie głównej).
    • filakia Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... 23.12.12, 00:16
      Tam naprawdę jest "bynajmniej"?
      I jeszcze tego nikt nie usunął?

      Nie wierzę. O.o
    • tymon99 Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... 23.12.12, 09:47
      a tak w ogóle, to co ten gó...any tekst ma wspólnego z krakowem czy małopolską?
      chyba są też jakieś strony regionalne mazowsza i podlasia!!
    • Gość: gadu Po co jechać ? IP: *.blast.pl 23.12.12, 09:47
      Własnie po co jechać ?

      Zrobić sobie imprezę na miejscu i spokój,
      jeszcze są autobusy i auta !
    • Gość: lolo Re: Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.12, 11:23
      właśnie nie doczytałem do końca bo mnie to uderzyło :D i miałem napisać, że:

      Słowo "bynajmniej" zostało użyte bynajmniej we właściwym znaczeniu.

      pozdro
    • Gość: rob Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... IP: *.lukman.pl 24.12.12, 14:22
      Kazdy średnio-inteligenty licealista potrafi odróżnić bynajmniej od przynajmniej. Więc albo to pisał gimnazjalista albo pani 'redaktor' jest na takim poziomie, mimo że oczywiście skończyła studia najwyższe. Bo to nie jest błąd nieuwagi tylko po prostu niedouczenia.
    • kot789 Moja przedświąteczna podróż z TLK. Nie tak miał... 24.12.12, 14:50
      a tysiace, ktore dojechaly bezproblemowo zadnego artykulu nie napisza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja