Gość: gosc IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 28.12.12, 16:21 Kupilam tam kiedyś przeterminowane parówki. O dobre kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ość Re: Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy kl IP: *.ghnet.pl 28.12.12, 16:37 i Twój błąd, że nie napisałaś do Gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozowazaba Re: Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy kl IP: *.nowysacz.vectranet.pl 28.12.12, 17:31 I co z tego? Trzeba sobie sprawdzić na półce datę ważności i tyle. Gdyby oni wszystkie produkty chcieli tak dokładnie usuwać w dniu gdy się przeterminują to trzeba by sporo nowych ludzi zatrudnić. Wtedy by znowu narzekali że drogo, bo ktoś musiał by im zapłacić. Nie rozumiem po co taki głupi artykuł i komentarze? Czy pieczarka staje się trująca jak ktoś ją zje na drugi dzień po terminie? Brzydko wygląda, śmierdzi ucieka to nie bierz obok jest pełno innych produktów. Lenistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy klie... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.12, 19:08 W Tesco na Kapelance należy zmienić kierownictwo! Z pólek znikneły: 1. krem nivea zwykły 2. gotowe produkty restauracji "U Jedrusia" 3. farby do wlosów L"oreal Excellence 4 inne Jak sie nie płaci hurtowniom, to sie nie ma towaru. A klient kupuje gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
pandoraxxx bzdura... 28.12.12, 20:20 To raczej Tesco bojkotuje producentów lub na mniejszą skalę, celowo trzyma pewne dobrze rotujące produkty poza półką, ponieważ chce wydrzeć wyższą marżę (i/ lub inne opłaty) od danego producenta, a nie nie płaci hurtowniom. Tesco ma umowy bezpośrednio z producentami, nie bawi się z jakimiś hurtowniami - lol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: bzdura... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.12, 22:41 pandoraxxx napisała: > To raczej Tesco bojkotuje producentów lub na mniejszą skalę, celowo trzyma pewn > e dobrze rotujące produkty poza półką, ponieważ chce wydrzeć wyższą marżę (i/ l > ub inne opłaty) od danego producenta, a nie nie płaci hurtowniom. Tesco ma umow > y bezpośrednio z producentami, nie bawi się z jakimiś hurtowniami - lol. Aleś ty głupia, każda wielka sieć zaopatruje sie przede wszystkim w hurtowniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: bzdura... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.12, 23:39 No właśnie chyba nie bardzo. Skoro cena ma być jak najmniejsza to po co ci pośrednik typu hutrownia, lepiej ją ominąć i bezpośrednio w porducenta uderzyć. U hurtownika to sie warzywniaki i male osiedlowki zaopatrują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: bzdura... IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 21:13 Każdy producent w kraju i zagranicą ma milion ciężarówek i zatrudnia milion kierowców i wozi do każdego pojedynczego sklepu w Polsce, na przykład na Kapelanke do Krakowa. Tesco ma milion ciężarówek i zatrudnia dwa miliony kierowców i jeżdzi do każdego producenta w kraju i zagranica, na przykład do Włoch po sery albo do Francji po szampana. Tesco Kapelanka jezdzi do Niemiec do firmy Beiersdorf po kremy nivea w metalowych pudełkach. Pogięło Cię? Wrzuć sobie do googla tekst "zaopatrujemy sieci handlowe jak" i znajdziesz tysiąc hurtowni, ktore zaopatruja wszystkie sieci w Polsce. Rynkiem rządzi klient.Wszysctkie sieci muszą mieć to samo. Skoro w Kapelanea brakuje kremu nivea, du upy dało kierownictwo kapelanka. Odpowiedz Link Zgłoś
pandoraxxx Re: bzdura... 06.01.13, 11:34 no i oczywiście jest jeszcze sprawa spożywka vs. artykuły przemysłowe i w tej drugiej kwestii się orientuję np. Tesco ma regionalne a czasem globalne umowy z Beiersdorf, Henkel, P&G, Unilever (też ma spożywkę), etc. i to ci producenci swoimi ciężarówkami wiozą towar do Tesco. jeśli w danym regionie np. Europie Centralnej producent nie zsynchronizował asortymentu, Tesco ma swoje ciężarówki i przewozi towar z kraju do kraju, bo zależy im na jednolitym asortymencie (= uproszczeniu zarządzania nim) w całym regionie. oprócz dużych sieci handlowych, producenci FMCG obsługują, znowu swoimi ciężarówkami, dystrybutorów, którzy wysyłają towar do hurtowni i sklepów detalicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
pandoraxxx Re: bzdura... 06.01.13, 11:23 sam jesteś głupi! co to w ogóle za odzywki?! znam sytuację od strony producenta i Tesco nie zaopatruje się w krajowych hurtowniach, mają umowy z producentami i tylko z producentami. jeśli zatem nie masz pojęcia o umowach molochy handlowe - korporacje/ pomniejsi producenci, to się nie wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus warzywa przeterminowane? kto wymyslił taka głupote IP: *.play-internet.pl 28.12.12, 19:11 Gratuluje autorowi tekstu, przeterminowane warzywa. Ostrzegajcie wczesniej jak piszecie takie bzdury bo przez Was oplułem monitor. Dziennikarstwo w Polsce schodzi na psy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanwyborczej Re: warzywa przeterminowane? kto wymyslił taka gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 15:26 proszę, nie obrażaj piesków... Odpowiedz Link Zgłoś
psesiek Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy klie... 28.12.12, 21:10 Ja próbowałam ustalić w Realu datę ważności na grzyby boczniaki (na opakowaniu nie było). Sprzedawca powiedział, że boczniaki nie muszą mieć daty ważności. Odpowiedni urząd, do którego się zwróciłam również to potwierdził. Ja jestem innego zdania, ponieważ np. te boczniaki zafoliowane, zaparowane uniemożliwiają zobaczyć jak one naprawdę wyglądają. Wyjście było tylko jedno: nie kupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh... Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy klie... IP: 77.236.28.* 28.12.12, 21:13 Sprzedawanie produktów po obniżonej cenie dlatego, że mają tylko kilka dni przydatności do spożycia - to rozumiem. Tylko dlaczego taki proceder nazywany jest oficjalnie "promocją"? Promujemy coś, co jak za długo postoi na półce czy w lodówce, to może być zepsute. Gratuluje marketoidom takich pomysłów promocyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanwyborczej Re: Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy kl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 15:27 a czytać umiesz? jak wół stoi, że co innego promocja, co innego przecena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suchy Re: Termin ważności? W Tesco nie wiedzą, kiedy kl IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 18:01 A to że dla średnio rozgarniętego klienta (a takich jest zdecydowanie najwięcej) przecena = promocja, to już nie wina sklepu, dyrekcji czy producenta. Mnie się wiele razy zdarzało słyszeć stojąc w kolejce w różnych marketach jak jakaś baba przede mną wykładała na taśmę jogurty czy inne serki i pytała kasjerkę "a te rzeczy to mi pani sprawdzi czy są W PROMOCJI" - wszystko oczywiście to były PRZECENIONE produkty z krótkim terminem ważności. A kasjerki oczy na wierzch i "ale jaka promocja, bo ja nic nie kojarzę, jakiś gratis, 4 w cenie 3 albo drugi 50%?" i dawaj przeglądać gazetki:> Odpowiedz Link Zgłoś