stalynick
14.07.04, 18:50
Proszę jakiegoś znakomitego Ekonomistę o oświecenie mnie w jednej sprawie:
od zawsze nurtuje mnie myśl:
Dlaczego nie wydrukować dużo pieniędzy (każdmu obywatelowi rozdać po 2
miliony złotych).
Później każdy obywatel wydałby je na produkty wytwarzane przez rodzimy
przemysł.
Przedsiębiorcy wypłaciliby swoim pracowinkom należne pensje (wysokie na tyle -
by pracownicy mogli znów kupować).
No i przedsiębbiorcy inwestowaliby je znowu.
Przecież to jest takie proste. Jeśli ludziom nie daje się zarobić, to nie
mają oni za co kupować tego co chciaoby się produkować (i koło sięzamyka ze
skutkiem destrukcyjnym).
Przecież pieniądze w takich państwach jak Anglia nie wzięły się znikąd.
Przecież pieniądz ma wartość fikcyjną.
Każdy pieniądz w tym kraju jest wartością bez pokrycia (tak jak na całym
świecie).
Przecież nagle świńskie mięso czy złoto nie zaczęło sięzamieniać samoistnie w
pieniążki. Ktoś je wymyślił. Dawniej wymieniano towar za towar (i tak powinno
być do dzisiaj).
W przeciwnym razie na owych paierkach można oszukiwać.
Wystarczy zastanowić się nad takim zjawiskiem:
Jesteśmy w epoce w której nie ma pieniędzy.
A ja nagle za mięso świnki zaczynam wypłacać papierki z moją podobizną (i
mówię - "od dziś za to możesz kupić co zechcesz).
Kpina.
Przecież nie dałem mu tak naprawdę nic za tą świnię :)
Pieniądz jest produktem czasów feudalizmopodobnnych.