Częściej kupujemy bilety okresowe niż jednorazo...

18.02.13, 10:39
Rzeczywiście, zdumiewające dane! Krakowianie umieją liczyć!
    • Gość: hmm Częściej kupujemy bilety okresowe niż jednorazo... IP: *.ghnet.pl 18.02.13, 11:15
      szkoda, ze ten pseudo dziennikarz nie odwazyl sie na krytyczny artykul o zikicie i jego praktykach
      podwyzke cen biletow mpk w obliczu ciec, ktore wprowadzil zi(kit) w listopadzie mozna nazwac tylko ZLODZIEJSTWEM
      a po co to? bo sz.p. prof. MACHLOJSKI wydal NASZE pieniadze na stadiony i hale i teraz potrzeba wiecej NASZYCH pieniedzy zeby to miasto jakos funkcjonowalo

      a swoja droga da sie zrobic jakas petycje zeby NIK zajal sie sprawdzeniem zikitu?
      bo to wszystko smierdzi!
    • Gość: Mef Częściej kupujemy bilety okresowe niż jednorazo... IP: *.miks.uj.edu.pl 18.02.13, 11:16
      A ja nie kupuję już wcale! Za drogo! Wolę wydać zaoszczędzone w ten sposób pieniądze na lepsze buty.
    • Gość: rzw Ja przesiadłem się do samochodu po podwyżce IP: *.ae.krakow.pl 18.02.13, 11:30
      i na rower na wiose.
      • Gość: Aim Re: Ja przesiadłem się do samochodu po podwyżce IP: *.play-internet.pl 18.02.13, 21:46
        Szkoda tylko, ze nie ma gdzie tym rowerem jeździć. Ścieżek rowerowych u nas jak na lekarstwo. Sama wiosną i latem wolałabym się na rower przerzucić, ale po ulicy jeździć nie będę, a ścieżek nie mam.
    • thomos85 Częściej kupujemy bilety okresowe niż jednorazo... 18.02.13, 11:45
      Moim zdaniem nie bez znaczenia na sprzedaż biletów jest także listopadowa rewolucja związana ze zmianą tras prawie wszystkich linii. Nie ukrywam, że w sumie był to nie głupi pomysł (choć początkowo bardzo mi się on nie podobał).
    • jukka2003 Częściej kupujemy bilety okresowe niż jednorazo... 18.02.13, 12:39
      Skoro mpk chce mieć jak najwięcej podróżnych z biletem miesięcznym to proponuję jeszcze ze 3x podnieść ceny biletów jednorazowych. Albo po prostu - wycofać jednorazowe. Uda sie na 100%!
    • Gość: politykier Bardziej się opłaca samochodem IP: *.5.ftth.classcom.pl 18.02.13, 12:55
      Najpierw przeżyłem zmianę rozkładów jazdy, potem - podwyżkę cen biletów i stwierdzam jedno - LEPIEJ JECHAĆ SAMOCHODEM.
      Powody:
      - zawodność komunikacji miejskiej,
      - okrojenie ilości połączeń
      - nieludzki tłok w pojazdach komunikacji (kiedyś sam uczestniczyłem w przepychance na Rondzie Mogilskim, jedna część tłumu pchała się, żeby wsiąść, druga, żeby wysiąść, bo aż tak drastycznie był zapchany tramwaj)
      - drastyczna podwyżka cen biletów jednorazowych, podróż, która jeszcze niedawno kosztowała mnie 4 zł teraz kosztuje 5,6 zł, w zamian mam gwarantowany dziki tłum i dantejskie sceny przy wsiadaniu i wysiadaniu), ciągle nie potrafię zrozumieć dlaczego za gorszą jakość mam płacić więcej(nie opłaca mi się kupować biletu miesięcznego - to dla tych, co napiszą, że mam sobie takowy kupić).
      to by było tak naprędce....
      • Gość: skobolev Re: Bardziej się opłaca samochodem IP: 195.212.79.* 18.02.13, 14:28
        jakoś co dziennie jestem na mogilskim (praca niedaleko) i tych tłoków jakoś nie widzę :)
        • eminey Re: Bardziej się opłaca samochodem 18.02.13, 16:41
          Polecam jezdzic w godzinach szczytu...
      • Gość: xx Re: Bardziej się opłaca samochodem IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 20:37
        Zgadzam się.
        Właśnie tak robię - jeżdżę małym autem do pracy.
    • Gość: gosc dzienikarz pomylił zarobienie z przychodem IP: 162.27.160.* 18.02.13, 12:56
      miasto mialo przychód z biletów , czy na tym zarobiło to juz inna sprawa.

      dla przypomnienia nonszalanckiemu autorowi informacji: jesli kupiłem auto za 10000 a sprzedałem za 12000 to nie zarobilem 12000 tylko 2000.
    • eminey Re: Częściej kupujemy bilety okresowe niż jednora 18.02.13, 16:46
      Uwzgledniajac to, ze liczba uzytkownikow komunikacji rosnie (oraz ze rosnie liczba mieszkajacych, pracujacych i przyjezdzajacych do krakowa) oraz wliczajac inflacje, to wzrost jest prawie zaden.

      Poza tym komunikacja nie ma byc nastawiona na zarabianie pieniedzy, a na obsluge mieszkancow. Ok, rozumiem, ze pieniadze sa tez wazne, ale przy kiepskiej komunikacji traca wszyscy...i to znacznie wiecej.
      Jesli juz szukac pieniedzy, to najlepiej patrzac na rece ZIKiTu...
    • Gość: xx Co robić, kiedy drożeją jednorazowe bilety??? IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 20:35
      Kupić małe auto na gaz (Matiz, Citroen AX, Saxom Peugeot 106) i mieć gdzieś MPK.
      OC za pojemność 1.0l to około 300zł/rok, miesięczny koszt gazu TYLKO na dojazdy do pracy - około 100zł. I komfort jest taki, że ZAWSZE dojadę na czas do pracy. Jeżdżę z Bieżanowa na Prądnik, przy pomocy MPK to mordęga!
      • Gość: Aim Re: Co robić, kiedy drożeją jednorazowe bilety??? IP: *.play-internet.pl 18.02.13, 21:53
        Za bilet miesięczny na wszystkie linie płacę 89 zł. Do pracy jeżdżę jedną linią i pewnie mogłabym się przerzucić na bilet miesięczny na jedną linię kosztujący 46 złotych. Jednak często wykorzystuję też MPK poza jazdą do pracy, więc wciąż jeszcze korzystam z miesięcznego.
        Ale jakby na to nie patrzeć - nijak nie wychodzi mi to drożej ;) Nawet bym powiedziała, ze taniej.

        I żeby nie było. Auto posiadam, Seicento z instalacją gazową. I bardzo lubię tym autem jeździć, ale niekoniecznie do pracy, w korkach i nie mając gdzie go zaparkować mimo niewielkich gabarytów.
        • eminey Re: Co robić, kiedy drożeją jednorazowe bilety??? 18.02.13, 22:15
          Sa trasy na ktorych komunikacja jest konkurencyjna.

          Dla kogos kto ma bezposredni autobus/tramwaj od-do co 10-15 minut jest ok.

          Gorzej jesli ktos ma autobus raz na 30 minut, a wieczorem raz na godzine, a po drodze musi sie conajmniej raz przesiasc...
          • Gość: Aim Re: Co robić, kiedy drożeją jednorazowe bilety??? IP: *.compower.pl 19.02.13, 12:53
            Chciałabym mieć autobus co 10-15 minut ;)
            Chodziło mi jedynie o wyliczenia - jeśli czepiamy się samych kosztów, to niestety - o ile nie dojeżdża się liniami strefowymi, to MPK wychodzi taniej - oczywiście na miesięcznym.
            Poza tym mimo, ze jestem fanką 'blachosmrodów' [jak to ktoś ładnie kiedyś nazwał], to uważam, że samochód nie powinien być głównym środkiem komunikacji, który zawozi nas do pracy. Generuje to nie potrzebne korki, w których często tkwi także komunikacja miejska, zabiera miejsca w centrum, których i tak mamy jak na lekarstwo.

            ZIKIT i Miasto powinno wreszcie pójść po rozum do głowy i budować parkingi P&R, rozwijać, a nie obcinać komunikację miejską oraz dawać jej priorytet na drogach, budować ścieżki rowerowe, chodniki, po których można poruszać się zarówno pieszo jak i na rolkach, zbudować sieć kolejową z prawdziwego zdarzenia. Gdybyśmy mieli to wszystko - wielu ludzi zrezygnowałoby z samochodów, docierało do pracy szybciej, sprawniej. Nawet idealizowane przez wszystkich metro nie byłoby nam potrzebne. Mało tego. Wielu ludzi sprzedałoby swoje samochody stwierdzając, że w sumie to po co im? Albo dochodząc do wniosku, ze jeden na rodzinę wystarczy.

            Nie dziwię się, że ludzie przerzucają się na samochody, chociaż gdy się porządnie to przeliczy wychodzą jednak drożej niż bilet sieciowy. Rozwiązania... A raczej brak rozwiązań w tym mieście sam ich do tego pcha.
            Niestety.
            • Gość: grzeczna Re: Co robić, kiedy drożeją jednorazowe bilety??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 13:59
              Przy krótkich trasach idę piechotką, przy dłuższych autem na gaz, a dla relaksu wskakuję na rower i do przodu.
              MPK staram się omijać szerokim łukiem, niech im się biznes kręci na odwyrtkę.
    • Gość: ACC Porażka..... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 20:55
      Moja znajoma raz w tygodniu musi jechać na Krupniczą. Zostawić tam papiery i wrócić. Tyle.
      Do pracy chodzi piechotą, bo ma blisko.

      I tak za podróż najpierw totalnie zapchanym autobusem a potem tramwajem (autem się nie da, nie ma gdzie zaparkować, a ostatnio jakiś kompletny idiota wymyślił "Krupnicza dla pieszych" i postawił zakazy, złośliwie zrobił ścieżki rowerowe itp) płaci 10 zł, zajmuje jej to prawie godzinę w jedną stronę i prawie godzinę w drugą stronę.

      A najlepiej jest, jak tramwaj się spóźni i ucieknie jej autobus. 243. Oczywiście jest jeden na godzinę (o 16 dwa)

      Totalna porażka.
      • eminey Re: Porażka..... 18.02.13, 22:17
        Czemu nie zaparkuje przy rajskiej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja