W trzech miastach na nabożeństwach pożegnają hi...

12.03.13, 08:52
'5 marca podczas zejścia po zdobyciu Broad Peak Berbeka i Kowalski oddzielili się od 29-letniego Adama Bieleckiego (KW Kraków) oraz 33-letniego Artura Małka (KW Katowice)'


Nie lepiej byłoby może:
'5 marca podczas zejścia po zdobyciu Broad Peak 29-letni Adam Bielecki (KW Kraków) oraz 33-letni Artur Małek (KW Katowice) oddzielili się od Berbeki i Kowalskiego'


Żeglarze, polarnicy, strażacy i żołnierze raczej nie porzucają towarzyszy w potrzebie. Himalaiści zdołali jakoś przekonać znaczną część PT Publiczności, że u nich obowiązują inne normy. Istotnie, warto się za nich pomodlić.
    • tomeyk Re: W trzech miastach na nabożeństwach pożegnają 12.03.13, 09:07
      turpin napisał:

      > Żeglarze, polarnicy, strażacy i żołnierze raczej nie porzucają towarzyszy w pot
      > rzebie. Himalaiści zdołali jakoś przekonać znaczną część PT Publiczności, że u
      > nich obowiązują inne normy. Istotnie, warto się za nich pomodlić.

      Jasne, nie porzucają :) W jakim świecie żyjesz?
      Swoją drogą dostrzegasz drobną różnicę między warunkami na 8000 metrów a warunkami w jakich pracują np. strażacy?
    • Gość: ert Re: W trzech miastach na nabożeństwach pożegnają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 09:33
      Widać, że nigdy nie byleś w wysokich górach w ekstremalnej sytuacji, bo wypisujesz głupoty. Wg ciebie mieli tam zostać i zginąć?
      • turpin Dlaczego może warto się pomodlić 12.03.13, 13:23
        Gość portalu: ert napisał(a):

        > Widać, że nigdy nie byleś w wysokich górach w ekstremalnej sytuacji, bo wypisuj
        > esz głupoty. Wg ciebie mieli tam zostać i zginąć?

        Nie, nie byłem w 'wysokich górach' celem zaznania 'ekstremalnych sytuacji' dla przyjemności i się tam raczej nie wybieram. Podobnie, jak nie zamierzam wchodzić na trzy zdrowaśki do pieca, praktykować skoku przez zsyp do śmieci czy otwierać sobie parasola w dupie.

        Alpinizm zaś ekstremalny, w ciągu ostatnich paru dekad, wypracował nader interesujące i osobliwe normy etyczne, które jego przedstawiciele tłumaczą (nomen-omen) ad nauseam niedostatkiem tlenu i niską temperaturą. Ot, miesza im się wówczas nieco w łepetynach, świat robi się inny, trzeba więc postępować stosownie inaczej. Śmiem jednak z mej nizinnej perspektywy twierdzić, że etyka powinna być ta sama, niezależnie od wysokości, szerokości, temperatury czy głębokości. Można ja oczywiście łamać, ale uporczywy marsz w zaparte po każdej katastrofie tego typu ('został/została z tyłu, żałujemy ale rozumiemy, krzyżyk na Brzyzku') jest żałosny.
        • Gość: umęczony Re: Dlaczego może warto się pomodlić IP: *.internetia.net.pl 12.03.13, 21:20
          Masz racje, tak po prostu, masz racje. Dla "ideologów" to za mało. Ich problem. To powinien i w gruncie rzeczy jest, ich problem. Ale kłapania w mediach bez liku. Tak, wiem, media z tego żyją... A le to nie zwalnia nas z ze zdroworozsądkowego myślenia. A "ideolodzy", niech sobie gadają, gadają...
      • Gość: merka Re: W trzech miastach na nabożeństwach pożegnają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 21:25
        tak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja