Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i Pan...

IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.07.04, 23:14
Znowu kolejne arcydzieło sztuki dziennikarskiej by Krzysiu Fijałek. Gówno na
chodniku, radni wyszabrowali i tak dalej. I znowu się czepia...

A ja mam pytanie kto tego tabloidowego oszołoma wspuścił na łamy GW? Panie
Blumsztajn czy pan tego nie widzi? Może pan jest na urlopie a może też ma pan
porażenie słoneczne jak Krzysiu?
    • Gość: Mad dobrze pisze - niech ludzie wiedza na co placa ! IP: *.pl / 212.244.43.* 20.07.04, 23:41
    • Gość: sand Re: Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i P IP: *.saska.krakow.pl 21.07.04, 00:13
      Panie Fijalek

      Sugeruje poczytac troche o sposobach finansowania sportu na swiecie - to raz.
      Przesledzic info o planowanej budowie stadionu w kontekscie tego "co ma byc
      budowane" i kto bedzie wlascicielem - dwa.
      Dowiedziec sie dlaczego taki a nie inny przetarg ma byc organizowany - to trzy.
      Z pkt. trzy wywnioskowac kto bedzie placil za stadion - to cztery.
      Z uwagi na panski wczesniejszy tekst o stadionie Cracovii smiem twierdzic, ze
      uwaza Pan budowe jakiegokolwiek sadionu w Krakowie za niepotrzebna. Moze Pan
      przyblizy nam nieco swoja wizje rozwoju infrastruktury sportowej, co? - to piec.

      To na razie tyle.
      • Gość: Hertw Fijałek - debil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 00:16
        Takie pismaki kształtują opinię tego coraz bardziej prymitywnego społeczeństwa.Smutne :(
        • Gość: antykibic KIBOLE WON IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 11:46
          Żadnego finansowania hołoty z publicznych pieniędzy!

          W tym mieście jest 100 ważnejszych rzeczy do sfinansowania z budżetów miast niż
          stadiony, z których co i rusz wylewają się bandy pijanych bezmózgów niszczących
          wszystko, co się da po drodze i terroryzujących miasto.
          • Gość: mecenas jedyna ważniejsza inwestycją jest cela dla Ciebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:25
            Swoją głupotą stanowisz zagrożenie dla ludzkości.
            • Gość: antykibic Strach obleciał przestępców okołostadionowych IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 14:33
              W białych kołnierzykach i tych z żylety? Troche sie nazbierało tych waszych
              przekretów.
    • Gość: Harlej Re: Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 06:44
      Ja uważam , że dziennikarz ma racje.
      Pan Ekscelencja Towarzysz Majchrowski Wielki Prezydent Krakowa i jego Spółka z
      wybitnym doradcą prawnym na pewno ze swoich bogatych kont tak dewizowych jak
      złotówkowych ani grosza nie dadzą. Ale wręcz odwrotnie kilkanaście tysięcy
      monet te konta wzbogaci.
      W Krakowie brak mieszkań komunalnych !
      Brak środków na służbę zdrowia ?
      Brak środków na promocja miasta ? ( przepraszam jest tylko na kościelną )

      Powinno głośno mówić i pisać o poczynaniach tzw. VIP-ów.
      Zbliża się koniec kadencji tych Panów. Wiadomo za w czasu trzeba zadbać o
      elektorat.
      A nóż uda się załapać na następną kadencje ?
      A wówczas zastaliśmy Kraków murowany , a pod patronatem kościoła zostawimy
      gruzy za wyjątków kościołów i Łagiewnik.

      • Gość: turysta No i co z tego wynika ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:37
        Czy jest państwo na Świecie w którym nie brakuje pieniedzy na słuzbę zdrowia ?
        Poza tym Kraków sporo wydaje na promocję miasta, a czy optymalnie to zawsze
        sprawa dyskusyjna. Poza tym obiekty sportowe umozliwijace organizowanie imprez
        na odpowiednim poziomie to znakomita promocja miasta. Nwet na obecne mecze
        ligowa zaglądaja turyści zagraniczni.
        Chcąc najpierw zaspokoić służbe zdrowia, nigdy nic nie wybudujemy. Poza tym
        promocja sport to znacznie lepsze rozwiązanie niz leczenie pokrzywinych od
        siedzenia dzieciaków. Również alternatywa spędzenia wolnego czasu, którego
        nadmiar prowadzi czesto na złą drogę.
    • Gość: redaktor idiota Re: Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i P IP: *.77.classcom.pl 21.07.04, 07:40
      Po przeczytaniu dzisiejszego artykułu stwierdzam, że Pan redaktor Krzysztof
      Fijałek jest demagogiem - idiotą lub przeżywa mały kryzys twórczy!
      Pozdrawiam
      Też Krzysztof
      • Gość: zagotowałem... Re: Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i P IP: 81.186.237.* 21.07.04, 07:58
        Krótko pisząc - redaktorek nie jest wogóle zwolennikiem sportu - taki jest ton
        jego wypowiedzi. Płacze że są wydawane wspólne pieniądze na stadiony....Mogę
        łatwo Panu wytłumaczyć, że jeśli już dzielimy kase wspólną, to przez wiele lat
        na takie cele nie dostał żaden klub sportowy w Krakowie żadnych pieniędzy ( w
        domyśle my kibice, których jest w Krakowie ponad 100000...). Pieniądze były
        wydawane na inne cele, a teraz jest płacz...Naprawde przez te lata kiedy sport
        się olewało, zrozumcie ludzie nam też się czasem należy. To jest dobro wspólne.
        A dla narzekających na fenomen pielgrzymkowy w Krakowie...
        Chyba w głowach się poprzewracało! Przecież to jest ogromna korzyśc dla
        miasta....
    • Gość: Red Devil Krotkowzroczny skretynialy pismak IP: *.filtercube.com / 66.250.68.* 21.07.04, 08:40
      Krotkowzorcznosc tego czlowieka wola o pomste do nieba. Przyjdzie czas ze jeden
      i drugi klub bedzie spora promocja dla miasta(jeden juz jest) i zobaczymy wtedy
      Panie Fijalek. Wtedy bedzie Pan wydawal swoj fanzine, a nie pracowal dla GW.
      Sek w tym ze nikt juz tego nie bedzie czytal. Bez pozdrowien
    • Gość: krakus a dlaczego Kraków nie ma mieć stadionu ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 09:06
      Tak jest ze wszystkimi wydatkami publicznymi. Nie każdy potrzebuje szybki
      tramwaj, filharmonię, operę, hale widowidskowo-sportową ...... Tak jest z każdą
      inwestycją. Budowa stadionu to nie tylko korzyśc dla licznej rzeszy kibiców
      (znacznie większej niż np. miłśników muzyki poważnej), ale propagowanie sportu
      a także miasta. Dlaczego więc jakiś dziennikarzyna czepia sie akurat
      stadionu ?? Bo przetargu nie było ?? Jeżeli piszą prawde o przekretach na
      przetargach, to właściwie i lepiej, bo skoro wybrał go prywatny inwestor to z
      pewnoscią przekalkulował to lepiej niż większość komisji przetargowych.
      • Gość: antykibic Dlaczego głupota jest tak powszechna? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 11:59
        Gość portalu: krakus napisał(a):

        > a także miasta. Dlaczego więc jakiś dziennikarzyna czepia sie akurat
        > stadionu ?? Bo przetargu nie było ?? Jeżeli piszą prawde o przekretach na
        > przetargach, to właściwie i lepiej, bo skoro wybrał go prywatny inwestor to z
        > pewnoscią przekalkulował to lepiej niż większość komisji przetargowych.

        Gdyby prywatny inwestor decydował o swoich prywatnych, to na pewno miałbyś
        rację. Ale skoro decydował o NIE swoich pieniądzach, tylko co zrobić z cudzymi
        pieniędzmi, pieniędzmi podatnika, to jedynym kryterium musialo być kto ze
        startujących w przetargu odpali mu pod stołem największą działkę.

        Inaczej mówiąc: kto z startujących z przetargu ukradnie najwięcej NASZYCH
        pieniedzy dla niego. I przekaże niekoniecznie w kopercie - także np. w formie
        zaklepanego zlecenia na ciężkie miliony dla firmy budowlanej żony albo firmy
        konsultingowej szwagra.
        • Gość: psychiatra Bo takich jak ty nie można juz przymusowo leczyć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:17
          P.S. Nie przejmuj sie, że tym razem nie udało się zrobić przekrętu. A jeżeli
          nawet, no to znaczy, że wsztstko w normie. Poza tym, o losie stadionu
          zadecydowały władze miasta, czyli ludzie których wybraliśmy.
    • Gość: obiektyw Re: Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 09:28
      Dlaczego miasto wydaje bezsensownie pieniądze na kluby. MOJE TEŻ. Ja sobie tego
      nie życzę. To skandal!!!
      • Gość: podatnik Dlaczego państwo wydaje pieniądze na szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:41
        dla takich jak ty. Pożytek jak widać z tego żaden. Ja sobie tego nie życzę.
    • Gość: aqwa Re: Za nowy stadion w Krakowie zapłaci i Pan, i P IP: *.pgi.waw.pl 21.07.04, 10:18
      I jak zwykle w tym mieście, w obronie pokrzywdzonych obywateli staje GW.
      Najlepiej ogłosić konkurs międzynarodowy, który potrwa....ileś tam, potem
      przetarg na budowę, który będzie unieważniany kilka razy (vide Kalwaryjska),
      potem z bólami się to zatwierdzi, a w momencie rozpoczęcia budowy i tak
      ostatnie słowo będą mieli nawiedzeni zieloni, bo być może ucierpi jedno drzewo.
      Ot, i cały Kraków i jego inwestycje w pigułce.
    • Gość: Kuba C A za inne nowe inwestycje miasta to nie płacimy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 12:15
      Każda inna miejska inwestycja jest finansowana z pieniedzy moich, waszych i
      nadredaktora Fijałka. Tylko moze z innych obiektów on korzysta- więc sąok.
      Na całym świecie stadiony powstają przy wsparciu lokalnych, anie raz nawet
      państwowych władz.

      Wyborcza schodzi do poziomu Superexpresu.
    • Gość: cet2 antysport IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:47
      Porządny, miejski stadion sportowy – zgoda, to jest potrzebne. Ale realizowany
      na zdrowych, jasnych i przejrzystych zasadach (opracowanych i podanych opinii),
      związanych z jego przygotowaniem, zaprojektowaniem, finansowaniem i przyszłym
      użytkowaniem. Tymczasem zasady te robią się coraz bardziej niejasne, mętne,
      żeby nie powiedzieć „szemrane”, a przez to totalnie sprzeczne z ideą sportu, na
      którą orędownicy budowy tak się powołują.
      To po pierwsze. A po drugie, to chyba w zupełności wystarczyłby nam jeden
      stadion (na imprezy, rozgrywki, koncerty itp.). Skoro tak, to po co i dlaczego
      podatnicy mają finansować jeszcze drugi, a może nawet trzeci?
      Po trzecie, czy idea „wspólnego” stadionu dla krakowskich drużyn (na rozgrywki,
      trenować można gdziekolwiek) nie zainicjowałaby w jakiś sposób procesu
      integracji ich zwolenników, kibiców - cywilizując stopniowo obecną, debilno-
      plemienną podkulturę odrębności, wrogości, a nawet nienawiści?
      Wreszcie sprawa ostatnia, zasadnicza. Czy nasi „sportowi” działacze,
      biznesmeni (sport to biznes, proszę nas nie oszukiwać!) oraz ich polityczni
      reprezentanci potrafią powyższe kwestie w ogóle zrozumieć?
      • Gość: inwestor Czy Znasz przykład inwestycj zrealizowanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:51
        w naszym kraju na jasnych, nie budzących wątpliwości co do ich uczciwości
        zasadach? Ja nie, więc nie robię z tego problemu. A co do nienawiście pomiędzy
        kibicami, to jest spora przesada. Chyba, że pod kibiców podciągamy bandy
        bezmózgowców, które pod preteksem kibicowania szukają zadymy. Ale oni sobie
        zawsze znajdą pretekst do rozrabiania.
        • Gość: cet2 Czy znasz morza brzeg... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 15:31
          Sorry, ale z faktu, że jako inwestor takiej (inwestycji) „nie znasz”, nie
          wynika, że problemu nie ma. Wręcz przeciwnie!
          A wrogość i nienawiść rzeczywiście występuje głównie w kręgach łysych
          bezmózgowców, ale bywa też technicznie, instytucjonalnie, medialnie,
          personalnie i politycznie tolerowana, a nawet „nakręcana”.
    • kapitan.kirk Lobby kibicowemu 22.07.04, 10:02
      Piłka nożna śmiertelnie mnie nudzi, ale nie miałbym nic przeciwko temu, żeby
      miasto finansowało lub współfinansowało miejski stadion - w końcu sport ten to
      hobby masowe. Nie mogę pojąć natomiast czemu budżet ma finansować prywatne
      kluby, budując stadiony nie swoje i to dwa naraz. To jakiś absurd.
      • Gość: obywatel kluby może i prywatne, ale stadiony nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:07
        W Cracovi miast ma nawet swoje udziały. Poza tym, nawet jeżeli wspomoże
        prywatne kluby, które z pewnością nie są dochodowym interesem, to trzeba mieć
        na uwadze, że propagowanie sportu, szczególnie wśród młodzieży jest z pewnością
        korzystne dla całego społeczeństwa. A nie ma lepszej zachety niż dobre wyniki,
        przy dobrej organizacji widowisk i dobrej atmosfery wokół nich stworzonej m.in.
        przez media. Przykład Małysza pokazuje to znakomicie, tyle że narciarstwa,
        (szczególnie skoków) w Polsce na szeroką skalę nie da się rozpropagować.
        • Gość: antykibic dzika hołota IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 18:04
          Gość portalu: obywatel napisał(a):

          > W Cracovi miast ma nawet swoje udziały. Poza tym, nawet jeżeli wspomoże
          > prywatne kluby, które z pewnością nie są dochodowym interesem, to trzeba mieć
          > na uwadze, że propagowanie sportu, szczególnie wśród młodzieży jest z
          > pewnością korzystne dla całego społeczeństwa. A nie ma lepszej zachety niż
          > dobre wyniki, przy dobrej organizacji widowisk i dobrej atmosfery wokół nich

          Co ty bredzisz? Stadiony służą WYŁĄCZNIE zezwierzęceniu i promocji prymitywnej
          hołoty, która z siekierami i bejzbolami gania przez osiedla, wracając z meczów
          niszczy tabor MPK, wystawy sklepowe a co pewien czas zwyczajnie morduje
          przypadkowych ludzi o czym pisze prasa i bywa dość głośno.

          Wspieranie stadionów to kryminalna działalność, nabijająca kabzę szefom mafii
          okołostadionowej i deprawująca młodzież. Rozgonic to bractwo na cztery wiatry a
          za te pieniądze budować baseny, korty tenisowe, kupować stoły do ping-ponga dla
          osiedli, sale gimnastyczne w szkołach, a nie wspierać finansowo przestepczosc!
          • Gość: lekarz ale ci przypiekło słoneczko !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 18:21
            drugiej równie durnej wypowiedzi to nawet w internecie, (szerzącym zło i
            zgorszenie) trudno sie doszukać.
            • Gość: antykibic Durny działaczu sportowy IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 19:01
              Gość portalu: lekarz napisał(a):

              > drugiej równie durnej wypowiedzi to nawet w internecie, (szerzącym zło i
              > zgorszenie) trudno sie doszukać.

              Durny działaczu sportowy, występujący w tym wątku pod trzecim z kolei
              pseudonimem: kryminogenna funkcja stadionów i komercyjnego tzw. sportu
              piłkarskiego jest doskonale znana - także forumowiczom. Kibole wisły i cracovii
              to bydło i przestępcy.

              A przy obu inwestycjach aż dymi od przekrętów i wcale się nie dziwię, że cie
              nerwy ponoszą. Każdy, kto się cokolwiek zna na inwestycjach widzi czarno na
              białym, że są tam rzeczy, których nie da się logicznie wytłumaczyć niczym innym,
              jak chęcią wyprowadzenia kasy bądź poczynionymi już w tym kierunku działaniami.
    • Gość: alejandro bo działacze Wisły to byli milicjanci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 11:56
      ... i mają wtyki we wszystkich firmach gromadzących dawnych działaczy PZPR, jak
      SKOK czy Bank Spółdzielczy. Sieć dawnych znajomiści jest znacznie większa.
    • Gość: antykibic Kibole, kibole, kibole heja hej! IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 11:06
      Trzeba więcej stadionów, więcej piłki nożnej i więcej kiboli!

      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2193200.html
      Dwaj młodzi krakowianie, którzy na skrzyżowaniu zaatakowali siekierami samochód
      rodziny wracającej po meczu piłkarskim, stanie przed sądem. Krakowska
      prokuratura oskarżyła ich o brutalny napad z użyciem niebezpiecznych narzędzi.

      W połowie kwietnia Andrzej B. wraz z rodziną wracał samochodem z meczu
      piłkarskiego. Gdy zatrzymał się na skrzyżowaniu na ul. Zakopiańskiej, z
      zaparkowanego obok auta wyskoczyło trzech młodych mężczyzn. Spod kurtek
      wyciągnęli siekiery i zaczęli uderzać nimi w jeepa Andrzeja B. Po wybiciu szyb
      próbowali dosiegnąć siedzących wewnątrz pasażerów. Usiłującego ich powstrzymać
      Andrzeja B. jeden z napastników zdzielił w głowę tępym narzędziem. Samochód
      zostało doszczętnie zniszczony - koszt naprawy sięgnął blisko 20 tys. zł.

      Na podstawie zeznań pokrzywdzonych udało się sporządzić portrety pamięciowe
      napastników. Dzięki nim po trzech tygodniach policja zatrzymała dwóch mężczyzn.
      Początkowo obaj nie przyznawali się do udziału w napadzie. Później jeden z nich
      przyznał, że był na miejscu zdarzenia, ale - jak twierdził - nie brał czynnego
      udziału w zajściu. Według prokuratury zeznania pokrzywdzonych przeczą jednak tej
      wers
    • Gość: bob Re: To wstyd, żeby w kraju 40 mil. nie było .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 09:58
      ani jednego porządnego stadionu piłkarskiego. Infrastruktura sportowa jest tak
      samo ważna jak drogi, budynki użyteczności publicznej czy obiekty sakralne.
      Wstyd jest jak przyjeżdżają kibice z innych krajów i widzą te "stadiony z
      minionych epok", które nie spełniają żadnych współczesnych norm bezpieczeństwa i
      możliwości przyzwoitego oglądania widowisk sportowych. Żaden klub nie buduje
      takich obiektów za własne pieniądze, to są inwestycje gmin, które powinny dbać
      również o to aby normalny kibic mógł wybrać się na imprezę spotową i obejrzęć
      ciekawe widowisko. Sport, również jest elementem kultury masowej, jedni wolą
      muzeum,teatr inni mecz piłki noznej.
      • Gość: cet2 publiczna kasa w prywatne ręce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:11
        Bob napisał: „Sport, również jest elementem kultury masowej, jedni wolą muzeum,
        teatr inni mecz piłki nożnej”.
        Twoje rozumowanie jest mniej więcej takie, że skoro dofinansowuje się teatry,
        filharmonię, czy muzea, to tym bardziej football, który jest zjawiskiem
        masowym. Niby tak, ale wspomniane teatry, filharmonie czy muzea z reguły nie są
        prywatne, a te stadiony (całkowicie lub częściowo) są. Co innego, gdyby
        chodziło o stadion gminny czy miejski (również o funkcjach pozasportowych) ale
        takiego nie mamy. I zamiast go zaplanować, a potem wybudować w jakimś sensownym
        miejscu (z sensownym dojazdem, parkingiem, zapleczem) kontynuuje się
        skomplikowaną, kosztowną oraz bardzo mętną (z obywatelskiego punktu widzenia)
        fikcję.
        To po pierwsze. A po drugie, to skoro piłka nożna jest hobby tak „cennym,
        powszechnym i masowym”, a kluby są prywatne, to wszystko powinno się bez trudu
        samo sfinansować z biletów wstępu (w przeciwieństwie do teatru czy
        filharmonii). A jeśli właściciel (obiektu lub klubu) nie jest w stanie
        jednorazowo ponieść tak dużego wydatku, to niech zaciągnie kredyt. W końcu przy
        tak dużym, „powszechnym i masowym” popycie, będzie to inwestycja pewna, wręcz
        murowana i banki same ustawią się w kolejce do jej sfinansowania. A gdyby
        pojawiłyby się jednak kłopoty z zaciągnięciem i spłatą długu (z biletów
        wstępu), to trzeba wyemitować specjalne cegiełki, które wierni sympatycy i
        kibice ukochanych klubów rozdrapią przecież na pniu. A jeżeli i z tym będą
        kłopoty, to znaczy, że cała sprawa jest dęta, szemrana i niewarta złamanego
        grosza. Szczególnie publicznego.

        PS. A może by tak (tym razem dla obywatelskiego „sportu i rozgrzewki”) rozpisać
        w tej sprawie referendum wśród mieszkańców i jednak zapytać ich o zdanie?
        Będzie to kosztować? Pewnie, że będzie, ale chyba warto. Wydatek nie taki znowu
        duży, natomiast zysk (finansowy, społeczny i publiczny) znaczny.
    • malykrakusek Sezon ogórkowy w pełni... :)))) 27.07.04, 12:48
      Sezon ogórkowy w pełni... :))))
      • Gość: cet2 wielka gala sportu masowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:08
        Rzeczywiście, sezon ogórkowy w pełni. Ale się skończy. I to dość gwałtownie,
        zaraz po wakacjach, kiedy na tych stadionach rozpoczną się tzw. derby. Bardzo
        chciałbym wiedzieć, czy ci wszyscy „sportowi” działacze, dziennikarze,
        publicyści oraz ich politycznie i samorządowi opiekunowie jakoś się do tych
        uroczych igraszek przygotowują, czy też tylko czekają sobie biernie na rozwój
        wypadków. Jeżeli to drugie, to niech rozważą przynajmniej kwestię ciążącej na
        nich osobistej odpowiedzialności za zdrowie, życie, bezpieczeństwo nie tylko
        kiboli i kibiców, ale też wszystkich mieszkańców miasta. O tzw. substancji już
        nie wspominając.
        • malykrakusek Ani Wisla, ani Cracovia... 28.07.04, 15:44
          Ani Wisla, ani Cracovia...
          Derby, rozgrywki po ktorych normalni ludzie boja sie isc na miasto, bo paru
          lysych chce calemu swiatu, z przeklenstwami wykrzyczec ze oni to sa pany...
          Ten caly sport zawodowy nie przynosi miastu tak naparwde zadnej promocji,
          a tylko zwieksza bandytyzm.
          Z drugiej strony jest moze i dobry (tak kalkuluje wladza), bo agresja
          bezrobotnych mlodych lysych lebkow idzie na robienie rozrob w jednym miejscu i
          czasie.
          Maja zajecie i niby jakas idee, ze zyja dla klubu. :)))
          • Gość: cet2 dwa w jednym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 22:15
            Ja też spotkałem się z takim poglądem – lepiej żeby się wyszaleli na
            stadionach, niż na osiedlach i lepiej żeby się tłukli między sobą, niż tłukli
            nas. Może coś w tym jest, chociaż to mocno irytujące. Przekonywujące za to
            średnio, bo zapraszanie getta do śródmieścia raczej go (getta) nie ucywilizuje,
            natomiast śródmieście może jeszcze bardziej schamieć. Historia miasta
            odnotowała już takie przykłady, a ich konsekwencje odczuwamy do dziś. Dlatego
            też te stadiony winny być bardziej na odludziu i bliżej tych gett. Piszesz, że
            złą opinię robi „paru łysych” - no nie wiem czy tylko paru. To zresztą jest
            ciekawe zagadnienie, warto by go zbadać. Tylko czy wyobrażasz sobie tych
            naszych wyżej postawionych „miłośników sportu masowego” przeprowadzających
            jakiekolwiek badania i wyciągających z nich jakiekolwiek wnioski?
            Jeszcze gorzej jest z tzw. klasą polityczną i społeczną. Bo im albo
            intelektualnie oraz właśnie „klasowo” jest do tych łysoli bardzo blisko (Mazan
            to problem odrębny), albo też mizdrzą się do nich interesownie i
            instrumentalnie. Albo jedno i drugie.
Pełna wersja