Wawel i Walhalla, czyli "Poczet królów polskich...

IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.13, 09:48
Szanowna pani spektakl jest słaby, a aktorstwo jeszcze gorsze i proszę nie wprowadzać potencjalnych widzów w błąd.Pycha i przeświadczenie o swojej genialności to jedynie przyświecało autorowi tego "czegoś", co mialo być spektaklem a jest zwykłą nieudolnie zrobioną szmirą...
    • Gość: An Wawel i Walhalla, czyli "Poczet królów polskich... IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.13, 11:30
      Zdecydowanie odradzam!

      Już od jakiegoś czasu docierały do mnie opinie, że Teatr Stary nie przedstawia sobą jakości sprzed lat. Dlatego otrzymawszy repertuar na październik 2013 i zobaczywszy dwa interesujące tytuły - „Poczet Królów Polskich” oraz „Bitwa Warszawska 1920” - ucieszyłam się, że być może władze wzięły sie w karby i chcą wprowadzić na powrót wartościowe sztuki. I cóż za rozczarowanie. Nie jestem wyrafinowana w tej kwestji, lecz jako Polka, jako katoliczka jestem zdegustowana i zniesmaczona. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość z obecnych na tego typu „widowiskach” przyjmuje postawę podobną do opisanej przez Sienkiewicza w „Bez dogmatu”: Tymczasem powitalne oklaski umilkły. Na twarzach zjawiło się owo niby rozumne skupienie i powaga, za pomocą których ludzie nie mający żadnego pojęcia o sztuce udają znawców i sędziów. Nie jest moim celem obrażanie członków widowni. Lecz spokojne patrzenie na profanację naszej historii, naszej wiary nie wydaje mi się wyrazem smaku i obeznania w sztuce, ale zwyczajną hipokryzją.

      Dziwne czasy.. Gdyby spytać reżysera, co miał na myśli, co chciał przekazać i skonfrontować to z odbiorem widzów, to, mam wrazenie, nie znaleziono by wspólnej płaszczyzny. A być może w tego typu wydarzeniach „kulturalnych” chodzi głównie o to, by stworzyć COŚ, a co zrobi z tym widz? Jego rzecz.
      I tak większość słowa nie wypowie, by nie wywołać wrażenia, że mogło przekazu nie zrozumieć.
    • Gość: ? Wawel i Walhalla, czyli "Poczet królów polskich... IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.13, 05:59
      Porównywanie się z Wyspiańskim i Swinarskim - przez tą grupkę poprawniepolitycznych
      wesołków - to raczej mocne nadużycie ?
Pełna wersja