Gość: krakuska
IP: *.dynamic.chello.pl
13.04.13, 12:25
Podziwiam za upór i pasję, jednak krakowskie powietrze nie zachęca do jeżdżenia poza sezonem letnim na rowerze, to trucie się na własne życzenie: krowoderska.pl/niewidoczny-zabojca-krakowianie-choruja-od-smogu-ii/. Inna sprawa, że jako kobiecie nie uśmiecha mi się bycie ochlapywaną błotem po tych "falujących sukienkach", a starannie wykonany makijaż i fryzura nie przetrwa pod czapką jesienią czy zimą, gdy śnieg z deszczem zacina w oczy. Cóż, może jestem zbyt wygodnicka, ale wybieram auto jako szybsze, wygodniejsze i bardziej komfortowe, rowerem jeździłam do szkoły w czasach licealnych i już do niego nie wrócę. Fajnie, że są ludzie, którzy wybierają rower i że niektórym daje wolność i niezależność, ale niech nie próbują usilnie przekonywać tych, którzy już wybrali inne środki transportu, że im też da.