Gość: Heniu IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.13, 20:50 JA SIE PYTAM, ILU ROWERZYSTOW SPOWODOWALO WYPADKI NA AUOSTRADZIE A4?! SLOWNIE ZERO panowie kierowcy prosze sie dostosowac i nie powodowac wypadkow!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Marcin Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 21:07 Słuszna uwaga - może tylko określenie "jatki" jest zbędne, bo to znowu nie jakiś Carmageddon, gdzie kierowcy polują na innych. Fakt jest taki, że oczywiste zasady trzeba tłumaczyć tępakom - każdy inteligentny rozumie zasady współegzystowania pieszych, kierowców i rowerzystów. A cham będzie pluł na innych w zależności czym akurat się w danym momencie porusza - Daj agresywnemu bezmyślnemu rowerzyście samochód - będzie agresywnym i bezmyślnym kierowcą... Nie wiem ile osób miało okazję być w Indiach - tam można mieć wrażenie, że żadnych zasad w ruchu się nie przestrzega... A mimo to nie ma na ulicach takiej agresji i wrogości jak u nas, bo ci (pogardzani przez wielu "cywilizowanych") Hindusi są po prostu względem siebie tolerancyjni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.zax.pl 11.05.13, 21:33 haha ale manipulacja, teraz przeskaluj Panie Adamie 1000 rowerów na 100 000 samochodów i wtedy blado wypada statystyka rowerowa. Zadna ze stron nie jest niewinna, ale nie zakrzywiajmy rzeczywistosci na litość boską! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: 195.150.224.* 11.05.13, 22:16 > haha ale manipulacja, teraz przeskaluj Panie Adamie 1000 rowerów na 100 000 sam > ochodów i wtedy blado wypada statystyka rowerowa. Albo jeszcze lepiej - 10 rowerów (bo rowerem nikt nie jeździ) na 1 000 000 samochodów! Ruch rowerowy w Krakowie to 4-5% podróży(2012), samochody osobowe(2011) ok 30-33% (tak,tak- większość jeździ tym wstrętnym zbiorkomem który złośliwie blokuje samochodom jazdę!). Ilu pieszych zabili ci wstrętni rowerzyści? W ciągu ostatniej dekady w Krakowie? I sobie porównaj to ZERO do raptem 10krotnie większego ruchu samochodowego w ciągu dekady. Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 00:54 Od siebie tylko dodam, ze gdyby istniala wieksza ilosc sciezek rowerowych to ilosc wypadkow z udzialem rowerzystow by zmalala znacznie. Plus dobrze, zeby te sciezki byly projektowane z glowa - tzn nie mijaly sie zygzakiem z chodnikiem, vide Mlynska czy przyszla Mogilska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 10:12 od siebie dodam, gdyby pedaliści przestrzegali przepisów - to wypadków byłoby duuuuużo mniej. Przedwczoraj, ok 18.00. Jadę Stella Sawickiego i chcę skręcić w JP2. Zwalniam , bo widzę zbliżający się szybko od strony parku lotników pedałwóz. Mam zielone (nie strzałkę tylko światło!), on czerwone. Oczywiście debil wparowuje mi nawet nie patrząc na boki pełnym gazem tuż przed maskę. Na czerwonym, rower jego mać. Tym, razem udało mu się, bo widząc pedalistę albo rajdowca w BMW zawsze zachowuję zdwojoną ostrożność, a refleks i hamulce mam niezłe. należy PRZYWRÓCIĆ KARTĘ ROWEROWĄ WRAZ Z EGZAMINEM, a nie wolnoć tomku na swoim pedale dopiero wtedy rożne Laczki i Hyle będą mogły brać udział w dyskusjach jako pełnoprawni uczestnicy ruchu drogowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.multi-play.net.pl 12.05.13, 10:57 Dokładnie. Obowiązek posiadania minimalnej wiedzy o przepisach jest konieczny. Obecnie "dzieci dwóch pedałów" wiedzą tylko jakie mają przywileje i uważają że wszyscy mają myśleć za jaśnie pana na rowerze bo to przecież on jest ekologicznie zorientowany. Należy mu się więc możliwość jazdy po pijaku, utrudnianie ruchu, jazda pod prąd, ignorowanie znaków i pierwszeństwa przejazdu. A coś takiego jak skrzyżowanie równorzędne to w ogóle jakiś chory wymysł dla pedała na pedałach. Jak to samochód może mieć pierwszeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
0harmony Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 11:32 Gość portalu: gość napisał(a): > od siebie dodam, gdyby pedaliści przestrzegali przepisów - to wypadków byłoby d > uuuuużo mniej. > Od siebie dodam, że gdyby co poniektórzy kierowcy przestrzegali przepisów, wypadków byłoby jeszcze mniej. Możemy tak argumentować do śmierci. Ja jeżdzę czołgiem :P Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 12:14 Jesli pijesz do mnie, to mam prawo jazdy od 7 lat. I tak sie zabawnie sklada, ze przepisy znam i widze tez, co wyprawiaja krakowscy kierowcy. Swiadomosc bezkarnosci bardzo rozzuchwala. Takze ja bym radzil prawem nie straszyc - tylko dlatego, ze nikt nie weryfikuje jego przestrzegania wielu kierowcow (i wiele aut - sic!) moze wciaz poruszac sie po drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: 213.205.241.* 12.05.13, 13:25 A ja mam kartę rowerową 14 lat a prawo jazdy 10 i powiem Ci że to Twoj przedmowca ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 15:53 A ja mam to i tamto jeszcze dłużej i powiadam, albo wszystkich będą obowiązywały przepisy, albo nikogo. Jeśli rowerzysta przejeżdżający na czerwonym świetle ma być karany, to i kierowca przejeżdżający na czerwonym świetle (także przy "strzałce") ma być karany. Na razie jest tak, że rowerzysta to wielki przestępca, a kierowca... no cóż, gdyby dosłownie traktować przepis o zatrzymaniu przed strzałką, to byłyby korki, więc przymknijmy oko. Hipokryci. Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 16:17 I z tym sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 16:16 Ludzi, ktorzy lamia prawo nalezy karaz. Niezaleznie od plci, rasy, przynaleznosci politycznej, srodka poruszania sie etc. Jednak wypowiedz przedmowcy odnosila sie rowniez do mnie. W czym zatem mial racje? Ze zlamalem prawo? Niech to zglosi - prosze bardzo. Jesli nie to prosze bez idiotycznych ugolnien. Co do samych rowerzystow, to ci, ktorzy poruszaja sie drogami powinni znac minimum przepisow. Mozliwosci sa tylko 2 - wiecej sciezek rowerowych lub weryfikowanie wiedzy rowerzystow (dosc trudne w praktyce). Ewentualnie oba jednoczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 13:44 Naprawdę myślisz, że karta rowerowa zmusi barana jednego z drugim, by zatrzymał się na czerwony? Wim o czym mówisz na tym skrzyżowaniu, bo sam tam często jeżdżę i widzę jak na skrętach kierowcy nieufnie parzą na rowerzystów i są zdziwieni, że ja się zatrzymuję na moim czerwonym. Z drugiej strony, sam kilkukrotnie na MOIM ZIELONYM musiałem stawać w miejscu, bo raider w Pandzie (przykładowo) uznał, że ma w d... swoje czerwone, on ma (prawie, często gęsto) strzałkę i wali. Wszyscy mają za uszami. Kierowcy mają w d... pieszych, rowerzystów i innych kierowców. Piesi mają w d... kierowców, rowerzystów i innych pieszych. A rowerzyści mają w d... pieszych, kierowców i innych rowerzystów. Więcej szacunku dla innych użytkowników ciągów komunikacyjnych, we wszelkich odmianach. To nie żadna wojna, tylko przemieszczanie się w miejsca na miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 21:39 To tak jakby porównywać ilość przestępstw w Krakowie popełnianych przez białych i czarnoskórych - tych drugich jest znacznie mniej, więc i przestępstw mniej. Jezdnia jest dla wszystkich pojazdów - zarówno samochodów, jak i rowerzystów - więc nie rozumiem, czemu rowerzystom ciągle coś nie pasuje. Za mało ulic z jezdniami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Statystyka się kłania kolego... IP: *.xdsl.centertel.pl 11.05.13, 21:41 Autor listu ma kłopoty ze statystyką jak widzę... Przytaczając i porównując liczbę kolizji/wypadków spowodowanych przez kierowców aut i rowerzystów powinien je odnieść do liczby pojazdów (aut/rowerów) przejeżdżających tą trasą i wtedy się okaże że rowerzyści w przeliczeniu na jednego rowerzystę są znacznie większym zagrożeniem dla pieszych niż samochody (w przeliczeniu na 1 kierowcę), bo rowerzystów przejeżdża tamtędy garstka w porównaniu z dziesiątkami czy setkami tysięcy samochodów, i ta garstka rowerzystów spowodowała aż tyle kolizji z pieszymi?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Statystyka się kłania kolego... IP: 195.150.224.* 11.05.13, 22:13 > Przytaczając i porównując liczbę kolizji/wypadków spowodowanych przez kierowców > aut i rowerzystów powinien je odnieść do liczby pojazdów (aut/rowerów) przejeż > dżających tą trasą i wtedy się okaże że rowerzyści w przeliczeniu na jednego ro > werzystę są znacznie większym zagrożeniem dla pieszych niż samochody (w przelic > zeniu na 1 kierowcę), No śmiało- powiedz czy dla ponad 1250 pieszych zamordowanych na polskich drogach w 2012 i ponad 1400 zamordowanych w 2011 zagrożeniem są kierowcy samochodów czy rowerzyści? Kogo pisi mają się bać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vidi Re: Statystyka się kłania kolego... IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.13, 22:33 Vini, sformułowanie "... pieszych ZAMORDOWANYCH na polskich drogach..." jako żywo coś mi przypomina. Pożałowania godne. U mnie wywołuje niesmak, a w stosunku do autora takich sformułowań budzi jedynie politowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
pierrelimier Re: Statystyka się kłania kolego... 11.05.13, 22:40 Ale jakoś ciężko Ci z tym polemizować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaloguj się Bynajmniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 23:51 Ile wypadków przypada na jednego rowerzystę? Odpowiedz Link Zgłoś
0harmony Re: Statystyka się kłania kolego... 12.05.13, 11:33 Gość portalu: ... napisał(a): > Autor listu ma kłopoty ze statystyką jak widzę... Ile wypadków rowerzyści spowodowali na ścieżkach rowerowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Statystyka się kłania kolego... IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.13, 23:48 To nigdy nie było forte Pana Łaczka. W każdych jego wypocinach liczby lubią się naginać do jego teorii - nie daj Boże jeszcze by się okazało, że nie ma on racji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slavo Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.ists.pl 11.05.13, 21:49 Znów łaczek pierdzi głupoty, co za niedojrzały gość, po raz kolejeny manipuluje a wyborcza to jeszcze drukuje, zadziwiające Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.13, 22:20 Ale mu powiedziałeś miszczu. Szacun. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 10:20 bo redaktorzy gw są równie dojrzali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.13, 22:56 Panie Łaczek, proszę spowodować, aby rowerzyści, nawet jeśli nie ma takiego NAKAZU, zapoznali się z kodeksem drogowym. Obecna sytuacja, gdy nie jest wymagane nawet najbledsze pojęcie o przepisach o ruchu drogowym, przy wciąż wzrastającej ilości i jedno- i dwusladów i coraz większym natężeniu ruchu jest kuriozalna!! Nieznajomość przepisów przez rowerzystów obraca się przeciwko nim samym. Oceniając sytuację "na oko" (ulica, którą jadę jest szersza od przecznic, więc to JA - rowerzysta mam pierwszeństwo, ), a dodatkowo bezwzględnie egzekwując swoje nowe przywileje (MAM WSZĘDZIE pierwszeństwo, jak twierdzi wielu) NIEŚWIADOMIE, z powodu braku elementarnej wiedzy - rowerzyści narażają się na ogromne niebezpieczeństwo. Rowerzyści nie zauważają braku znaku informującego o pierwszeństwie, (bądź o braku pierwszeństwa) - bo albo nie patrzą na znaki, albo po prostu ich NIE ZNAJĄ!!! Nie wiedzą, co oznacza BRAK ZNAKÓW na skrzyżowaniu. Polecam program w TVP Kraków "Jedź bezpiecznie" (niedziela godz. 22.15 - 22.25, powtórka we wtorek po południu). Można tam zarówno zobaczyć różne mrożące krew w żyłach zachowania - nie tylko rowerzystów, jak i, mimo, że program jest krótki - dowiedzieć się sporo na temat zasad "pokojowego współistnienia" (choć niestety częściej na temat ich braku!) WSZYSTKICH użytkowników ruchu. A póki co,tzn. póki rowerzyści będą lekceważyć WSZELKIE przepisy (bo uważają, że skoro ich znajomość ich nie obowiązuje, to mają je gdzieś, albo [pochopne] rozszerzenie uprawnień rowerzystów oznacza ich PIERWSZEŃSTWO WSZĘDZIE i W KAŻDYCH okolicznościach), a ponadto ponieważ mają świadomość swej BEZKARNOŚCI (brak jakichkolwiek numerów identyfikujących poruszającego się rowerem, proszę zaniechać "martyrologicznych"określeń w opisie ciężkiego losu rowerzystów. I proszę nie grzmieć, jak to np. w Holandii, czy w Niemczech rowerzyści mają "klawe życie", gdyż na Zachodzie rowerzyści znają i PRZESTRZEGAJĄ przepisów o ruchu drogowym, a ponadto w wielu krajach europejskich rowery są OZNAKOWANE, a rowerzysta MUSI POSIADAĆ UBEZPIECZENIE OC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: 195.150.224.* 11.05.13, 23:46 Gość portalu: ktoś napisał(a): > Panie Łaczek, proszę spowodować, aby rowerzyści, nawet jeśli nie ma takiego NAK > AZU, zapoznali się z kodeksem drogowym. Panie ktoś, kodeks drogowy w polsce nie obowiązuje od dekady. Pana pojęcie o przepisach ruchu drogowego świetnie ilustruje brak wiedzy o tym... > NIE ZNAJĄ!!! Nie wiedzą, co oznacza BRAK ZNAKÓW na skrzyżowaniu Jakieś 95% kierowców mających tzw. "prawo jazdy" nie ma pojęcia o co chodzi ze szkrzyżowaniami równorzędnymi. A co do rowerzystów - to wydaje się panu że skoro rowerzyści zazwyczaj są kierowcami to magicznie znają przepiisy w samochodzie a na rowerze już nie? Serio? Równie sensowne jak pisanie bzdur o "kodeksie drogowym" > a ponadto w wielu krajach europejskich rowery są OZNAKOWANE, a rowerzysta MUSI > POSIADAĆ UBEZPIECZENIE OC. Totalna bzdura - W ŻADNYM PAŃSTWIE NA ŚWIECIE NIE MA OBOWIĄZKOWEGO OC DLA ROWERZYSTÓW. No ale trudno wymagac od kogoś kto uważa że istnieje w polsce "kodeks drogowy" żeby miał o czymś takim pojęcia prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaloguj się Oj chciało się dosolić, a tu takie pudło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 00:03 kodeks drogowy zapisany z małych liter to co innego, niż zapisany z dużych liter. No, ale żeby to wiedzieć, trzeba skończyć szkołę podstawową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juka Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 08:56 Całkowicie się zgadzam. Rowerzyści albo przepisów nie znają, albo wydaje im się że jak mają rower to nie muszą ich przestrzegać. Wczoraj widziałam jak rowerzysta skręcił pod prąd w Bernardyńską i najechał na ruszający właśnie samochód. I to był dorosły facet, a nie jakiś dzieciak! Mieszkam w ścisłym centrum więc rowerzystów mijam bardzo często. Niestety zwykle nie wiedzą oni, że obowiązuje tu zasada prawej ręki. Może raz zdarzyło mi się, że rowerzysta jadący Grodzką z pl. Dominikańskiego ustąpił pierwszeństwa kiedy wyjeżdżałam z Poselskiej! Pomijam już to, że wielu nie wie do czego służy kontrapas. Nie mam nic przeciwko rowerom, bardzo podoba mi się pomysł, żeby w mieście, podobnie jak w Amsterdamie, głównym środkiem komunikacji był rower. Uważam, że pomysł wywalenia rowerzystów z Plant był bzdurny, mimo, że często jestem tam z małymi dziećmi i byłoby mi łatwiej, gdyby niektórzy trochę zwolnili. Póki co jednak infrastruktura jest jaka jest, dlatego warto chyba, tak dla własnego bezpieczeństwa orientować się nieco w przepisach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZR Niby zgoda, ale... IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 11:31 Wszytko ładnie, ale wypominanie rowerzystom braku znajomości przepisów przez kierowców, którzy: 1) Wyprzedzając, nie wiedzą, że wyprzedzają ("Ja przecież swoim pasem jechałem!"). 2) Omijają, nie wiedząc, że omijają ("A to on nie skręcał?"). 3) Przejeżdżają na czerwonym, myśląc, że mają zielone ("Przecież strzałka była"). 4) Wjeżdżają na zakazie, myśląc, że mają prawo ("Późne pomarańczowe, Panie władzo). 5) Wymuszają pierwszeństwo w obrębie D-40 ("Panie! Jak pieszy może mieć pierwszeństwo na jezdni?) itd. jest kuriozalne. Weźcie najpierw uporządkujcie własną jazdę - jest was więcej - a dopiero później pouczajcie innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dnsknfa Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: 78.10.128.* 13.05.13, 20:07 W ŻADNYM europejskim kraju rowery nie są oznakowane i nie jest wymagane posiadanie OC przez rowerzystę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiario Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.13, 22:58 tak naprawdę wszystkich najbardziej terroryzują PIESI. Jeżdżę codziennie komunikacją miejską i naprawdę bardzo rzadko zdarza się mi przejechać spokojnie trasę, zawsze jakiś jeleń się wepcha na jezdnię albo musi przechodzić na przejściu akurat gdy zbliża się tramwaj. Rezultat- ludzie lądują z nosami na siedzeniu przed sobą, wnętrzności całe wytrzęsione, krew człowieka zalewa. Trochę pomyślunku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Rowerzystów chyba poniosło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 23:57 sami na siebie bata kręcą. Wymusili w przepisach pierwszeństwo na ścieżkach przed skręcającymi w prawo po to tylko, by jedynie obniżyć sobie statystyki powodowania wypadków. To tak, jakby dopuścić do skręcania w prawo z lewego pasa. W Holandii w każdym takim miejscu są światła, a przecięcia ścieżek odpowiednio daleko od skrzyżowania, by kierowca miał czas na reakcję. Życzę rowerzystom teraz dużo szczęścia, bo przepisy życia im nie zapewnią. Tak to jest, jak rewolucję zaczyna się od zadniej strony. Najpierw, mości państwo, odpowiednia organizacja dróg, dopiero potem przeszczepianie przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Rowerzystów chyba poniosło 22.05.13, 08:39 skręcający z jednej drogi w drugą i tak musi ustąpić pierwszeństwa, na przykład pieszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Dopóki rowerzyści nie zaczną montować lusterek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 00:00 wstecznych i nie nauczą się z nich korzystać, zawsze to oni będą terrorystami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blablablebla Re: Dopóki rowerzyści nie zaczną montować lustere IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 08:50 I oświetlenia. Bo przecież rowerzysta ma kozackiego górala, to nie będzie szpecił go światełkami. Kamizelka odblaskowa też fuj. Ale to kierowcy mają stosować się do przepisów... Mam w nosie rowerzystów, ostatnio na opolskiej, ruch jak 150, tiry i rowerzysta jedzie środkiem pasa, blokując ruch, bez kasku, bez kamizelki odblaskowej, bez oświetlenia, za to na czarnym rowerze i w czarnych ciuchach. Gratuluję pomyślunku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: Dopóki rowerzyści nie zaczną montować lustere IP: *.free.aero2.net.pl 13.05.13, 16:27 > I oświetlenia. Bo przecież rowerzysta ma kozackiego górala, to nie będzie szpec > ił go światełkami. Kamizelka odblaskowa też fuj. Ale to kierowcy mają stosować > się do przepisów... Rowerzyści też. Jednak pokaż mi przepis(y), który nakazuje rowerzyście to, czego od niego oczekujesz. Czyli lusterka i oświetlenia. Ale konkretnie: paragraf taki a taki tej a tej ustawy lub rozporządzenia. Z tym, że jak już znajdziesz taki zapis w obecnie obowiązujących przepisach to sprawdź jeszcze, czy nie ma wyłączenia. > Mam w nosie rowerzystów, ostatnio na opolskiej, ruch jak 150, tiry i rowerzysta > jedzie środkiem pasa, Ma prawo jechać tak, aby być bezpiecznym. Gdyby kierowcy znali (i stosowali) przepisy dotyczące wyprzedzania rowerzysty - nie musiałby się w ten sposób zabezpieczać. Hint: zakładając że pas ruchu ma 3,5 metra (najszerszy możliwy dla drogi G lub GP) a rowerzysta jedzie pół metra od krawężnika rowerem o szerokości 80 cm to legalne i zgodne z prawem wyprzedzanie bez zmiany pasa możliwe jest wyłącznie samochodem o szerokości nie przekraczającej 1,6 metra. Żeby było bardziej obrazowo: Seicento - szerokość: 1,51m Najstarszy VW golf I : 1,61m najnowszy VW golf VII : 1,80m Czy jazda pół metra od krawężnika to dużo? Przyznasz chyba, że nie. Skoro więc w takiej sytuacji i tak zdecydowana większość kierowców nie może go LEGALNIE wyprzedzić (bez zmiany pasa) - to o co Ci chodzi? Że chciałbyś złamać przepis Prawa o Ruchu Drogowym, a zły i niedobry rowerzysta Ci to uniemożliwiał? > blokując ruch, Traktor tez blokuje ruch. Zabronić im jazdy Opolską. > bez kasku, Nie ma obowiązku. > bez kamizelki odblaskowej, Nie ma obowiązku. > bez oświetlenia, Miał wynikający z przepisów obowiązek stosować? Jak nie - to znów: kula w płot. > za to na czarnym rowerze i w czarnych ciuchach. Gratuluję pomyślunku... W ciemną noc, czy jasny dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... 12.05.13, 07:14 Nie spodziewałem się, że jest aż tak tragicznie! Łatwo sprawdzić, ile samochodów przejeżdża 29 listopada w obu kierunkach, a ile rowerów. Oczywiście to nie żaden pomiar, ale stojąc w korku naliczyłem (w drugim kierunku) 83 samochody, 12 skuterów i motocykli i 2 (słownie DWA) rowery (obaj rowerzyści jechali chodnikiem). A więc na 95 pojazdów mechanicznych wypadły 2 rowery - powinno być więc 50 razy mniej potrąceń przez rowery niż przez pojazdy silnikowe. A Pan Łaczek podaje tylko 10 razy mniej! Jak to możliwe, że I TAK NIEWIELKI RUCH POWODUJE AŻ TYLE WYPADKÓW (potrąceń pieszych)? Odpowiedz Link Zgłoś
blackdok Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... 12.05.13, 07:56 Za ewentualne swoje wypadki w pełni odpowiadam i zawsze można mnie wsadzić do więzienia bo nie jestem anonimowy i mam ubezpieczenie OC. Rowerzysta jak spowoduje wypadek i nawet jeżeli on jest jego ofiarą to to nadal także on jest sprawcą (przestępcą drogowym). Kto zapłaci za zniszczony samochód a jak potrąci pieszego i ucieknie to kto go zidentyfikuje. Rowerzyści jeżeli chcecie równych praw to chyba oczywiste jest ze tez powinniście mieć równe obowiązki i nie możecie być bezkarni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr_kap Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: 83.238.5.* 13.05.13, 14:32 Baran może być kierowcą, może być rowerzystą oraz może być pieszym. Co więcej - może to być ten sam baran, bo to nie zbiory rozłączne. Z tym, że jak w kogoś wjedzie półtoratonowym samochodem zamiast piętnastokilowym rowerem, to ten ktoś będzie bardziej polamany, albo bardziej nieżywy będzie. I co komu po OC wtedy. Po prostu szanujmy się, pamiętając, że na drodze czy chodniku najsłabszym ogniwem jest najwolniejszy, mający najmniej blachy ochronnej na sobie pieszy, potem rowerzysta, itd. To mniej więcej różni Europę od Azji głębokiej, jakiegoś Bangladeszu czy Indii: że kierowcy znają kolejność, a rowerzyści i piesi umieją się przemieszczać z sensem. No dobrze, Europę zachodnią, Polska wciąż jest mocno indyjska, czyli rację ma szybszy. Odpowiedz Link Zgłoś
gervee Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 10:28 Tydzień temu na autostradzie A4 widziałem barana na rowerze, który jechał sobie pasem awaryjnym jak gdyby nigdy nic. Taki "ktoś" pewnie zasługuje na pochwałę (za kreatywność, za krzewienie idei rowerowych w ruchu samochodowym) zdaniem rowerowych aktywistów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 12:48 Jeżeli to ten który jechał w kierunku Krakowa, to potwierdzam - też go widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitolicie Rowery, rowery... A inni, np. rolkarze? IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 12:54 Jak zwykle pewne lobby będzie udowadniać wyższość swoich racji nad innymi. Ale spójrzmy zdroworozsądkowo. Ile ścieżek rowerowych zostało wykonanych kosztem zabrania chodnikóe i spacerniaków dla pieszych? W ilu miejscach rowerzyści pomimo posiadania ścieżki korzystają z jezdni? Kto widział rowerzystę zatrzymującego się na czerwonym świetle, a nie przeskakującego nagle na chodnik? Itd, itp. A co z innymi formami aktywności? - zbudujmy więc ścieżki dla rolkarzy, deskorolkarzy, hulajnogistów i co tam komu do głowy przyjdzie. Będąc dzieckiem jeździłem na rowerze. I jakoś nigdy nie brakowało mi miejsca na drodze pomimo braku ścieżek tylko dla rowerów, nigdy nikogo nie potrąciłem i mało tego - świetnie się tą jazda bawiłem. Apeluję do rowerzystów: wyluzujcie się trochę i nie terroryzujcie wszystkich tylko dlatego, że "moje jest mojsze!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izraelska Re: Rowery, rowery... A inni, np. rolkarze? IP: *.vlan212.corcoran.lubman.net.pl 13.05.13, 14:43 >Będąc dzieckiem jeździłem > na rowerze. I jakoś nigdy nie brakowało mi miejsca na drodze pomimo braku ścież > ek tylko dla rowerów, nigdy nikogo nie potrąciłem i mało tego - świetnie się tą > jazda bawiłem. Jak byłeś dzieckiem Twoi rodzice jeździli maluchem i nie dopominali się autostrad czy dróg ekspresowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gervee Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 12.05.13, 14:23 Tak, to magik, który jechał w stronę Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
w1m Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu 13.05.13, 15:09 gervee napisał: > Tydzień temu na autostradzie A4 widziałem barana na rowerze, który jechał sobie > pasem awaryjnym jak gdyby nigdy nic. Taki "ktoś" pewnie zasługuje na pochwałę > (za kreatywność, za krzewienie idei rowerowych w ruchu samochodowym) zdaniem ro > werowych aktywistów? A ja raz "tydzień temu" widziałem muchę jak siadała na stole zamiast na g***... Jak do was trzeba pisać? Koło wafla mi lata twoja autostrada! Oddaj moje miasto bo je zajeżdżasz swoim samochodem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guni Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 12:34 Terroryzują tylko i wyłącznie idioci bez wyobraźni. Nie ważne czy w samochodzie, na rowerze, motocyklu, pieszo czy na hulajnodze... Jestem pieszym, rowerzystą i kierowcą, widzę co się dzieje na drogach, z każdej perspektywy. Zdecydowana większość kierowców nie ustępuję pierszeństwa pieszym i nie zwraca uwagi na ograniczenie prędkości. Dot. to również "zawodowych" kierowców, taksówkarzy, kier. autobusów i sam. ciężarówych, którzy znacznie przekraczają prędkość w terenie zabudowanym, a powinni świecić przykładem, jako "zawodowcy". Zdecydowana większość rowerzystów jeździ po chodniku i nie sygnalizuje zmian pasa ruchu, nie upewnia się czy, ktoś wcześniej nie rozpoczął manewru wyprzedzania. Swoją nieporadność argumentują strachem przed jazdą ulicą - to znaczy, że znajdują się w niewłaściwym miejscu i jadą niewłaściwym pojazdem - powinni jeździć czołgami. Duża grupa pieszych nie szanuje czerwonego światła i uważa się za święte krowy, przechodząc poza oznakowanym przejściami, gdy te są oddalone o kilkanaście-kilkadziesiąt metrów - bo tak im wygodniej. Na problem rowerzysta-kierowca, widzę jedno, jakże tanie rozwiązanie. Zaprzestać budowy ścieżek. Umożliwić jazdą pod prąd na jednokierunkowych, wąskich ulicach, niekoniecznie malując kontrapas, z zachowaniem pierwszeństwa dla głównego kierunku ruchu. Ludzie w ten sposób nauczą się koegzystować. Wydzielanie ścieżek robi z rowerzystów lemingi, które nie umieją odnaleźć się w normalnym ruchu drogowym. A za wykroczenia, surowo karać, wszystkich. Co do odpowiedzialności kierowców, jest ona o tyle większa, że ich pojazdem łatwo wyrządzić komuś krzywdę, niewinne potrącenie przy 30 km/h może pozbawić kogoś życia, a błacho wyglądający upadek, za 3-5 lat może skutkować zmianami zwyrodnieniowymi i kalectwem na starość. Nagminne przekraczanie prędkości, zwłaszcza przez pojazdy powyżej 2,5t, powoduje znaczne przekroczenie norm hałasu, co odbija się na zdrowiu psychicznym i mieniu mieszkańców, ze względu na emisję drgań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzu IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 16:03 guni, tak wiele chcesz nam przekazać a nie wiesz nawet że jadąc chodnikiem jedziesz też po ulicy... Naprawdę :-) Może na początek abecadło, i naucz się co to jest droga (ulica), jezdnia, chodnik ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm niezatapialny Adam IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.13, 18:04 jak tylko pojawia się hasło rower to musi się odezwać, inaczej chyba by nie przeżył, masakra jakaś - jest monopol na tego gościa w temacie, czy może ma plecy w gw? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: niezatapialny Adam IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.13, 23:50 Ma plecy w GW. Ma się za eksperta i jest tak zawsze przedstawiany, a to tylko...no cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henio Ze statystyką to jest tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 20:04 Ze statystyką to jest tak, że być może statystyczny rowerzysta w okolicach Alei 29 listopada powoduje tyle samo lekkich wypadków co statystyczny kierowca (choć można przyjąć, że nie zabija, mimo małej statystyki). Z punktu widzenia pieszego, czyli autora oryginalnego listu, prawdopodobieństwo ulegnięcia wypadkowi wskutek zderzenia z samochodem jest sporo większe niż prawdopodobieństwo zderzenia z rowerzystą. I o to chodzi w tym sprostowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz A u Was biją Murzynów! 13.05.13, 16:42 Artykuł był o tym, że piesi czują się niebezpiecznie na przejściach i chodnikach. Pan Łaczek na zakończenie swojej polemiki zaproponował rowerzystom (tłustym drukiem) stosowanie kilku prostych reguł, które mogą "uzdrowić" tą sytuację i sprawić, aby piesi polubili rowerzystów (także na chodniku czy w parku). Ale w odpowiedziach musiał "wybuchnąć płomień" - bo kierowcy to, i kierowcy tamto! No tak, zawsze można powiedzieć za "klasykiem" (Nikitą Chruszczowem) - "ale u Was biją Murzynów"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwaga!! Auta i rowery. Kto tu kogo naprawdę terroryzuje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.13, 12:00 może nie w temacie, ale muszę zaapelować, bo czarna rozpacz mnie ogarnia: KONTRAPAS JEST JEDNOKIERUNKOWY, LUDZIE ! Na kontrapasach w Krakowie rowerzyści nagminnie jeżdżą pod prąd, myląc kontrapas ze ścieżką rowerową. Tymczasem skoro kontrapas pozwala rowerzyście jechać ulicą jednokierunkową pod prąd, to w przeciwnym kierunku rowerzysta MA PSI OBOWIĄZEK jechać jezdnią tak jak inne pojazdy, nigdy na tym kontrapasie. Narzekamy na kierowców aut, że nam utrudniają życie, a sami nie znamy najprostszych zasad. Odpowiedz Link Zgłoś