Gość: PG
IP: *.multi-play.net.pl
17.05.13, 13:17
Problem wygląda następująco:
Władze nie mają żadnego całościowego planu jak miasto powinno wyglądać i funkcjonować, więc od czasu do czasu się rzuca różne pomysły i się patrzy co ludzie powiedzą - ludzie są przeciwni (już nie ważne, dlaczego) i potem można z czystym sumieniem wycofać się z pomysłu, no bo napotkał na opór społeczny.
Tyle w temacie polityki planowania przestrzennego naszego wspaniałego zapyziałego Krakówka.