Gość: Polak IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.05.13, 15:00 Ulice zabijają galerie handlowe. Polecam pojechać do Amsterdamu, Kolonii, Sztokholmu czy Wiednia. Zobaczycie różnice. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: becia Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: *.imsmultimedia.eu 25.05.13, 15:28 mhm mniam mniam, o tak drożdżówki z Kamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: *.ghnet.pl 25.05.13, 22:32 hmmmmmmmmm, a szarlotka królewska z Kamy? mmmmmnnnniiiaaaaamm P.S. Mam nadzieję, ze jeszcze ją maja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kupiec gołodupiec co ty Redaktorzyno wiesz o Długiej .. Długa IP: *.centertel.pl 26.05.13, 23:31 zdechła ... Długiej już nie ma .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zambi Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.13, 15:45 Ależ tam też są galerie handlowe tylko wplecione w miejską tkankę. U nas buduje się taki barak jak galeryja kłakowska, która wciąga całe życie miasta do dwóch równoległych korytarzy ze sklepami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.05.13, 01:18 Sa domy towarowe. A to jest coś innego jak galeria handlowa... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a 05.06.13, 03:13 marne to życie, jeśli daje się wciągnąć do dwóch korytarzy. na szczęście nie ten jest przypadek krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.13, 15:53 Fajny artykuł, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak Czy to ten sam ? IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.13, 16:57 Czy to ten sam doktor Kubicki, który parę dni temu chciał WYRZUCIĆ samochody z Długiej aby ją ratować ? Nagle nie krytykuje mieszkańców Krakowa I OKOLIC, za to że SAMOCHODAMI udają się na Długą kupić suknię ślubną ? A może to inny - bo chyba nie jest to "doktór socjologi" piszący na zamówienie autora artykułu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebciu Re: Czy to ten sam ? IP: *.30.62.226.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.06.13, 09:25 Tak, na pewno samochodami. I przeparkowują je co 10-20 metrów, żeby podjechać pod każdy sklep. Na ekskluzywne zakupy jeździ się taksówką. ;) Przynajmniej w cywilizowanym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: testy gimbazjalne lunchczarnie IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.13, 17:43 co to za potworek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciukanda "kreatywna" gimbaza twórczo rozwija skrzydełka IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.05.13, 17:57 ale takie podpaskowe raczej. lunchczarnie - to chyba wymawia się "lanczczarnie", prawda gimbusy? Zrobiliście chlew z tego portalu. Żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: lunchczarnie IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 20:39 Ciekawe jak to wymawia debil co to zaaprobował do publikacji na portalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisek Re: lunchczarnie IP: *.m7d1.onet.pl 27.05.13, 15:20 po polsku powinno się było napisać: "debil, który....". i chyba jednak bez "debil" Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... 25.05.13, 18:19 Dwa powody. 1. Oczywiscie galerie handlowe. 2. Po rewolucji polityczno-społecznej kamienice wróciły do właścicieli (lub wyłudzili tzw. przedsiebiorczy biznesmeni) i ... poprzewracało się im (nowym włascicielom) w głowach. Windowali i winduja ceny za wynajem do niebotycznych stawek. No i siadł interes. A wstyd wynająć za wiele niższe stawki. Efekty widać. Kamienice puste po "przegnanych" lokatorach a lokale zaczynaja stać puste. I tu jest pies pogrzebany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: steffka Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: 192.166.203.* 26.05.13, 00:06 Miasto też winduje stawki czynszowe w swoich kamienicach i nie jeden lokal w nich, stoi pusty miesiącami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jinx Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: 77.236.28.* 26.05.13, 09:47 Co do tych "kamieniczników" to mam wrażenie, że wymyślają stawki kosmiczne za wynajem, bo powinni z tego żyć, nie pracować, co roku wakacje spędzać na Hawajach oddając się nicnierobieniu... Ale to jakoś nie wychodzi, bo nie jesteśmy społeczeństwem bogatym. Czy kawiarenka utrzyma się w miejscu, gdzie płaci 10-12 tys. zł za wynajem? A gdzie pensje dla pracowników, zusy, podatki... Na Kurnikach, przy przystanku 304 była kiedyś taka przyjemna włoska restauracja, poniżej klub dla "lżejszego" klienta. Ale właściciel kamienicy wywindował czynsz, to wynieśli się do Podgórza. Później wiele miesięcy te lokale stały puste i wypełnione powietrzem, na chwilę pojawiła się tam pizzeria, która przetrwała może 1-2 miesiące... I znowu wiele miesięcy pustki, a max 2 tygodnie temu coś w stylu "lunchowiska" powstało. Ciekawe ile przetrwa przy tym pazernym właścicielu kamienicy... A szkoda, bo lokalizacja bardzo dobra i lokal mógłby mieć swój klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Długa Zakaz wjazdu na Długą i po problemie IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.13, 20:04 Dlaczego na ulicy Długiej jest kilkanaście sklepów z sukniami ślubnymi, na Szewskiej co chwilę otwierają cukiernię, a Grodzka umiera? Zamknijcie zgodnie z planami Długą i nie będzie takich dylematów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10/10 Re: Zakaz wjazdu na Długą i po problemie IP: *.ists.pl 26.05.13, 09:34 Całe centrum umrze gdy jeszcze ograniczą wjazd samochodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jinx Re: Zakaz wjazdu na Długą i po problemie IP: 77.236.28.* 26.05.13, 09:48 Miasto, to ludzie, a nie samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Zakaz wjazdu na Długą i po problemie IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 13:39 Tylko ci ludzie muszą jakoś dotrzeć do centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja :) Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.13, 21:21 a w Hotelu Cracovia tez ma być galerią handlowa!!! tylko u nas jest tyle galerii tak blisko centrum, więc mniejsze sklepiki nie dają rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.13, 23:13 To Długa właściwie umarła odkąd puścili część tramwajów Pawią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Mój Boże, doktor Kubicki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.13, 23:21 antidotum na wszystko. Strach otworzyć szufladę w kredensie. O ile ktoś ma kredens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: Mój Boże, doktor Kubicki IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 08:47 Lepszy byłby red. Myślik... i kredens ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: platnik Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 00:33 Socjolog miasta... podatki płacę, k-wa... Odpowiedz Link Zgłoś
rosynanta Re: Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a 26.05.13, 01:39 Gość portalu: Polak napisał(a): > Ulice zabijają galerie handlowe. Polecam pojechać do Amsterdamu, Kolonii, Sztok > holmu czy Wiednia. Zobaczycie różnice. Nie mogę się z Tobą zgodzić. W Paryżu od lat są domy towarowe - przecież nasze "galerie" wzięły się od ponad stuletniej Lafayette. To wcale nie przeszkadza w istnieniu handlowych ulic. W Rzymie jest to samo - centra handlowe istnieją, ale są sklepy, które wolą stacjonować przy Via del Corso czy Via Condotti. Tyle że Kraków to nie południe Europy. Kiedy u nas pada czy jest -20, komu by się chciało chodzić od sklepu do sklepu po Długiej? Tylko desperatkom, a i to raz w życiu ;-) Po nowe skarpetki czy sweter idzie się do ogrzewanego centrum handlowego. Mimo to uważam, że jest na rynku miejsce zarówno na handlowe ulice, jak i na centra handlowe. Może po prostu brakuje nam klasy wyższej, która woli eleganckie butiki od pospolitych galerii? Swoją drogą, uwaga o punkcie naprawy telewizorów jest kuriozalna. Jej autor chyba nie nadąża za rozwojem techniki - telewizor kilkucalowy można było wziąć pod pachę do naprawy, teraz kupuje się plazmę na pół ściany z gwarancją door-to-door. Odpowiedz Link Zgłoś
2perfecthousewife Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... 26.05.13, 10:23 Moim zdaniem, największym pasożytem niszczącym charakter miejskich ulic są banki. Na niektórych, np. Królewskiej, Warszawskiej i in. całe ciągi lokali na parterze to siedziby niezliczonych oddziałów bankowych. Świadczy to po pierwsze o fakcie, że tylko banki maja kapitał na wynajem drogich lokali, a po drugie, że ich ilość daje wyobrażenie, kto jest w tym kraju prawdziwą władzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 11:52 Długa od lat ma tradycje tekstylne to co się dziwić. Kiedyś tam był jeden salon sukien ślubnych ale widocznie konkurencja nie spała. Widocznie jakoś udaje im się wygrać z konkurencją ze strony galerii handlowych. Na razie. Banki są dosłownie wszędzie. Grodzka to kebaby i szybkie żarcie. Kiedyś było na niej kilka sklepów obuwniczych. Śródmieście zamienia się w jedną wielką knajpę. Co mnie trochę dziwi że jest aż tyle turystów którzy chcą w nich jeść i pić. Jednak to chyba sens tego miasta i z tego słynie że można spędzać czas w knajpach. Odpowiedz Link Zgłoś
ww_lodz Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... 27.05.13, 00:18 Kubicki: - Zmorą polskich miast jest wymieranie ulic, które przegrywają konkurencję z galeriami handlowymi, czego niechlubnym symbolem stała się ulica Piotrkowska w Łodzi, niegdyś serce miasta, dziś z trudem podnosząca się z upadku spowodowanym otwarciem wielkich galerii handlowych Gó... prawda. Handlowa Piotrkowska podupadła (ale ciągle nie "upadła", jest na niej mnóstwo sklepów, w tym sporo tych droższych i ANI JEDNEGO lumpeksu), ale za to gastronomiczno-rozrywkowo trzyma sie dobrze, ciągle się rozwija i w Łodzi nie ma sobie równych. Dziwne, że Pan z UJ "siedzący" w temacie tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... IP: 149.156.55.* 27.05.13, 07:53 Ja bym nie zwalał wszystkiego na galerie, np. Grodzka jest ulicą turystyczną, dochodzącą do Rynku, Długa to ulica "międzykleparzowa" to po pierwsze. Po drugie ceny lokali, proszę sprawdzić sobie ile wynajem lokalu w ulicy odchodzącej od Rynku. Żaden sklep/usługa poza gastronomią nie jest w stanie utrzymać się w tych miejscach. "Galerie" hanlowe to takie to zaspakajaczki potrzeb ludzi bycia w blichtrze, pośród marek, w świetle i nic tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a bo na jednych można parkować, te rozkwitają IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.13, 19:18 a na innych nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Jak to dlaczego? IP: *.play-internet.pl 27.05.13, 19:47 Na Długiej sprzedają suknie ślubne ponieważ ta ulica prowadzi do Urzędu Stanu Cywilnego na Lubelskiej. I tyle. Cukiernie powstają wszędzie wokół Rynku, nie tylko na Szewskiej. A na ulicy Sądowej, Przy Rondzie i innych wokół Sądu są kancelarie notarialne i adwokackie. Ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Jak to dlaczego? 31.05.13, 23:13 Jasne, bo jak się bierze ślub, to się wpada po drodze do sklepu z sukniami, wdziewa kieckę i hajda do USD. Masz jeszcze jakieś takie mądrości na podorędziu? Sklepy z sukniami ślubnymi przy Długiej nie istnieją dlatego, że cudownie tam rozkwitły po uspokojeniu ruchu, tylko wręcz przeciwnie - były tam zawsze, a jest to towar dla nieprzypadkowego odbiorcy. Jak ktoś potrzebuje sukni ślubnej, to po prostu uda się tam, gdzie takowe sprzedają, zasadniczo niezależnie od miejsca i trudności z dotarciem do niego, więc uspokajanie ruchu im specjalnie nie grozi. Natomiast biznesy nastawione na przypadkowego przechodnia raczej tam padają, pragnę nieśmiało zauważyć. Nie podniecałabym się też przesadnie rozwojem Krupniczej, bo w pewnych aspektach jest to rozwój, a w pewnych zwój. Np. całkiem fajne "Prego" zastąpiła tania studencka wyżerka na wagę i obawiam się, że w miarę "uspokajania ruchu", czyli niemożności dojechania w to miejsce przez ludzi dysponujących jakimiś pieniędzmi, zrobi się z tego paśnik dla studenterii i innych wykluczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Najłagodniej rzecz ujmując IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.13, 00:59 "i obawiam się, że w miarę "uspokajania ruchu", czyli niemożności dojechania w to miejsce przez ludzi dysponujących jakimiś pieniędzmi, zrobi się z tego paśnik dla studenterii i innych wykluczonych. " --------------------------------------------------------------------------------- ... najłagodniej - podkreślam - to ma Szanowny Pan dość powierzchowne pojęcie o źródłach sukcesu ulic handlowych. Pragnąłbym przypomnieć, że dwie najdroższe ulice w Polsce to Chmielna i Floriańska. Na obu ruch jest zamknięty. Ale to szczegół. Na wypadek, gdyby Szanowny Pan chciał się dowiedzieć - w miejsce własnych wyobrażeń - czegoś poważniejszego o żelaznych przyczynach sukcesu lub upadku przestrzeni publicznych, to zachęcam (na początek) do odwiedzin na stronce www.pps.org Tak się (całkiem przypadkowo, rzecz jasna) składa, że to właśnie pieszy jest sprawcą biznesowego sukcesu ulic, a nie możliwość podjechania autuniem pod same "dźwi", jak się być może Szanownemu Panu wydaje. Oczywiście co do argumentów o ul. Długiej (wziętych z sufitu) zadanych przez Pańskiego przedmówcę, to pełna zgoda. Co do Krupniczej, to odcięcie przelotu na wysokości Szujskiego i wjazd/przejazd tylko dla mieszkańców sprawiłby, że czynsze na tej ulicy by wzrosły. Czynniki zwiększające tam ruch pieszy raczej się mnożą. Co do "paśnika dla studenterii" to więcej szacunku proszę, bo "studenteria" to najpoważniejszy motor napędowy spłaty wynajmowanych mieszkań. To miliony złotych czynszu w skali miasta i miesiąca. Że o napędzie dla innych biznesów nie wspomnę. Np o takim biznesie jak Uniwersytet Jagielloński - największy pracodawca w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Najłagodniej rzecz ujmując 28.06.13, 13:39 Floriańska jest ulicą zasadniczo wyłącznie dla turystów. Dla mnie, jako mieszkanki Krakowa nie ma tam absolutnie ciekawego niczego - atrakcje turystyczne widziałam wieki temu, a lokale gastronomiczne to typowe pułapki dla turystów, które należy omijać szerokim łukiem. Że droga? Bitcher, please, uwierzę, jak zobaczę tam Pradę, Vuittona i Chanel, a nie Vero Modę i Zebrę. Student, to owszem, klient, ale klient najgorszy - na taniego browca, wódkę za 5 zł, kebaba z Makro, klient na niskiej klasy kawalerkę, w dodatku hałasujący i imprezujący. Jako właścicielka mieszkań do wynajęcia studentom mówię uprzejmie "won". Dobre restauracje z ambicjami, nie pułapki na turystów, nie bazują na przypadkowych przechodniach, ale na wiernych klientach. A wierny klient musi mieć jak dojechać, czasem z daleka, i gdzie zaparkować. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Najłagodniej rzecz ujmując 28.06.13, 20:21 wierny klient, którego nawet na taksówkę w krakowie nie stać? Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Najłagodniej rzecz ujmując 28.06.13, 21:00 Nie po to mam samochód, żeby robić sobie dodatkowy kłopot z dzwonieniem po taksówkę, zastanawianiem się, czy i o której przyjedzie i czy nie pomyli ulic, i czy moja prośba o taksówkę bez zapachu nikotyny zostanie spełniona, i czy panu nie zbierze się na na rozważania "jak pani myśli, czy prawdziwa miłość istnieje?". Oraz, last but not least, nie mam ochoty przepłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Najłagodniej rzecz ujmując 29.06.13, 08:54 czyli jednak istnieje gorszy klient niż student: skąpy babsztyl. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Najłagodniej rzecz ujmując 29.06.13, 13:24 Nie cierpię, jeśli ktoś chce ode mnie wyciągnąć pieniądze tylko dlatego, że je posiadam, jak mawiał Fish - na parkowanie w strefie, na dojazd taksówką, bo paru ubogich kolesi w majtkach z lycry, których nie stać na samochód, sobie tak wymyśliło, że jak oni mają przerąbane, to inni też muszą. Wolę wydać na dobre jedzenie i napiwek dla kelnera. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Najłagodniej rzecz ujmując 29.06.13, 14:39 przy zajazdach dla tirów masz parkowanie za darmo. i na stacjach benzynowych, tam nawet nie musisz dawać napiwków. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Najłagodniej rzecz ujmując 29.06.13, 15:14 O, widzę, że kolega koneser przybytków dla TIR-owców. Podziel się wrażeniami z ulubionych. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Najłagodniej rzecz ujmując 29.06.13, 16:18 tylko nie kolega, ok? mnie stać na taksówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Najłagodniej rzecz ujmując 29.06.13, 23:16 A mnie na kupno samochodu w salonie. Info dla studentów, wykluczonych i zarabiających minimalną krajową na śmieciówce: to kosztuje jakieś 3k x więcej niż wynajęcie taksówki. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Krakowskie ulice. Dlaczego jedna rozkwita, a in... 05.06.13, 03:11 ulica rozkwita, gdy staje się modna. nad tym, jak właściwie działa moda, tęższe od was głowy myślały przez wiele stuleci i nie doszły do sensownych wniosków. może odrobinkę pokory by jakoś spróbować w swoje życie wprowadzić, o czcigodni? Odpowiedz Link Zgłoś